Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Tolerancja w Krakowie

Mimo licznych przeciwności, dzisiaj zaczyna się pierwszy z czterech Krakowskich Dni Gejów i Lesbijek. Impreza w atmosferze skandalu i prowokacji (wywołanej między innymi przez artykuł Gazety Wyborczej), ma na celu wzbudzić w krakowianach tolerancję wobec homoseksualistów. Czy organizatorom uda się zrealizować ten zamysł?

Małopolska słynie ze swojego konserwatyzmu. To tutaj najwyższe wyniki wyborcze i w sondażach popularności zdobywają partie prawicowe i chrześcijańskie. Nie jest więc zaskoczeniem, że krakowianie niechętnym okiem patrzą na tą inicjatywę. Niechętnym okiem - gdyż jeszcze do niedawna większość krakowskich mediów podawała, iż homoseksualiści zamierzają zrobić "kontrprocesję" na Wawel w dniu św. Stanisława. Przeciętnemu krakusowi manifestacje gejów i lesbijek kojarzą się głównie ze zbyt roznegliżowanym tłumem i antykościelnymi hasłami, które to widzieli na analogicznych demonstracjach w zachodniej Europie.

Nie należy się więc dziwić, że nawet tolerancyjna część mieszkańców Krakowa, negatywnie podeszła do pomysłu konfrontacji procesji katolików i przemarszu homoseksualistów (nie wypada przecież, aby dzieci oglądały golasów - tak myślą). Do tego doszedł "patriotyzm lokalny": przecież Kampanię przeciwko Homofobii organizują warszawiaki...

Warszawscy organizatorzy wykazali się zupełnym brakiem wyobraźni, wybierając ten dzień (św. Stanisława) i tę trasę na swój przemarsz. Zamiast uczyć tolerancji, prawdopodobnie przyczynili się do zupełnej dezaprobaty ich ruchu. Nawet osoby neutralne w swoich poglądach, zostały sprowokowane.

Datę przemarszu zmieniono w końcu na jutrzejszy piątek. Lepiej zmienić późno niż wcale. Nie wiadomo jednak, czy przemarsz się odbędzie - blokadę zapowiedziała Młodzież Wszechpolska. Również rektor Uniwersytetu powiedział, że nikt go nie pytał o pozwolenie na udostępnienie placu przy Collegium Novum (na którym mają się zebrać uczestnicy) i że on nie wyraża na to zgody.

Obie strony przystąpiły do zmasowanego ataku. Mnóstwo listów i petycji jest ciągle wysyłanych do prezydenta miasta (który nie chcąc się narażać nikomu, wydał orzeczenie, iż "będzie się przyglądać"). Sprawa przemarszu była poruszana w Magistracie, a powiadomienia o popełnieniu przestępstwa wpłynęły do lokalnych prokuratur. Obie strony szukają sprzymierzeńców: swoje poparcie dla "Kultury dla Tolerancji" wyrazili już polscy nobliści - Czesław Miłosz i Wisława Szymborska.

Spór rodzi gorące emocje. Obie strony obrzucają się też wyzwiskami. Homoseksualiści nazywani są zboczeńcami i nie pozostają dłużni: ich rzecznik nazwał Młodzież Wszechpolską faszystami.

W tym momencie należałoby się zastanowić, czym jest tolerancja? Czy organizatorzy pod hasłem tolerancji, nie wymagają akceptacji? Tolerancję w Polsce przecież mamy: nikt nie zamyka homoseksualistów w więzieniach i szpitalach (jak to do 1999 miało miejsce w Rumunii), geje i lesbijki mają swoje kluby, puby, a nawet sauny "przyjazne gejom". Czy w takim razie nie chodzi jednak o "przemycenie" akceptacji - a co za tym idzie - prawa do zawierania małżeństw, adopcji dzieci, itp?

Nie jest też zakończony spór o to, czy homoseksualizm jest chorobą. Z jednej strony Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) od wielu lat nie zalicza go do chorób, z drugiej zaś, coraz częściej nawet w krajach liberalnych (np. Holandia) można spotkać lekarzy, którzy twierdzą że z homoseksualizmu można wyleczyć i mogą pochwalić się dobrymi wynikami na tym polu (o czym już pisaliśmy).

Różne jest podejcie Kościołów do kwestii homoseksualizmu. Do najbardziej liberalnych należy Kościół Anglikański - gdzie biskupem został niedawno aktywny homoseksualista. W Warszawie na nabożeństwie anglikańskiem, można raz było zobaczyć pastora w tęczowej stule (tęcza jest symbolem gejów i lesbijek). Jednak i tu kwestia homoseksualizmu budzi ogromne kontrowersje, stawiając ten kościół niemal na granicy schizmy. Zupełnie odmienne stanowisko mają Kościół Katolicki i Prawosławny - które nadal uważają homoseksualizm za chorobę i nieprawidłowość. Nie oznacza to jednak braku tolerancji. Biskup Pieronek z Krakowa jest zwolenikiem ustawy o związkach partnerskich (dającej np. prawo wspólnego nazwiska, rozliczania podatkowego, odwiedzania w szpitalach), dopóki nie będzie się próbowało tych związków nazywać małżeństwem i dawać im praw do adopcji dzieci.

Zobacz też inne artykuły na temat nauczania i praktyki kościołów chrześcijańskich w stosunku do jednopłciowych związków.



Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20040505204517994

No trackback comments for this entry.
Tolerancja w Krakowie | 32 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Tolerancja w Krakowie
kot czw, 6 maj 2004, 08:14:34
No cóż, pomyłka symptomatyczna. O tym, czy chorobą są próchnica, schizofrenia i białączka decydują lekarze, a czy chorobą jest homoseksualizm zadecydowali rzekomo... Kościoły katolicki i prawosławny. A z tą terapią, to króla w swej nagości jeszcze nie zobaczyliśmy.
 
Tolerancja w Krakowie
Wojciech1966 czw, 6 maj 2004, 09:08:03
Co do choroby...

Jakis czs temu przez prase przetoczyla sie informacja, ze za homoskesualizm m.in. jest odpowiedzialny jakis gen, ze bywa to sprawa dziedziczna, itd itp.. W konkluzjach pojawily sie zdania, ze jest to wiec rzecz jak najbardziej naturalna, no bo geny odpowiadaja za nasz kolor oczu, wlosow, tendencje do tycia, wszystko... Zakladajac, ze to nie byla kaczka dziennikarska, to...
przypomne, iz za wiele chorob, w tym uposledzenia umyslowe, sa geny odpowiedzilane. Na przyklad zespol Downa to tez "choroba" genetyczna. Jakos nikt nie protestuje, kiedy osobom uposledzonym umyslowo (choc tak dobrym, dziecieco szczerym az do smierci) ogranicza sie prawa...

To moze i genetyczne uposledzenie sodomickie trzeba wziac pod lupe?

---
Wojciech
 
Tolerancja w Krakowie
verbadocent czw, 6 maj 2004, 10:03:42
Nie będę dywagował na temat"choroba czy nie choroba" bo nie mam kompetencji. Mam tylko taką uwagę: tolerancja i wolność ma dwa wymiary, żeby być pełną. Z jednej strony to swoboda głoszenia swoich poglądów i prezentacja swojej tożsamości, do czego każdy ma prawo w demokratycznym społeczeństwie. A z drugiej, i to jest trudniej wyrazić literą paragrafów i kodeksów, to uwrażliwienie na uczucia drugiego człowieka, do którego trafia nasz przekaz. Tu potrzebny jest takt, zrozumienie i kultura osobista, rzeczy których nie sposób kupić, to się ma z domu albo nie ma. Tego właśnie uwrażliwienia zabrakło moim zdaniem organizatorom przedsięwzięcia w Krakowie i ich patronom politycznym. Potraktowali imprezę jako pole do konfrontacji i "dokopania katolom i całej tej czarnej bandzie", żeby użyć tej poetyki. I z tym się zgodzić nie mogę. A skoro wychodzi się z takich założeń, no to czemu się dziwić, że druga strona też nie wykazuje stosownej wrażliwości. I mamy taką sytuację jaką mamy.

---
Verba Docent Exempla Trahunt
 
Tolerancja w Krakowie
aba czw, 6 maj 2004, 11:56:13
Cytat:
Zupełnie odmienne stanowisko mają Kościół Katolicki i Prawosławny - które nadal uważają homoseksualizm za chorobę i nieprawidłowość. Nie oznacza to jednak braku tolerancji. Biskup Pieronek z Krakowa jest zwolenikiem ustawy o związkach partnerskich (dającej np. prawo wspólnego nazwiska, rozliczania podatkowego, odwiedzania w szpitalach), dopóki nie będzie się próbowało tych związków nazywać małżeństwem i dawać im praw do adopcji dzieci.


Przywoływanie opinii bp Pieronka jako stanowiska Kościoła katolickiego w sprawie dewiacji seksualnych jest zwykłym nadużyciem o sprostowanie , którego powinien zabiegać sam bp Pieronek bo stanowisko Kościoła jest bardzo jednoznaczne - zawsze należy zwalczać zło a nigdy człowieka czyniącego zło. Co do tego, że dewiacje seksualne są zniekształceniem, żeby nie mówić wręcz wynaturzeniem nie ma chyba wątpliwości skoro weźmie się pod uwagę, że podstawowym a może nawet jedynym naturalnym celem seksu jest dawanie życia o czym w żadnych dewiacjach seksualnych nie może być mowy. Co zaś do tolerancji - niech ktoś spróbuje udowodnić, że dla homoseksualistów nie ma w Polsce tolerancji. To nie brak tolerancji jest motorem planowanej demonstracji.
 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,655 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń