Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Urząd, mężczyzna i kobieta w Nowym Testamencie. Bertil Gärtner

W rzeczywistości łatwo zauważyć, że urząd oraz podział urzędu w odniesieniu do mężczyzny i kobiety umieszczony jest w szerszym kontekście, z którego nie można wyrwać tych kwestii bez zrobienia z tegoż urzędu czegoś innego niż to, co znajduje się w Nowym Testamencie.

 



SZERSZY KONTEKST DOKTRYNALNY

 

Czy Nowy Testament zawiera bezpośrednie nauczanie na temat relacji między mężczyzną i kobietą, a urzędem służby? Odpowiedź na to pytanie brzmi jednoznacznie: tak. W rzeczywistości łatwo zauważyć, że urząd oraz podział urzędu w odniesieniu do mężczyzny i kobiety umieszczony jest w szerszym kontekście, z którego nie można wyrwać tych kwestii bez zrobienia z tegoż urzędu czegoś innego niż to, co znajduje się w Nowym Testamencie. Jeśli uważamy, że to, co mówi apostoł (np. w 1 Kor. 14:34 i 1 Tym. 2:12) to tylko nieformalne zalecenia zmierzające do usunięcia pewnych nieprawidłowości, a nie kierunek zewnętrznego porządku, to Nowy Testament nie zawiera żadnego nauczania dotyczącego urzędu i kobiet. Jednak taki pogląd nie jest spójny z materiałem, jaki prezentuje Paweł. Z tego, co utrzymuje apostoł, jasne jest, że nie stara się on rozwiązać jakiegoś przypadkowego konfliktu, ale przekazuje normatywne nauczanie na temat problemu i że on sam uważa, że jest to zagadnienie doktrynalne.

 

Przyjrzyjmy się budowie 1 Listu do Koryntian. Apostoł zajmuje się tutaj wieloma kwestiami, które zostały mu przedstawione przez zgromadzenie. Omawia zagadnienia małżeństwa, niemoralności, mięsa ofiarowywanego bożkom, niewłaściwe postawy podczas wspólnych posiłków, podstawowe zagadnienia oddawania czci Bogu, itd. Żadne z tych pytań nie jest rozpatrywane przez apostoła jako nieistotny szczegół; Paweł umieszcza je raczej w szerszym kontekście: w relacji do stworzenia, relacji do życia chrześcijańskiego w świecie, połączenia między problemem, a definitywnością życia w Panu. By zademonstrować, jak ważne jest to, by ujrzeć wszystkie te kwestie w odpowiednim kontekście, należy rozważyć rozdział 8. Sprawa wydaje się być banalna: Czy chrześcijanie w Koryncie mogą jeść mięso, które jest sprzedawane na rynku, nie pytając, skąd ono pochodzi? Apostoł nie wskazuje-li tylko na zasadę "ewangelicznej wolności", ani nie pisze, że jest sprawą oczywistą, że chrześcijanin może robić, co mu się podoba w tej materii, ale analizuje to pytanie w szerszym kontekście. Strach przed skażeniem przez mięso oferowane bałwanom rozważany jest w świetle doktryny Boga jedynego, co wyklucza możliwość istnienia innych bogów (w. 4). W nauczaniu pawłowym wolność wypływa z centrum chrześcijańskiej doktryny. Ale problem pozostaje nadal nie rozwiązany. Ma on inną stronę, która jest równie ważna. "Słaby" w sumieniu może zostać poszkodowany przez wolność innej osoby. Byłoby to zatem grzechem wobec współchrześcijanina, za którego umarł Chrystus. Ale jeśli inny chrześcijanin cierpi (perspektywa pogłębia się jeszcze bardziej), to jest to nie tylko grzech przeciwko niemu, ale również grzech niszczący ciało Chrystusa: "W ten sposób grzesząc przeciwko swoim braciom i raniąc ich sumienia, grzeszycie przeciwko Chrystusowi" (w. 12). Prawdziwa miłość do Chrystusa nakłada pewne wymagania na tego, który ma "silne" sumienie; ta perspektywa jest tak ważna, że apostoł podsumowuje tę sekcję w następujący sposób: "I dlatego, jeśli jedzenie gorszy mojego brata, nie będę jeść mięsa na wieki, bo nie chcę być przyczyną upadku mojego brata" (w. 13).

 

W ten sposób został rozwiązany problem, który powstał w Koryncie. Umieszczony w kontekście doktryny chrześcijańskiej, uzyskał on właściwe wyjaśnienie i rozwiązanie, które Apostoł uważa za w pełni normatywne.

 

W kwestii kobiety i urzędu, problemu, który naprawdę występuje w Nowym Testamencie, i który jest rozpatrywany, ważne jest, by dowiedzieć się, w jaki sposób zostaje on rozstrzygnięty, jakie przywołuje się argumenty oraz poznać kontekst, w którym umieszczone jest to zagadnienie. Poszczególne teksty nie powinny być analizowane w oderwaniu, by w ten sposób wyrabiać sobie na ich podstawie opinię; raczej problem należy rozpatrywać głębiej i w pełni go naświetlić tak, by można było zobaczyć kontekst, w którym znajdują się poszczególne fragmenty.

 

 JEZUS I KOBIETA: WYBÓR APOSTOŁÓW

 

Obraz relacji Jezusa do kobiet w Ewangeliach można uznać za rewolucyjny, w porównaniu zarówno do realiów żydowskich, jak i greckich. Jezus sprzeciwia się ograniczaniu kobiet w kwestiach wiary i życia religijnego. Nadaje im takie same prawa, jak mężczyznom i stawia im takie same wymagania. Podkreślona jest równość. Jezus uwalnia kobietę od bycia kimś mniejszym lub gorszym. W swoim głoszeniu królestwa nie stawia żadnych ograniczeń jego uczestnikom. Jedynym ograniczeniem w Jego działalności jest skupienie się na głoszeniu ewangelii ludowi Izraela. Ale znosi on i to ograniczenie, gdy Izrael nie przyjmuje Ewangelii, a przez to królestwo zostaje otwarte dla wszystkich, bez względu na płeć, rasę czy narodowość. Ten punkt widzenia przewija się przez cały Nowy Testament. Sposób, w jaki Jezus spotyka się swobodnie z kobietami wykracza poza żydowskie zasady. Często historie pokazują, że Jezus nie podziela punktu widzenia jemu współczesnych, nie traktuje kobietę, jako stworzenie niższe, ani nie stosuje się do zasad przyzwoitości wynikających z tego punktu widzenia. Jezus dochodzi do tego stanowiska z powodu nowego, szokującego przesłania. Uczniowie są zaskoczeni naturalną relacją, którą nawiązuje z Samarytanką w Jana 4:27, ale żaden z nich tego nie komentuje, ponieważ, jako Mesjasz, łamie on ludzkie zasady i w sposób suwerenny tworzy je na nowo. Grzeszna kobieta w domu Szymona zostaje przyjęta przez Jezusa i postawiona, nawet przed faryzeuszami, jako przykład do naśladowania (Łukasza 7:36-50). Ważne jest, by zastanowić się nad wyborem apostołów przez Jezusa. Do służby tej wyznacza mężczyzn. Celem wyboru apostołów nie było tylko wyznaczenie posłańców w konkretnej sytuacji, która wymagała ich wyboru (jak w przypadku rozesłania uczniów w Mat. 10 lub Łk. 10); wtedy czymś naturalnym byłoby wysłać mężczyzn, a nie kobiety. Zamiast tego, Jezus wyznacza apostołów jako przywódców nowego ludu Bożego (kościoła), który ma się składać z wszystkich narodów. Nadzwyczajne znaczenie roli urzędu apostoła rozwija się, między innymi, od słów Jezusa o Kościele i apostolstwie u Mateusza 16:18. Podobnie dzieje się w przypadku Nakazu Misyjnego, gdzie zadanie nie dotyczy pracy ograniczonej w czasie i przestrzeni, ale misji globalnej: uczynienia wszystkich narodów uczniami Pana. Zadanie apostoła można w pełni zrozumieć, gdy Chrystus zakończył swoje dzieło zbawienia i "został zabrany do nieba". Ustanawiając służbę apostolską, Jezus musiał mieć na myśli urząd, który z konieczności będzie stanowić element fenomenu Kościoła w świecie. (To, że Jezus naprawdę oczekiwał, że upłynie pewien czas pomiędzy Jego śmiercią, a paruzją  stało się jasne na podstawie ostatnich badań: świadczą o tym ustanowienie urzędu służby, chrztu i Eucharystii oraz przekazanie Nakazu Misyjnego). Przekonamy się, że Jezus miał cel w ograniczaniu tego urzędu do mężczyzn na podstawie roli, jaką urząd ten pełnił w pewnych ważnych kontekstach, w jaki sposób się rozwijał i dzielił na różne funkcje w okresie funkcjonowania Kościoła czasów Nowego Testamentu.

 

Przykładowo, mimo tego, że najbardziej cenione kobiety (takie jak matka Jezusa), stanowiące część najbliższego kręgu uczniów, były obecne w Jerozolimie podczas święta Paschy, do udziału w Ostatniej Wieczerzy zostali zaproszeni sami tylko apostołowie. Tego wieczoru zjadano posiłek paschalny. Od niepamiętnych czasów w tego typu wspólnej wieczerzy brały również udział kobiety i dzieci. Jednak tym razem Jezus łamie tę tradycję i zgromadza wokół siebie tylko wybranych dwunastu. Wiemy z tradycji Ewangelii, że w całym życiu Jezusa nie było tego typu restrykcji przy posiłkach. To swoiste ograniczenie podczas Ostatniej Wieczerzy, musi mieć zatem bardzo szczególne znaczenie, a mianowicie: to apostołowie otrzymają dostęp do tajemnicy Eucharystii i to oni będą sprawować ją na nowo w zgromadzeniu po Jego śmierci. Tak, jak apostołowie zostali uczynieni emisariuszami nauki Chrystusa oraz nauki o Chrystusie i otrzymali wezwanie, by ją głosić, tak zmartwychwzbudzony Chrystus przekazuje im  ich trzy dodatkowe powołania: Eucharystia, Chrzest oraz władza Kluczy. Należy zwrócić uwagę, że doktryna, Eucharystia, Chrzest i władza Kluczy umieszczone są w relacji z apostołami, przywódcami Bożego ludu. W tekstach, które dotyczą czasu od Wielkiej Nocy i wniebowstąpienia, kwestie te mają również kluczowe znaczenie w nauczaniu Zmartwychwstałego dla apostołów: wezwanie do głoszenia (Mat. 28:16nn); Chrzest (Mat. 28. 16nn, por. Marka 16:15nn); Eucharystia Jan 21:12nn, por. Marka 16:14, Łk 24:30); władza Kluczy (Jana 20:21nn.); doktryna (Łukasza 24:44nn.).

 

Widać wyraźnie, że w pierwszym Kościele funkcjonowała tradycja uznająca, że to Jezus ustanowił urząd i przekazał dotyczące go zalecenia. Przytoczmy następujący fragment z 1 Klemensa (ok. 90 AD):

 

„….Nasi Apostołowie wiedzieli przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, że wynikną spory o urząd biskupów. W związku z tym, otrzymawszy pełne, wcześniejsze wskazówki, wyznaczyli wspominane osoby, a następnie zapewnili kontynuację: jeśliby ci zasnęli, inni godni zaufania mężowie mogliby ich zastąpić w ich posługiwaniu….” (44:1nn).

 

 Według Klemensa, apostołowie otrzymali z wyprzedzeniem zasady funkcjonowania urzędu służby. Trudno byłoby sobie wyobrazić, że urząd ten został w całości wymyślony.

 

KONCEPCJA JEZUSA DOTYCZĄCA MAŁŻEŃSTWA I STWORZENIA

 

Już u Jezusa odnaleźć można zasadę mającą bezpośredni wpływ na relacje między mężczyzną, kobietą, a urzędem. W Ewangelii Mateusza 19:3nn. Jezus omawia z faryzeuszami kwestię małżeństwa, w dyskusji tej ważne jest, by zwrócić uwagę na to, że Jezus wyszczególnia trzy okresy czasu. Najpierw opowiada o tym, jak było "na początku", podczas stworzenia, jak dana rzecz została stworzona przez Boga. "Na początku Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę...". Upadek w grzech spowodował jednak zakłócenie Bożego stworzenia, a Prawo Mojżeszowe zakłada istnienie takiego zakłócenia: "Przez wzgląd na zatwardziałość serc ich" dopuszczono łatwe rozwody, ale "nie tak było od początku." Do tych dwóch okresów zostaje dodany trzeci, czas królestwa niebieskiego, który już zaczyna manifestować się wokół Jezusa. Dla tego, kto wstępuje do królestwa niebios i tam mieszka to, co teraz objawia Mesjasz jest naprawdę istotne, kiedy ten wskazuje na porządek i sens stworzenia ("Ale ja wam powiadam ..."). Powierzchowne postrzeganie małżeństwa nie zgadza się z jednością w małżeństwie, celem zamierzonym podczas stworzenia, mówi Jezus. Ale w królestwie Boga istnieje możliwość oraz moc, by osiągnąć Boży zamiar w stworzeniu w tej sprawie. Zasada ta, sugerująca, że po raz pierwszy od upadku w grzech można znowu realizować porządek stworzenia, leży również u podstaw nauczania apostoła Pawła na temat relacji Kościoła do stworzenia w 1 Liście do Koryntian. 

 

CHRZEŚCIJANIN JEST NOWYM STWORZENIEM

 

To, że Kościół otrzymał w Chrystusie objawienie na temat mężczyzny i kobiety w porządku stworzenia można wywnioskować na podstawie tekstów, w których Apostoł Paweł opisuje sposób, w jaki powinien funkcjonować Kościół. Podstawowa zasada jest następująca: chrześcijanin, choć zamieszkuje w upadłym świecie, w dokładnie określonym środowisku, w pewnej koncepcji społeczeństwa, jest również "nowym stworzeniem", prowadzącym swoje życie według zasad regulujących życie w Chrystusie, w Kościele, w którym należy realizować znaczenie stworzenia. Ten, który jest "w Chrystusie" jest nowym stworzeniem (2 Kor. 5:17; Gal. 6:15). Dokładnie pokazując, co znaczy być członkiem ciała Chrystusa, apostoł wskazuje na konieczność stawania w solidarności z porządkiem rządzącym daną sytuacją życiową "w Chrystusie". Ta solidarność i porządek rozciągają się ku Bogu, który je ustanowił oraz ku konkretnemu chrześcijaninowi, który otrzyma pomoc, by je urzeczywistnić w życiu chrześcijańskim. Życie kościoła funkcjonuje w ten sposób. Pojawia się coś zupełnie nowego, tak, że chrześcijanin umieszczony jest w świecie jako coś więcej niż tylko element należący do upadłego świata. W nowym kontekście, w życiu Kościoła, może zaistnieć prawdziwa relacja między mężczyzną i kobietą. Nowy porządek, który istnieje w Chrystusie nie jest jednak czymś duchowym, nie mającym nic wspólnego z rzeczywistością fizyczną. Jest on zakotwiczony w bezpośrednim istnieniu i może być postrzegany jako przywracający istnienie do stanu z czasu stworzenia. Kościół i życie "w Chrystusie" spełniają, według Nowego Testamentu, podstawowy zamysł stworzenia. Nie można tego zrozumieć, chyba że ktoś otrzymuje to poprzez objawienie, które przychodzi przez Chrystusa i Jego apostołów. Przed przeanalizowaniem różnych pawłowych fragmentów dotyczących mężczyzny i kobiety, konieczne jest wyjaśnienie relacji Kościoła do stworzenia.

 

 KOŚCIÓŁ I STWORZENIE: HEREZJA W KORYNCIE

 

Jednym z bardzo ważnych pojęć pawłowego nauczania o Kościele jest to, że pojęcie Kościoła jest bezpośrednio związane z koncepcją stworzenia. Widać to wyraźnie w 1 Liście do Koryntian. W młodym zborze w Koryncie apostoł odkrył dziwne wykrzywienie doktryny Sakramentów i miejsca Ducha Świętego w zgromadzeniu. Prawdopodobnie pod wpływem współczesnych kultów misteryjnych, ludzie zaczęli uważać, że żyją doskonałym życiem chrześcijańskim. Uważali że przez Chrzest i Ducha mieli udział w niebiańskim życiu, a skoro Duch w nich działał, czuli się całkowicie uwolnieni od wszystkich reguł i zasad. Z tego też powodu doszło do rozmycia granic kerygmatu i dogmatu, zaczęły się pojawiać silne wpływy z otaczających ich kultów gnostyckich, zajmujących się poszukiwaniem mądrości, pełną wiedzą o tajemnicach oraz ludzkimi filozofiami. Ludzie ci stawiali siebie ponad urząd i autorytet apostoła. Według herezji korynckiej ten, który miał dary Ducha otrzymywał bezpośrednie objawienie; zatem Apostoł nie był już dłużej niezbędny, jako ktoś przekazujący nauczanie dotyczące Chrystusa i stałych zasad doktrynalnych. Poprzez języki i objawienia koryntianie mogli komunikować się bezpośrednio z aniołami i Bogiem. Postawili się ponad przykazania dotyczące małżeństwa i dyscypliny. Wszystko zostało uduchowione, jednostka stała się samowystarczalna we własnej wierze i rozumieniu, jak również w relacji z Bogiem. Miała zatem prawo uchylić nawet podstawowe przykazanie wspólnoty i miłości bliźniego.

 

Apostoł podaje kilka przykładów, do których prowadzi taka postawa. Gdy koryntianom wydawało się, że życie w Kościele stanowiło zupełną realizację życia wiecznego na ziemi i że łaska Ducha znosiła wszelkie przepisy, które wiązały się ze stworzeniem, gdzieś zagubiła się podstawowa idea pierwszego Kościoła chrześcijańskiego. Zgodnie z nią, jedynie początek życia wiecznego miał miejsce w obecnym Kościele. Moce niebieskie pozostają aktywne, ale działają w rzeczach będących częścią stworzenia. Zgodnie z koncepcją apostolską, na Kościół nie składa się wyłącznie element duchowy, ale jest on skonstruowany w taki sposób, że Duch, w kościele, poprzez rzeczy stworzone, udziela darów zbawienia, które Chrystus przekazał i przekazuje nadal. Kiedy w Koryncie zarzucono rozróżnienie pomiędzy mężczyzną i kobietą w urzędzie, pojawiło się błędne przekonanie co do natury Kościoła. W związku z tym przekonaniem usunięto rozdział funkcji w urzędzie między mężczyzną i kobietą, a chaos zatryumfował nad porządkiem. Występowały problemy podczas Wieczerzy; podczas nabożeństwa panował nieporządek; kobiety przejęły funkcje urzędu, itp Dlatego też apostoł zaangażował się w dzieło przywrócenia właściwego pojęcia kościoła w tym zgromadzeniu. Nie przekazuje nam zasad, które są ograniczone w czasie i przeznaczone do zaprowadzenia porządku; motywacją jego nauczania, podobnie jak w rozdziale 8, są podstawowe twierdzenia dogmatyczne i wskazanie na ostateczny autorytet, samego Chrystusa, by pokazać, że nieporządek nie wynika w ostatecznym rozrachunku z kwestii porządku, ale, co ważne, z zupełnie błędnego spojrzenia na stworzenie, Kościół i urząd. Negatywną opinię o zborze w Koryncie w kwestii porządku i organizacji łatwo wyjaśnić ich hellenistyczną formacją z niskim szacunkiem dla stworzenia i rzeczywistości materialnej. Paweł poucza ich jednak, że w nauczaniu Jezusa zbawienie opiera się na stworzeniu. Według całego Nowego Testamentu, zarówno stworzenie, jak i nowe stworzenie (zbawienie) pochodzą od Boga i są ze sobą złączone. W Liście do Koryntian Paweł zwraca uwagę na radykalny rozdźwięk miedzy biblijnym i greckim spojrzeniem na świat. Biblijna koncepcja apostolska postrzegana jest jako sprzeczna z duchem ówczesnej kultury i społeczeństwa.

 

Wczesnochrześcijańska koncepcja przedstawiona tu przez Pawła, uznaje czyn Chrystusa za mający rewolucyjne znaczenie dla świata. W Chrystusie, dokonało się pełne zbawienie. Ale to zbawienie jest powiązane z Kościołem, który pojawia się w świecie stworzonym i podlega nakazom tego świata i jego podziałom ról, zgodnie z tym, co zostało objawione w Chrystusie. Sakramenty są nie tylko duchowe, przekazują one dary Ducha pod fizycznymi postaciami wody, chleba i wina. Nie zaskakuje zatem, że Paweł musi skorygować ich rozumienie chrztu i Eucharystii, ponieważ doszło u nich do wyraźnego przewartościowania aspektu „duchowego”. Do fenomenu Kościoła w świecie należy również urząd oraz to, że jest on sprawowany przez wybranych. Jako rzecz widzialna, urząd związany jest z porządkiem stworzenia; i, zgodnie z porządkiem stworzenia, rasa ludzka dzieli się na mężczyzn i kobiety. Ten podział zostaje nadany w stworzeniu, nie jest spowodowany upadkiem w grzech. Dlatego nie został zmieniony przez zbawcze dzieło Chrystusa; tylko otrzymał należną mu ocenę. Wynika to z już wspomnianego spojrzenia Jezusa na małżeństwo. W innym miejscu Jezus mówi, że przyjdzie czas, gdy stworzone porządki tego świata zostaną zlikwidowane, ale stanie się to przy zmartwychwstaniu, "kiedy świat zrodzi się na nowo". Wtedy różnica między mężczyzną i kobietą, która powstała przy stworzeniu, zostanie zniesiona. Wtedy wierni będą "jak aniołowie" (Łk 20:36); wtedy też relacje między mężczyznami i kobietami zupełnie się zmienią. Ale tak długo, jak Kościół funkcjonuje w świecie, funkcjonuje on zgodnie z Bożym porządkiem objawionym w stworzeniu. Urząd, który stanowi jeden z elementów fenomenu kościoła w świecie odzwierciedla stosunek Kościoła do stworzenia. W kulcie, w liturgii, oddzielenie mężczyzn i kobiet wyraża się na różne sposoby, gdyż różne są zwyczaje i pojęcia. We wczesnym kościele chrześcijańskim zwyczajem kobiet było nosić "zasłony" na głowach, których nie zakładali mężczyźni ("nie ma takiego zwyczaju wśród nas, czy w jakimkolwiek zgromadzeniu ludu Bożego" [1 Kor. 11:16]). Ciekawe jest to, że apostoł nie opisuje tych szczegółów jako czegoś więcej, niż tylko zwyczaje. Jednocześnie celem tych zwyczajów jest uwidocznienie porządku stworzenia: rozróżnienie między mężczyznami i kobietami.

 

Apostoł zakłada, że nie wszystkie szczegóły urzędu są wszędzie takie same, ale podstawowe pojęcie relacji pomiędzy mężczyzną a kobietą w odniesieniu do urzędu uznaje za ustalone. Nie jest to w tym przypadku kwestia zwyczaju ani ludzkiego porządku, ale dotyczy podstawowej relacji ze stworzeniem, która, stwierdza Apostoł, stanowi nakaz Pański.

 

Nie oznacza to, że kobieta nie pełni żadnej funkcji w zgromadzeniu. Taki pogląd nie zgadza się z innymi instrukcjami Pawła. Kobieta ma swoje funkcje oraz własne dary łaski. W pierwszej kolejności, porządek stworzenia jest realizowany, gdy mężczyźni i kobiety pełnią swoje funkcje w zborze. Jesteśmy nieposłuszni nauczaniu apostolskiemu w tej kwestii zarówno wtedy, gdy dochodzi do zatarcia różnicy między mężczyzną i kobietą oraz gdy kobieta nie może pełnić funkcji, którą ma w zborze. Nie opisano szczegółowo jakie są obowiązki kobiet w zgromadzeniu. Kobiety wymienione w Nowym Testamencie, pełnią różne funkcje, niestety nie wiemy, jakie konkretnie. Ewodia i Syntycha dzieliły apostolskie "zmagania dla Ewangelii" (Flp. 4:3). W Liście do Rzymian 16 wymienione są niektóre kobiety, które "trudziły się w służbie dla Pana." Pryscylla i jej mąż zaopiekowali się Apollosem; w swoim domu przekazali mu bardziej szczegółowe instrukcje dotyczące doktryny chrześcijańskiej (Dz 18:26). Status "wdów" wyraźnie wiązał się z troską o dusze i pracą na rzecz zboru (1 Tym. 5:9nn). Mężczyzna i kobieta we wczesnym Kościele pracowali ramię w ramię "w dziele Ewangelii", uzupełniając siebie; ich role nie były nadal wymieszane.

 

PODSTAWOWA KONCEPCJA ŚWIĘTEGO PAWŁA W PIERWSZYM LIŚCIE DO KORYNTIAN

 

By lepiej zrozumieć rozdział funkcji, warto szczegółowo przeanalizować niektóre z ważniejszych tekstów.

 

Pierwszy List do Koryntian 12: Podstawową myślą apostoła jest to, że istnieje rozdział, podział (diairesis) usług i darów łaski w zborze. Jednak rozdział ten nie pociąga za sobą podziałów, lecz buduje jedność. Duch jest taki sam, ale ten sam Duch działa za pośrednictwem rozdziału zadań, obowiązków i darów. Apostoł utrzymuje, że ten jest on Bożym zarządzeniem i że to Bóg działa poprzez różne dary i zadania. Celem służb, nie jest, by każdy był ważny dla siebie; ale by każdy był pros to sympheron,  "dla jakiegoś użytecznego celu," aby cały Kościół, zbór, funkcjonował jak najlepiej. Aby zilustrować to ważne pojęcie, Kościół jest przedstawiony jako ciało złożone z wielu części. W ten sposób podkreślono, że w usługach i zadaniach oraz funkcjach w zborze mamy do czynienia z żywą społecznością. Wszystko powinno służyć wsparciem zgromadzeniu, by mogło żyć ono życiem, które Chrystus dla niego przeznaczył. Celem poszczególnych członków ciała jest sprawienie, by organizm funkcjonował razem w prawidłowy sposób. To nie jest kwestia jednego członka, który uważa się za najlepszego, lub wystarczającego samego w sobie. Tylko we wspólnym działaniu dana część ma swoje specjalne zadanie. "Chrystus jest jak jeden organizm," pisze apostoł (w. 12). Kościół jest ciałem, a każdy ochrzczony jest członkiem tego ciała. Pod tym względem nie ma różnicy między Żydem a Grekiem, niewolnikiem czy wolnym (w. 13). Ale podobieństwo pomiędzy Chrztem, a zbawieniem nie oznacza, że wszyscy ochrzczeni mają taką samą funkcję i że wszyscy mają prawo do tej samej służby lub pozycji. Zostaje to wyjaśnione w kolejnych wersetach.

 

Wykazawszy, że istniej przydział funkcji poprzez wyjaśnienie relacji między członkami ciała, apostoł przechodzi do sensu swojej przypowieści o ciele i jego członkach: ukazując, że podział funkcji odnosi się do urzędu i usług w Kościele. "W naszej   wspólnocie Bóg wyznaczył, po pierwsze apostołów, po drugie proroków, po trzecie nauczycieli; następnie czyniących cuda, później tych mających dary uzdrawiania lub zdolności do pomagania innym lub moc do ich prowadzenia, lub dar ekstatycznych wypowiedzi różnego rodzaju. Czyż wszyscy są apostołami? Wszyscy prorokami? Wszyscy nauczycielami? ..." (w. 28nn.).

 

Może się wydawać, że dary Ducha Świętego, które Apostoł opisuje w tej części tekstu są równe w tym względzie, że każdy w zgromadzeniu może być apostołem czy prorokiem lub nauczycielem lub brać aktywny udział w pracy Kościoła. Ale w rozdziale 13 pojawia się ograniczenie. W tekście tym Apostoł Paweł rozdziela funkcje „uduchowione”. Mówienie językami, proroctwa i słowo wiedzy oraz uczynki miłości to specjalne dary duchowe. Ale dlatego, że są duchowe, istnieje niebezpieczeństwo, które można zaobserwować w zborze w Koryncie: ci którzy posiadają te dary i ich używają, popadają w poczucie własnej ważności i duchowości. „Duchacze” mają bezpośredni kontakt z Bogiem i stawiają siebie ponad urzędem, który został ustanowiony przez Boga w zborze: instytucji apostolskiej. Dlatego „uduchowione” dary muszą być zawsze powiązane z miłością, stanowiącą specyficzną relację chrześcijanina ze swoim bliźnim. Oto właściwy kontekst: to oni, w pokorze i z pomocą Ducha Świętego, stanowią istotny element w budowaniu zgromadzeń i pojedynczych osób. Oczywiście bycie apostołem i "nauczycielem" to również funkcje „duchowe”, a sprawujący urząd otrzymał wyjątkowy charyzmat. Oczywiście również i te "zwykłe" urzędy muszą się charakteryzować miłością i bezinteresownością służby dla całego zgromadzenia. Istnieje jednak różnica między tymi urzędami, a wyżej wymienionymi darami Ducha Świętego; te drugie mogą stać się udziałem każdego członka zgromadzenia, jako dar łaski, bezpośrednio od Boga, podczas gdy "zwykłe" urzędy sprawowane są przez tych, którzy są do tego powołani i w odpowiedni sposób konsekrowani. Apostoł zwraca tu uwagę na nakazy udzielane przez Boga.

 

To samo znaczenie znajduje się w Gal 3:26nn. W chrzcie wszyscy "przyoblekliśmy się" w Chrystusa i staliśmy się jednością: "Nie ma już Żyda ani  Greka, niewolnika czy wolnego, mężczyzny i kobiety; wszyscy bowiem jesteście jedno w Chrystusie Jezusie". (UWAGA: Tłumaczenie NEB nie wprowadza różnicy, którą wprowadza Paweł, pojawia się tu spójnik "i" w całym zdaniu.) Apostoł podkreśla, że mur wrogości oddzielający Izraela i pogan, niewolnika i wolnego, mężczyznę i kobietę został zniesiony w Chrystusie. Powstała święta społeczność, bez żadnych granic, ani ocen. Apostoł nie mówi jednak nic o tym, jak funkcjonuje ta jedność. Chcąc przedstawić funkcje w tej jedności, korzysta z porównania między ciałem a członkami, którego sensem jest to, że wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w ciało Chrystusa, ale nie wszyscy posiadamy te same funkcje, gdyż jedność to nie to samo co jednolitość. Rozważmy fragment równoległy (1 Kor. 12:13), przy czym  słowa o Żydzie i Greku, niewolniku i wolnym są umieszczone w wyjaśnieniu ciała jako posiadającego wiele członków. Niestety, nie mamy miejsca, by zająć się ciekawą okolicznością, a mianowicie tym, że apostoł zajmuje się relacją między mężczyzną i kobietą w Chrystusie w sposób odmienny od innych relacji (niewolnik lub  wolny; mężczyzna  i  kobieta).

 

Pierwszy List do Koryntian 11: Ten fragment wprowadzony jest przez apostoła wstępem dotyczącym tego, w jaki sposób zgromadzenie otrzymało tradycję apostolską,  paradosis, tj. za pośrednictwem Pawła. W odniesieniu do tej tradycji doktrynalnej, podejmuje on kwestię mężczyzny i kobiety i umieszcza ją w relacji do stworzenia. Uważa, że podział na kobietę i mężczyznę podczas stworzenia ma znaczenie dla liturgii. Następnie wprowadzana jest jego zasada dotycząca rozstrzygania kwestii na podstawie szerszych połączeń doktrynalnych. To właśnie w ten sposób odkrywa on podstawową zasadę regulującą funkcjonowanie zgromadzenia. W wyniku złego rozumienia pozycji kobiety i mężczyzny w stworzeniu oraz w "nowym życiu" przez "uduchowionych" koryntian wynikł nieporządek w zgromadzeniu. Dla apostoła jest to sprzeczne z wolą Boga i prowadzi do indywidualizmu.

 

Apostoł wskazuje na związek między Chrystusem, mężczyzną, kobietą a Bogiem ("Chrystus jest głową mężczyzny, etc.") by wyjaśnić doktrynalną kwestię leżącą u podstawy jego nauczania. Szczegóły jego zrozumienia pojęcia "głowa" nie są jasne, ale koncepcja ta jest ważna dla apostoła. W wersecie 7 widzimy znowu ten sam związek między mężczyzną i kobietą, powiedziane jest jednak, że mężczyzna jest obrazem Boga i doxa, podczas gdy kobieta stanowi doxa mężczyzny. Decydujący element w nauczaniu o mężczyźnie i kobiecie w 1 Liście do Koryntian można określić w następujący sposób: według Księgi Rodzaju 2 i narracji o stworzeniu, która w szczególny sposób dotyczy człowieka, Bóg stworzył człowieka, to jest, mężczyznę (w. 15). Ale człowiek tak naprawdę nie "funkcjonował"; oryginalny tekst mówi, że "nie mógł uzyskać pomocy odpowiedniej dla swoich potrzeb". Potrzebował  uzupełnienia. Dlatego też, gdy została stworzona kobieta, stworzona od już istniejącego mężczyzny, człowiek stał się "całością". Zostało to podkreślone przez powtarzające się słowa, że mężczyzna i kobieta są jednym ciałem (w. 23nn.). Jest to fragment, do którego odnosi się apostoł, podobnie jak Jezus, gdy także nauczał o małżeństwie. ("Bo nie mężczyzna jest z kobiety, ale kobieta z mężczyzny. Albowiem mężczyzna nie jest stworzony ze względu na kobietę, ale kobieta ze względu na mężczyznę (BW)", pisze Apostoł w 1 Kor. 11:8nn). Między mężczyzną i kobietą występuje, zgodnie z tym poglądem, relacja podporzadkowania. ("Zresztą, w Panu kobieta jest równie ważna dla mężczyzny, jak mężczyzna dla kobiety (BW)" dodaje Apostoł w w. 11). Apostoł trzyma się głównego nurtu interpretacji Jezusa, kiedy pozwala by nowa sytuacja, nowe życie "w Chrystusie", zaczeło odnosić się z powrotem do stworzenia, i uważa, że po raz pierwszy w Królestwie Bożym "w Chrystusie", porządek i rozumienie stworzenia uzyskują swoje pełne objawienie i rzeczywistość. "W Panu" mężczyzna i kobieta to dwa różne aspekty ludzkości, odmienne w kwestiach natury i funkcji, ale razem tworzące "całość", pełną wzajemną zależność między pierwiastkiem męskim i żeńskim. "Albowiem jak kobieta jest z mężczyzny, tak też mężczyzna przez kobietę, a wszystko jest z Boga (BW)" (w. 12). Ta pełnia i wzajemne interakcje między mężczyzną i kobietą powinny znaleźć swoje odzwierciedlenie w liturgii. "Zasłona" na głowie i długie włosy kobiety były sposobami pierwszego kościoła, by wyrażać tę relację (w. 16).

 

Pierwszy List do Koryntian 14: Rozdział rozpoczyna się powtórzeniem tego, co zostało powiedziane w rozdziale 12, a mianowicie: mówić językami i prorokować może każdy, jeśli te dary Ducha zostały mu udzielone, ale ponieważ są to dary Ducha, należy zauważyć, że nie mogą być one celem samym w sobie, czy sposobem na zwracanie uwagi na dar duchowy, ale mają one na celu budowanie zgromadzenia: dana osoba otrzymała swój indywidualny dar łaski jako członek zboru, by służyć zgromadzeniu. Całe ciało powinno korzystać z daru takiej osoby. To ta właśnie część nabożeństwa (podczas której znajdują swój wyraz niekontrolowane dary duchowe) niesie ryzyko utraty sensu kultu, czyli budowania zboru. Tak więc apostoł zajmuje się tymi sprawami w sposób bardzo szczegółowy; i tak niektórzy ludzie doszli do przekonania, że na początku pierwsze chrześcijańskie nabożeństwo było niemal całkowicie zdominowane przez działanie wolnych, duchowych darów łaski. Ale były też inne aspekty liturgii, w których urząd nauczyciela (tych, którzy mieli ten dar dzięki powołaniu i poświęceniu) prowadził nauczanie, głoszenie i udzielał sakramentów. W tamtym momencie nie było łatwo zmienić porządek nabożeństwa, nawet jeśli widzimy, że niewiedza o porządku stworzenia mogła czasem mieć taki skutek (1 Kor. 14:34nn; 1 Tym. 2:12).

 

Porządek stworzenia, w tym przypadku prawidłowa relacja między mężczyzną i kobietą, została "zarzucona" w Koryncie; ale Apostoł nawołuje zgromadzenie do powrotu do porządku chrześcijańskiego nauczania ("nie jest Bogiem nieporządku, lecz pokoju" [1 Kor. 14:33]). Pomijając to, co poszło nie tak z charyzmatycznymi darami wymienionymi we wcześniejszych rozdziałach (które w zasadzie funkcjonują dla wspólnego pożytku), istnieje również nieporządek dotyczący urzędu, ponieważ kobiety, zgodnie ze złym spojrzeniem na porządek stworzenia i wraz z pojawieniem się nowego życia w Kościele, "w Chrystusie", zaczęły uzurpować sobie te funkcje. (Ostrzeżenie dla kobiet, by "milczeć" jest identyczne, jak to skierowane przeciwko tym, którzy mówią językami, gdy nie ma tłumacza; nie jest to w żadnym razie polecenie zabraniające kobietom udziału w nabożeństwie). "One nie mają zezwolenia, by mówić (lalein), ale powinny trzymać się swojego miejsca (hypotassestbat), jak mówi Prawo (nomos) (w. 34). W tym miejscu omówimy te trzy słowa: mówić, podporządkowywać się i prawo.

 

Nomos (prawo): W tym miejscu Apostoł Paweł odnosi się do Pięcioksięgu (Tory). Nie wiadomo dokładnie, o które fragmenty z tego dużego zbioru pism chodzi Pawłowi, ale nawiązuje on pradowdopodobnie do historii stworzenia oraz  zawartego w niej pojęcia mężczyzny i kobiety, które Apostoł już wcześniej rozwinął. Ważne jest, by przyjrzeć się jego sposobowi prowadzenia debaty: przekazuje polecenie z kościelnego paradosis,  ale znajduje również poparcie w Zakonie. Nakaz z Tory stanowi argument podrzędny; zwróćmy uwagę na sformułowanie: " jak również stanowi Zakon".

 

Lalein (głosić): Absurdem byłoby utrzymywać, że apostoł ma tu na myśli kobiety, które siedziały i szeptały między sobą, zakłócając nabożeństwo, i dlatego zostały przez niego skarcone. Na taką interpretację nie zezwala ani ten tekst ani jego kontekst. Słowa te nie zabraniają kobietom mówić w trakcie nabożeństwa  in toto;  Apostoł w 11:5 stwierdza wyraźnie, że kobiety modlą się i prorokują, zarówno poprzez dary Ducha Świętego, tak jak używa określenia "wszystko" w odniesieniu do proroctwa, mówienia językami, i innych darów duchowych, o których mowa w rozdziale 14. Lalein należy zatem odnieść do nauczania, który miało miejsce podczas  publicznych zgromadzeń. (Uwaga tłumacza angielskiego: por. tłumaczenie w KOW). W miejscach, gdzie  lalein  stosuje się do służby w Nowym Testamencie, zawsze oznacza ono "głosić" (ogłaszanie, ekspozycja, nauczanie). Jest to  nomen technician  dla "głosić"; a oto kilka przykładów z Nowego Testamentu: Mateusza 9:18; 12:46; Mark 2:2; Łukasza 9:11; Jana 8:12; Dzieje Apostolskie 4:1; 8:25; 13:43; 1 List do Koryntian 2:7; 2 List do Koryntian 12:19; List do Efezjan 6:20; Filipian 1:14, itd. To, że w 1 Liście do Koryntian 14 to osłowo oznacza mówić, jak  didaskalos  można stwierdzić z równoległego fragmentu znajdującego się w 1 Tymoteusza 2:11nn. (gdzie użyte jest słowo  didaskein,  "pouczać", "nauczać"). Należy również zwrócić uwagę na różne sposoby którymi posługuje się sam Apostoł używając  lalein ("głosić") lub lalein glossais ("mówić językami") lub  glosse, lub propheteuein ("przekazywać słowo prorocze").

 

Hypotassesthai (podporządkowywać  się): Ten czasownik, znaczący: "podporządkowywać się" jest często rozumiany jako odnoszący się do niewolniczej uległości wobec tyrana. Ale jeśli przeanalizuje się jego użycie w Nowym Testamencie, można odkryć też inne jego znaczenie. (Por. również fragment dot. podporządkowania się poniżej). Z tego powodu musimy porównać 14:34 z innymi tekstami, w których zastosowano to słowo. W 1 Liście do Koryntian 16:15n Apostoł napomina wiernych do poddania się Stefanowi. Widzimy tu inny aspekt podporządkowania. Jest oczywiste, że Stefan, wraz z Fortunatem i Achaikiem, sprawowali urząd w zborze. ("wiecie, że domownicy Stefana byli pierwszymi wyznawcami w Achai i że poświęcili się służbie dla świętych" (BW). 1 Kor. 16:16 16. Proszę, abyście i wy się poddali  [Hypotassesthai]  takim ludziom i każdemu, kto współdziała i pracuje. (BW)". Podporządkowanie kobiety, o którym mowa w 14:34, powinno być zestawiane z podporządkowywaniem się pozostającemu w urzędzie apostołowi. Uzurpowanie sobie funkcji  didaskalos,  "nauczyciela w zgromadzeniu", stanowi nieposłuszeństwo wobec nakazu Boga i zakłóca Jego pokój. Należy pamiętać, że Apostoł rozróżnia kult publiczny  (en ekklesia)  i rozmowy o nauce w domu  (en oiko). Nie wiadomo dokładnie, co kryje się za słowami:"A jeśli chcą się czegoś dowiedzieć, niech pytają w domu swoich mężów (...)" BW. Jest rzeczą oczywistą, że oba czasowniki  (manthanein  i  eperotan)  odnoszą się do nauczania doktrynalnego, niewiele jednak wiemy o dokładnej treści i formie tej dziedziny działalności kongregacji.

 

1 List do Tymoteusza 2:11nn jest ważnym tekstem paralelnym, w którym pojawia się ta sama terminologia (manthanein  i  hypotage). Tutaj "podporządkowanie" również odnosi się do nakazu, by kobiety nie zajmowały urzędu nauczyciela. Czasownik użyty w tym fragmencie to nie lakin, lecz didaskein. Oba czasowniki są równolegle w tych dwóch fragmentach. W 1 Tymoteusza 2 wymienione jest również stworzenie jako podstawa tej doktryny. Na podstawie tych dwóch tekstów można zauważyć, że przekonanie, iż kobieta posiada duchową równość z mężczyzną doprowadziło do błędu odnośnie podziału na mężczyznę i kobietę, ustanowionego podczas stworzenia. Działo się tak w Koryncie i innych zborach hellenistycznych. Błąd ten jest korygowany przez apostoła przy pomocy wyraźnie zdefiniowanego nauczania, któremu nadany jest najwyższy boski autorytet.

 

W celu dalszego podkreślenia znaczenia tego podstawowego nauczania, Paweł wskazuje, że normę dla zgromadzenia stanowi "Słowo Boże". Tendencja w zborze korynckim do prowincjonalizmu i tworzonych przez siebie zasad powtarza się: "Czy Słowo Boże od was wyszło? Albo czy tylko was samych dotarło?" w. 36). Apostoł nie prezentuje własnych myśli ani rad, ale musi pozostawać w zgodzie z nauką Chrystusa. (To "jest przykazaniem Pańskim" [w. 37]). "Uduchowieni" z Koryntu w swoim duchowym oświeceniu powinni zrozumieć ten podstawowy fakt. "Jeśli ktoś uważa, że jest prorokiem albo że ma dary Ducha, niech uzna, że to, co wam piszę, jest przykazaniem Pańskim" (BW) (w. 37). To, jak ważne jest być posłusznym w tej kwestii podkreśla Apostoł w następujących słowach: "A jeśli ktoś tego nie uzna, sam nie jest uznany" BW (w. 38).

 

Co do znaczenia "przykazania Pańskiego" (entöle kyriou), należy zauważyć, że Apostoł zdecydowanie rozróżnia to, czy mówi coś, powołując się na Pana, czy tez udzielając własnej rady. W 1 Liście do Koryntian 7:10 czytamy w opinii na temat małżeństwa: "(...) nakazuję nie ja, lecz Pan (...)" Apostoł przypomina to, czego nauczał sam Jezus, a tradycja zapisana w Ewangelii zawiera tę samą radę. Ponadto, w tym samym fragmencie, dodaje również: "Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan (...)" (w. 12). W tym samym rozdziale, w wersecie 25, pisze: "A co do panien, nakazu Pańskiego nie mam (...)" Zamiast tego mówi, że wyraża swoje własne zdanie (gnome). Ten sam termin pojawia się w 2 Koryntian 8:10 odnośnie porady, której Apostoł udziela zgromadzeniu. W 1 Liście do Koryntian 9:14 apostoł wskazuje na przykazanie Pańskie, które zawarte jest również w Ewangeliach. Jeśli chodzi o słowa Jezusa w relacji z Wieczerzy Pańskiej, powiedziano nam wyraźnie, że są od Pana (11:23). Kwestia "zasłony" na głowę i upinania włosów jest potraktowana jedynie odniesieniem do zwyczaju (synetheia). Ale Apostoł mówi, że jego poglądy na kobietę i urząd nauczania stanowią "przykazanie Pańskie".

 

Słowo, entöle ("Zakon"), oznacza w Nowym Testamencie, ogólnie, Boży Zakon, Dekalog, lub Boże Prawo otrzymane w Chrystusie. Należy również zwrócić uwagę, że to samo słowo zostało użyte w Nakazie Misyjnym (Mat. 28:20). Apostołowie otrzymują w tym słowie Jezusa uprawnienia do nauczania wszystkich narodów. ("Chrzcić ... i nauczać ich zachowywać  [terein]  wszystko, co wam przykazałem  [Entellesthai, entöle] "). Paweł wiernie śledzi postanowienie, który jest zawarte w słowach Pana, jako w żaden sposób nie ograniczoną zasadę bez zastrzeżeń dla życia Kościoła.

 

Jeszcze jedna rzecz powinna być przestrzegana w budowie wyżej wymienionego fragmentu 1 Kor.: gdy Apostoł  zaczyna  swoje nauczanie o porządku stworzenia oraz funkcji w kulcie i zgromadzeniu (rozdziały 11-14), wychodzi z założenia, że to, co następuje, stanowi część uniwersalnej doktryny chrześcijańskiej, tradycji apostolskiej (11:2). Apostoł odnosi się do tradycji, którą otrzymał, a teraz przekazuje dalej. Pod koniec tej części dotyczącej nauczania w rozdziale 14, kiedy Apostoł przechodzi do skorygowania błędnego przekonania dotyczącego kolejnej części treści wiary, zmartwychwstania, (rozdz. 15), robi to w ten sam sposób. Wprowadza swoją naukę wskazując na początki chrześcijańskiej tradycji o zmartwychwstaniu Chrystusa, która została ujęta w krótkie "credo". Po raz kolejny Apostoł pokazuje, że jego nauczanie jest takie samo, jak doktryna wczesnego Kościoła, którą otrzymał i przekazuje w swojej pracy apostoła. (Słowa użyte tutaj to paradidonai, "przekazywać jako tradycję" oraz  paralambanein,  "otrzymywać jako tradycję" [15:3]).

 

PODPORZĄDKOWANIE KOBIET

 

Rozważając relację pomiędzy mężczyzną i kobietą, a zwłaszcza relację kobiety wobec urzędu, fundamentalne znaczenie ma prawidłowe zrozumienie zasady "podporządkowania". Zgodnie z powszechną interpretacją potrzeby "podporządkowania", uważano ją za wynik antycznego, patriarchalnego punktu widzenia oraz oznakę, że apostoł Paweł popadł w "myślenie rabiniczne". Ale przez to upraszczanie problemu, tracimy specyficznie chrześcijańską zawartość znajdującą się w idei małżeństwa oraz urzędu w ujęciu nowotestamentowym.

 

Po pierwsze, należy stwierdzić, że apostoł Paweł nie jest odosobniony w swoim głoszeniu fundamentalnego znaczenia "podporządkowania". To samo nauczanie widać wyraźnie w zaleceniach apostoła Piotra w 1 Piotra. Z charakteru zagadnienia wynika, że można przedstawić mocne dowody na to, że jest to powszechna i fundamentalna idea początku myśli chrześcijańskiej.

 

Doktryny "podporządkowania" nie można wyjaśniać jedynie jako przykładu patriarchalizmu ówczesnych czasów. Zamiast tego chrześcijańska idea mężczyzny i kobiety oznacza coś zupełnie nowego, coś czego nie odnajdziemy w żydowskiej koncepcji kobiety i małżeństwa. Nie może jej także porównywać z koncepcją greko-hellenistyczną. W tym punkcie doktryna chrześcijańska jest wyjątkowa. Jest ona całkowicie przesiąknięta wiarą w Chrystusa i posiada organiczne połączenie z nowym życiem "w Chrystusie". Nowy Testament podejmuje się nowej oceny mężczyzny i kobiety, małżeństwa i urzędu. W celu wyjaśnienia można wskazać na następujące fragmenty  w liście Klemensa; w częściach, zajmujących się ciałem i jego członkami, list pozostaje całkowicie w zgodzie z nauczaniem apostoła w 1 Liście do Koryntian 12. List ten został napisany do tego samego zboru w Koryncie kilka dziesięcioleci po liście Pawła i dowodzi, że pojęcie funkcji nadal stanowiło dla koryntian nie lada problem.

 

Istnieje pewna mieszanka we wszystkim i na tym polega użyteczność. Weźmy nasze ciało jako przykład. Głowa bez stóp jest niczym, tak samo stopy bez głowy są niczym, nawet najmniejsze członki naszego ciała są niezbędne i przydatne dla całego ciała: ale wszyscy członki współpracują i jednoczą się w uległości  (bypotage)  by całe ciało mogło być zbawione. (Uwaga: "współpracować"  [sympnei]  oznacza "oddychać razem", "współpracować".) Tak więc w naszym przypadku niech całe ciało będzie zbawione w Chrystusie Jezusie i niech każdy człowiek podlega (hypotassestbai) swemu bliźniemu tak, jak i on również, został powołany specjalną łaską.

 

To, że różniące się członki mają różne zadania tak, że całe ciało może działać w całości zostało wspominane już wyżej w związku z 1 Kor 12. Jednak należy zauważyć, że podporządkowanie jest czymś naturalnym dla bycia "w Chrystusie" (czyli jest to podstawowa i oczywista zasada dla tego, kto prowadzi nowe życie "w Chrystusie"); musi występować wzajemna zależność od siebie. Apostoł Paweł wyraża to samo w Efezjan 5:21: "Ulegając [Hypotassestbai] jedni drugim w bojaźni Chrystusowej". Podporządkowanie występuje w odniesieniu do otrzymanej łaski, do miejsca w całym ciele, które ktoś posiada.

 

To, że wyjątkowe przesłanie o podporządkowaniu pochodzi z życia "w Chrystusie" wynika z Kolosan 3. W rozdziale tym kobiety ostrzegane są, by "były poddane swym mężom; bo tak przystoi w Panu (Przyp. tłum.: w wersji angielskiej: „bo taka jest wasza chrześcijańska powinność/obowiązek”), co jest częścią życia "w Chrystusie" (w. 18). Ten sam nakaz spotyka także dzieci, które mają być poddane rodzicom we wszystkim "gdyż Pan ma w tym upodobanie" (w. 28). (Por. Ef. 6:1, gdzie występuje ten sam zwrot). Ważne jest, by pamiętać, że w Liście do Kolosan 3 podporządkowanie niewolników swoim mistrzom nie jest motywowane perspektywą "w Panu". Relacja niewolnictwa nie jest porównywalna do podporządkowania dziecka rodzicom, czy też kobiety swojemu mężowi. Słudzy są, oczywiście, poddani swojemu panu (mają się poddawać, ale nie "w Panu" [1 Piotra 2:18]). W duszpasterskim nauczaniu o podporządkowaniu sług motywacja jest zgoła inna. W swojej posłudze służą oni ostatecznie Chrystusowi (Ef. 6:5; kol. 3:22nn), ale to nie oznacza, że niewolnictwo jako takie powinno być utrzymane jako odpowiednie "w Panu".

 

Kiedy mówi się, że kobieta powinna "podporządkować się" mężowi, napomnienia tego nie należy tylko rozumieć jako podporządkowania "w Panu", "w Chrystusie", ponieważ ta wyjątkowa myśl, o której tu mowa została najwyraźniej wyrażona w Liście do Efezjan 5. Mężczyzna i kobieta zostali tu umieszczeni w "relacji archetypicznej", nadającej chrześcijańskiemu małżeństwu jego wyjątkowy charakter. Chrystus jest głową Kościoła. Pod każdym względem Chrystus służy Swojemu Kościołowi w miłości i pokorze. Kościół podporządkowuje się Chrystusowi, lecz Chrystus, w Swojej miłości, wydaje Siebie za Kościół, oferując mu swoje życie. Mężczyzna jest głową kobiety, a zatem ona powinna mu podlegać. W żaden sposób nie może być on tyranem nad swoją żoną; nie ma takiego precedensu w Chrystusie, który przyszedł, "nie by Mu służono, lecz aby służyć." To, że mężczyzna powinien odzwierciedlać chwałę Chrystusa (jak w 1 Kor. 11:7) oznacza,  między innymi, (przede wszystkim altruistyczna miłość jest częścią Jego chwały), powinien być sługą swojej żony, w ten sam sposób, jak Chrystus był sługą Swojego Kościoła. Mężczyzna powinien realizować miłość wobec żony korzystając z wzorca Chrystusa. Kiedy mówi się, że mężczyzna powinien być "umieszczony nad" swoją żoną, nie oznacza to, że powinien zachowywać się jak jej pan. Każda próba ze strony mężczyzny, by rządzić szkodzi całości, małżeństwu. Każda próba ze strony kobiety by "zdominować mężczyznę" (1 Tymoteusza 2:12) szkodzi całości, małżeństwu. Tak więc to wzajemna miłość i służba tworzą całość między mężczyzną i kobietą. Ta relacja, znajdująca odzwierciedlenie w relacji Chrystusa i Kościoła, stanowi wielką tajemnicę, której głębię można zrozumieć tylko przez objawienie Ducha.

 

Tak więc, gdy tylko o kobiecie mówi się, że powinna "podlegać ", podczas gdy mężczyzna otrzymuje napomnienie, by "kochać swoją żonę," różnica w terminologii opiera się na analogii Chrystusa i Kościoła. Zatem, mając na uwadze prototyp chrześcijańskiego małżeństwa, można zrozumieć naukę Nowego Testamentu w tej kwestii. Dzięki analogii zostaje wyrażona centralna zasada, że mężczyzna i kobieta w małżeństwie, poprzez różnicę w swojej istocie, mogą zrealizować całość. Oba czasowniki, "poddawać się" oraz "kochać", wyrażają "relację wzajemnego usługiwania sobie". Apostoł uważa, że jest to objawienie znaczenia stworzenia, w którym Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i kobietę i powiedział, że powinny oni być jednym ciałem. Wskazując na nauczanie o Kościele jako Ciele Chrystusa i chrześcijan jako członków ciała (w. 30) Apostoł wyszczególnił, w jakim kontekście zasada podporządkowania musi być z konieczności rozumiana. (Widać to, że Apostoł nie zapomniał o niezamężnych i pannach, na przykład w 1 Kor. 7. Dzięki wolności od "kłopotów rodzinnych" i tym podobnych rzeczy, mają one specjalne powołanie służyć Panu w sposób niepodzielny, "kobieta niezamężna lub panna zajmuje się sprawami Pana: jej celem jest bycie poświęconą Jemu zarówno w ciele, jak i w duchu" [w. 34]. Również i ona może wskazywać poprzez wszystkie swoje działania na bezpośrednią relację z Chrystusem).

 

Na koniec, należy podkreślić, że w tym kontekście zrozumiała staje się jedna z najważniejszych idei urzędu. Pomimo swojego wysokiego urzędu, apostoł nie jest "panem" ani tyranem nad zgromadzeniami, ale sługą, który służy im Bożymi darami. Pomimo ogromu autorytetu, jaki Jezus przekazał swoim uczniom, nauczał ich o szczególnym charakterze ich urzędu: "(...) książęta narodów nadużywają swej władzy nad nimi, a ich możni rządzą nimi samowolnie. Nie tak ma być między wami; ale ktokolwiek by chciał między wami być wielki, niech będzie sługą waszym. Któż bowiem jest większy? Czy ten, który u stołu zasiada, czy ten, który usługuje? Czy nie ten, który u stołu zasiada?  Lecz Ja jestem wśród was jako ten, który usługuje". (BW)(Łk 22:25nn). W tym samym czasie, apostołowie mieli sumiennie zająć się swoimi zadaniami i nauczaniem,  a osobiście być tylko "pokornymi sługami". Takie podejście wywraca całą ideę patriarchalizmu do góry nogami.

 

Bertil Gärtner

 

http://www.smp.se/nyheter/bertil-gartner-avradde-fran-biskopsvigningen/

 

 



Urząd, mężczyzna i kobieta w Nowym Testamencie. Bertil Gärtner | 1 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Urząd, mężczyzna i kobieta w Nowym Testamencie. Bertil Gärtner
Łukasz Godzwoń czw, 16 mar 2017, 22:59:55

Kiedy Biblię zastąpiła równość z gender ideology?

 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,682 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń