Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Katedra Don Kichota

Hiszpania jest ojczyzną Don Kichota, zwariowanego szlachcica, który w imię swych urojeń walczył z wiatrakami. Jest też ojczyzną Justo Gallego Martíneza, niezwykłego byłego mnicha, który z Bożą pomocą postanowił dokonać czynu zdawałoby się niemożliwego: zbudować własnoręcznie katedrę własnego pomysłu w podzięce Bogu za wyleczenie z gruźlicy, z powodu której musiał odejść z klasztoru trapistów jeszcze przed złożeniem ślubów. I ku zdumieniu wszystkich wygląda na to, że plan ten mu się uda.



92-letni starzec (ur. 1925), zwany przez miejscowych „El Loco” – wariatem, lub nieco bardziej pieszczotliwie  Don Justo, od ponad 50 lat dosłownie mieszka na budowie.Każdego dnia budzi się o 3:30 rano, odżywia się jak trapista, nie tyka mięsa, pije tylko wodę, dużo pości i modli się, a przede wszystkim ciężko pracuje fizycznie do późnych godzin nocnych. Jest jednoosobową brygadą budowlaną.

Bez pieniędzy, bez kwalifikacji, bez żadnych rysunków, planów, rachunków, bez pomocy architektów i inżynierów, bez inwestorów i bez konta w banku, bez sekretarki i bez księgowości, bez pozwolenia z urzędu i bez wsparcia Kościoła – Don Justo planuje i buduje wszystko sam. Nie ma żadnego wykształcenia technicznego ani praktyki budowlanej, przed wstąpieniem do klasztoru był prostym miejscowym chłopem, a po wyrzuceniu go z zakonu po prostu zajął się właśnie tą budową. Czerpie inspiracje z rysunków średniowiecznych budowli sakralnych. Aby rozpocząć prace nad katedrą, sprzedał większość tego, co jeszcze miał. Świątynię wznosi z recyklingu prawie bez niczyjej pomocy. Do jej budowy używa dosłownie wszystkiego, co znajduje – rozbiórkowych cegieł i drewna, polnych kamieni, odzyskanej blachy falistej, plastikowych butelek, części samochodowych, beczek po ropie,kanistrów po benzynie, kawałków żelaznego złomu, a nawet starych kartonów. Gallego znosi je cierpliwie na teren budowy. Sam muruje, buduje rusztowania i szalunki, kuje, spawa, przycina, montuje, wnosi materiał na górę, oprawia szkło w oknach, układa dach… Z datków i darowizn dokupuje niezbędne elementy konstrukcyjne, cement, materiały dekoracyjne… Jego dzieło ma 50 m długości, 20 m szerokości, a żelazny szkielet jego kopuły wznosi się na wysokość 40 m.

Brama do budynku otwarta jest przez cały czas, każdy jest w nim mile widziany. Nie pobiera się żadnych opłat wstępu, niemniej jednak wewnątrz znajduje się puszka, do której coraz większa liczba odwiedzających chętnie wrzuca datki.

Z Don Justo porozmawiać się jednak nie da, bo nie tylko jest bardzo małomówny, ale stale jest przecież zajęty robotą. Śpieszy się, aby „zdążyć przed Panem Bogiem”. Mimo wielu ograniczeń, mury katedry pną się do góry czyniąc budowniczego dumnym i bardzo szczęśliwym. 

Katedra mieści się w miejscu jego urodzenia w małym miasteczku o nazwie Mejorada del Campo koło znanego lotniska Barajas pod Madrytem. Podchodząc do lądowania można ją zobaczyć z okna samolotu. Łatwo też dojechać z Madrytu, chociażby autobusem.

Budowla już teraz wygląda imponująco. Główny budynek posiada kopułę i wieże, jest też przy niej klasztor, schody i piękny dziedziniec. Mimo, że projekt jest wciąż nieukończony, to robi duże wrażenie, co można zobaczyć na zdjęciach. Już teraz katedra Don Justo jest największą lokalną atrakcją i magnesem dla turystów, więc miejscowe władze przymykają oko na problematyczną budowę, która nie posiada żadnych pozwoleń i certyfikatów bezpieczeństwa, ani nawet uregulowanego prawa własności gruntu. Świetnie natomiast pokazuje całemu światu to, że ludzie oddani całkowicie swej pasji wciąż istnieją na świecie, a brak pieniędzy nie stoi na drodze do realizowania marzeń.

Sam Don Justo mówi tak: „Creo que la gente en su mayoria pierden en la vida el tiempo dado por Dios. El hombre es capaz de hacer muchas cosas grandes y cada uno puede lograr algo extraordinario o útil.Hay solo que tener una idea de lo que es justo y seguir el camino de Dios” (Myślę, że ludzie w większości marnują w życiu czas dany im od Boga. Człowiek jest w stanie dokonać wielu rzeczy i każdy może osiągnąć coś niezwykłego lub pożytecznego. Trzeba tylko mieć jakąś ideę tego, co właściwe i podążać drogą Boga).

Bogusław Jeznach



Katedra Don Kichota | 0 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,702 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń