Wiara sportowców

pią, 19 sty 2018, 13:30:57

Autor: Robert Kurpios

Wielu z nas pamięta sukcesy Adama Małysza i fakt, że ten wybitny skoczek był luteraninem. Dalsze koleje jego losu pokazują, że to człowiek rozsądny, z dobrym sercem. Z pewnością wiara pomaga mu wieść szczęśliwe życie.

Kamil Stoch, zbobywca złotych olimpijskich medali mówi, że w dniu zawodów, idzie najpierw do kościoła. Niedługo w Korei Południowej odbędą się zimowe igrzyska olimpijskie, więc Kamil znowu będzie się modlił przed zawodami i miejmy nadzieje, że wywalczy złote medale. Znana polska tenisistka Agnieszka Radwańska mówi - Nie wstydźcie się wierzyć. Bokser Tomasz Adamek nie chciał walczyć z Kevinem McBridem, ponieważ pojedynek miał się odbyć w Wielkanoc. Stwierdził, że w ten dzień idzie się do kościoła, a nie walczy na ringu.

Kolejnym sportowcem, który nie ukrywa swojej wiary jest Artur Boruc. Polski bramkarz zawsza żegnał się przed meczem. Były zawodnik Widzewa Łódź, Marek Citko twierdzi, że Krzyż jest bardzo ważny w jego życiu. Gdy obserwujemy sportowców z innych krajów rzadko dostrzegamy, by się żegnali czy modlili. W dzisiejszym świecie publiczne  przyznanie się do Jezusa to rzadkość, dlatego trzeba docenić boksera Tysona Fury, pogromcę Kliczki, który otwarcie mówi o swej pobożności.

Brazyliski piłkarz Neymar także nie ma z tym kłopotów. Jest dobrym chrześcijaninem. Nalepszy koszykarz świata z 2013/14 roku Kevin Durant powiedział - Dziękuję Bogu za to, że zmienił moje życie. Warto trzymać kciuki za tych sportowców. Są wielcy.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20180119133057241