Objawienie religijne według Scotta Atrana

pią, 6 lis 2020, 13:31:35

Autor: Robert Kurpios

Antropolodzy kulturowi zawsze pisali o religii, gdyż występuje ona w każdej społeczności. Pascal Boyer napisał książkę "I człowiek stworzył bogów'', a Robert Wright ''Ewolucję Boga''.To nowe publikacje. Scott Atran również poświęcił wiele uwagi wierzeniom w swej książce "Ewolucyjny krajobraz religii''. Zainteresował mnie jeden podrozdział tej naukowej publikacji, w którym autor pisze o objawieniu.

Zgadzam się z badaczem, że Słowo Boże nie może zostać poddane weryfikacji. Objawienie różni się od zwyczajnej komunikacji między ludźmi tym, że ''w przypadku boskich wypowiedzi nie widać autora, nie ma więc sensu wnioskowanie o intencjach z ich sposobu przedstawienia''. Gestykulacja, dobór słów i intonacja w wypowiedziach biblijnych czy koranicznych nie należą do Stwórcy. Mamy tylko pośrednika komunikacji Boga z ludźmi. ''Interpretacja nadawcy zwykle daje jeden możliwy wynik, natomiast domyślanie się intencji Boga może dać nieskończenie wiele możliwych interpretacji''.

To prawda. Słowa Boga mogą również odnosić się do któregokolwiek kontekstu, wiedzą o tym bibliści dlatego interpretują przesłanie do specyficznych uwarunkowań. Niestety zdarzają się pomyłki i wiele wypowiedzi uznanych jest za prawdziwe w każdym historycznym czasie. W Nowym Testamencie Jezus mówił, by żyć ''jak lilie na polu''.

Pouczenie to wyjęte ze swego eschatologicznego kontekstu przynosi opłakane skutki, gdy zachowujemy się beztrosko ''jak lilie na polu'' w XXI wieku. Podsumowaniem Scotta Atrana o objawieniach jest stwierdzenie, że Słowo Boże przyjmowane dzieki wierze nigdy nie może być być uznane za fałszywe, zwodnicze, często za przenośne lub wynikające z ludzkiej pomyłki. Tak się dzieje w głównych nurtach chrześcijaństwa czy w innych wielkich religiach.

Typowe dla zwykłej komunikacji uwzględnienie kłamstwa czy fałszywych przekonań w interpretacji słów Boga nie jest możliwe. Treść wiary z wyżej wymienionych powodów staje się odporna nie tylko na falsyfikację, ale często umacnia się w obliczu próby podważania wiary. Scott Atran ma rację, lecz dokonał genaralizacji i nie uwzględnił niektórych nurtów w chrześcijaństwie np. odłamu liberalnego, niespełniającego wielu kryteriów, które badacz przypisał religiom i ich objawieniom. Książka Atrana nie należy do ostatnio obecnych na rynku wydawniczym publikacji ateistów dla szerokiego grona czytelników. To naukowa książka i warto zapoznać się z obecną w niej genezą religii.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20200906133135897