Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Wstrzemięźliwość seksualna nie dla człowieka? Bunt przeciw Amoris Laetitia na Malcie

Kardynał Francesco Coccopalmerio jest wysoko postawionym urzędnikiem kurialnym w Watykanie. Prefekt Papieskiej Rady do spraw Tekstów Prawnych postanowił zabrać głos w sprawie Komunii dla cudzołożników. Wynika z jego wypowiedzi, że potrzeba seksualna stoi nad Boga.



- "Mogą zaistnieć przypadki, gdy bez popadnięcia w nowe grzechy nie będzie możliwe nie tylko rozstanie się, ale także wstrzymanie od utrzymywania relacji płciowych z nowym partnerem". – pisze w książce wydanej w Watykanie kardynał Francesco Coccopalmerio. - Wtedy tym osobom można udzielić sakramentu Eucharystii.

Kardynał wymienia sytuacje nieznajomości danej normy moralnej. Kłopotliwe może okazać się także zrozumienie wartości ją uzasadniających. Możliwa jest także sytuacja, gdy zmiana postępowania wiązałaby się z popadnięciem w inny grzech.  Także "konkretne warunki, które nie pozwalają na odmienne działanie i na podejmowanie decyzji bez nowej winy" oraz "czynniki, ograniczające zdolność decydowania" tłumaczą penitenta.

Sytuacje, które usprawiedliwiają cudzołóstwo to "trudności we wzajemnych relacjach" osób z nielegalnego związku. Zasada mniejszego zła mogłaby – zdaniem hierarchy – obowiązywać w przypadku, gdy nieutrzymywanie kontaktów seksualnych może prowadzić do kolejnych zdrad ze szkodą dla dzieci. "Gdy niektórym osobom brakuje pewnych przejawów intymności i nierzadko zagrożona jest wierność, a także narażone może być dobro dzieci" to sytuacja jest bez wyjścia – przekonuje kardynał w swojej książce. Dlatego też także w tym przypadku osoby pragnące zmienić swą sytuację, a niemogące tego uczynić, z uwagi na niepanowanie nad popędem seksualnym, powinny wedle duchownego dysponować prawem do korzystania z Sakramentów.

Kardynał sugeruje więc, że "jeżeli zobowiązanie do życia jak brat i siostra okazuje się możliwe, nie stwarzając trudności dla relacji danej pary, to obydwie osoby przyjmują je ochoczo". Jeśli natomiast takie zobowiązanie powodowałoby trudności, oboje konkubenci zdają się nie być do tego zdolni, gdyż zachodziłby tu przypadek, o którym jasno mówi punkt 301 adhortacji o "określonych warunkach, które nie pozwalają działać inaczej i podjąć inne decyzje bez nowej winy".

Kościół mógłby zatem dopuścić do pokuty i eucharystii wiernych znajdujących się w sytuacji niekanonicznej, którzy jednak spełnialiby dwa podstawowe warunki: pragną zmienić tę sytuację, nie mogą jednak tego dokonać, ze względu na siłę popędu seksualnego, skutki jego działania w życiu jednostki i skutki zaniechania realizacji seksualnej: zagrożenie niewiernością. Jest oczywiste, że te wspomniane powyżej zasadnicze uwarunkowania winny być uważnie rozpatrzone i autorytatywnie rozeznane przez władze kościelne - przypomniał kard. Coccopalmerio. Wyjaśnił przy tym, że nie jest to żaden subiektywizm, ale chodzi o przestrzeń relacji z kapłanem, a byłby też konieczny lub przynajmniej "bardzo pożyteczny" kontakt z kurią, w której biskup zaproponowałby stosowne doradztwo, a nawet szczególne zezwolenie na takie przypadki dopuszczenia do sakramentów.

W swojej nowej książce opublikowanej przez Libreria Editrice Vaticana Kardynał Francesco Coccopalmerio, prefekt Papieskiej Rady do spraw Tekstów Prawnych sięgnął do stanowiska Polaka na Stolicy Piotrowej: "podmiot, choć dobrze zna normę, może mieć duże trudności w zrozumieniu wartości zawartych w normie moralnej, lub może znaleźć się w określonych warunkach, które nie pozwalają mu działać inaczej i podjąć inne decyzje bez nowej winy". Jan Paweł II nigdzie jednak nie wspominał o Komunii  świętej dla aktywnych seksualnie partnerów nie żyjących w związku sakramentalnym. Wymagał od nich samozaparcia, pokuty za grzechy, "cierpienia dobrowolnie przyjętego w intencji nawrócenia współmałżonka".

Liberalna wykładnia moralności chrześcijańskiej zawarta w instrukcji dla duchowieństwa wywołała sporo zamieszania na Malcie. Dwóch biskupów maltańskich Grech, ordynariusz wyspy Gozo należącej do Malty oraz Charles Jude Scicluna autoryzowało arbitralnie dokument opublikowany w imieniu całego episkopatu. Watykański dziennik "L’Osservatore Romano" wydrukował tekst tego dokumentu z Malty - określonego jako "kryteria stosowania" postanowień kluczowego rozdziału VIII adhortacji apostolskiej na temat rozwiedzionych w nowych związkach.

We wstępie biskupi z Malty napisali: "tak, jak gwiazda poprowadziła Trzech Mędrców na spotkanie z Jezusem, tak adhortacja apostolska Amoris laetitia oświeca nasze rodziny na ich drodze ku Jezusowi". Jak zaznaczyli, odnosi się to również do par i rodzin znajdujących się w złożonej sytuacji, a szczególnie do osób żyjących w separacji i rozwiedzionych, które pozostają w nowych związkach.

Zgodnie z interpretacją pochwaloną prze papieża w liście do biskupów argentyńskich biskupi stwierdzili, że "Jeśli w rezultacie procesu rozeznania, dokonanego z pokorą, dyskrecją i miłością do Kościoła i jego nauczania, w szczerym poszukiwaniu woli Boga i pragnieniu bardziej doskonałej odpowiedzi na nią, osoba w separacji lub rozwiedziona, która żyje w nowym związku, zdoła z sumieniem ukształtowanym i oświeconym uznać i wierzyć w to, że jest w pokoju w Bogiem, nie można zabronić przystąpienia do sakramentu pokuty i pojednania i sakramentu eucharystii".

Na spotkaniu z duchownymi, którzy w ogromnej większości wyrazili niezadowolenie z dokumentu abp Scicluna zaapelował do nich, prosząc o zrozumienie. Mówił, że nie miał wyboru i musiał podpisać instrukcję. Przyznał też, że w sumieniu nie mógł przeciwstawić się woli papieża. Dodał jednak, że popełnił błąd nie konsultując treści przewodnika z duchowieństwem, zanim został on wydany. Stwierdził także, że episkopat Malty chciał być jedną z pierwszych konferencji, która wyda taki przewodnik.

Hierarcha zasugerował wreszcie, że musiał zrezygnować z pełnej wierności nauce, by okazać posłuszeństwo papieżowi.

Jednocześnie arcybiskup zaczął wywierać presję na "niezadowolonych". Jak donosi National Catholic Register arcybiskup Malty, Charles Scicluna, na początku lutego oznajmił klerykom z tego kraju, że jeśli którykolwiek z nich nie zgadza się z papieżem Franciszkiem, to "niech wie gdzie są drzwi" podkreślając, że nie będzie nikogo przymuszał do pozostawania w seminarium.  

Ostre słowa abpa Scicluny są kolejnym głosem w trwającej od stycznia kampanii na rzecz obrony wytycznych dla księży autorstwa maltańskich biskupów. Wskazówki są interpretacją postanowień z kluczowego VIII rozdziału adhortacji apostolskiej Amoris laetitia.

Jak napięta jest sytuacja na Malcie po opublikowaniu instrukcji "przyzwalającej" świadczy dyplomatyczna choroba nuncjusza abp Mario Cassari, który okazał się niezdolny do pracy. Kapłani nie mają do kogo się zwrócić w związku z konfliktem z liberalnymi biskupami.



Wstrzemięźliwość seksualna nie dla człowieka? Bunt przeciw Amoris Laetitia na Malcie | 0 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,681 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń