Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Australijski prymas anglikański przeciwko życiu

Życie nie zaczyna się kiedy sperma spotyka komórkę jajową, ale 14 dni później - stwierdził zwierzchnik Kościoła  Anglikańskiego w Australii abp Peter Carnley.

Prymas australijskich anglikanów stwierdził, że zapłodniona komórka jajowa nie jest człowiekiem, ani ludzkim życiem dopóki nie zagnieździ się w macicy. Do tego momentu jest ona tylko, jakby przerażająco w uszach chrześcijanina to nie brzmiało, "genetycznie nowym typem komórek".

Aby stać się człowiekiem - uważa abp Carnley - komórki muszą przeżyć okres 14 dni, kiedy to decyduje się, czy nie wykształcą się z nich bliźniaki. Dopiero wtedy życie ludzkie powinno być chronione - uznał prymas.

Arcybiskup nie wyjaśnił dlaczego w swoich rozważaniach nie odwołuje się do chrześcijańskiej metafizyki - tożsamość ludzką dostrzegającej w duszy, obecnej w komórkach od momentu poczęcia, a nie w genach.

Abp Carnley - wbrew historycznym świadectwom, o tym, że chrześcijanie potępiali aborcję i karali za nią pokutą, jak za każde morderstwo od początków swojego istnienia, uznał, że początkiem nauczania o prawie do życia od poczęcia jest nauczanie Piusa IX, który zadeklarował, że każda aborcja jest zła.

Abo Carnlery uznał także, że chrześcijańska nauka moralna powinna być zależna od odkryć naukowców. - Sądzę, że powinniśmy rozumieć poczęcie nie jako jeden moment, ale jako proces - podkreślił i dodał, że od 1984 roku anglikańska teologia moralna uznaje poczęcie za proces i ułatwia w ten sposób stanowienie prawa w tych kwestiach (chodzi o prawo dopuszczające "badania" i manipulacje genetyczne nad dziećmi poczętymi do 14 dnia ich życia).

Arcybiskup uznał także, że z punktu widzenia anglikańskiej teologii moralnej badania genetyczne nad istotami ludzkimi przed 14 dniem ich życia są dopuszczalne.



Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20031105180918668

No trackback comments for this entry.
Australijski prymas anglikański przeciwko życiu | 29 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Australijski prymas anglikański przeciwko życiu
Jacek śro, 5 lis 2003, 20:56:06
Mocno przesadziłeś z tytułem tej wiadomości. To nie \"Nowe Państwo\" z mocno określonym kręgiem czytelników, ale serwis ekumeniczny wymagający wysiłku by zrozumieć odmienny punkt widzenia.

\"Arcybiskup nie wyjaśnił dlaczego w swoich rozważaniach nie odwołuje się do chrześcijańskiej metafizyki - tożsamość ludzką dostrzegającej w duszy, obecnej w komórkach od momentu poczęcia, a nie w genach.\"

Najpierw to Ty mi wyjaśnij skąd wziąłeś tę \"chrześcijańską metafizykę\" z duszą. Może chciałeś napisać \"katolicką\"?

\"Abp Carnley - wbrew historycznym świadectwom, o tym, że chrześcijanie potępiali aborcję i karali za nią pokutą, jak za każde morderstwo od początków swojego istnienia, uznał, że początkiem nauczania o prawie do życia od poczęcia jest nauczanie Piusa IX, który zadeklarował, że każda aborcja jest zła.\"

A o Akwinacie zapomniałeś?
Odwołując się do słów prymasa: w ciągu 14 dni od zapłodnienia nikt jeszcze nie wie o ciąży, nikt też nie dokonuje w tym czasie aborcji. Dobrze czasem znać proporcje.

 
Australijski prymas anglikański przeciwko życiu
tusiek czw, 6 lis 2003, 19:54:10
Metafizyka dowodzi istnienia duszy, ale nie momentu jej zaistnienia w ciele. Takie stanowisko podtrzymują Arystoteles i Akwinata. Proszę tego nie odbierać jako ciosu dla postawy pro life.
Metafizyka dodaje, że istnieją dusze na poziomie wegetatywnym i zmysłowym oraz duchowym (ta ludzka). Jeśli zapłodniona komórka odżywia się to możemy być pewni istnienia życia na poziomie wegetatywnym.
Najważniejszym jednak argumentem za utrzymaniem szacunku dla komórki zapłodnionej w równym stopniu, co dla człowieka jest intencja stwórcza. Pan Bóg chce obdarzyć nowe życie niezależnie od etapu rozwoju na jakim się znajduje duszą. Intencja stwórcza Boga ma charakter sakralny. Z punktu widzenia metafizyki jest wielką tajemnicą, kiedy Bóg obdarza nas duszą. Bóg wszedł w przymierze z ludzkością na poziomie stworzenia i poczęcie życia jeszcze nie ludzkiego jest dla niego „zobowiązującym aktem”. To niezwykłe. Nie wiemy też, kiedy Bóg ją stwarza. Czy istnieje coś takiego jak preegzystencja dusz?
Ta sytuacja wielu niewiadomych zmusza nas do zajęcia bardzo pokornej postawy wobec stwórczego zamysłu Boga, w którym mamy współudział i możemy ją z aplauzem nazwać ochroną życia od poczęcia.
Kształtowanie sumienia w oparciu o rzekomą znajomość czasu wcielenia się duszy jest pewną tragiczną pomyłką w dyskusjach o życiu poczętym. Szkoda, że Kościół anglikański w osobie arcybiskupa Sidney popełnia taką prymitywną pomyłkę i tym samym znosi klimat poczucia sacrum wobec intencji stwórczej Boga.




---
Teodor
 
\"Papiez przeciwko życiu\"
montsegur sob, 8 lis 2003, 02:47:27
Papiez katolicki stwierdzil, ze aby serce ksiedza bylo osiagalne dla jego sluzby, musi byc wolne. Srodkiem zas do osiagniecia tego, jakby przerazajaco w uszach chrzescijanina to nie brzmialo, ma byc celibat, czyli zakaz przekazywania daru zycia.

Aby zrozumiec powolanie kaplanskie-uwaza papiez-koniecznym jest myslenie o nim jako \'calkowitym darze samego siebie\'. Jego najklarowniejszy wyraz jest \'w celibacie, ktory jest laska Pana, ktora wszyscy ksieza musza usilowac przezyc\'-uznal papiez.

Papiez nie wyjasnil dlaczego w swoich rozwazaniach nie odwoluje sie do chrzescijanskiej metafizyki-tozsamosc ludzka dostrzegajacej w duszy, a nie w biurokratycznych nakazach i dekretach.

Papiez Jan Pawel II - wbrew historycznym swiadectwom o tym, ze celibat nie byl obowiazkowy wsrod kleru przez wiecej niz polowe okresu istnienia kosciola oraz wbrew biblijnemu swiadectwu, ze \'niedobrze, by mezczyzna byl sam\', uznal, ze \'celibat jest znakiem wolnosci istniejacej dla dobra sluzby\'.

Papiez J.P. II uznal widocznie, ze chrzescijanska nauka moralna powinna byc niezalezna od wyniku badan nad celibatem, prowadzonych przez specjalistow - czesto na zlecenie kurii diecezjalnych - i jednoznacznie wykazujacych negatywny wplyw celibatu na rozwoj osobowy wiekszosci ksiezy.

Papiez uznal wiec, ze z punktu widzenia katolickiej tradycji dopuszczalne jest odgorne narzucanie czegos, o czym czlowiek na dluzsza mete decydowac moze jedynie sam, zgodnie ze swym sumieniem.
_______________________________
A teraz, Panie Tomaszu: gdyby ukazal sie tu artykul o takiej wlasnie tresci, to jak by sie Pan do niego odniosl?

Cheers!!!
 
Teoria a realia
montsegur pią, 14 lis 2003, 02:44:46
Przede wszystkim nieprawda jest to, co Pan (na pewno w jak najlepszej wierze)napisal, ze miliony sa eksterminowane w imie wyzszych celow mwdycznych. Obydwaj powinnismy vhyba na tym etapie wiedziec, ze eksterminowane one sa (przed narodzeniem) nie dla jakichkolwiek celow medycznych, lecz dlatego, ze rodzice ich nie chca (to potocznie nazywa sie \"aborcja\"). I klamstwem tez jest (ktore Pan niefortunnie tu powtarza), ze abp Carnley daje na to zgode. Ja WIEM, ze nie daje (no, chyba, ze Pan lepiej go zna niz ja).

Ale jesli mimo wszystko to na co istotnie ten hierarcha DAJE zgode, jest dla Pana mordem, to w takim razie robienie z ofiar (jeszcze zywych!) w szpitalach \'dawcow\' dla ratowania innych istnien ludzkich, tez jest takim samym MORDEM. Oczekuje zatem Panskiego artykulu na ten temat (i w podobnym tonie, co ten o Dr Carnleyu).

Ja oczywiscie uwazam, ze gdyby ludzkosc bez przerwy miala niewolniczo sluchac tego, co nasza \"una sancta\" ma do powiedzenia jedynie ustami hierarchow i pismami swych teologow, to nie byloby zadnego postepu w dziedzinie medycznej (pamieta Pan o potepianiu L. da Vinci z powodu jego badan?). Teologia i metafizyka pozostaja z nauka we wzajemnych korelacjach i ulegaja zmianie wraz z nimi. Inaczej teologia i metafizyka beda mowic jedynie \"sobie a muzom\" i beda przedmiotami takich kpin jak ta o \"liczbie aniolow siadajacych na glowce od szpilki\".

Pisze Pan o teoriach. Tymczasem my zyjemy nie w \"wyteologizowanych\" teoriach, lecz w swiecie PRAKTYKI oraz REALIOW. I chce btc dobrze zrozumiany: nie chce pomniejszac ani wykpiwac teologii. Sadze jednak, ze jest to jedna z dziedzin tylko - bynajmniej nie wazniejsza niz np. medycyna, w ktorej postep istniec moze jedynie dzieki badaniom (ktorego to faktu nie jest w stanie zmienic zaden teolog).

Cheers!!!

PS. Mam jeszcze jeden komentarz dla Pana. Ale on bedzie pozniej po artykulem o \'Saturnie\', bo tam nadaje sie lepiej.
 
Teoria i praktyka
montsegur pią, 14 lis 2003, 13:29:39
Drogi Panie Tomaszu,

No dobrze, jesli Pan tak wlasnie mysli, to teraz czekam na ten artykul, w ktorym nazwie Pan lekarzy \"przeciwnikami zycia\", bo poswiecaja ofiary wypadkow samochodowych w celu ratowania innych istnien ludzkich. No i czekam na jakis dajacy sie uslyszec sprzeciw naszych liderow koscielnych przeciw takim \"eksterminacyjnym\" praktykom (bo mozna sobie wyobrazic, ze takie wypadki maja miejsce czesciej niz raz do roku).

Spodziewam sie tez, ze zacznie Pan strzelac z \"grubej rury\" przeciwko szczepionkom (bo to wszak wprowadzanie obcych elementow - w dodatku wrogich - do ludzkiego organizmu). Postaram sie byc pomocny: nie tak dawno temu natknalem sie na tekst jakiegos starego kazania przeciwko idei szczepionki jako \"niemoralnej\". Moze posluzyc jako \"inspiracja\" (tylko musze odnalezc w bibliotece te pozycje, w ktorej on sie znajduje.

A poniewaz komorka jajowa zaplodniona moze byc jedynie przez plemniki, to wytoczyc ciezkie dziala trzeba przeciw tym \"nieslychanym eksterminatorom na skale super-masowa\", ktorzy te plemniki \"morduja\" np. poprzez masturbacje (no, bo dlaczego np. nie liczyc poczatku zycia ludzkiego od momentu powstania plemnika? To przeciez tez organizm zywy - w dodatku ludzki!!!).

Cheers!!!

PS. Ja tez nie narzekam na swoje czlonkostwo w KRK. Bo - tak jak i Pan - widze plusy w nauczaniu moralnym tej instytucji. A jeszcze bardziej sie ciesze, ze moja religia jest religia WIELU kosciolow chrzescijanskich, z ktorych kazdy ma cos do wniesienia do sprawy ochrony ludzkiego zycia - nie tylko jako egzystencji, ale rowniez (jak wlasnie u anglikanow) dla umozliwienia wszystkim - rowniez najslabszym - cieszenia sie tym zyciem i dania szansy rowniez tym, ktorzy (pozbawieni pomocy GENETYCZNEJ wlasnie) musieliby rodzic sie w przyszlosci jako kaleki.

Dlatego tez ciesze sie, ze mamy wsrod nas, chrzescijan, ludzi o rozmaitych pogladach, ktore - istniejac jednoczesnie - zadbaja o rozwoj nauki ORAZ o zachowanie praw jednostek do zycia.

 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,669 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń