Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Nie zabijaj znaczy nie zabijaj, ale nie zawsze

Arcybiskup Canterbury dr Rowan Williams poparł działalność anglikanów, podejmujących zgodne z prawem działania przeciwko aborcji. W wywiadzie dla "The Telegraph" arcybiskup wyraził pełne poparcie dla działań ks. Joanny Jepson, która domaga się zaprzestania wykonywania aborcji z przyczyn trywialnych.

Działania ks. Jepson popiera również wielu innych biskupów anglikańskich. Jednak sama chwalona nie uważa się za krzyżowca, walczącego o prawdę. - Jestem duchownym i moim obowiązkiem jest wypowiadać się, gdy jest to konieczne - podkreśla.

Mimo, iż arcybiskup w pełni, publicznie poparł przeciwdziałanie aborcji - to jego poglądy w tej kwestii nie są do końca jasne. W książce "Lost Icon" Williams stwierdza bowiem, że nie uważa, że donoszenie ciąży było zawsze najlepszym moralnym wyjściem, i to mimo, iż uważa, że jej przerwanie jest zakończeniem życia ludzkiego.

Bardziej jasne, ale również nie do końca konsekwentne jest  stanowisko Kościoła Anglii. W oświadczeniach Synodu Generalnego można bowiem przeczytać, że stanowisko to zawiera w sobie "ostry sprzeciw wobec aborcji, ale jednocześnie uznanie, że mogą zaistnieć - ściśle ograniczone - okoliczności, w których może być ona moralnie preferowana".

Te okoliczności, w których aborcja jest dopuszczalna - to według rezolucji Synodu z 1983 roku - to sytuacja, w której ciąża zagraża życiu matki. Kościół Anglii podkreśla jednak, że i w takich sytuacjach dziecko powinno zostać zlikwidowane jak najwcześniej.



Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/2003112315315984

No trackback comments for this entry.
Nie zabijaj znaczy nie zabijaj, ale nie zawsze | 29 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Nie zabijaj znaczy nie zabijaj, ale nie zawsze
montsegur pon, 24 lis 2003, 07:31:28
Wlasnie: nie zawsze. Wyjatkowo niebezpiecznych zbrodniarzy tez sie zabija - i zdecydowana wiekszosc katolikow zdaje sie to popierac. To nie tytulem \'komentarza\' do powyzszego tekstu. Moze tytulem \"rozszerzenia\'.
A propos: calkiem niedawno mialem sposobnosc ogladac tutaj material (w TV) przygotowany przez BBC. Prezentowano tam m.in. b. mlode dziewczeta z Ameryki Pld (bodajze z Ekwadoru). Mialy jedno wspolne ze soba: wszystkie zostaly zgwalcone przez... wlasnych ojcow. Najmlodsza (8 lat) w ciaze nie zaszla, pozostale tak. No i jak by na to nie patrzec, problem moralny pozostaje. Czy ja mam watpliwosci, czy zawsze trzeba ciaze donosic? Tak, mam i to powazne.

Cheers!!!
 
Nie zabijaj znaczy nie zabijaj, ale nie zawsze
Sophie pon, 24 lis 2003, 10:36:55
Otóż tak. Każdy ma prawo bronić swojego życia nawet jeśli ta obrona oznacza śmierć dla innej istoty ludzkiej. Nie wiem czemu kobietom dla których jedyną przyczyną zagrożenia życia jest ciąża takiego prawa się odmawia. W końcu w takich przypadkach i tak jeśli kobieta nie przeżyje to i dziecko umrze. Ponieważ zaliczam się do grupy tych nieszczęśnic, które stwierdziły na własnej skórze, że nieprawdą jest, że ciąża nie jest stanem chorobowym (udalo mi się w obu przypadkach wyjść z tego żywą i dzieciom też ale nie byłam jeszcze najgorszym przypadkiem) to wiem, że nawet lekarze ginekolodzy - niezłomni obrońcy życia nienarodzonych stali przed dylematem: śmierć pacjentki albo aborcja. I szanuję mojego lekarza (autentycznego obrońcę życia nienarodzonych, wielce zasłużonego dla tego ruchu) że przyznał się mi, wskazując na niebezpieczeństwo jeszcze jednej ciąży, do tego, że nie chciałby stawać kolejny raz przed takim dylematem i podejmować decyzji o ratowaniu życia matki. Tylko katolicy w takich sytuacjach każą kobiecie wybrać męczeńską śmierć (tak męczeńską, bo cierpienia doświadczane prze osoby cierpiące na te zaburzenia są nieopisywalne dla kogoś kto ich nie doświadczył - porównywalne z najgorszymi objawami najbardziej zaawansowanej choroby wrzodowej żołądka - tylko, że ją można leczyć). I na dodatek nie da się określić takich przypadków patologicznych przed zajściem w ciążę.
 
Nie zabijaj znaczy nie zabijaj, ale nie zawsze
montsegur pon, 24 lis 2003, 14:04:50
Powtorzylem, ze nie POROWNUJE dziecka do zbrodniarza, a Pan wciaz o tym samym. Jasne, ze aborcja jest zlem, a ja sobie nie przypominam, bym kiedykolwiek tu napisal, ze jest dobrem. Tym niemniej jednak REALNIE na to wychodzi, ze jak zgwalca - to wyboru ci \'nauka spoleczna\' nie daje. No coz, nam mezczyznom latwo tak twierdzic, to nie my jestesmy gwalceni i zachodzimy w ciaze. To MY natomiast (t.j. w tym konkretnym wypadku nie my osobiscie, ale mezczyzni bedacy hierarchia) ustalaja wyteoretyzowane zasady i probuja je narzucic innym, twierdzac, ze jak sie nie zastosujemy, to \'ekskomunika\' (a i pieklo pewnie tez). Piekne zasady, nie twierdze, ze nie. Wycyzelowane w teorii. Wyjatkowo idealistyczne, i mnie sie ten idealizm podoba. Ale ze realnie zderzaja sie z praktyka czesto jak \"piesc z nosem\", to ich nic nie obchodzi. Wszystko wyglada pieknie na papierze. Ale w zyciu trzeba dokonywac wyborow i nikt nam nie obiecal, ze beda one latwe. Trzeba DAZYC do idealu, ale zeby w ogole byla mowa o dazeniu, to trzeba dokonywac wyborow realnych, bo inaczej donikad sie nie da dazyc. Postawa: wszystko albo nic do niczego nie prowadzi. A wlasnie to zdaje sie jest obecne w Panskim wywodzie.

Zgadzam sie, ze poczete dziecko nic nie zawinilo - i tu bardzo pochwalam to, co Pan napisal, ze dziecko \'in vitrio\' tez zasluguje na taka sama ochrone, jak kazde inne. Niedlugo bedziemy miec ludzi \'sklonowanych\' i tez sie bede upieral, ze ich zycie jest tak samo piekne i wartosciowe. Ja jedynie podkreslam, ze sa sytuacje, w ktorych dopuszczalna jest aborcja - powtarzam: dopuszczalna, a nie ZALECANA. A to oznacza, ze wyboru trzeba dokonywac samemu.

Jesli ktos jest zgwalcony, to nawet jesli uznam aborcje ze strony takiej osoby za zlo, to jednak nie bede potepial. Naprawde, sa sytuacje, w ktorych bym nie potepil.
 
Nie zabijaj znaczy nie zabijaj, ale nie zawsze
montsegur wto, 25 lis 2003, 10:52:11
Drogi Panie Tomku,

Ha! No, to teraz wiem przynajmniej, co Pana denerwuje. Najserdeczniej przepraszam, jesli moje komentarze Pana urazaja. No, ale jak sobie Pan wyobraza szczerosc? Mam udawac, ze nie mysle tego, co mysle?
Co do "plucia w twarz", to po pierwsze:
1. bylo w nawiasie
2. w pol-powaznym tonie pod lekkim tekstem o b. lekkim tytule "Ekumeniczni wariaci potrzebni od zaraz"
3. w komentarzu, w ktorym deklarowalem, ze sie "zglaszam" (na tego 'wariata'). Wyszlo wiec 'na remis' z hierarchia. Czyli "und dadurch gleicht sich alles wieder aus!" - jak przed wojna spiewal Otto Reuter.

No. ale mniejsza z tym. Moze Pan nie wie do konca, co wielu ludzi mysli (rowniez w naszym kosciele), w tym rowniez o hierarchii. Panu natomiast nie musze przypominac teologa Karla Rahnera. Wiec nie musze Pana informowac, jak on nieraz wyrazal sie o hierarchii. Faktem jednak, ze zaczac trzeba od szczerosci. Dam Panu przyklad: pare lat temu moj dobry znajomy, baptysta, podczas jednej z goracych rozmow m.in. n.t. magisterium i hierarchii palnal naraz: "jak ten twoj papiez sie czuje, gdy glaszcze dzieci po glowach, wiedzac co nieraz jego ksieza robia z takimi dziecmi?!" (chodzilo o molestowanie). Wycedzilem: "badz pewien, ze tym uczuciem nie jest dzika satysfakcja". Teraz przynajmniej wiemy juz obaj, ze z obu stron jest szczerosc. I stosunki miedzy nami poprawily sie natychmiast. Tak to dziala.

A co do konsekwencji (w sprawach tutaj omawianych): sa rozmaite jej rodzaje: popieranie ochrony zycia z samodzielnym decydowaniem po zapoznaniu sie z konkretna sytuacja; oraz: sztywne wdrazanie jednego wzorca bez indywidualnego podejscia, ktore prowadzi nieraz do stawiania zasady ponad tymi, do ktorych sie ona odnosi. Od nas zalezy, ktora z nich wybieramy. Ale to nie powod do animozji.

Cheer up, Brother!!!
 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,705 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń