Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Biskupi wypowiedzieli się o homoseksualizmie i płci. Ludzie to nie LGBT

Czy nie jest na odwrót? Czy mówienie o osobach, że są LGBT nie jest wyrazem skrajnej pogardy dla ich człowieczeństwa? Episkopat odniósł się wczoraj do homoseksualizmu i kryzysu płciowości.



Polskiemu Kościołowi udało się wypowiedzieć – najpierw ustami Wojtyły, potem ustami księży profesorów Szostka i Skrzypczaka - to, co na Zachodzie wydaje się już niemożliwe do zakomunikowania wiernym i społeczeństwu świeckiemu. Że seksualność jest regulowana przez rozumną wolę. Dziś bardzo sensownie wyjaśnił personalistyczną wizję człowieka polski episkopat.

Jedenaście razy cytowano Jana Pawła II. Osiem razy papieża Franciszka. Duchowni nie obawiali się skrytykować wszechwładnych seksuologów, których nie obchodzi etyka, gdyż liczy się tylko technika (Kinsey dręczył dzieci, żeby wykazać ślady masturbacji we wczesnym rozwoju a wyniki jego badań są do dziś podawane przez Lwa Starowicza jako wzorcowe). To nie wszystko. Biskupi opowiedzieli się za konsekwentnym dymorfizmem, wierni zostali więc odwirowani z pięćdziesięciu i więcej wariantów płciowych. Największym chyba progresem jest wysunięcie postulatu o utworzeniu punktów pomocy środowiskowej (przychodnie; punkt 38 dokumentu) dla ludzi dotkniętych kryzysem tożsamości. I też - o dziwo - nie bano się marksistów z towarzystwa seksuologicznego. 

Na czym poległ dokument? Przejęto nomenklaturę gender i bezładnie zmieszano definicje LGBT, której po prostu nie ustalono, a to poważmy metodologicznie błąd w pracy tej rangi wyznaczającej standardy duszpasterskie na kolejne lata. 

Problem w tym, że w związku z regułami leksykalnymi pierwsze litery wyrazów zbite w skrót nigdy nie oznaczają ludzi. Środowiska homoseksualne i niektóre naukowe nie liczą się z tą jak i - co gorzej - wszelkimi zasadami łącznie z definicjami, które się nagina albo dowolnie zmienia. Dlatego min. wielu poważnych uczonych nie uważa gender za gałąź nauki. 

W literaturze i w praktyce powszechnie stosowanej uprawnione jest rozumienie przez LGBT następujących zakresów pojęciowych: 

- ideologia, jako część ideologii gender lub QUEER (Pinar, W. (1998). Queer theory in education. Mahwah, NJ: Lawrence Erlbaum; Lemke, J. L. (2008). Identity, development and desire: Critical questions. In Caldas-Coulthard, C. R., Idema, R. (Eds.), Identity trouble: Critical discourse and contested identities (pp. 17-42). London, UK: Palgrave Macmillan.), 

- psychoerotyczna charakterystyka ludzi zaangażowanych ideologicznie, 

- ruch społeczny. 

Warto pamiętać, ze nie wszyscy homoseksualiści są gejami którzy utożsamiają się z celami społecznymi genderowymi i przechodzą szczególną ścieżkę identyfikacji mierzoną na przykład coming outem. 

Na Zachodzie zazdroszczą nam odwagi i nie dajmy sobie wmówić, że zwykli ludzie nas potępiają za homofobię. Gwoli precyzji należy jednak każdorazowo zaznaczać, o jaki zakres pojęć nam chodzi: czy o ludzi LGBT, czy o ideologię LGBT, czy też o ruch LGBT? 

W zachodniej myśli wyzwolonej od metafizyki przestano odróżniać człowieka od świata przyrody. Gdy więc do prezydenta Dudy przyszedł "gej", polityk powitał "zwierzątko", bo tym jest zamknięcie swojej tożsamości w pociągu seksualnym, poprzestanie na instynkcie, zaniechanie integracji tego pociągu z wyższymi niż zmysłowe formami człowieczeństwa i nie podporządkowanie im części siebie z niższego poziomu. 

Redukowanie ludzi do ich zmysłowej instancji i seksualnych zachcianek oraz budowanie wokół tego tożsamości jest nieludzkie - rani ludzką godność.  

Kościół nie wita gejów i lesbijki, postaci zideologizowane i spreparowane w opozycji do pierwiastka, który decyduje o człowieczeństwie. Autorzy Katechizmu konsekwentnie piszą o osobach ze skłonnościami homoseksualnymi. To określenie jest dużo bardziej precyzyjne, bowiem pociąg płciowy wyrasta z bazy genetycznej i anatomicznej. Nie powiemy o skłonnościach heteroseksualnych, bowiem są one zgodne z płcią i nie stopniujemy ich jak w przypadku homoseksualizmu. Skłonności homoseksualne mają różne natężenie i rozproszoną etiologię .  

Geje i lesbijki czy katechizmowy opis? Oba imiona znaczą co innego, są nośnikiem innych znaczeń oraz innej wrażliwości.  

Nie musimy przyjmować języka wrogiego człowieczeństwu naszych braci i sióstr, nawet jeśli oni sami działają przeciwko sobie i witać – jak prezydent Duda - gejów i lesbijki zamiast osób, z których większość nie chce być preparowana i redukowana do obrazka antropologicznie karykaturalnego.  

Ludowi trybuni mogą wygadywać bzdury, które w masie sprawiają wrażenie prawdziwości, ale episkopat wyedukowany filozoficznie powinien trzymać się rozumnej metodologicznie pojęciowości.

** 

O prawdach katechizmowych przypomniał ks. Andrzej Szostek w wywiadzie dla KAI a ks. prof. Skrzypczak w polityce.pl. 

https://deon.pl/wiara/wiara-i-spoleczenstwo/ks-prof-szostek-do-homoseksualistow-nalezy-odnosic-sie-z-szacunkiem,905233  

https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/504563-nasz-wywiad-ks-prof-skrzypczaklgbt-jest-typowa-ideologia 

Stanowisko episkopatu:

https://episkopat.pl/wp-content/uploads/2020/08/Stanowisko-Konferencji-Episkopatu-Polski-w-kwestii-LGBT.pdf



Opcje Artykułu

Biskupi wypowiedzieli się o homoseksualizmie i płci. Ludzie to nie LGBT | 8 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Homoseksualiści to osoby, nie LGBT
rkurpios śro, 24 cze 2020, 15:22:37

 Bardzo dobrze, że zwrócił Pan uwagę na agresywną ideologię, ponieważ dość długo głos Kościoła katolickiego nie był głośny. Arcybiskup Jędraszewski nazwał rzecz po imieniu. Życie w świecie na opak jest nieznośne dla zwykłego człowieka. Płeć nie jest konstruktem społecznym. Jak długo można słuchać tak absurdalnych stwierdzeń. LGBT to wróg, który zmienia język. Mamy do czynienia z pojęciami, które znaczą już co innego. Dlatego nie używam języka przeciwnika. Neomarksiści znaleźli sobie nową "grupę pokrzywdzonych" i "maszerują przez instytucje". Niestety skutecznie, przynajmniej na Zachodzie.

 
Homoseksualiści to osoby, nie LGBT
rkurpios pon, 6 lip 2020, 12:01:36

Sprawa w Polsce może być łatwiejsza, jeśli "młodzi wykształceni, z wielkich miast" a w gruncie rzeczy ludzie z wiosek, źle wylształceni, wsydzący się swojego pochodzenia nie będą głosować na faceta, który jest odpowiedzialny za wdrażanie ideologii LGBT w Polsce. Próbuje w Warszawie, ale dostał prikaz z Brukseli. Na szczęście to gość zblazowany i leniwy. Gdyby wygrał Andrzej Duda, najazd barbarzyńców zostałby na chwilę zatrzymany, choć zebranie 2/3 głosów w Sejmie by wprowadzić zmiany w konstytucji będzie prawie niemożliwe. Rumunia uniemożliwiła adopcję dzieci homoseksualistom.

 

Szukaj

Menu Użytkownika






Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń