Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Embriologia czasów nowożytnych

Spór o status ontologiczny embrionu ludzkiego nie jest sporem, który pojawił się dopiero na przełomie XX i XXI wieku. Już Ojcowie Kościoła zastanawiali się nad tym, kiedy w poczęte dziecko Bóg wlewa duszę i jaki rodzaj egzystencji prowadzi człowiek w fazie prenatalnej. Spory te trwały w średniowieczu i przeniosły się również na czasy nowożytne - na ten temat wypowiadali się najwięksi teolodzy i etycy, poszukując odpowiedzi na pytanie "Kiedy zaczyna się człowiek".

Czasy nowożytne1

Antoni z Cordoby (1485-1578), utrzymując jako obowiązującą teorię animacji sukcesywnej, zastanawiał się nad moralną dopuszczalnością używania specyfików farmakologicznych przez matkę, które mogły spowodować śmierć dziecka poczętego. Dokonał on rozróżnienia, za św. Tomaszem z Akwinu, że działanie poronne może być zamierzone i niezamierzone. Świadome spowodowanie śmierci rozwijającego się życia ludzkiego (specyfiki "de se mortifera") uznał za niemoralne; niezamierzonego spowodowania aborcji na skutek zażycia leku (specyfiki "de se selutifera") nie uważał za czyn moralnie naganny, gdyż porównał taki sposób postępowania do dopuszczalnej samoobrony przed agresorem. Agresorem nie jest w takim przypadku dziecko poczęte, ale choroba, z którą należy walczyć2.

Jan z Neapolu uważał, że godziwym jest przerwanie animacji embrionu w celu uratowania życia matki. W tym miejscu mamy po raz pierwszy do czynienia z otwartym usprawiedliwieniem tak zwanej "aborcji terapeutycznej", która mogła być przeprowadzona jedynie w pierwszych tygodniach ciąży3. Pozycji Jana z Neapolu przeciwstawił się św. Antoni z Florencji (1389-1459) w swojej Summa theologica. Według niego każda aborcja jest grzechem a w związku z tym należy unikać dokonywania jej4. Inni teologowie tego okresu, jak na przykład Sylwester Prieras (zm. 1546), Martin de Azpilcueta (1493-1568) czy też Tomasz Sanchez (1550-1610), chociaż jednoznacznie nie potępili poglądów Jana z Neapolu, to jednak przypadek "aborcji terapeutycznej" uczynili przedmiotem swoich studiów5.

Tomasz Sanchez w dziele Disputationum de sancto matrimonii sacramento domaga się poszanowania życia embrionu nawet preanimowanego. W przypadku wątpliwości co do pkresu rozwojowego dziecka poczętego, zawsze należy utyrzymywać zasadę nienaruszalności życia dziecka poczętego. Zabicie niewinnej osoby lub też wystawienie jej na takie niebezpieczeństwo, zawsze stanowi czyn sam w sobie zły moralnie6. Chociaż Sanchez zdaje się odchodzić od poglądów obowiązujących w jego epoce w odniesieniu do statusu i praw moralnych dziecka poczętego, szczególnie w pierwszych jego stadiach rozwoju, to w następnych częściach Disputationem popada w pułapkę konsekwencji przyjęcia teorii animacji sukcesywnej za obowiązującą.

Zdaniem Sancheza jeżeli nie istnieje pewność co do tego, że embrion jest już animowany przez duszę duchową, wobec powyższego taki embrion nie posiada żadnych praw moralnych. Embrion preanimowany jest tylko częścią organizmu matki, a nie samodzielnym istnieniem: "Mihi probabilius est licere in eo casu procurare abortum: quia cum illud vere non sit homicidium, et foetus ille sit pars viscerum, nondum anima rationali informatus, non est cur conservandus sit tanto vitae maternae discrimine imminenti, eo vel maxime, quod matre pereunte, fetus minime animabitur" (Disputationum de sancto matrimonii sacramento, 9, 20, 9)7. W konsekwencji, gdy dochodzi do zagrożenia życia matki, stosuje zasadę całościowości: wyeliminowanie części organizmu (w tym przypadku embrionu preanimowanego), aby uratować życie całego organizmu: "Partem autem abscindere, vitaque privare ob totius incolumitatem, culpa vacat" (Disputationem de sancto matrimonii sacramento, 9, 20, 7)8.

Embrion preanimowany nie stanowił dla Sancheza nawet stadium "futurus homo", ale jak już wspomniano wcześniej - część organizmu matki. Z tego też powodu jego poglądy zpotkały się z ogromną krytyką sobie współczesnych, wśród których prym wiódł Lessius (1554-1623). W końcu dekretem Świętego Oficjum, potwierdzonym przez papieża Innocentego XI, w roku 1679 poglądy Sancheza zostały potępione9. W tymże samym roku Święte Oficjum potępiło również poglądy Jana Marka, lekarza króla Czech, według którego aborcja nie może być uważana za zabójstwo człowieka, gdyż embrion staje się istnieniem rozumnym (a więc człowiekiem) dopiero po narodzinach10.

Od wieku XVII rozpoczyna się zmiana w dyskusji na temat statusu embrionu ludzkiego: do głosu dochodzą nowe odkrycia w dziedzinie biologii. Argumenty teologiczne i filozoficzne zaczynają ustępować miejsca arguemntom z zakresu nauk naturalnych (biologicznych).

Giuseppe z Aromatari (1569-1660), lekarz, wysuwa hipotezę, że embrion że embrion jest już "preformowany" w komórce jajowej, zanim dojdzie do jej zapłodnienia. Podobnie też twierdził Nicolo’ Stenone (1638-1686) - wszystkie zwierzęta, w tym człowiek, pochodzą z komórek jajowych11.

Ogromny wkład w dyskusję dotyczącą statusu embrionu ludzkiego wniósł Tomasz Fyens (Fienus), lekarz z Louvein, który w roku 1620 stwierdził, że wlanie duszy następuje w trzecim dniu od poczęcia. Chociaż jego argumentacja opierała się na przesłankach filozoficznych, to wykazał się pewną intuicją biologiczną, twierdząc, że te trzy dni potrzebne są po to, aby gamety połączyły się ze sobą, i aby zarazem doszło do ich "aktualizacji" (to co dzisiaj genetyka określa mianem "fuzji dwóch przedjądrzy")12.

W drugiej połowie XVII wieku Reiner de Graaf (1641-1673) opisał pęcherzyk jajowy (stąd wzięła początek jego nazwa współczesna: "pęchrzyki Graafa"). Wraz z innymi anatomami doszedł do wniosku, że to komórka jajowa pełni najbardziej aktywną rolę w akcie prokreacji, gdyż jest siedzibą kształtowania się istnienia ludzkiego. Stąd coraz częściej pojawiają się stwierdzenia, że cały organizm ludzki znajduje się już w komórce jajowej, a w związku z powyższym, dusza rozumna musi już być w nim zawarta13.

Anton von Leeuwenoek (1632-1723) po zidentyfikowaniu plemników pod mikroskopem doszedł do wniosku, że w główkach plemników musi znajdować się "homunculus". Z tą teorią nie zgodził się jednak Francesco Emmanuele Cangiamila (1701-1763), który w swojej Embryologia Sacra stwierdził, że w komórce jajowej znajduje się istnienie ludzkie, ale nie "zminiaturyzowane" jak wcześniej powszechnie sądzono14. Cangiamila pisał: "W tych komórkach jajowych, które są analogiczne z nasionami roślin, znajduje się zamknięty i skoncentrowany duch nasienny, płodny, który jednak sam z siebie nie może dać zapłodnienia i rozwoju wszystkich części embrionu. Części te istnieją już w komórce jajowej, ale nie są jeszcze, aby tak powiedzieć, same z siebie zdolne do rozwoju. […] Rzeczona komórka jajowa, nawet nie zapłodniona jest dojrzała, i posiada w sobie części ludzkiego ciała, chociaż bardzo małe"15. Opat z Palermo nie wypowiada się jednak z całą pewnością, w którym momencie dochodzi do animacji embrionu ludzkiego. Podkreśla jednak, że embrion od momentu poczęcia posiada ludzką tożsamość16.

Na poziomie spekulacji teologicznej pozostał Girolamo Fiorentini (zm. 1678). Zakładając możliwość obecności duszy duchowej w embrionie od momentu poczęcia, podkreślał konieczność chrztu dzieci nienarodzonych, które zostały poddane aborcji. To stwierdzenie Fiorentiniego spotkało się z pozytywnym przyjęciem wśród lekarzy (zwłaszcza środowisko lekarskie Uniwersytetu Wiedeńskiego)17.

W końcu Paolo Zacchia (1583-1658) uwzględniając głosy dyskusji dotyczące momentu animacji embrionu ludzkiego stwierdził: "dusza duchowa jest obecna w embrionie od momentu poczęcia a wszystkie zaś czynności życiowe zachodzą dzięki niej, a nie dzięki duszy wegetatywnej i sensytywnej"18. Zacchia njawiązał w ten sposób do przewświadczeń Tertuliana, Grzegorza z Nyssy oraz Maksyma Wyznawcy, znajdując zarazem potwierdzenie ich tez z punktu widzenia biologii, w rozwijającej się w jego czasach wiedzy medycznej.

W końcu teoria komórkowa Virchowa (1821-1902) oraz rozwój technik mikroskopowych, pozwoliły na porzucenie teorii "preformowania" embrionu; w ten sposób zostało potwierdzone człowieczeństwo embrionu od momentu zapłodnienia19. W ten sposób teoria animacji równoczesnej znalazła w naukach biologicznych ogromną pomoc w wyjaśnianiu statusu embrionu ludzkiego.

Antonio Rosmini (1797-1855) wprowadził do dyskusji nad statusem embrionu ludzkiego pojęcie "transnaturacji", czyli przechodzenia duszy sensytywnej w duszę duchową; w ten sposób starał się ukazać zasadniczą różnicę pomiędzy generacją (reprodukcją) a kreacją (stwarzaniem). "Transnaturacja" zdawała się sugerować, że embrion ludzki jest w tym samym czasie zarówno zwierzęciem jak i człowiekiem20. Należy wnioskować, że embrion stawał się w pełni człowiekiem dopiero na skutek jakiegoś "wyniesienia" do poziomu intelektualnego a przez to osobowego.

D. Palmieri oraz A. Breitung, teologowie, uważali, że teoria animacji równoczesnej jest teorią, która odpowiada dogmatowi o Niepokalanym Poczęciu oraz dziewiczym poczęciu Najświętszej Maryi Panny21. Jednak nie brakowało również w refleksji filozoficzno-teologicznej głosów, które nadal rozróżniały embrion "preanimowany" i "animowany". Na przykład P. Scavini (1790-1869), G. Annibale (1815-1892), kard. Mercier (1851-1926), A. Lanza (zm. 1932) utrzymując jako obowiązującą teorię animacji sukcesywnej, potępiali zabicie embrionu "preanimowanego"22.

W przedstawionym sporze o moment animacji embrionu ludzkiego łatwo można było zauważyć wspólny wniosek: życie ludzkie nie zaczyna się w momencie narodzin, ale już w łonie matki. Wyodrębniły się dwa stanowiska, które opowiadały się albo za momentem animacji równoczesnej, albo za momentem animacji sukcesywnej.

Teoria animacji sukcesywnej opierając się na arystotelesowskiej koncepcji dostatecznej formacji ciała, wprowadzała pojęcie "embrionu preanimowanego" oraz "embrionu animowanego". Konsekwentnie, zabicie embrionu preanimowanego traktowane było jako ciężkie wykroczenie moralne, jednak nie w kategoriach zabicia istoty ludzkiej. Dopiero uśmiercenie embrionu animowanego równoznaczne było z zabiciem ludzkiej istoty.

Teoria animacji sukcesywnej, głównie rozwinięta w myśli Wschodu chrześcijańskiego zakładała animację embrionu w momencie poczęcia. Zwolennicy tej teorii wychodząc z założenia, że rodzący się musi posiadać od samego początku tę samą naturę co zradzający, traktowali aborcję jako uśmiercenie ludzkiej istoty (niezależnie od stopnia uformowania embrionu). Również i na Zachodzie stopniowo, pod wpływem danych nauk biologicznych, zaczęto odchodzić od teorii animacji sukcesywnej, na rzecz teorii animacji równoczesnej.

Embriologia Ojców Kościoła
Embriologia średniowieczna

ODNOŚNIKI



Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20040425170240498

No trackback comments for this entry.
Embriologia czasów nowożytnych | 0 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń