Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Miłosierdzie papieża Franciszka poza procesem nawrócenia

Obrazy wielkopiątkowe oczyszczają i dopełniają wizję Miłosierdzie Bożego, które każde pokolenie we właściwy dla siebie sposób przywłaszcza i banalizuje. W wizji - którą roztacza przed człowiekiem zawsze obecny w jego podążaniu za Bogiem szatan - brakuje finału: nawrócenia ludzkiego serca i powrotu do domu Ojca. 



Szatan wprowadza do rozmowy z człowiekiem siedem apokaliptycznych bestii. Jeden z wybitnych filozofów chrześcijańskich przyporządkował je do nurtów filozoficznych. Na czele jego listy stanęły marksizm i liberalizm. Chrześcijanin będący w kontakcie z bestiami obraca się w tolkienowskiego bohatera Denethora z Gondoru. Woła biada, biada i poddaje się bez walki, pozbawiony przez kusiciela środków służących obronie przed deprawacją myśli.

 

Poza fatalistyczną diagnozą metafizyczny, odwieczny autor antropologicznych herezji niesionych przez kolejne ideologie nie daje odpowiedzi na zagrożenia w naszych czasach. Mówi o nich i nazywa niszczący wpływ odstępstwa od planu stwórczego, ale proponuje pogodzenie się z apostazją i kapitulację.

 

Pierwszym sygnałem, który powinien budzić zaniepokojenie w związku z kolonizacją chrześcijańskiego umysłu jest powiew dialektyki. Opozycja sumienia obiektywnego do subiektywnego, ontologii do sumienia, kreacji do obowiązujących norm przenika recepcję objawienia przez człowieka poddanego materialistycznej kulturze. Diabeł, pierwszy na świecie intelektualista, robi krok dalej asymilując pozbawioną świeżości duchowej antropologię i obłaskawia ją wewnątrz nauczania katolickiego degradując je do nikomu niepotrzebnej abstrakcji.

 

W Wielki Piątek zderzają się więc dwa obrazy dialogu: ten z raju, który bliski jest proponowanemu dziś rozeznawaniu wszystkiego, wątpieniu i negacji oraz ten pod krzyżem polegający na przyjmowaniu.

 

Żeby Miłosierdzie boskie było lekarstwem, a nie placebo ostatnie słowo w dialogu z człowiekiem powinno należeć do Boga. W rozeznawaniu to skoncentrowany na sobie człowiek daje sobie prawo do monologu lub zakończenia rozmowy z Panem w obawie przed koniecznością zmiany proponowanej nieuchronnie w jakimś jej punkcie. Na lęku przed rozpoczęciem nowego życia w Chrystusie gra szatan.

 

Na krzyżu rodzi się odkupienie i sakramenty, które podporządkowują komunikację z człowiekiem nadzwyczajnym zamiarom Boga i dają przestrzeń działaniu Słowa Bożego. W rozeznawaniu nie ma już miejsca na zaufanie i podporządkowanie się Słowu Bożemu. Człowiek przemawia do samego siebie i samego siebie chce uleczyć adaptując na swój sposób Naukę Bożą: mieszcząc z niej w sercu tyle, ile uważa za słuszne, bywa że pod pretekstem ustrzeżenia autonomii sumienia.

 

Pod krzyżem człowiek traci siebie, swoje życie, by stać się duszą Boga i posiąść życie wieczne przez uczestniczenie w Męce Pańskiej i Odkupieniu. Nie trzeba w tym specyficznym milczącym "dialogu" pod krzyżem więcej ponad siedem westchnień, które w godzinie ukrzyżowania Jezus adresował  do ludzkości lub do Ojca:

 

Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią. (Łk 23, 34);

Zaprawdę, powiadam ci, jeszcze dziś będziesz ze mną w raju. (Łk 23, 43);

Niewiasto, oto twój syn; oto twoja matka. (J 19, 26-27);

Eli, Eli, lama sabachthani? - "Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?" (Mt 27, 46 oraz Mk 15, 34);

Pragnę. (J 19, 28);

Wykonało się. (J 19, 30);

Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mojego. (Łk 23, 46).

 

Pierwsze zdanie z krzyża Jezus kieruje do wykonawców egzekucji. Słów przebaczenia nie przekazał jej inicjatorom. Potem zwraca się do jednego ze skazańców. Obietnica raju dana jest temu, kto przyjął Słowo Boże i nawrócił się na ostatnim życiowym zakręcie. Dopiero wtedy została dana mu ta zbawcza obietnica.

 

W umiłowanym uczniu Jezus widzi całą ludzkość a Miłosierdzie Boże przemawia przez serce Matki Bożej.

 

Krzyk rozpaczy nie jest aktem determinacji. To ostatni wymiar kontemplowania Boga Ojca i Stwórcy tu na ziemi, kiedy już nic poza Bogiem nie pozostaje człowiekowi u kresu życia lub poznania.

 

Pragnienie w pismach ojców Kościoła utożsamiane jest z pragnieniem Boga, gdyż za stanem fizycznej kondycji skrywa się stan ducha (w Piśmie świętym za światem fizycznym pojawia się wymiar duchowy. Jeden z drugim skomunikowane są przez symbolikę).

 

Mówiąc o spełnieniu dzieła, Jezus aklamuje zwycięstwo nad odstępstwem od Bożego Miłosierdzia, pogardą dla niego i podeptaniem miłości.

 

Powierzenie się Bożej miłości w godzinie próby nie jest śladem niesamodzielności i umniejszenia, lecz wyrazem zaufania i wierności, w których dopiero wzrastamy. Jezus ukazuje sens wolności poprzez wybór zależności od rzeczywistości stojącej wyżej od nas ( a nie niżej); transcendującej i absolutnej. Tymczasem wybór wolności dla niej samej alienuje i pogarsza kondycję ludzką tak jak miłosierdzie wyprowadzone z procesu nawrócenia niszczy samo siebie. Kto je chce stamtąd wyprowadzić?



Miłosierdzie papieża Franciszka poza procesem nawrócenia | 0 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń