Wildstein w "Buncie i afirmacji" o naszych czasach

wto, 5 sty 2021, 06:02:59

Autor: Gość serwisu

Dlaczego warto sięgnąć po najnowszą książkę Bronisława Wildsteina? Dwie obecne w tytule kategorie – bunt i afirmacja – wyznaczają oś narracji tej pozycji. Afirmacja to uznanie własnego losu, to zgoda na świat i jego tajemnicę, ale nie na jego chaotyczność. To przyjęcie ukrytego porządku, a nie relatywizmu. To zgoda na wielkość świata, który zawsze będzie nas przekraczał, a nie na jego zawłaszczanie. 

 

Autor rozumie afirmację jako przyjęcie ludzkiego powołania i jego ograniczeń wynikających z tego, że świat został nam zadany i właśnie z jego treści mamy budować kulturę.

Te opisy to jednak rodzaj idealistycznych nadziei. Dar afirmacji, jego naturalność i potencjał, zostaje przełamany przez bunt. Działa on jednak w sposób niejawny, nie wprost. Jest ukryty w dziejach, treściach dzieł i biografiach. Wildstein ukazuje ideowe podstawy i źródła tego, co najpierw pojawia się w filozoficznych ideach. Jego książka to rzetelna próba odpowiedzi na pytanie, dlaczego przemiana afirmacji w bunt jest nieunikniona. Dlaczego człowiek aspirujący do boskiej roli własnego Mesjasza musi ostatecznie stoczyć się w kondycję zwierzęcą? Odpowiedzią na to pytanie jest lekcja filozofii. Ona – będąc żywym miejscem narodzin idei – jest dpowiedzialna za światopoglądowe zmiany.

Dwie obecne w tytule kategorie – bunt i afirmacja – wyznaczają oś narracji Wildsteina. Afirmacja to uznanie własnego losu, to zgoda na świat i jego tajemnicę, ale nie na jego chaotyczność. To przyjęcie ukrytego porządku, a nie relatywizmu. To zgoda na wielkość świata, który zawsze będzie nas przekraczał, a nie na jego zawłaszczanie. Autor rozumie afirmację jako przyjęcie ludzkiego powołania i jego ograniczeń wynikających z tego, że świat został nam zadany i właśnie z jego treści mamy budować kulturę.

Te opisy to jednak rodzaj idealistycznych nadziei. Dar afirmacji, jego naturalność i potencjał, zostaje przełamany przez bunt. Działa on jednak w sposób niejawny, nie wprost. Jest ukryty w dziejach, treściach dzieł i biografiach. Wildstein ukazuje ideowe podstawy i źródła tego, co najpierw pojawia się w filozoficznych ideach. Jego książka to rzetelna próba odpowiedzi na pytanie, dlaczego przemiana afirmacji w bunt jest nieunikniona. Dlaczego człowiek aspirujący do boskiej roli własnego Mesjasza musi ostatecznie stoczyć się w kondycję zwierzęcą? Odpowiedzią na to pytanie jest lekcja filozofii. Ona – będąc żywym miejscem narodzin idei – jest odpowiedzialna za światopoglądowe zmiany świata.

I tak Kartezjusz - prekursor i prawo­dawca oświecenia - sprawił, że ciężar po­znania został przesunięty z przedmiotu na podmiot. Od tej pory tzw. "trybunał rozumu" (ulubiona formuła epoki) stal się symbolem mocy ludzkich aspiracji. Nadzieję dawały matematyczne konstrukcje, które człowiek by, w stanic stosować w prakty­ce i w nich ujmować rzeczywistość. Tu zrodziła się idea zbudowania świata na nowo.

Żyjemy w królestwie ciemnoty, zabobonu oraz hipokryzji, jak mówią twórcy "Wielkiej encyklopedii francuskiej", i trzeba podjąć wysiłek zbudowania jego przeciwieństwa. Jednym z najważniejszych zadań jest odrzucenie ładu wywiedzionego z religii. tradycji i wszelkich autorytetów. Do­piero po spełnieniu tego zadania możliwa staje się budowa optymalnego królestwa człowieka. Stąd mocne, choć uzasadnione wcześniejszymi wywodami. zdanie: "projekt Kartezjusza jest manifestacją skraj­nej pychy ludzkiej, a jej racjonalistyczne przejawy naznaczyły zarówno oświecenio­we myślenie, jak i całość zachodniej cywi­lizacji". Oto istotne czynniki, które – według autora - doprowadziły do obecnego kryzysu.

Rewolucja Francuska jest praktycznym dopełnieniem tego, co wcześniej zostało rozpisane w książkach, hitem już tylko krok ku nowym radykalniejszym ideom.

Marksizm podbudowany idealizmem He­gla całość ludzkich problemów sprowadza do zła walki klas.

W książce Wildstein dość mocno roz­wodzi się nad Marksem. Robi to. ponie­waż stara się przekonać czytelnika, że właśnie w marksizmie odsłania się samo jądro postawy buntu, która zdominowała współczesną cywilizację. Ma ona charak­ter świeckiej religii. w której człowiek staje się samokreującym się Bogiem. W imię tej wiary mamy prawo odrzucić znany sobie świat i realnie istniejących ludzi. Dziś ta utopia świata idealnego polega na zanego­waniu najbardziej elementarnych kategorii ludzkiej natury - obiektywnej odmienno­ści pici oraz rodzicielskich ról. Wyzwolo­ny od Boga i jego praw człowiek wierzy, że jest w stanic, na nieznanych dotąd zasadach, zbudować nową, wspaniałą rzeczywistość. Nowoczesność to podążanie za tym fantazmatem, jednak katastrofal­ne konsekwencje niczego nic uczą poszu­kiwaczy ziemskich rajów. Świat idealny nic jest dostępny dla człowieka w jego ziem­skim bytowaniu. Przez próbę stworzenia takiego świata człowiek przekracza swo­je miary i pretenduje do boskiego statu­su. Ostatecznie nic jest to jednak możliwe.

Wildstein diagnozuje bardzo pesymistycz nic - dążąc do wykorzenienia wszelkiego zła. potrafimy jedynie zniszczyć to. co w hi­storii udało się nam zbudować, czyli swoją, niedoskonałą przecież, kulturę. Dominu­jąca dziś ideologia emancypacji chcc bu­dować kulturę przeciw' naturze. Wszyst­kie naturalne formy bytowania człowieka (rodzina, pleć, unormowana seksualność) mają być mu wrogie. Trzeba je wyelimino­wać. aby powołać do życia nowy, wspaniały świat. Ten zrodzony w oświeceniu etyczny niaksym.ilizm na pierwszy rzut oka może wydawać się sympatyczny dla współczesnego człowieka, ale niestety - mówi au­tor - musi prowadzić do zakwestionowania istniejącego świata. Podjęta przez społecz­nych inżynierów walka z kulturą, która wy­rasta z natury, skończy się tragicznie - no­wym totalitaryzmem. Wildstein pokazuje, że aby to się dokonało, trzeba odrzucić fi­lozofię i religię. Filozofię, bo uczy myśle­nia krytycznego i twórczego, zadawania fundamentalnych pytań i wolnego poszu­kiwania odpowiedzi; religię. bo z niej wy­nika nadzieja przekraczająca doczesność.

Totalitarne myślenie i działanie domaga­ją się posłuszeństwa i wyłączności. Filo­zoficzna wolność, ujawniona w pytaniach, i religijna wiara, wyrażona w niezależ­nych postawach, zawsze zagrażają ideolo­gii. W książce wybrzmiewa trudne pytanie, czy postępująca negacja religii oraz nie­chęć do rzetelnego i krytycznego myślenia nic są początkiem świata, w którym od­mienne zdania i opinie, żarliwa religijność i pobożna obyczajowość będą uważane za „myślozbrodnię". Jeśli jednak - konstatu­je autor-etyka zostanie podporządkowa­na wygodzie, to umrze poczucie powinności moralnej. Jak wtedy obronimy godność i wyjątkowość osoby? Warto, gdy będziemy sięgać po „Bunt i afirmację". zadać sobie te trudne pytania.

 

Bp Jacek Grzybowski

 

Bunt i afirmacja. Esej o naszych czasach Bronisław Wildstein Warszawa PIW 2020

http://idziemy.pl/kultura/wildstein-o-naszych-czasach/67107

Bunt i afirmacja - ks. Jacek Grzybowski

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20210105060259472