Zimą, latem przy stojaku

pią, 20 paź 2017, 17:53:48

Autor: Robert Kurpios

Od dwóch, może trzech lat w większych polskich miastach, możemy zaobserwować pewne zjawisko. Niedaleko przystanków tramwajowych stoją dwie osoby przy stojaku z gazetkami. Oczywiście myślę o Świadkach Jehowy i leżących w przegrodach różnych numerach "Strażnicy".

Zeszłej zimy również stałem w centrum miasta, ale nie przy stojaku. Uliczną ewangelizację prowadził kościół Słowo Wiary. W tym miejscu Częstochowy na tzw. kwadratach, często stoją różne osoby - ewangelizatorzy, ludzie rozdający ulotki firm, śpiewają rockendrollowcy lub raperzy. Przejdę teraz do sedna sprawy. Otóż widzę kontrast między wymienionymi przeze mnie przed chwilą osobami, a wspomnianymi na początku Świadkami Jehowy. Wszyscy, oprócz osób stojących przy stojakach, są aktywni. Świadkowie stoją i milczą.

Czy to nic nieznacząca błahostka, czy jednak ten bezruch z czegoś wynika? Sądzę, że przyczyn takiego zachowania jest wiele. Najważniejszy wydaje się dystans między Świadkami Jehowy, a resztą społeczeństwa. Wielu ludzi nie lubi wiernych z niekatolickich kościołów. Rozmawiają jednak, gdy ktoś im mówi o Jezusie. Nie wszyscy, oczywiście. Nieliczni ateiści wrzucają ulotkę do najbliższego kosza.

Myślę, że mimo różnic, katolicy, zielonoświątkowcy czy baptyści, mogą w wielu sprawach porozumieć się. Świadkowie Jehowy milczą na ulicach, a gdy przychodzą do domów ich przekaz brzmi: "Albo przyjmujesz naszą religię, z naszym przekładem Biblii i wierzysz, w to co głosi "Strażnica", albo nie mamy o czym dyskutować." Wiele religii uważa, że głosi ostateczną prawdę (zwłaszcza monoteistyczne), wiele wyznań również przypisuje sobie nieomylność. To rzecz zrozumiała. Pastor twierdzący, że właściwie nie wie, dlaczego zarządza tym, a nie innym kościołem byłby ekscentrykiem lub karierowiczem. Ale ewangelizacja jest skuteczna, gdy poglądy o sprawach najważniejszych są zbliżone. Rzeczy drugorzędne jak wskazuje nazwa, są mało istotne. Protestantyzm, wnosząc wiele dobrych zmian w kościele, otworzył także furtkę dla dziwaków.

Powstały Kościoły Końca Świata, który ciągle nie nadchodzi, czy organizacje z nowym dodatkiem do Biblii, grubszym niż sama Biblia. Niestety z wolnością wiąze się ryzyko popełnienia błędu, czasem dużego. 

fot. Philafrenzy, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20171020175348213