Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

"Kod Leonarda da Vinci" czyli spiskowa teoria dziejów według Dana Browna

Krytykowana przez jednych, wzbudzająca zachwyty u innych powieść "Kod Leonarda da Vinci" okupuje najwyższe miejsca list bestselerów w wielu krajach. Dyskusje toczące się wokół tej książki robią z niej coś więcej niż to czym jest w rzeczywistości. A jest sprawnie napisaną, trzymającą w napięciu powieścią sensacyjną. Tylko i aż.

Tajemnicze morderstwo i równie tajemnicze ciało - zagadka, na pozór kryminalna okazuje się sekretem istniejącym od wieków, a uwikłani weń są najwyżej postawieni przedstawiciele Kościoła katolickiego i katolickiej organizacji Opus Dei oraz tajne stowarzyszenie - Zakon Syjonu.

Zamordowany zostaje kustosz Luwru, Jacques Sauniere. Przed śmiercią zostawia jednak zakodowaną wiadomość, a jego ciało jest częścią szyfru. Szyfr ten mogą rozwiązać jedynie wnuczka Sauniere'a, Sophie Neveu, kryptograf paryskiej policji, od lat skłócona z dziadkiem oraz przybyły do Paryża ze Stanów Zjednoczonych specjalista od symboli, Robert Langdon. Zagadka jest niebywale zagmatwana, pojawiają się w niej szyfry liczbowe oraz anagramy, lecz wspólnymi siłami udaje im się połączyć elementy misternej układanki, którą przed śmiercią przygotował Sauniere.

Pościgi samochodów, tajemniczy nauczyciel i sama zagadka morderstwa - wszystko to sprawia, że powieść czyta się właściwie "jednym tchem" Do samego końca autor trzyma czytelnika w napięciu i nawet ostatnie rozdziały nie rozczarowują - pojawiają się nowe rozwiązania i wątek staje się coraz bardziej klarowny.

Wysuwane przez Browna teorie oparte są na dokumentach gnostyckich i badaniach symboliki renesansowych dzieł, głównie autorstwa Leonarda da Vinci. Teorie te, kontrowersyjne lub wręcz rewolucyjne, w obrębie książki wydają się jednak układać się w rozsądną, logiczną całość.

Powieść na pozór czysto sensacyjna stała się obiektem żywej krytyki ze strony środowisk katolickich. Autor bowiem nawet nie stara się być dyplomatą oskarżając Kościół o mizoginizm, polowania na czarownice oraz manipulowanie Nowym Testamentem. Dużo przyjemniej się ją czyta nie angażując się emocjonalnie i traktując teorie wygłaszane przez Dana Browna jak fikcję literacką.

Zobacz inne artykuły dotyczące książki "Kod Leonarda da Vinci"

Książka: Kod Leonarda da Vinci: fakt czy fikcja?

Książki na temat powieści Dana Browna

Panorama Książki



Opcje Artykułu

Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20040419105838918

No trackback comments for this entry.
"Kod Leonarda da Vinci" czyli spiskowa teoria dziejów według Dana Browna | 19 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Wojciech1966 pon, 19 kwi 2004, 13:06:45
:) przedmiotem zywej krytyki tak ksiazka powinna stac sie nie tylko ze strony Kosciola Katolickiego, ale i ze strony prawoslawny i ewangelikow. Autor czyniac glownym czarnym zbiorowym charakterem katolikow a Opus Dei w szczegolnosci, tak naprawde pisze o czyms, co dotyka istoty chrzescijanstwa. Jezus mial sie ozenic z Maria Magdalena, splodzic z nia syna. Owa "boska rodzina" ma istniec po dzis dzien.
Oczywiscie mozna stwierdzic tak: kolejna bzdura. No ale ksiazka wywiera wplyw na amerykanow, bo niektorzy traktuja owa ksiazke jako wiarygodne zrodlo informacji, jak niemal podrecznik do historii. Skad ta teza moja? W ostanim numerze Christianitas jest b. obszerny rozdzial poswiecony batalii medialnej, ktora toczyla sie wokol Pasji. Jeden z dyskutantow, polemizujac z zydowskim obronca Mela gibsona, jako argumentow uzywal wlasnie >informacji< w "Kodzie leonarda" zawartych :)
Polskie wydanie ma poslowie, odnoszace sie do owych kwestii.

co do fresku "ostatnia wieczerza" - on nigdy nie byl w dobrym stanie tak naprawde, leonardo uzyl do niego nowych farb, olejnych o ile sobie przypominam, tak wiec jeszcze za jego zycia, farby wszedlszy w reakcje z wapnem z zaprawy murarskeij zaczely sie zmydlac. Nikt go nie przemalowywal po to, aby zatrzec prawdziwe przeslanie, ale po to, by go ratowac. Dzis mimo zastosowania najnowszych technik konserwatorskich fresk jest w dosc oplakanym stanie.

---
Wojciech
 
gaetta pon, 19 kwi 2004, 14:13:52
Książka „Kod Leonarda da Vinci” przedstawia fikcyjną opowieść, która godzi w honor Kościoła Katolickiego.(...)Chociaż mamy do czynienia z fikcją, „z kalumnii, też coś zostaje”.
- to opinia Opus Dei o tym dziele
więcej http://www.opusdei.pl/art.php?w=27&a=684

---
Anna
 
  • margot pon, 18 paź 2004, 23:13:48
  • Maryja pią, 24 sie 2007, 18:48:22
zdentii śro, 23 mar 2005, 15:15:55
[treść komentarza usunięta ze względu na naruszenie zasad publikacji w serwisie Kosciol.pl]
 
&quot;Kod Leonarda da Vinci&quot;, - cudze ganicie, swego nie znacie!
lamed czw, 14 kwi 2005, 21:15:25

Cudze ganicie, swego nie znacie – skandalizująca powieść Damiana Barda Kod Jana Matejki nie doczekała się dotychczas słów potępienia, na jakie zasługuje!


W Muzeum Narodowym w Warszawie zamordowano portiera, Stanisława Chociebuskiego. Jego zwłoki zostały znalezione pod obrazem Jana Matejki „Zawieszenie dzwonu Zygmunta”, w takiej pozycji, jakby robił orła na śniegu. Zagadkowe okoliczności śmierci portiera naprowadzają policję na coraz bardziej sensacyjne wątki: okazuje się, że tło morderstwa nie było czysto kryminalne, lecz związane z tajemnicą od wieków skrzętnie ukrywaną przez Episkopat Polski.

Stanisław Chociebuski przed śmiercią zdążył zostawić zakodowaną wiadomość, a jego ciało jest częścią szyfru. Mogą go złamać jedynie wnuczka portiera, Bella Rapaport, kryptograf z komendy stołecznej policji, oraz przybyły do Warszawy ze Stanów Zjednoczonych historyk sztuki, znawca szkoły monachijskiej, specjalizujący się w twórczości Jana Matejki […]

Więcej informacji uzyskasz, klikając tutaj

.
 
missing15 czw, 27 paź 2005, 19:48:27
jeezuuuu nie moge no. moim zdaniem kościół.. nie bede wyrazała swojej własnej opinii na ten temat bo mnie ze strony wywalą.. :/ kurde. ja wierze w tą ksążke.

---
missing
 
  • Róża czw, 15 gru 2005, 19:48:55
catthegamer wto, 3 sty 2006, 23:25:14
książka zawiera szereg heretyckich idei i dlatego KK Browna nie kocha. Ja zazwyczaj bardziej sympatuzyję z heretykami więc mnie ten tekst nie oburza. Niestey jeżeli chodzi o walory literackie to jest to lektura najwyżej przeciętna.

---
...Each time I make my mother cry an angel dies and falls from heaven.
When the boy is still a worm it's hard to
learn the number seven...

 
plost śro, 18 sty 2006, 13:37:33
"Dyskusje toczące się wokół tej książki robią z niej coś więcej niż to czym jest w rzeczywistości. A jest sprawnie napisaną, trzymającą w napięciu powieścią sensacyjną. Tylko i aż. "

Jedno małe pytanie (zwłaszcza do zachwycających się twórczością Browna) w związku z zacytowanym powyżej fragmentem artykułu i całą książką w ogólności:
gdyby ktoś napisał sprawnie trzymającą w napięciu powieść sensacyjną szkalującą waszą rodzinę, to czy uznalibyście ją TYLKO za powieść sensacyjną? Na ile więc kochacie lub chociaż szanujecie Pana Jezusa ? Czy aż o tyle mniej, np. od waszej mamy, że taki paszkwil nie wzbudza w was obrzydzenia?
 
  • fajka2 śro, 22 lut 2006, 22:04:25
aganioq nie, 26 lut 2006, 18:29:42
...a ja powiem tylko tyle...uwielbiam kryminały i powieści sensacyjne...świetne książki na chandre :D ...takie oderwanie się od rzeczywistości...nie przyszło mi do głowy traktować jakąkolwiek książkę tego typu jako powieść historyczną czy dokumentalną (chociaż historia sama w sobie jest niezłym kryminałem :P) ...a prawda jest taka, że im lepiej wszystko w treści "udowodnione" (oczywiście na potrzeby wątku kryminalnego) tym lepiej się taką książkę czyta... "Kod" jak wiele innych przeczytałam jednym cięgiem zarywając noc (no cóż ja połykam książki) i muszę przyznać że jest to bardzo zręczna intryga, i długo człowiek nie wie "kto zabił" (czyli po prostu kto jest&nbsp;kim i o co właściwie chodzi) - i chyba o to właśnie chodzi...nie mogę porównać Browna do Christie jesli mówimy o zręczności pióra, ale jeśli chodzi o zagadkowość to nawet nawet...pozdrawiam wszystkich "za" i "przeciw"...i LUDZIE NIE TRAKTUJCIE WSZYSTKIEGO TAK BARDZO SERIO, życie jest fajne i szkoda je tracić na duperele w stylu ta książka to a ta tamto...do wszystkiego podchodźmy z dystansem i będzie nam wszystkim duuużo lepiej się żylo... pozdrówki... :D

---
aganioq
 
  • Maryja nie, 26 sie 2007, 20:26:42

Szukaj

Menu Użytkownika






Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń