Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Czy ksiądz ma sumienie? Modlitwa z przymusu

Bp Romuald Kamiński, następca abp. Hosera na ordynariacie diecezji warszawsko-praskiej, wykazał się nietaktem przepraszając te z ofiar pedofilii, które "czują się" pokrzywdzone. Znaczyłoby to, że ich tragedia ma charakter subiektywny i zależy od samopoczucia, a nie statusu przestępstwa.



Podobną nonszalancją bp Kamiński przejawił, gdy zaatakował autonomię sumienia podległego sobie duszpasterza, osoby hierarchicznie od siebie zależnej, na którą może wywierać presję. Ta postać dyscypliny kościelnej powinna budzić najwyższy niepokój i nie może być postrzegana w kategoriach ludzkiego, lecz kanonicznego już i teologicznego błędu, zwłaszcza że karami kanonicznymi ordynariusz sypie jak z rękawa, a te mają o tyle sens, gdy sumienie budzą a nie gaszą.

Ks. Jacek Dunin-Borkowski do wpisu z apelem o modlitwę za Prezydenta Gdańska odniósł się następująco:

"Modlę się za moją chorą mamę. Adamowicz jest mi obojętny. Gdyby nie był celebrytą ogłaszalibyście akcję? Modlicie się za moją mamę? Adamowicz jest znany przez swoje draństwa. Nie widzę żadnego powodu, żebym się za niego modlił. Wy, jak chcecie. Czy Jezus modlił się za Heroda?".

W komunikacie kurialnym - będącym reakcją na te słowa - czytamy, że władza diecezjalna, w odpowiedzi na tę deklarację, nałoży na duchownego środki karne przewidziane prawem kościelnym.

Rodzą się wątpliwości. Czy każdy musi się modlić za każdego? Przecież danina niepochodząca ze szczerego serca jest Panu Bogu niemiła. Czy musimy lubić każdego, żeby szczera modlitwa popłynęła do nieba? Czy prezbiter może mieć swój pogląd polityczny i społeczny, w którego rozciągłości wypowiedział się głośno na Twitterze?

Nastała ostatnimi laty moda, pod którą, chcąc nie chcąc - spłyconą argumentacją - podciąga się biskup Kamiński (również ksiądz prymas skłonny karać księży niezadowolonych ze zjawiska imigracji). Moda na inkluzję, że każdemu należy się pogrzeb, ślub, chrzest jakby Kościół nie był szafarzem sakramentów, ale zakładem usług komunalnych udzielanych bezwarunkowo a nawet pod sankcją karną. Za inkluzją stoi niestety gorszy grzech: konformizm i dostosowanie się do chwilowego modelu społecznego, który aspiruje do kształtowania teologii albo jest przez nią bezrefleksyjnie asymilowany. Koszmar teologiczny to usypywanie fundamentów pod bez-bożność.

Jest to myślenie z gruntu świeckie, właściwe dla antydyskryminacyjnego porządku, którego ofiarą na Zachodzie i w Polsce padają wierni obstający przy swoich zasadach religijnych. W duchu tej szkodliwej ideologii przymusza się rodziców do posyłania dzieci na podszyte homoseksualną herezją zajęcia równościowe, lesbijkom udziela się ślubów albo błogosławieństw w Kościołach a muzułmanom robi się miejsce w przestrzeni społecznej kosztem własnej tożsamości kulturowej.

Budzi to opór, także wśród duchownych. Należy głośno powiedzieć, że mają oni prawo do własnego poglądu politycznego niezależnego od zwierzchnika, chyba że ten pogląd rozmija się z magisterium Kościoła, co ostatecznie rozstrzyga kongregacja ds. wiary w kategoriach rozumianej ściśle nauki teologicznej.

W omawianych przypadkach było odwrotnie. Paweł Adamowicz był zwolennikiem wsparcia dla metody in vitro, marszów homotolerancji oraz edukacji homoseksualnej w szkołach. Imigracja? Niewyrażanie sprzeciwu wobec wywrotowego projektu mieszania kultur narzuconego przez Georga Sorosa jest w istocie wyrazem poparcia dla neomarksistowskiej (wcielonej brutalnie przez Stalina) wizji przesiedlania ludów i niwelowania ich charakteru religijnego, nawet w przypadku gdy projekt ten ładnie opakowany jest w zamiar niesienia pomocy; zaś planowo bywa niszczeniem podstaw kulturowych zasiedlanych oraz przesiedlanych.

Mogą być dwie przyczyny takich potknięć episkopatu: bufonada (klerykalne przekonanie o własnej hierarchicznej wyższości wzięte na celownik przez papieża Franciszka) albo niewiedza. W ślepy zaułek zagnała obu hierarchów - Kamińskiego i Polaka - pycha i arogancja zespojone miękką siłą klerykalizacji, czyli sytuowania się ponad pewnym logicznym i transcendentnym porządkiem, który oczekuje od przedstawicieli każdego z trzech tradycyjnych eklezjalnych stanów pokory, gdyż głową Bożego Ludu jest Chrystus.

Według kryteriów teologiczno-kanonicznych nie da się obronić ich stanowiska, czyli zapędów do karania podwładnych. Czy ktokolwiek chciałby, aby modlono się za niego z przymusu? O ile obsługa pogrzebu pozostaje w gestii biskupa miejsca, to przecież intencja modlitwy osobistej wymyka się jego władzy.Zamach stanu na intymny akt wstawienniczy podobnie jak ingerencja w zapatrywania polityczne (projekt mieszania kultur i nacji ) są wyrazem ciągotek autorytarnych.

Znajdzie się wielu innych, którzy za Adamowicza poprowadzą egzekwie i którzy wezmą na swoje sumienie skojarzenie heroizacji śp. prezydenta z jego otwartością na antropologiczną przewrotność - społecznie destrukcyjną jak broń jądrowa (każdy wywrotowy mer polskiego miasta będzie powoływał się na tę pomnikową postać pokropioną święconą wodą).  

Takie zdarzenia jak ów mord, celebracja pogrzebowa i samej osoby liberalnego polityka, nośne afektywnie, jakby przy okazji przebudowują ludzką świadomość, bo przecież "Paweł zawsze był pozytywny". - Pamiętacie go uśmiechniętego, pamiętacie go zagadującego ludzi na ulicy. On chciał, żeby to miasto było otwarte dla wszystkich. Nieważne było, kto w jakim mówi języku, w jakim mieszka domu, gdzie pracuje, jaki ma kolor skóry, kogo kocha. Chciał, żeby w Gdańsku każdy, każdy czuł się dobrze, czuł się jak w domu. Proszę żeby taka atmosfera w Gdańsku była - mówiła Magdalena Adamowicz.

Wyraziłam obawy ks. Dunina-Borkowskiego.

Tam, gdzie to dopuszczalne powinien w Kościele, także w obszarze prezbiteratu, panować pluralizm opinii polityczno-społecznych przy bezkompromisowym poszanowaniu katolickiej moralności. To przecież naturalne, że się różnimy i jest to stan faktyczny, który dekretami się nie zakrzywi.



Opcje Artykułu

Czy ksiądz ma sumienie? Modlitwa z przymusu | 1 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Czy ksiądz ma sumienie? Modlitwa z przymusu
Yasmin nie, 27 sty 2019, 12:36:12

W sprawie modlitwy. Nawet w Biblii nie ma chyba zamieszczonego takiego przymusu a nawet na pewno są wspomniane okoliczności, gdy modlitwa nie jest polecana.

 

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń