Nie bali się skrytykować Sekielskiego

wto, 16 lip 2019, 23:46:49

Autor: Marcin Stanowiec

Autorzy wnikliwej analizy o ataku na Kościół katolicki pod przykrywką pedofilii, zasłużeni księża profesorowie, Bortkiewicz i Guz, piszą o pociąganiu wspólnoty katolickiej do odpowiedzialności zbiorowej: - Brak obiektywizmu staje się w tym przypadku wyrazem manipulacji wpisującej się w ciąg wydarzeń, które można bez wątpienia określić jako walkę z Panem Bogiem i Kościołem, wykorzystując „garść” osobistych grzechów niektórych duchownych katolickich.

Czyn jest zawsze czynem konkretnej osoby i jeśli jest moralnie złym, to jego konkretny sprawca jest prawnie i moralnie zobowiązany do sprawiedliwego zadośćuczynienia wyrządzonego drugiemu zła, a nie cały Kościół, jak chytrze insynuują sami autorzy tego filmu-instrumentu do walki z Bogiem chrześcijańskim i Jego Kościołem.

W filmie pojawia się w końcówce pierwszej sekwencji wymowna scena dialogu między ofiarą a sprawcą zła. Ofiara stwierdza, że nie oczekuje niczego innego, jak tylko tego, by sprawca pamiętał o zniszczeniu jej życia, a sprawca przyznaje, że pamięta przed Bogiem o swoich czynach i pamięta też o sądzie Bożym, którego zasadnie może się lękać. Niewątpliwie odsłonięte w filmie zjawiska wymagają poważnej refleksji i podjęcia działań zmierzających do konsekwentnego i bezwarunkowego realizowania norm zarówno prawno-cywilnych, jak i prawno-kościelnych obowiązujących w tym zakresie. Nie podważając w niczym podstawowego poczucia solidarności z ofiarami hańbiących czynów, należy jednak postawić pytanie o cel tej produkcji. Czy jest nim walka z pedofilią (w ogóle)? Czy jest nim walka z pedofilią w Kościele (a jeśli tak, to czy z pedofilią tylko w Kościele)? Czy jest nim walka z samym Kościołem? Pytania nie są bezpodstawne. W chwili obecnej jedynie Kościół katolicki w swoim nauczaniu jednoznacznie i bezwarunkowo sprzeciwia się pedofilii jako przykładowi instrumentalizacji dziecka dla zaspokojenia popędu seksualnego osoby dokonującej aktu pedofilskiego. Kościół katolicki z tej właśnie racji sprzeciwia się radykalnie i bezwarunkowo ideologii gender, której integralnym składnikiem jest tzw. wychowanie seksualne, dopuszczające permanentne działania pedofilskie seksedukatorów w stosunku do dzieci. Jeśli czyny pedofilskie dokonywane przez niektórych katolików, a zwłaszcza osoby duchowne, są traktowane jako odrażające, to właśnie dlatego, że w sposób perwersyjny sprzeciwiają się normom stawianym właśnie przez Kościół katolicki, a nie lansowanym na przykład przez Światową Organizację Zdrowia.

Autorzy filmu, cytując wypowiedzi ofiar pedofilów, umieszczają te wyznania na tle symboliki par excellence sakralnej – na tle ołtarza, krucyfiksu, przedmiotów do sprawowania Eucharystii, na tle muzyki chorału gregoriańskiego. W ten sposób mogą wywołać wrażenie, że jednym z elementów życia Kościoła, obok jego liturgii i szafarstwa sakramentów, są działania patologiczne i perwersyjne. Charakterystyczny dla współczesnego świata zanik między tym, co jest normą, a co patologią, staje się w tym wypadku narzędziem walki z Kościołem. Film w ten sposób traci walor obiektywizmu. Zostaje to podkreślone dodatkowo przez insynuowanie św. Janowi Pawłowi II zaniechań, a wręcz tuszowań działań pedofilskich w Kościele doby Jego pontyfikatu. Niesmak może też budzić emisja filmu w przeddzień niedzieli Dobrego Pasterza, która jest w Kościele katolickim dniem modlitw o powołania kapłańskie i zakonne. W warstwie rzekomo dokumentacyjnej autorzy filmu dokonują przemilczeń związanych na przykład z faktem rejestracji sprawców czynów pedofilskich na listach Urzędu Bezpieczeństwa, co wiązało się lub mogło wiązać z warstwą szantażu, manipulacji. Obok udokumentowanych przykładów podane są także i takie, które nie zostały zweryfikowane/sfalsyfikowane lub prawdopodobnie nie będą. Wskazane skrótowo problemy odsłaniają zagadnienie problematycznego obiektywizmu zarówno diagnozy, jak i analizy i wreszcie prognozy omawianej patologii. Brak obiektywizmu staje się w tym przypadku wyrazem manipulacji wpisującej się w ciąg wydarzeń, które można bez wątpienia określić jako walkę z Panem Bogiem i Kościołem, wykorzystując „garść” osobistych grzechów niektórych duchownych katolickich.

 

Ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz 
(teologia moralna) 
Ks. prof. dr hab. Tadeusz Guz 
(filozofia)

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20190716234649495