Polscy ewangelicy przeciwdziałają przemocy seksualnej

wto, 7 maj 2019, 15:19:59

Autor: Łukasz Godzwoń

Wiosenny Synod Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce wyraził sprzeciw wobec tolerowania wszelkich form przemocy i nadużyć seksualnych, które mogły lub mogą występować w jego szeregach. 

Sytuacje, w których sprawca wykorzystuje małoletność ofiary albo nadużywa stosunku zależności (przełożony-podwładny itp.) lub wykorzystuje krytyczne położenie ofiary są niedopuszczalne.

W uchwale synodalnej czytay, że przed nawiązaniem stosunku pracy lub przed dopuszczeniem danej osoby do działalności związanej z wychowaniem, edukacją, wypoczynkiem, leczeniem małoletnich lub z opieką nad nimi, należy uzyskać informację, czy dane tej osoby są zamieszczone w zasobach Rejestru Sprawców Przestępstw na tle Seksualnym.

Synod wskazał sposoby zgłaszania nadużyć. W drodze bezpośredniego zawiadomienia organów ścigania: każda osoba pełniąca funkcje urzędowe w Kościele, która w związku ze swą działalnością powzięła podejrzenie popełnienia przestępstwa, jest obowiązana niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub Policję oraz podjąć działania, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa. Zawiadomienie powinno być złożone do wiadomości właściwego biskupa diecezjalnego i Biskupa Kościoła.

Można też złożyć zawiadomienie do Biskupa Kościoła poprzez wysłanie wiadomości na utworzoną od dnia 1 czerwca 2019 r. specjalną skrzynkę poczty elektronicznej. Zgłoszenia te mogą być następnie przedmiotem postępowania przygotowawczego w rozumieniu Przepisów dyscyplinarnych Kościoła. W razie ustalenia, że dane zgłoszenie jest wiarygodne, zawiadomione zostaną organy ścigania, a duchowny (jeśli on jest domniemanym sprawcą) powinien podlegać zawieszeniu w wykonywaniu obowiązków do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sprawy we właściwym postępowaniu.

Równocześnie Synod wskazał na konieczność kierowania osób zgłaszających nadużycia seksualne do Centrum Mediacji i Poradnictwa Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP w celu zapewnienia im niezbędnej pomocy pozaprawnej.

Zwrócono też uwagę na konieczność zapewnienia duchownym i innym osobom pełniącym aktywnie służbę w Kościele dostępu do odpowiednich materiałów i szkoleń związanych z problemem przemocy na tle seksualnym.

Projekt uchwały zgłosił uczestnik synodu ( synodał) Łukasz Cieślak.

- Może gdzieś w naszym Kościele są ludzie skrzywdzeni i poniżeni niegodziwym zachowaniem duchownego, opiekuna na obozie, prowadzącego ewangelizację… Tym osobom – pokrzywdzonym – trzeba umożliwić wypowiedzenie tej krzywdy i podjąć środki zaradcze – przekonywał jeden z najmłodszych synodałów.

- O problemach trzeba mówić i być przygotowanym, że mogą wystąpić. Stąd mój pomysł na stanowisko Synodu Kościoła, które pokaże, że nie boimy się mówić o tym, co może nie być chlubą naszego Kościoła – tłumaczył prawnik. - Może gdzieś w naszym Kościele są ludzie skrzywdzeni i poniżeni niegodziwym zachowaniem duchownego, opiekuna na obozie, prowadzącego ewangelizację… Tym osobom – pokrzywdzonym – trzeba umożliwić wypowiedzenie tej krzywdy i podjąć środki zaradcze.

W Kościele luterańskim funkcjonuje rzecznik dyscyplinarny i Sąd Dyscyplinarny zatem karanie ewentualnego sprawcy może nastąpić na gruncie postępowania dyscyplinarnego wewnątrz Kościoła i na gruncie prawa karnego państwowego. Intencją synodu było, aby w ślad za ewentualną karą orzeczoną przez sąd powszechny szła kara dyscyplinarna dla sprawcy.

Inicjatorzy procedury prewnecyjnej wymierzonej w nadużycia seksualne w KEA zgadzają się z tezami stawianymi przez Frederika Martela w książce „Sodoma”, że celibat narzucany odgórnie umożliwia wielu osobom ukrycie swojej seksualności. "Niestety pod tym płaszczykiem często kryją się także osoby o zaburzonej sferze seksualnej. Jednak zaburzenia w zakresie popędu seksualnego nazywane pedofilią nie są zależne od tego, czy się jest w związku małżeńskim. Podobnie bycie żoną czy mężem nie chroni automatycznie przed pokusą wykorzystania swojej pozycji zawodowej czy społecznej i np. molestowaniem współpracowników czy współpracowniczek… ".

"Brak celibatu w naszym Kościele i innych Kościołach protestanckich, ale też np. w Kościele prawosławnym, nie wyklucza możliwości istnienia nadużyć seksualnych i w naszym środowisku" – konkluduje Łukasz Cieślik.

 

Ewangelicy.pl

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/2019050715195955