Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Ordynacja kobiet. Dokument Luterańskiego Kościoła Australii cz. 2

- Chociaż kobiety pracowały z Pawłem w Ewangelii, nigdy nie zostały wyznaczone na starszych – przypomina teolog luterański, Greg Lockwood.



Argument 6 – Reprezentacja Chrystusa


„Adam pierwszy obejmuje całą grzeszną ludzkość, zarówno mężczyzn, jak i kobiety (Rz 5:12, 15). W osobie nowego Adama, Jezusa Chrystusa, Bóg odkupuje i odnawia upadłą ludzkość, tak mężczyzn, jak i kobiety (Rz 5:15-19; 1Kor 15:45-49). Reprezentacja Chrystusa przez kobiety stała się możliwa dzięki ich upodobnieniu się do Niego. Wszyscy ci odkupieni przez Chrystusa są członkami Jego Ciała i przez to zdolni reprezentować Go przed tym Ciałem, skoro zostali ‘słusznie wezwani’ do pełnienia funkcji publicznej” (raport wstępny, s. 4).


Odpowiedź:


1) Pierwsze dwa zdania tego akapitu są poprawne. Jest to jednak znaczne naciągnięcie tego, co powiedział Paweł w Rz 5 i w 1Kor 15 (solidarność całej ludzkości z Adamem w grzechu i ich panowaniu w życiu przez Chrystusa) aż do wniosku: „Dlatego kobieta może reprezentować Chrystusa jako ksiądz”. Rz 5 oraz 1Kor 15, podobnie jak Ga 3:28, nie mówią szczególnie o zagadnieniu ordynacji.


2) To prawda, że księża są reprezentantami Chrystusa („w miejsce Chrystusa poselstwo sprawujemy”, 2Kor 5:20). W świeckim świecie poseł może być mężczyzną lub kobietą. Ale w Kościele, z powodów ostatecznie zakorzenionych w „porządku stworzenia” – przypis 33, Pan określił przez swojego wysłannika, apostoła Pawła, że tylko mężczyźni będą jego pastorami.


Przypis 32: Istnieje tradycja kościelna, która mówi, że Onezym później stał się biskupem! Lecz stało się to po jego uwolnieniu.
Przypis 33: Patrz piąty argument w sprawie „za ordynacją wyłącznie mężczyzn” jak naszkicowano w Raporcie wstępnym, The representation of Christ's headship [Reprezentacja zwierzchnictwa Chrystusa]:


„Ordynacja kobiet przeczy rzeczywistości męskiego zwierzchnictwa w Kościele i rodzinie, która została ustanowiona przez Boga poprzez stworzenie Adama i wcielenia Syna Bożego jako osoby płci męskiej (1Kor11,3, 8, 9; Ef 5,22-24; 1Tym 2,13). Dlatego pociąga ona za sobą nieposłuszeństwo wobec Chrystusa, głowy Kościoła i brak szacunku dla Jego daru porządku w Kościele (1Kor 14,34; 1Tym 2,11)” (raport wstępny, s. 6).


Zauważmy nacisk na „rzeczywistość męskiego zwierzchnictwa w Kościele i rodzinie, która została ustanowiona przez Boga poprzez stworzenie Adama”. Kiedy Jezus i Paweł zapewniają o doradztwie w kwestii właściwego uporządkowania małżeństwa i związku między płciami, cofają się do „porządku stworzenia” rozpoczynającego się w trzech pierwszych rozdziałach Pierwszej Księgi Mojżeszowej. Zatem Jezus, przemawiając przeciwko niedbałemu nastawieniu do rozwodu, mówi: „Od początku tak nie było” i cytuje 1Mojż 1,27 oraz 2,24 (patrz Mt 19,3-9; Mk 10,2-12). A Paweł, twierdząc że kobieta nie powinna pełnić funkcji głowy i nauczyciela rodziny Kościoła w nabożeństwie, utrwala swój nakaz („nie pozwalam zaś kobiecie nauczać...”) w porządku stworzenia i upadku, obecnym w 1Mojż 2.

Str. 17


3) W Starym Testamencie kobiety również zostały odkupione przez wiarę w obiecanego Mesjasza, ale było jasne, że nie mogły wstąpić w stan duchowny.


Argument 7 – Legitymowana konkluzja


„Fakt, że wiele Kościołów luterańskich zaczęło, wbrew tradycji Kościoła, ordynować kobiety w tym stuleciu, nie musi koniecznie sugerować, że Kościół był w błędzie i musi żałować za fałszywe nauki. Oznacza to, że niektórzy luteranie przybyli, by uczyć się z Pisma Świętego możliwych dróg dla życia Kościoła, które nie byłyby kulturowo akceptowalne we wcześniejszych wiekach” (raport wstępny, s. 5).


Odpowiedź:


1) Z „faktu, że wiele luterańskich Kościołów zaczęło ordynować kobiety...” – ten paragraf przewiduje dwa możliwe następstwa:


a) Albo Kościół sprzed zeszłych dziewiętnastu stuleci „był w błędzie i musi pożałować fałszywego nauczania” (następstwo, które raport wstępny waha się nakreślić); albo
b) „Niektórzy luteranie przybyli, by uczyć się z Pisma świętego możliwych dróg dla życia Kościoła, które nie byłyby kulturowo akceptowalne we wcześniejszych wiekach”. Argument ten nie przewiduje trzeciego możliwego następstwa: Te Kościoły luterańskie, które zaczęły ordynować kobiety w tym stuleciu, wbrew tradycji Kościoła (i co ważniejsze, sprzeciwiając się wyraźnemu nakazowi Pańskiemu), są w błędzie i muszą pożałować fałszywego nauczania – przypis 34.


2) Musimy zwrócić się do argumentu, że kultura wcześniejszych okresów, a w szczególności kultura czasów Pawła, była tak bardzo inna od naszej. Jak zauważone zostało wcześniej, zbyt wielką uwagę przywiązywano do luki czy przepaści pomiędzy tym, co nazywano „dwoma horyzontami” – pierwszowiecznym horyzontem kulturowym oraz horyzontem naszych czasów. W ten sposób zakłada się, że musimy dostrzegać wyraźne różnice między tym, „co to
oznaczało” w momencie pisania, a tym „co to oznacza” dziś dla nas, jakby to były dwie całkiem odmienne rzeczy. I co za tym idzie, podczas gdy w czasach Pawła ordynowanie kobiet byłoby szkodliwe dla misji Kościoła, w naszych czasach miało by być dla niej pomocne.

 

oraz 3) „Bo najpierw został stworzony Adam, potem Ewa. I nie Adam został zwiedziony, lecz kobieta, gdy została zwiedziona, popadła w grzech” – 1Tym 2:12-14. Innymi słowy, Adam nie dostępował swojej duchowej odpowiedzialności, ponosząc porażkę w budowaniu swego duchowego zwierzchnictwa, by poprawić swą żonę, gdy ta została zwiedziona. W końcu, gdy Paweł odwołuje się do „zakonu” jako podstawy dla swojego werdyktu w 1Kor 14,34 („niech niewiasty na zgromadzeniach milczą, jak i zakon mówi”), prawie na pewno ma na myśli te same ustępy 1Mojż 2 i 3, które cytuje w Liście do Tymoteusza.


Z drugiej strony, ruchowi ordynacji kobiet niezręcznie jest słuchać jakichkolwiek rozmów na temat oryginalnego porządku stworzenia. Zmierza to raczej w kierunku jednostronnej rozmowy o „nowym stworzeniu” w Chrystusie (2 Kor 5,17). John Reumann, na przykład, pisze o wczesnokościelnej „eschatologicznej świadomości o obecności Ducha jako symbolu Nowej Ery”. Kościół cieszy się przedsmakiem nowego stworzenia w Chrysusie, czy wypełnienia się pierwotnej woli Bożej dla mężczyzn i kobiet w 1Mojż 1 (Ministries Examined [Posługa zbadana], 83, 97). Nigdzie w tym artykule Reumann nie podaje poważnych rozważań na temat 1Mojż 2 i 3.


Niedawno niektórzy z chrześcijańskich fundamentalistów utworzyli nudystyczną kolonię. Pochłonięci podnieceniem stania się, przez chrzest, „nowym stworzeniem” w Chrystusie, wywnioskowali, że grzech pierworodny został za ich sprawą zniszczony, przez co mogli wieść niewinne i wolne od grzechu życie tu na ziemi. Zapomnieli o pewnych ograniczeniach, które dotyczą nawet najbardziej „uduchowionych” chrześcijan tak długo, jak żyją na tym świecie. Ograniczenia te – mężczyzna jako głowa rodziny, kobieta jako jego pomocnik, rola małżeństwa i rodziny w zabezpieczaniu związku między płciami, potrzeba ubierania się jako rezultat popadnięcia w grzech – są wyliczone wszystkie w 1Mojż 2 i 3. Nasze nowe stworzenie w Chrystusie zaczyna wypełniać i naprawiać zamierzenia Boga w pierwotnym stworzeniu. Jest to, w istocie, błogosławiony przedsmak nieba. Jednak wciąż żyjemy w wierze, nie w wejrzeniu (2Kor 5:7). Dopóki jesteśmy tą stroną wieczności, nowe stworzenie omówione w 2Kor 5:17 itd., nie ściera postanowień i efektów pierwotnego stworzenia, i upada.


Przypis 34: Zob. argument 4 z opisu CTICR sprawy „za ordynacją wyłącznie mężczyzn”, Praktyka Kościoła Powszechnego:


„Ordynacja kobiet, za którą opowiadały się niektóre sekty w drugim i trzecim wieku naszej ery, została odrzucona przez biskupów i rady wczesnego Kościoła z biblijnych powodów, tak samo, jak przez ortodoksyjne Kościoły do czasów nowożytnych. Luter i inni Reformatorzy odrzucili ordynację kobiet. Ta jednogłośna nauka powinna być zmieniona jedynie, jeśli byśmy mieli biblijne upoważnienie do ordynowania kobiet” (raport wstępny, s. 5).


str. 18


Prawdą jest, że musimy uporać się z Pismem w sposób niezwykle roztropny. Nie wszystko znajduje się na tym samym poziomie, nie wszystko ma dziś dla nas taki sam autorytet. Na przykład, wiele z praw Starego Testamentu zostało wypełnionych i przez to zastąpionych: prawo obrzędowe zostało spełnione w Chrystusie, naszym wielkim Przewodniku; prawo cywilne zostało zastosowane szczególnie do narodu Izraela (Luter nazwał je żydowskim „prawem saskim”), a dla nas nie ma już zastosowania. Dziesięć Przykazań, z drugiej strony, ciągle jest stosowanych; Jezus i apostołowie stale je potwierdzali. A Nowy Testament jest doskonałym i autorytatywnym komentatorem ST. Konsekwentnie, musimy być bardzo ostrożni, zanim wywnioskujemy, że niektóre nauki NT już nie są stosowane. Oczywiście, nie umywamy sobie już dłużej nóg (J 13). Lecz w każdym razie, zwyczaj ten nie jest przepisany w NT. Jezus zwyczajnie odnosi się do tego, jako „przykładu”, „szablonu” (J 13:15) na to, jak powinniśmy sobie wzajemnie służyć w Chrześcijańskiej miłości. Co jest przykazane, wymagane, to to, żebyśmy się nawzajem miłowali, jakkolwiek miłość ta może być wyrażona w naszej nowoczesnej kulturze35. Podobnie, w 1Kor 11:2-16, Paweł namawia kobiety, by dopasowały się, w swej żeńskiej skromności, do zwyczaju ich czasów poprzez noszenie nakrycia głowy podczas publicznych nabożeństw. W tych dniach był to znak, że były one zamężne, więc też przywiązane i zobowiązane wobec swoich mężów. Zwyczaje mogą się zmieniać, ale podstawa męskiego zwierzchnictwa pod Chrystusem i podporządkowania się kobiet (1Kor 11,3) pozostaje w mocy. Nie mamy wystarczającego autorytetu, by znieść przykazanie, wymóg Boży. Czynienie tego „wymaga nieposłuszeństwa wobec Chrystusa, Głowy Kościoła” - przypis 36.


Oczywiście świat pierwszego wieku różnił się od naszego na wiele sposobów (umywanie nóg, zakrywanie głowy to dopiero dwa przykłady). Jednak znaczenie tych różnic nie powinno być przesadzone. Kultury różnią się między sobą w kwestii zasad ich powierzchownych konfiguracji – stąd fascynacja badaniem innych kultur i języków. Ale im dłużej ktoś zagłębia się w innej kulturze, czy to starożytnej, czy współczesnej, tym bardziej zdaje sobie sprawę, że pod powierzchnią wszystkie ludzkie istnienia są takie same – z tymi samymi żądzami, potrzebami, aspiracjami etc. Mitem jest to, że współcześni mężczyźni i kobiety są zupełnie inni niż ludzie z czasów biblijnych. W głębi duszy wszyscy dzielimy wspólnie człowieczeństwo, które jest dalece ważniejsze od wszystkiego, co pojawia się na powierzchni.


Więc tym samym, Słowo Boże skierowane jest do wszystkich. Z jednego punktu widzenia, tak, są dwa horyzonty; musimy przekopywać świat Biblii, jego historię i języki, jeśli mamy go dokładnie pojąć. Lecz im bardziej współczujący wchodzimy w ten świat, ze „słuchającymi sercami” – przypis 37, tym więcej usłyszymy tego samego Słowa, które było skierowane do ludzi z czasów biblijnych, skierowanego do nas dziś. Z kolei z innego punktu widzenia (co nie zostało prawie w ogóle podkreślone przez współczesnych uczonych), z Boskiej perspektywy tak naprawdę jest tylko jeden horyzont. Prorocy Starego Testamentu uczestniczyli w „Bożej radzie” (Jer 23,22) i mieli możliwość wejrzenia w przeszłość, teraźniejszość i przyszłość z Bożej perspektywy. Ich słowo trwa nadal, podobnie jak deszcz czy śnieg, i osiąga boski cel doprowadzania ludzi do skruchy i wiary. Podobnie, apostołowie oraz ewangeliści NT otrzymali Słowo Jedynego, który widzi i przewiduje całą historię ludzi. Jak zaobserwował H. Wheeler Robinson, ludzie Boga poprzez

Przypis 35: Zob. J 13:34: „Nowe przykazanie daję wam, abyście się wzajemnie miłowali”. Słowo „przykazanie” to po grecku entole. Tego samego słowa Paweł używa w 1Kor 14:37 podtrzymując swój nakaz, by kobiety pozostały milczące w kościołach: „to, co wam piszę, jest przykazaniem (entole) Pańskim”.

Przypis 36: Argument 5) z opisu CTICR sprawy „za ordynacją wyłącznie mężczyzn” (raport wstępny, s. 6).


Przypis 37: Wedle oryginalnego hebrajskiego tekstu 1Krl 3:9, Salomon poprosił Pana, by dał mu „serce rozumne” (zwykle tłumaczone na „serce spostrzegawcze”).


str. 19


pokolenia posiadają „prawną osobowość”38. Dlatego Mojżesz może przemawiać do Izraelitów jakieś 40 lat po wyjściu z Egiptu i Górze Synaj: „Pan, nasz Bóg, zawarł z nami przymierze na Horebie. Nie z ojcami naszymi zawarł Pan to przymierze, lecz z nami, z nami, którzyśmy tu wszyscy dziś przy życiu” (5Mojż 5:2-3). To, co Bóg powiedział do naszych praojców i matek, mówi do nas i „dziś” (Ps 95:7), chyba że istnieją jasne wskazówki, iż jest inaczej. Bóg, w którym „nie ma żadnej odmiany ani nawet chwilowego zaćmienia” (Jak 1:17), Bóg, który jest „wczoraj i dziś, ten sam i na wieki” (Heb 13:8) dał to samo, jasne Słowo wszystkim pokoleniom Jego ludu.


Uwagi końcowe


a) Uwagi na temat roli duszpasterstwa w ogóle


Skoro debatujemy nad ordynacją kobiet, winniśmy wziąć pod uwagę to, że kapłaństwo wszystkich wierzących i pastorat nie są przeciwstawne. Musimy dalej podtrzymywać urząd księdza jako Boży dar dla Kościoła. Biblia naucza:


1) Królewskie kapłaństwo wszystkich wierzących, którzy „rozgłaszali cnoty tego, który was powołał z ciemności do cudownej swojej światłości” (1P 2,9). Składają ofiary z „serca skruszonego i zgnębionego”, chwały i dziękczynienia, nienagannego postępowania i pomocy wzajemnej (Ps 51,17; 50,14, 23; Heb 13,15-16).


2) Posługa duszpasterska ustanowiona przez Chrystusa. Księża nastąpili po apostołach spełniając dane im przykazanie Chrystusa, by paść Jego owieczki, odpuszczać i zachowywać grzechy, oraz sprawować Wieczerzę Pańską (J 21,15-17; 20,21-23; Mt 28,16-20; Łk 22,19). Paweł i Barnaba wskazywali starszych, kształcili mężczyzn będących „dobrymi nauczycielami”, w każdym miejscu nawracali i głosili Ewangelię (Dz 14,23). Ten sam List Piotra, który mówi o kapłaństwie wszystkich wierzących, mówi również do księży, którzy mają paść trzodę Bożą (1P 5,1-4).


b) Uwagi końcowe na temat ordynacji kobiet


Wątki, które poruszyłem w tej odpowiedzi odnoszą się jedynie do biblijnych argumentów za i przeciwko ordynacji kobiet. Uważam, że nikt nie może w żaden sposób udowodnić, iż „ważąc argumenty, biblijne i teologiczne dowody zezwalają na ordynację kobiet”. Pismo jasno rzecze coś zgoła przeciwnego: przykazanie Pańskie zakazuje ordynacji kobiet. Wobec tego jesteśmy związani sumieniem do przestrzegania tego przykazania.


Utrzymuję, że jeśli debata LCA jest ograniczona do „biblijnych i teologicznych dowodów”, rezultat powinien być oczywisty. Te siedem argumentów za ordynacją kobiet nie zostało skonfrontowane ze szczegółową analizą. Co więcej, nie jest to zaskakujące, gdyż pragnienie ordynowania kobiet nie ma tak naprawdę początku w Piśmie Świętym, lecz w socjologii i w duchu czasów. Można odnieść wrażenie, że podjęto starania, by znaleźć biblijny dowód za postawą zasadniczo wywodzącą się z kultury.


Czy będziemy niemniej jednak pouczeni, pomimo braku biblijnych dowodów, by „trwać w wierze, nie cofać się w strachu”?- przypis 39 Argument ten brzmi pobożnie. Który chrześcijanin chce być


Przypis 38: Corporate Personality in Israel [Zbiorowa osobowość w Izraelu] (Facet Books). Wyrażenie „zbiorowa osobowość” może nie być najbardziej trafne. Lepiej byłoby przemówić do zbiorowości, solidarności wszystkich ludzkich istnień „w Adamie” i wszystkich wierzących „w Chrystusie”.
Przypis 39: To psychologiczne podejście odegrało znaczącą rolę w debacie Kościoła Anglii na temat ordynacji kobiet w 1992. W ostatnich dwóch zdaniach mowy końcowej przed głosowaniem, Biskup Guildford rzekł: „Więc prosimy Synod, by wykonał krok naprzód w przyszłość, Bożą przyszłość, pewny, że poprowadzi nas ku prawdzie. Proszę Synod o


str. 20


oskarżony o strach i tchórzostwo, skoro on lub ona powinni trwać w wierze? Wyciągnięty wniosek jest następujący: „Lepiej żebym dołączył do postępowych, niż trzymał z konserwatystami”.


Ale jak takie przestrogi są użyte w Biblii? Wierszem, który najszybciej przychodzi do głowy jest słowo Pańskie do Mojżesza, gdy Egipcjanie ścigali Izraelitów i kiedy napotkali przeszkodę w postaci Morza Czerwonego: „Powiedz synom izraelskim, aby ruszyli” (2 Mojż 14:15). To była w rzeczy samej sytuacja, w której ludzie zostali wezwani do trwania w wierze i nie cofaniu się w strachu. Lecz mieli oni ruszyć na rozkaz samego Słowa Pańskiego. Czyniąc to, pobłogosławił ich i pomógł w przeprawie przez Morze Czerwone. Jest to, wprawdzie, całkowicie odmienna sytuacja, gdy mówi się nam, iż musimy ruszyć nieposłuszni przykazaniu Pańskiemu. W takiej sytuacji powinniśmy raczej zwrócić uwagę na takie teksty, jak Iz 66:2: „[Tak mówi Pan:] Ja patrzę na tego, który jest pokorny i przygnębiony na duchu i który z drżeniem odnosi się do mojego słowa”.


Analogia z sądu może być tutaj trafna. Zanim osobę uzna się za winną, sędzia musi być przekonany ponad wszelką wątpliwość i decyzja musi być jednogłośna. Podobnie, jeśli jest jakakolwiek wątpliwość na zasadność ordynacji kobiet, Kościół musi przestrzegać świadectwa Pisma i powstrzymać się od obalenia pozycji Kościoła utrzymywanej przez 2000 lat. Byłoby tragicznym podjąć decyzję w sprawie tego zagadnienia i podzielić Kościół tylko na podstawie „wagi dowodów” (zakładając, że szala przechyla się właśnie w tę stronę) pominąwszy głosowanie zdecydowane, jasne i pewne tej ustawy” (The Ordination of Women to the Priesthood: The Synod Debate [Ordynacja kobiet do stanu duchownego: debata podczas synodu], s. 76).


str. 21


Aneks A


11 listopada 1992 roku około godziny 16:30 Kościół Anglii przyjął ordynację kobiet do stanu duchownego. Głosowano większością ponad dwóch trzecich w każdym z trzech domów soboru (biskupów, kleru, laikatu). Wcześniej tego dnia wygłaszano mowy za i przeciw temu ustawodawstwu. Z ludzi, którzy wypowiadali się przeciwko, najbardziej elokwentną osobą była Pani Sara Low. Jej przemowę można by opisać jako okrzyk serca, bądź w terminologii C. S. Lewisa, beczenie owieczki starającej się, by jej pasterz ją usłyszał. Sądzę, że jest ona zdolną rzeczniczką cichej większości luterańskich kobiet Australii.


„Mając dwadzieścia parę lat nawróciłam się dla Jezusa Chrystusa i wstąpiłam do Kościoła Anglii. Mój pierwszy ksiądz proboszcz, teraz biskup na tych ławach, powiedział mi, że Kościół Anglii oparty jest na Piśmie Świętym, świętej tradycji i ludzkim rozumie. To ustawodawstwo niezmiernie poważnie mnie zatroskało pod wszystkimi trzema względami.


Jedną z rzeczy, jakich się nauczyłam, odkąd jestem chrześcijanką jest to, że jeśli jesteśmy wierni ukazanej prawdzie to obietnice Nowego Testamentu są spełnione. Kościoły, które w to wierzą i tak czynią są, wiem to z mego doświadczenia, tymi pobłogosławionymi.


Jak wielu z tych tutaj, przysłuchiwałam się tej debacie niemal dwadzieścia lat. Słuchałam bardzo uważnie pierwszych argumentów o kulturowym uwarunkowaniu Jezusa i twierdzeń, iż Jezus nie mógł pozwolić sobie na mianowanie kobiet. Jeśli kulturowe uwarunkowanie było decydujące dla Jezusa to w ten sposób cała Jego nauka i wszystkie czyny są obarczone wpływem tamtych czasów. Nie ma w takim wypadku mowy o wiecznym Synu Bożym. Jezus Chrystus jest inny dziś od tego, jaki był wczoraj i jutro też będzie inny. Słuchałam argumentów, iż wczesny Kościół był równie niezdolny dokonać tej zmiany, jednak jest wręcz przeciwnie: co mogłoby stworzyć większy przyczółek dla pogańskiego świata, niż wprowadzenie żeńskich księży, z którymi poganie byli już zaznajomieni? Słuchałam argumentów na temat św. Pawła, gdzie klasyczny cytat [Ga 3:28] został wyrwany z kontekstu, nabierając znaczenia, jakiego żadne poprzednie pokolenie wierzących mu nie nadało. Byłam również świadkiem użycia tegoż cytatu do zaprzeczenia jasnej nauki na temat zwierzchnictwa w pozostałych listach św. Pawła. Słuchałam, jak dzielono doktrynę stworzenia na większe i mniejsze prawdy tak, aby zmniejszyć wartość komplementarności mężczyzn i kobiet do banalnej wzajemnej wymienialności. Słuchałam cierpliwie mowy pobożnej, rozważnej większości, gdy z pewnością nasz problem polegał na tym, że mniejszość jest także pobożna i rozważna.


Nie jest łatwo mówić takie rzeczy, lecz muszą zostać powiedziane, ponieważ jeśli Synod obali dziś autorytet Biblii, na nic zda się późniejsze powracanie z nadzieją na restytuowanie go przy innych zagadnieniach. Dla Kościoła autyrotet Pisma i przykład Jezusa zawsze były decydujące. Nie wierzę, że ten Dom ma moc ich obalenia.


Moją drugą obawą jest samo ustawodawstwo. Co z tymi, którzy mają odmienne zdanie? Czyż nie wydaje się dziwnym nazywać ‘innowiercami’ tych, którzy dokładnie wierzą w to, w co Kościół zawsze wierzył? Biskupi i arcybiskupi mogą dawać ustne zapewnienia, że nie będzie żadnych prześladowań przeciw takim księżom i ludziom świeckim, ale z wielkim smutkiem przychodzi mi mówić biskupom, że nie spotkałam ani jednego przeciwnika tej miary, który im wierzy. Powody są proste. Po pierwsze, żadne ustne zapewnienie nie może zanegować faktu, że stanowi się prawo dla dwóch klas chrześcijan. Jakiekolwiek istniejące dobre intencje zmarnieją w obliczu prawa i praktyk, jak to miało miejsce w pozostałych regionach. Po drugie, w wielu diecezjach duch tej ustawy trwał już parę lat. Ortodoksyjny kler jest wyłączony ze spotkań i sprawia się, że ordoksyjny laikat czuje się wyłączony przez zapał oficjalnej aprobaty, jak gdyby cierpieli na skutek jakiejś wstydliwej ułomności. Sama wystarcząco często doświadczałam tego w tych korytarzach.


Jednak jeśli ludzka nieuczciwość tej ustawy – która popycha starszych mężczyzn ku emeryturze i skazuje innych, by służyli już zawsze tym władzom, których główną kompetencją jest kompromis – jest haniebna, to jest to nic przy jej teologicznej arogancji i bluźnierstwie. Ustawa ta wyraźnie instruuje Pana Boga Wszechmogącego, kogo ma On wynieść na pozycję prowadzącego


str. 22


Kościół. Duchowi Świętemu powie się ‘Możesz wybrać kogokolwiek tylko chcesz, o ile będzie to ktoś z nas’. Kościół, który neguje władzę Boga, nie jest Kościołem. Owoce tej debaty nie są owocami Ducha Świętego.


Co z przyszłością? Jeśli obudzisz się rano zagłosowawszy na tak, będziesz wiedział, że zagłosowałeś za nieodwracalnie podzielonym Kościołem, dla którego ukazana prawda Boga nie jest już miarodajna. Jeśli zagłosowałeś na nie, zbudzisz się do łez i uzdrawiającego kapłaństwa, lecz przede wszystkim do możliwości zaistnienia odnowionego Kościoła Nowotestamentowego, gdyż każdy z nas mógł być wtedy zgodny w popieraniu, szkoleniu i finansowaniu księdza, diakona, nauczyciela, proroka, uzdrowiciela, administratora, kierownika duchowego – wszystkich obiecanych przez Ducha Świętego.
Nalegam, by Synod głosował za autorytetem Słowa Bożego, za jednością Kościoła Chrystusowego i przeciwko tej zgubnej ustawie – przypis 40.”

Przypis 40: The Ordination of Women to the Priesthood: The Synod Debate [Ordynacja kobiet do stanu duchownego: debata podczas synodu], (Church House Publishing, 1993), s. 42-43.

Str. 23


Aneks B


Argumenty za i przeciw ordynacji kobiet, wzięte z tekstu „Ordynacja Kobiet: Otwarta odpowiedź na raport wstępny Komisji ds. Teologii i Relacji Międzykościelnych” (s. 3-6).


A. Argumenty za ordynacją kobiet były następujące:


1) Znaczenie tekstów kluczowych


Te dwa teksty... są wieloznaczne i otwarte na różnorakie interpretacje. Na przykład w 1Kor 14:34 nie jest jasne, jakiego rodzaju ‘ciszy’ Paweł nakazuje kobietom przestrzegać, skoro kobiety modlą się i prorokują (11,5, 13). Następnie, nie jest jasne, do czego odnosi się ‘przykazanie Pańskie’ (14,37), np. do milczenia kobiet czy też konieczności porządku w nabożeństwie.


W 1Tym 2 Paweł zwraca się do kobiet, by przyjęły cichą postawę, która raczej uczy niż szuka nauczania. Lecz jest niejasnym, dla kogo lub o co chodzi z ‘całym poddaniem się’ (w. 11), bądź co oznacza ‘nie pozwalam ani też przewodzić nad mężem” (w. 12).


W obu tekstach nie jest całkowicie pewne, czy Paweł mówi o kobietach w ogóle czy o żonach w szczególności. Wreszcie nie ma wyraźnej wskazówki, że te przykazania są wiążące dla kościoła poza ich pierwotnym kontekstem.


2) Imperatyw misji


Apostolski zakaz wypowiadania się kobiet w zgromadzeniu podczas nabożeństwa (1Kor 14,33, 34; 1Tym 2,11, 12) opiera się na trosce o misję Kościoła do rozprzestrzeniania Ewangelii. Kobiety zadające pytania, debatujące nad sprawami w Kościele (1Kor 14,35), czy też zachowujące się w sposób władczy stanowiłyby obrazę szczególnie dla głównie żydowskich nawróconych bądź potencjalnych nawróconych. Troską Pawła nie jest tu męski porządek stanu duchownego, lecz uporządkowanie w przeciwieństwie do nieporządku, tak by nie dopuścić do złej reputacji Kościoła (patrz 1Kor 14, 33, 35, 40).


3) Role odgrywane przez kobiety we wczesnym Kościele


Kobiety pracowały wraz z Pawłem ‘w Ewangelii’ (Fil 4,3); Pryscylla uczyła Apollosa (Dz 18,26); kobiety modliły się i prorokowały w czasie nabożeństwa (1Kor 11,5, 10; zob. też Dz 2,17); Feba nazwana jest ‘diakonisą’ i ‘patronką’ kościoła w Kenchreach (Rz 16,1, 2). To, że Paweł pozwala kobiecie się uczyć (1Tym 2,11) już jest rewolucyjnym krokiem oddalającym od żydowskiej praktyki, gdyż implikuje to, iż mogą one również nauczać. Dlatego spornym jest, czy 1Tym 2,12 (nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani wynosić się nad męża) winien być czytany jako zasada bez zastrzeżeń.


4) Równość mężczyzn i kobiet w Chrystusie


Chrzcielna formuła Galacjan 3:28 - przypis 41 - (por. 1Kor 12,13; Kol 3,11) daje kobietom pozycję w Kościele nieznaną we współczesnym judaizmie. Nowe stworzenie w Chrystusie (2Kor 5,17) potwierdza równą pozycję kobiet i mężczyzn przed Bogiem (zob. 1Mojż 1,26-28). Tak więc w małżeństwie mężowie i żony powinni się dopełniać (1Kor 7,4) i być sobie nawzajem poddani


Przypis 41: W Ga 3:28 jest napisane: „Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie” (dodano kursywę).


str. 24


z miłości (Ef 5,21). W obrębie duszpasterstwa Kościoła ordynacja kobiet jest odpowiednim zastosowaniem zasady równości.


5) Inkluzywizm Ewangelii


Inkluzywizm Ewangelii powinien również mieć swój wyraz wśród stanu duchownego. Inkluzywizm ten, który obejmował Żydów i pogan, niewolników i wolnych, mężczyzn i kobiety, miał namacalny wyraz we wczesnym Kościele (Ef 2,11-22; Flm 16). Doskonale wpasowuje się w urząd publiczny, w którego skład wchodzą także kobiety.


6) Reprezentacja w Chrystusie


Adam pierwszy obejmuje całą grzeszną ludzkość, zarówno mężczyzn, jak i kobiety (Rz 5:12, 15). W osobie nowego Adama, Jezusa Chrystusa, Bóg odkupuje i odnawia upadłą ludzkość, tak mężczyzn, jak i kobiety (Rz 5,15-19; 1Kor 15,45-49). Reprezentacja Chrystusa przez kobiety stała się możliwa dzięki ich upodobnieniu się do Niego. Wszyscy ci odkupieni przez Chrystusa są członkami Jego Ciała i przez to zdolni reprezentować Go przed tym Ciałem, skoro zostali ‘słusznie wezwani’ do pełnienia funkcji publicznej


7) Legitymowana konkluzja.


Fakt, że wiele kościołów luterańskich zaczęło, wbrew tradycji Kościoła, ordynować kobiety w tym stuleciu, nie musi koniecznie sugerować, że Kościół był w błędzie i musi żałować za fałszywe nauki. Oznacza to, że niektórzy luteranie przybyli, by uczyć się z Pisma Świętego możliwych dróg dla życia Kościoła, które nie byłyby kulturowo akceptowalne we wcześniejszych wiekach


B. Argumenty za ordynacją wyłącznie mężczyzn były następujące:


1) Przykazanie Pańskie:


1Kor 14,33b oraz 1Tym 2,11-14 są podstawowymi tekstami przeciwko ordynacji kobiet, ponieważ mówią o przewodnictwie mężczyzn w publicznym nabożeństwie. Te ustępy wyraźnie stwierdzają, że Bóg nie pozwala kobietom prawić kazań, ani nauczać w służbie duszpasterskiej. To utrzymuje się w mocy nawet, jeśli można by wykazać, że znaczenie poszczególnych słów i zdań jest niepewne. Zakaz mówienia nie jest żądaniem absolutnego milczenia, lecz powstrzymuje kobiety od kazania i nauczania w publicznym nabożeństwie. Dlatego kościół nie ma władzy, by ordynować kobiety. Apostoł Paweł twierdzi, że zakaz ten jest przykazaniem Pańskim, które stosuje się we wszystkich kościołach (1Kor 14,33b, 37; zob. też 1Tym 3,15) i ostrzega, że ci, którzy go zlekceważą, nie będą uznani przez Boga w Jego Kościele (1Kor 14,38).


2) Znaczenie Galacjan 3,28


Nie powinno się używać Ga 3:28 do poparcia ordynacji kobiet, ponieważ ten fragment nie tyczy się doktryny funkcji publicznej. Mówi on raczej, że zarówno mężczyźni, jak i kobiety mają ten sam status przed Bogiem Ojcem jako Jego przybrane dzieci i że mają taki sam dostęp do Bożej łaski przez chrzest. Ich równość przed Bogiem nie wpływa na ich odrębność czy powołanie jako mężczyzn i kobiet wraz z ich płciowością oraz dopełniającymi się rolami w małżeństwie, rodzinie i w Kościele. Ich seksualność nie jest obalana czy lekceważona, lecz uświęcona, by służyć zgodnie z ich rolami w rodzinie i kościele.


3) Praktyka Jezusa i apostołów


str. 25


Wykluczenie kobiet z funkcji publicznej potwierdzone jest przez wcześniejsze wyznaczenie przez Jezusa wyłącznie męskich apostołów (Mt 10,24; Mk 3,14-19; Łk 6,12-16) i powierzenie im sprawowania Wieczerzy Pańskiej (Łk 22,14-30). Podobnie jest w przypadku praktyki apostołów w wyznaczeniu mężczyzny jako zastępcy Judasza (Dz 1,21) oraz wyłącznie mężczyzn na księży zgromadzeń, które założyli (2 Tym 2,12; zob. też 1 Tym 3,2; Tyt 1,5). Chociaż kobiety pracowały z Pawłem w Ewangelii, nigdy nie zostały wyznaczone na starszych.


4) Praktyka Kościoła Powszechnego


Ordynacja kobiet, za którą opowiadały się niektóre sekty w drugim i trzecim wieku naszej ery, została odrzucona przez biskupów i rady wczesnego Kościoła z biblijnych powodów, tak samo, jak przez ortodoksyjne kościoły do czasów nowożytnych. Luter i inni Reformatorzy odrzucili ordynację kobiet. Ta jednogłośna nauka powinna być zmieniona jedynie, jeśli byśmy mieli biblijne upoważnienie do ordynowania kobiet.


5) Reprezentacja zwierzchnictwa Chrystusa


Ordynacja kobiet przeczy rzeczywistości męskiego zwierzchnictwa w Kościele i rodzinie, która została ustanowiona przez Boga poprzez stworzenie Adama i wcielenie Syna Bożego jako osoby płci męskiej (1Kor11,3.8.9; Ef 5,22-24; 1Tym 2,13). Dlatego pociąga ona za sobą nieposłuszeństwo wobec Chrystusa, Głowy Kościoła i brak szacunku dla Jego daru ładu w Kościele (1Kor 14,34; 1Tym 2,11).


6) Księża jako ojcowie duchowni


Jezus wybrał mężczyzn, by reprezentować zarówno Jego, jak i Ojca Niebieskiego w posłudze słowa i sakramentu (J 20,21-23). Księża bowiem mówią nie tylko za Chrystusa, lecz głoszą również słowo Boga Ojca (Łk 10,16; zob. też Mt 10,40; J 13,20), dlatego muszą to być mężczyźni, aby mogli oni służyć jako ojcowie duchowi dla Bożej rodziny (1Kor 4,14, 15).


Bibliografia
P. Brunner, The Ministry and the Ministry of Women [Kapłaństwo a kapłaństwo kobiet], Concordia, Saint Louis, 1971
B. Giertz, "Twenty-Three Theses on the Holy Scriptures, The Woman, and The Office of the Ministry" [„Dwadzieścia trzy tezy na temat Pisma Świętego, kobiet i posługi kapłańskiej”], The Springfielder 33/4, 10-22 (Bo Giertz, Biskup Luterańskiego Kościoła Szwecji, jest autorem The Hammer of God [Młota Bożego])
M. Harper, Equal and Different. Male and Female in Church and Society [Równi i różni. Mężczyzna i kobieta w kościele i społeczeństwie], Hodder & Stoughton, Londyn, 1994 (popularna książka w miękkiej oprawie)
J. Kleinig, "Scripture and the Exclusion of Women from the Pastorate (I)" [„Pismo i wykluczenie kobiet z urzędu pastora (I)], Lutheran Theological Journal [Luterańskie czasopismo teologiczne], sierpień 1995, 74-81
J. Kleinig, "Scripture and the Exclusion of Women from the Pastorate (II)" [„Pismo i wykluczenie kobiet z urzędu pastora (II)], Lutheran Theological Journal [Luterańskie czasopismo teologiczne], grudzień 1995, 123-29
G. Knight III, Commentary on the Pastoral Epistles [Komentarz na temat listów pasterskich], Eerdmans, Grand Rapids, 1992, 138-49
F. Leske, The Pastoral Letters [Listy pasterskie], Lutheran Publishing House, Adelajda, 1986, 53-57


str. 26


C.S. Lewis, Fernseed and Elephants and Other Essays on Christianity [Ziarno paproci, słonie i inne eseje na temat chrześcijaństwa] (Glasgow: Collins, 1975)*
C.S. Lewis, 'Priestesses in the Church?' [‘Kapłanki w kościele?’], God in the Dock. Essays on Theology and Ethics [Bóg na ławie oskarżonych. Eseje na temat teologii i etyki]; pod red.: W. Hooper; Eerdmans, Grand Rapids, 1970, 234-239.


* Ludziom świeckim i księżom, którzy się zniechęcili i myślą „jeśli nasi przywódcy i teolodzy nie mogą zdecydować w tej sprawie, jakże my możemy?” polecam serdecznie przeczytać esej "Fernseed and Elephants" [„Ziarno paproci i słonie”] w tym zbiorze esejów Lewisa. W podobnym tonie do C.S. Lewisa, Marcin Luter pisze, że Chrystus daje moc osądzania nauk nie tylko „biskupom, uczonym i radom”, lecz także „każdemu i wszystkim spośród chrześcijan” ("That A Christian Assembly Or Congregation Has The Right And Power To Judge All Teaching And To Call, Appoint, And Dismiss Teachers, Established And Proven By Scripture" [„O tym, że chrześcijański zbór lub zgromadzenie ma prawo i moc osądzania wszelkich nauk i do powoływania, wyznaczania oraz odwoływania nauczycieli, ustanowione i udowodnione przez Pismo”], Luther's Works, vol. 39, s. 305-314)

 

 

https://www.alc.edu.au/about/alc-s-staff/show/greg-lockwood

http://www.luteranie.konfesyjni.pl/index.php/kosciol/ordynacja-kobiet/27-dokument-luteranskiego-kosciola-australii

 



Ordynacja kobiet. Dokument Luterańskiego Kościoła Australii cz. 2 | 0 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,705 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń