Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Jaka Słowacja w obliczu wizyty Jana Pawła II

Wrześniowa pielgrzymka Jana Pawła II na Słowację jest wydarzeniem niezwykłej rangi w historii tego kraju. Republika Słowacka obchodzi bowiem 10 lecie swojego istnienia. Rok ten jak każdy jubileusz jest czasem wielu rozliczeń i podsumowań dla dosyć młodej państwowości. W tych podsumowaniach i konkluzjach nader często powraca kwestia roli Kościoła w kształtowaniu niezależnej państwowości.

Ruch narodowowyzwoleńczy Słowaków był silnie oparty na klerze i tak zwanej religijności ludowej. Kościół zresztą towarzyszy historii Słowacji od początków to jest od państwa Wielkomorawskiego i poważnie uczestniczy w kształtowaniu tożsamości narodowej. Dopiero dwudziesty wiek przynosi rozliczne pytania i kontrowersje, na które opinia publiczna Słowacji wciąż nie potrafi w pełni odpowiedzieć. Chodzi tutaj o dziedzictwo nacjonalizujących ruchów księdza Hlinki oraz zależnej od III Rzeszy Republiki Słowackiej pod prezydenturą księdza Tiso.

Wizyta Jana Pawła II jest więc pewnym wyzwaniem i musi się stać głosem w dyskusji na temat przeszłości słowackiej. W zeszłym roku udało mi się przyjechać na Słowację akurat w rocznicę powstania Republiki Słowackiej zależnej od hitlerowskich Niemiec. Traktat monachijski rozbiera państwo Czechosłowackie i powstaje pierwsza wyraźnie określona państwowość słowacka, w której główną rolę odgrywają księża zaangażowani w ruchach narodowowyzwoleńczych a prezydentem zależnego całkowicie od Niemiec tworu zostaje ksiądz Tiso. Posyła on wojsko słowackie na front wschodni i bierze udział w eksterminacji Żydów.

W czasie mojego pobytu w okolicach Zyliny widzę mszę zorganizowaną dla całkiem sporej grupy wiernych ku czci pierwszej jako tako ugruntowanej państwowości. Nie widzę osławionych w naszych mediach słowackich skinów, ale za to wiele osób w bardzo podeszłym wieku.

Pomimo faszystowskiego charakteru państwa Tiso ludzie wspominają siłę organizacyjną i względny dobrobyt w tamtym czasie. Nawet nasi orawscy górale z okolic Podwilka cieszyli się z przyłączenia swoich terenów do Republiki Słowackiej. Z powodzeniem również partyzantka „Ognia” z Podhala rabowała słowacki Spisz. Okolice północno-zachodniej Słowacji oraz Żyliny to rejon silnie konserwatywny o tradycjach narodowych. To tutaj działał ksiądz Andriej Hlinka, który aktywnie organizował ruch ludowy propagując niezależność słowacką. Był on również zdecydowanym oponentem i przeciwnikiem układu państwa czechosłowackiego stworzonego przez Masaryka. W Czechach jawi się on nadal jako postać, która dezorganizowała porządek sprawnej demokracji międzywojennej oraz zdrajcę wspólnego państwa ze Słowakami.

Dzisiaj podobiznę księdza możemy podziwiać na słowackich banknotach. Skąd tyle kontrowersji związanych z działalnością słowackiego kleru ? Odpowiedź na to pytanie jest dosyć złożona. Słowacja przez większą część swojej historii była zniewolona przez Węgry. Silnej madziaryzacji uległa niemal cała szlachta i elity.

W przeciwieństwie do Polski, gdzie czołową siła rozbudzającą w czasie zaborów tożsamość narodową było ziemiaństwo to w Słowacji proces ten przebiegał oddolnie to znaczy poprzez folklor i to co zakonserwowało się na wsi. W tym całym procesie niebagatelną rolę odgrywał Kościół gdyż jedynie duchowni byli ludźmi, którzy znali język słowacki, mieli silną styczność z poczuciem odrębności narodowej, byli wtedy jedynymi pośrednikami. Zresztą nie tylko kler katolicki uczestniczył w tym procesie, wielkie zasługi położyli na tym polu również i duchowni ewangeliccy (na Słowacji mieszka na 5,5 mln. ludności 400 tysięcy osób deklaruje wyznanie ewangelicko-augsburskie).

Z czasem działalność kleru rozszerzała się i nie dotyczyła już tylko i wyłącznie pozytywistycznej pracy organicznej, ale co raz częściej sięgała do polityki i ruchu narodowowyzwoleńczego. Cechą charakterystyczną każdego takiego ruchu nie tylko na Słowacji, ale i w każdym kraju jest dewiza, że cel uświęca środki a najwyższym dobrem staje się racja konkretnego narodu.

Państwo stworzone w międzywojniu przez Masaryka w oczach wielu Słowaków nie było idealne, nie było w nim pełnego uprawnienia narodowości. Powodowało to kontestowanie idei Czechosłowacji poprzez działaczy słowackich wśród, których dominowali właśnie księża min. Hlinka. Roszczenia Hitlera wobec Czechosłowacji i jej totalny rozbiór stały się więc dobrą okazją do utworzenia chociaż pierwszego marionetkowego bytu państwowego. Ksiądz Tiso konsekwentnie realizował politykę Hitlera i był jego sojusznikiem.

Powstanie z 1944 roku przeciwko władzom i Niemcom, w którym uczestniczył trzon armii i które organizowali głównie słowaccy socjaliści i komuniści wprowadziło pewną dychotomię, ponieważ historycznie rzecz biorąc oczyszczało ono Słowaków od zarzutu uczestniczenia w bloku nazistowskim. Mimo to część duchownych katolickich nadal uważa powstanie jako komunistyczny przewrót i chęć przygotowania dobrego gruntu NKWD.

Aktywne uczestnictwo kleru we władzach kadłubowej Republiki Słowackiej i w ruchach ludowych skierowanych przeciw czechosłowackiej państwowości spowodował, że komunistyczne władze powojennej Czechosłowacji z wielką systematycznością i konsekwencją dyskryminowały Kościól na terenie całego państwa upatrując w nim nie tylko leninowskie „opium dla mas”, ale również element który doprowadził do ekstremum nastrojów nacjonalistycznych na Słowacji.

Obecnie wolna już Słowacja jest wielkim liderem liberalnych przemian gospodarczych. Na początku jej państwowości nie wróżono jej ekonomicznego sukcesu a wręcz mówiono o kompletnej zapaści gospodarki (taki zarzut chyba się wysuwa wszystkim nowopowstałym tworom państwowym). Istnieją jednak inne problemy, które my znamy ze swoich własnych doświadczeń. Ludzie są zmęczeni politykami i ich ignorancją, współrządząca chadecka KDH silnie popierana przez Kościół (i niemal z nim związana!) forsuje antyaborcyjne ustawodawstwo. Jej głównym oponentem jest partia SMER, która używa niezwykle ostrej antyklerykalnej i populistycznej retoryki. Są też partie liberalne i lewicowe wewmątrz koalicji rządzącej między którymi cały czas „coś trze”.

Papież Jan Paweł II mało nie przyjechał na sam środek debaty o aborcji. Najważniejszy jest jednak chyba wymiar historyczny tej wizyty i będzie ona musiała być właśnie z tych racji albo bardzo delikatna w swoim przesłaniu albo bardzo dobitna ze swoistego rodzaju pointą najwyższego dostojnika hierarchii katolickiej, który się odnosi do trudnej historii kościoła na tych terenach.



Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20030911160138527

No trackback comments for this entry.
Jaka Słowacja w obliczu wizyty Jana Pawła II | 1 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Jaka Słowacja w obliczu wizyty Jana Pawła II
horseradish pon, 15 wrz 2003, 15:11:20
Ponieważ jest ten artykuł jest niejako podsumowanie wizytay jan Pawła II na Słowacji, chce zwrócić uwagę, że nie potwierdziły sie informacje o odsłanianiu własnych pomników. Chyba KNA nie za bardzo mozna ufać.
Pzdr
Piotr

---
Piotr
 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,636 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń