Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Dom zazdrosnego Boga

Listy od czytelników

Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!
Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.

Czyżby te słowa oznaczały całkowity zakaz modlenia się do przedmiotów, które przedstawiają cokolwiek ziemskiego? Czy według tego oddawanie czci świętym oraz Marii, matce Jezusa, wywołuje boską zazdrość? Miałem wątpliwości odnośnie aktualności tych słów, pomimo tego, że są one zaczerpnięte z Księgi Wyjścia (20,4-6), czyli z Dekalogu.

Pomimo tego, że przykazania nadal obowiązują, ktoś kiedyś musiał stwierdzić, że ten fragment Dekalogu jest nieważny, ponieważ do tej pory nie miałem pojęcia, że wersja, którą poznawało się na szkolnych lekcjach religii jest niepełna.

W Biblii znalazłem wiele fragmentów, które podobnie opisują poruszony przeze mnie temat. Oczywiście istniało pytanie, czy również Nowy Testament podobnie traktuje tą kwestię. Okazało się, że tak. W "Liście do Rzymian" autor twierdzi, że karą za to, że ludzie "zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów", jest między innymi homoseksualizm.

Poniższe fragmenty są dość długie, ponieważ nie chciałem zostać posądzony o to, że zdania są wyrwane z kontekstu. Dlatego też mniej cierpliwym proponuję pominięcie niektórych wersetów, albowiem wnioski, które można z nich wysnuć, są prawie identyczne.

Mdr 13:1-19
1. Głupi już z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga: z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest, patrząc na dzieła nie poznali Twórcy,
2. lecz ogień, wiatr, powietrze chyże, gwiazdy dokoła, wodę burzliwą lub światła niebieskie uznali za bóstwa, które rządzą światem.
3. Jeśli urzeczeni ich pięknem wzięli je za bóstwa - winni byli poznać, o ile wspanialszy jest ich Władca, stworzył je bowiem Twórca piękności;
4. a jeśli ich moc i działanie wprawiły ich w podziw - winni byli z nich poznać, o ile jest potężniejszy Ten, kto je uczynił.
5. Bo z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę.
6. Ci jednak na mniejszą zasługują naganę, bo wprawdzie błądzą, ale Boga szukają i pragną Go znaleźć.
7. Obracają się wśród Jego dzieł, badają, i ulegają pozorom, bo piękne to, na co patrzą.
8. Ale i oni nie są bez winy:
9. jeśli się bowiem zdobyli na tyle wiedzy, by móc ogarnąć wszechświat - jakże nie mogli rychlej znaleźć jego Pana?
10. A nieszczęśni i w rzeczach martwych zadufani ci, co bogami zwą dzieła rąk ludzkich: złoto i srebro - dzieła sztuki, wyobrażenia zwierząt lub bezużyteczny kamień, dzieło starożytnej ręki.
11. Oto jakiś cieśla wyciął odpowiednie drzewo, całą korę zdjął z niego umiejętnie i obrobiwszy ładnie sporządził sprzęt przydatny do codziennego użytku.
12. A odpadków z tej obróbki użył do przygotowania pokarmu i nasycił się.
13. Wziął spośród nich odpadek na nic już niezdatny, kloc kręty, poprzerastany sękami, rzeźbił, bawiąc się pracą dla odpoczynku, i przekształcał, próbując swych umiejętności. Odtworzył w nim obraz człowieka
14. lub uczynił coś podobnego do jakiegoś marnego zwierzęcia. Pociągnął minią, czerwienią jego powierzchnię zabarwił i zamalował na nim wszelką skazę.
15. Przygotował mu pomieszczenie stosowne: na ścianie umieścił, przytwierdzając gwoździem.
16. Zatroszczył się więc o niego, żeby czasem nie spadł, wiedząc, że sobie sam pomóc nie zdoła, bo jest tylko obrazem i potrzebuje pomocy.
17. Ale gdy się modli w sprawie swego mienia, w sprawie swych zaślubin i dzieci - nie wstydzi się mówić do bezdusznego. I bezsilnego prosi o zdrowie,
18. do martwego modli się o życie. Najbardziej bezradnego błaga o pomoc, a o drogę szczęśliwą - niezdolnego posłużyć się nogą.
19. O zarobek, o pracę, o rękę szczęśliwą, o siłę prosi tego, czyje ręce są jak najbardziej bezsilne.

Mdr 14:1-31
1. Inny znowu, żeglując i chcąc przepłynąć groźne fale, wzywa na pomoc drewno, bardziej kruche niż unoszący go statek.
2. Ten bowiem wymyśliła wprawdzie chęć zysków, a twórcza mądrość sporządziła,
3. ale steruje nim Opatrzność Twa, Ojcze! Bo i na morzu wytyczyłeś drogę, wśród bałwanów ścieżkę bezpieczną,
4. wskazując, że zewsząd możesz wybawić, by i niedoświadczony mógł wsiąść na okręt.
5. Chcesz, by dzieła Twej mądrości nie leżały odłogiem, więc i najlichszemu drewnu ludzie zawierzają życie, i przebywszy burzliwe fale, ratują się na tratwie.
6. Bo i w początkach, gdy ginęli wyniośli olbrzymi, nadzieja świata schroniła się w arce i pokierowana Twą ręką zostawiła światu zawiązki potomności.
7. Błogosławione drzewo, przez które dokonuje się sprawiedliwość,
8. ale tamto, ręką obrobione - przeklęte: i ono, i jego twórca! On, że je wykonał, ono zaś, że choć znikome, dostało miano boga.
9. Jednakowo Bogu są nienawistni i bezbożnik, i jego bezbożność,
10. i dzieło wraz z twórcą zostanie skarane.
11. Dlatego i na bożki pogańskie przyjdzie nawiedzenie, bo się stały obrzydliwością pośród stworzeń Bożych, zgorszeniem dla dusz ludzkich i potrzaskiem dla nóg ludzi głupich.
12. Wymyślenie bożków to źródło wiarołomstwa, wynalezienie ich to zatrata życia.
13. Nie było ich na początku i nie będą istniały na wieki:
14. zjawiły się na świecie przez ludzką głupotę, dlatego sądzony im rychły koniec.
15. Ojciec, w przedwczesnym żalu pogrążony, sporządził obraz młodo zabranego dziecka i odtąd jako boga czcił ongiś zmarłego człowieka, a dla poddanych ustanowił wtajemniczenia i obrzędy;
16. a z biegiem czasu ten zakorzeniony bezbożny obyczaj zaczęto zachowywać jako prawo.
17. I na rozkaz władców czczono posągi: nie mogąc z powodu odległego zamieszkania czcić ich osobiście, na odległość ludzie odtwarzali postać, sporządzając okazały wizerunek czczonego króla, by nieobecnemu schlebiać gorliwie, tak jak obecnemu.
18. Nawet tych, co go nie znali, do wzmożenia kultu skłaniała dążność do sławy u twórcy.
19. Ten bowiem, chcąc się może przypodobać władcy, sztuką swą doprowadził wizerunek do wielkiej piękności,
20. a tłum, zachwycony piękną robotą, uznał za bóstwo tego, którego dopiero co czczono jako człowieka.
21. I dla żyjących sidłem stało się to, że ludzie, ulegając nieszczęściu lub władzy, nadali nieprzekazywalne Imię kamieniom i drewnom.
22. I nie dość, że zbłądzili co do poznania Boga, ale ponadto żyjąc w wielkim zamęcie niewiedzy, to tak wielkie zło nazywają pokojem.
23. Bo gdy odprawiają dzieciobójcze obrzędy czy tajemne misteria albo szaleńcze pochody z dziwnymi śpiewami -
24. nie zachowują w czystości ni życia, ni małżeństw, lecz jeden drugiego podstępnie zabija lub cudzołóstwem zadręcza.
25. Wszędzie się wmieszały krew i morderstwo, kradzież i podstęp, zniszczenie, zdrada, gwałt, krzywoprzysięstwo,
26. ucisk dobrych, niepamięć dobrodziejstw, znieprawienie dusz, grzechy przeciwne naturze, rozprzężenie w małżeństwach, cudzołóstwo i bezwstyd.
27. Kult bożków, niegodnych nazwania - to początek, przyczyna i kres wszelkiego zła.
28. Albo szaleją w zabawie, albo prorokują fałszywie, albo niegodziwie żyją, albo przysięgają pochopnie:
29. zawierzyli bezdusznym bożkom i po krzywoprzysięstwie nie boją się nieszczęścia.
30. Ale przyjdzie na nich kara słuszna za jedno i drugie, że źle myśleli o Bogu, trzymając się bożków, i że gardząc uczciwością, przysięgali przewrotnie na kłamstwo.
31. Bo nie potęga bóstw, wzywanych w przysiędze, lecz kara, grzesznikom należna, przychodzi zawsze po przestępstwie bezbożnych.

Mdr 15:1-19
1. Ty zaś, Boże nasz, jesteś łaskawy i wierny, cierpliwy i miłosierny w rządach nad wszystkim.
2. Nawet gdy zgrzeszymy, Twoimi jesteśmy, skoro uznajemy moc Twoją; ale nie będziemy grzeszyć, bo wiemy, żeśmy za Twoich poczytani.
3. Ciebie znać - oto sprawiedliwość doskonała; pojąć Twą moc - oto źródło nieśmiertelności.
4. Nie zwiódł nas ani niecny ludzki wymysł, ani bezużyteczne dzieło malarzy - wizerunek, poplamiony różnymi barwami,
5. których widok roznamiętnia głupich, iż pożądają bezdusznej postaci z martwego obrazu.
6. W złych rzeczach się kochają, takich nadziei też są warci ich twórcy, miłośnicy, czciciele.
7. Bo i garncarz, ugniatając mozolnie miękką ziemię, lepi wszelakie naczynia do naszego użytku. I z tej samej gliny ulepił tak naczynia służące do celów szlachetnych, jak do przeciwnych - wszystkie podobnie. Jaki zaś będzie użytek jednego lub drugiego - rozstrzyga garncarz.
8. W niecnym trudzie lepi z tejże gliny marne bóstwo ten, co niedawno powstał z ziemi, i pójdzie niebawem do tej, z której został wzięty, wezwany do spłacenia długu duszy.
9. Ale on się nie troszczy o to, że niebawem umrze, ani o to, że życie ma krótkie, lecz idzie w zawody z tymi, co obrabiają złoto, odlewają srebro, naśladuje tych, co rzeźbią w brązie, i chlubi się, że lepi bałamuctwa.
10. Serce jego jak popiół, nadzieja jego marniejsza niż ziemia i życie nędzniejsze niż glina.
11. Bo nie poznał Tego, który go ulepił, tchnął w niego duszę działającą i napełnił duchem żywotnym.
12. Mniemał, że nasze życie jest zabawą, targiem zyskownym nasze bytowanie, bo mówi, że trzeba ze wszystkiego ciągnąć zyski, nawet z nieprawości.
13. Ten wie lepiej niż inni, że grzeszy, gdy z ziemskiej materii tworzy kruche naczynia i rzeźby.
14. Bardzo są niemądrzy i od duszy dziecięcej biedniejsi wszyscy wrogowie Twego ludu i jego ciemiężcy.
15. Wzięli bowiem za bóstwa wszelkie pogańskie posągi, które ni władzy wzroku nie mają, by spojrzeć, ni nozdrzy, aby powietrzem odetchnąć, ani uszu, by słyszeć, ani palców u rąk, żeby dotknąć, a nogi ich niezdatne do chodzenia.
16. Człowiek je bowiem uczynił, ulepił je ktoś, kto sam trzyma ducha w dzierżawie. Żaden człowiek nie zdoła ulepić bożka, choćby do siebie podobnego,
17. ale sam śmiertelny rzecz martwą tworzy niecnymi rękami. I sam jest możniejszy od swoich świętości: on bowiem żył, a tamte - nigdy.
18. Czczą nawet i najwstrętniejsze zwierzęta, które przez swą głupotę gorsze są od innych.
19. W ich zwierzęcym wyglądzie nie znajdzie się upragnionego piękna, a zatraciły one i uznanie, i błogosławieństwo Boże.

Ba 6:1-72
1. Z powodu grzechów, jakie popełniliście przeciw Bogu, będziecie uprowadzeni do niewoli do Babilonu przez króla babilońskiego, Nabuchodonozora.
2. Gdy już wejdziecie do Babilonu, pozostaniecie tam przez wiele lat, na długi czas, aż do siedmiu pokoleń. Potem wyprowadzę was stamtąd w pokoju.
3. Oto ujrzycie w Babilonie niesionych na ramionach bogów ze srebra, złota i drzewa, którzy strach wzbudzać będą w poganach.
4. Uważajcie więc, byście się nie upodobnili do cudzoziemców i by was nie ogarnęła bojaźń przed tymi bogami
5. Kiedy zobaczycie tłum, który idąc przed i za nimi cześć oddawać im będziecie, powiedzcie sobie wmyśli: Tobie należy się cześć, o Panie!
6. Mój bowiem anioł jest z wami i on sam szukać będzie dusz waszych.
7. Rzemieślnik wygładził język tych bogów, sami zaś, pozłoceni i posrebrzeni, są oszustwem i nie mogą mówić.
8. Jak pannie, która kocha się w strojach, oni robią wieńce na głowy swoich bogów.
9. Zdarza się, że kapłani kradną złoto i srebro swoim bogom i obracają na własne potrzeby, dają je też nierządnicom spod dachu.
10. Ubierają w szaty, jak ludzi, bogów srebrnych, złotych i drewnianych, którzy nie mogą obronić się przed rdzą i robakami.
11. Gdy przywdziewają ich w szkarłatne szaty, ścierają z ich twarzy kurz świątyni, który w wielkiej obfitości na nich osiada.
12. Ten trzyma berło, jakby jaki rządca kraju, ale nie może zabić, jeśliby kto przeciw niemu wykroczył.
13. On trzyma w prawicy miecz i siekierę, ale nie obroni siebie w czasie wojny ani przed złodziejami.
14. Stąd jasną jest rzeczą, że nie są bogami; więc się ich nie bójcie!
15. Jak naczynie stłuczone staje się dla człowieka niepożyteczne, tak się rzecz ma z ich bogami, umieszczonymi w świątyniach.
16. Oczy mają pełne kurzu, unoszącego się spod nóg chodzących.
17. Jak ten, co obraził króla, wokół ma zamknięte dziedzińce, jako skazany na śmierć, tak kapłani obwarowują ich świątynie drzwiami, zamkami i zasuwami, aby nie byli ograbieni przez złodziei.
18. Światła zapalają i to w większej liczbie niż dla siebie, a żadnego z nich ci bogowie ujrzeć nie mogą.
19. Są oni jak belka w domu: wnętrze ich, jak powiadają, jest stoczone, bo robactwo, wychodzące z ziemi, pożera ich wraz z ubiorem, a oni tego nie czują.
20. Oblicze mają czarne od dymu unoszącego się ze świątyni.
21. Na ciała i głowy ich zlatują nietoperze, jaskółki i inne ptaki, i koty po nich łażą.
22. Stąd poznajecie, że nie są bogami, dlatego się ich nie bójcie.
23. Złoto, którym dla ozdoby są pokryci, nie będzie błyszczeć, jeśli ktoś śniedzi z niego nie zetrze. Ani nie czuli oni, kiedy ich odlano.
24. I chociażby byli kupieni nie wiedzieć za jak wielką cenę, nie ma w nich ducha.
25. Ponieważ nie mają nóg, na ramionach muszą być noszeni, pokazując w ten sposób ludziom swą nicość. Muszą się też czuć zawstydzeni ich czciciele tym, że gdy któryś z nich przypadkiem upadnie, to go sami podnoszą.
26. Jeżeli zaś ktoś go prosto postawi, nie może poruszyć się sam, a jeżeli będzie nachylony, prosto nie stanie. Dlatego jak przed zmarłymi stawia się im dary.
27. Kapłani ofiary bogom składane sprzedają na własne potrzeby, podobnie ich żony marynują dla siebie mięso z ofiar, a nie dają z nich ani biednemu ani choremu. Kobiety ich w okresie słabości miesięcznej oraz po połogu dotykają ofiar.
28. Stąd wiecie, że nie są bogami, i nie bójcie się ich.
29. Jakżeż ich nazwać bogami? Przecież kobiety składają ofiary bogom srebrnym, złotym i drewnianym.
30. Kapłani siedzą w świątyniach, mając płaszcze rozdarte, brody i czaszki ogolone, głowy nie przykryte.
31. Ryczą i krzyczą przed bogami swymi, jak to niektórzy czynią na stypie pogrzebowej.
32. Kapłani biorą ubiory bogów i przyodziewają nimi swoje żony i dzieci.
33. A jeśli im kto co dobrego zrobił albo co złego, nie mają możności za to odpłacić. Nie mogą też króla ustanowić ani złożyć go z tronu.
34. Nie mogą też dać ani bogactw, ani miedziaków. Jeśliby kto jaki ślub złożył, a nie dotrzymał go, nie będą tego dochodzić
35. Nie wyrwą człowieka ze śmierci ani też nie wybawią słabego z ręki mocnego.
36. Niewidomemu wzroku nie przywrócą ani nie pomogą uciśnionemu.
37. Nad wdową się nie ulitują ani też nie będą dobrodziejami sierot.
38. Bogowie drewniani, pozłoceni i posrebrzeni mogą być przyrównani do kamieni wziętych z gór, a tych, którzy im cześć oddają, spotka hańba.
39. Jakżeż więc można myśleć o nich, że są bogami, albo ich tak nazywać?
40. Owszem, sami Chaldejczycy ich znieważają: gdy zobaczą jakiegoś niemego, który nie może mówić, przynoszą Bela, prosząc go, by go obdarzył mową, jakby on mógł ich usłyszeć.
41. A nie mogą pojąć, że takich bogów należy porzucić: do tego stopnia rozumu nie mają.
42. Kobiety opasane sznurami siedzą przy drogach, palą otręby, jakby kadzidło.
43. Skoro którejś z nich udało się oddać któremu z przechodzących, to ta natrząsa się z sąsiadki, że niebyła tak zaszczycona jak ona i że jej sznur nie został przerwany
44. Wszystko, co się dla nich czyni, jest oszustwem. Jakże więc można sądzić lub mówić, że to są bogowie?
45. Rzemieślnicy i złotnicy zrobili ich -niczym innym nie są, tylko tym, czym oni chcieli, aby byli.
46. Sami rzemieślnicy nie osiągnęli długiego wieku, w jakiż więc sposób ich wytwory mają być bogami?
47. Pozostawili więc swym potomkom hańbę i oszustwo.
48. Kiedy przyjdzie czas wojny i klęski, wówczas kapłani naradzają się, gdzie ukryć się wraz z nimi.
49. Jakże więc nie pojąć tego, że nie są bogami ci, którzy nie mogą zachować siebie od wojny i klęsk?
50. Dlatego niech będzie wiadomo, że rzeczy drewniane, pozłacane i posrebrzane są oszustwem. Wszystkie narody i wszyscy królowie niech wiedzą, że nie są one bogami, ale dziełem rąk ludzkich i żadnego działania Bożego w nich nie ma.
51. Któż więc nie pozna, że nie są bogami?
52. Żadnego króla nad krajem nie postawią ani deszczu nie ześlą ludziom.
53. Spraw ich nie rozsądzą ani nie uwolnią skrzywdzonego, są jakby wrony między niebem a ziemią.
54. Kiedy pożar wybuchnie w świątyni bogów drewnianych, pozłacanych i posrebrzanych, kapłani ich uciekają i ocalają się, a oni sami jak belki w środku [pozostają] i palą się.
55. Nie mogą się oprzeć ani królowi, ani nieprzyjacielowi.
56. Jakże więc może się komu wydać albo może kto myśleć, że są bogami?
57. Bogowie drewniani, posrebrzani i pozłacani ani przed złodziejami, ani przed rozbójnikami nie mogą się obronić, którzy jako silniejsi od nich zabierają im złoto, srebro i ubranie, co jest na nich, i odchodzą, a oni nie mogą obronić siebie.
58. Dlatego lepiej jest być królem, który może pokazać swe męstwo, albo pożytecznym w domu naczyniem, którym posługuje się właściciel, niż tymi fałszywymi bogami; albo bramą domu, która ochrania wszystko, co jest w nim, niż tymi fałszywymi bogami; albo kolumną drewnianą w pałacu królewskim, niż tymi fałszywymi bogami.
59. Słońce, księżyc i gwiazdy, które świecą i otrzymały zadanie, by były pożyteczne, są chętnie posłuszne.
60. Podobnie i błyskawica, kiedy zabłyśnie, jest piękna dla wzroku. Dlatego też i wiatr wieje w każdym miejscu.
61. Podobnie i chmury, kiedy otrzymają od Boga polecenie, by przelatywać nad całą ziemią, wykonują nakaz; także i piorun z wysoka zesłany, aby niszczyć góry i lasy, wykonuje polecenie.
62. A ci ani wyglądem, ani siłą, nie dadzą się [z nimi] porównać.
63. Stąd wcale nie należy mniemać, że są oni bogami, ani ich tak nazywać, nie mogą bowiem ani karać, ani dobrze czynić ludziom.
64. Gdy więc wiecie, że nie są bogami, nie bójcie się ich!
65. Nie złorzeczą oni ani nie błogosławią królom.
66. Poganom znaków na niebie nie ukażą, nie błyszczą jak słońce ani nie świecą jak księżyc.
67. Zwierzęta są od nich mocniejsze, mogą bowiem uciec do kryjówki i tak pomóc sobie.
68. W żaden sposób nie stwierdziliśmy, że są bogami, dlatego się ich nie bójcie!
69. Jak straszydło na grządce ogórkowej, które niczego nie strzeże, tacy są ich bogowie drewniani, pozłacani i posrebrzani.
70. Podobnie można przyrównać ich bogów drewnianych, pozłacanych i posrebrzanych do krzaka cierniowego w ogrodzie, na którym siada każdy ptak, albo do trupa porzuconego w ciemnościach.
71. Z purpury i bisiorów, które na nich butwieją, poznajecie, że nie są bogami. Na koniec oni sami będą stoczeni [przez robactwo] i staną się przedmiotem hańby w kraju.
72. Przeto lepszy jest człowiek sprawiedliwy, który nie posiada bożków, będzie bowiem daleko od hańby.

Ha 2:18-20
18. Biada temu, co mówi: Obudź się! - do drzewa, i - Podnieś się! - do niemego głazu! Okryte one złotem i srebrem, lecz ducha wcale w nich nie ma.
19. Cóż może posąg, który rzeźbiarz czyni, obraz z metalu, fałszywa wyrocznia - że w nich to twórca nadzieję pokłada, gdy wykonuje swoje nieme bogi?
20. Lecz Pan mieszka w świętym domu swoim, niechaj zamilknie przed Nim cała ziemia.

Rz 1:21-32
21. Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce.
22. Podając się za mądrych stali się głupimi.
23. I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów.
24. Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał.
25. Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.
26. Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze.
27. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie.
28. A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi.
29. Pełni są też wszelakiej nieprawości, przewrotności, chciwości, niegodziwości. Oddani zazdrości, zabójstwu, waśniom, podstępowi, złośliwości;
30. potwarcy, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, w tym, co złe - pomysłowi, rodzicom nieposłuszni,
31. bezrozumni, niestali, bez serca, bez litości.
32. Oni to, mimo że dobrze znają wyrok Boży, iż ci, którzy się takich czynów dopuszczają, winni są śmierci, nie tylko je popełniają, ale nadto chwalą tych, którzy to czynią.

Kpł 26:1
1. Nie będziecie sobie czynili bożków, nie będziecie sobie stawiali posągów ani stel. Nie będziecie umieszczać w waszym kraju kamieni rzeźbionych, aby im oddawać pokłon, bo Ja jestem Pan, Bóg wasz.

Pwt 4:15-19
15. Pilnie się wystrzegajcie - skoroście nie widzieli żadnej postaci w dniu, w którym mówił do was Pan spośród ognia na Horebie -
16. abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej podobiznę mężczyzny lub kobiety,
17. podobiznę jakiegokolwiek zwierzęcia, które jest na ziemi, podobiznę jakiegokolwiek ptaka, latającego pod niebem,
18. podobiznę czegokolwiek, co pełza po ziemi, podobiznę ryby, która jest w wodach - pod ziemią.
19. Gdy podniesiesz oczy ku niebu i ujrzysz słońce, księżyc i gwiazdy, i wszystkie zastępy niebios, obyś nie pozwolił się zwieść, nie oddawał im pokłonu i nie służył, bo Pan, Bóg twój, przydzielił je wszystkim narodom pod niebem.

Iz 44:9-20
9. Wszyscy rzeźbiarze bożków są niczym; dzieła ich ulubione na nic się nie zdadzą; ich czciciele sami nie widzą ani nie zdają sobie sprawy, że się okrywają hańbą.
10. Kto rzeźbi bożka i odlewa posąg, żeby nie mieć pożytku?
11. Oto wszyscy czciciele tego bożka zawstydzą się; jego wykonawcy sami są ludźmi. Wszyscy oni niechaj się zbiorą i niech staną! Razem się przestraszą i wstydem okryją.
12. Wykonawca posągu urabia żelazo na rozżarzonych węglach i młotami nadaje mu kształty; wykańcza je swoim silnym ramieniem; oczywiście, jest głodny i brak mu siły; nie pił wody, więc jest wyczerpany.
13. Rzeźbiarz robi pomiary na drzewie, kreśli rylcem kształt, obrabia je dłutami i stawia znaki cyrklem; wydobywa z niego kształty ludzkie na podobieństwo pięknej postaci człowieka, aby postawić go w domu.
14. Narąbał sobie drzewa cedrowego, wziął drzewa cyprysowego i dębowego - a upatrzył je sobie między drzewami w lesie - zasadził jesion, któremu ulewa zapewnia wzrost.
15. To wszystko służy człowiekowi na opał: część z nich bierze na ogrzewanie, część na rozpalenie ognia do pieczenia chleba, na koniec z reszty wykonuje boga, przed którym pada na twarz, tworzy rzeźbę, przed którą wybija pokłony.
16. Jedną połowę spala w ogniu i na rozżarzonych węglach piecze mięso; potem zajada pieczeń i nasyca się. Ponadto grzeje się i mówi: Hej! Ale się zagrzałem i korzystam ze światła!
17. Z tego zaś, co zostanie, czyni swego boga, bożyszcze swoje, któremu oddaje pokłon i pada na twarz, i modli się, mówiąc: Ratuj mnie, boś ty bogiem moim!
18. Tacy nie mają świadomości ani zrozumienia, gdyż mgłą przesłonięte są ich oczy, tak iż nie widzą, i serca ich, tak iż nie rozumieją.
19. Taki się nie zastanawia; nie ma wiedzy ani zrozumienia, żeby sobie powiedzieć: Jedną połowę spaliłem w ogniu, nawet chleb upiekłem na rozżarzonych węglach, i upiekłem mięso, które zajadam, a z reszty zrobię rzecz obrzydliwą. Będę oddawał pokłon kawałkowi drewna.
20. Taki się karmi popiołem; zwiedzione serce wprowadziło go w błąd. On nie może ocalić swej duszy i powiedzieć: Czyż nie jest fałszem to, co trzymam w ręku?

Ps 78:56-59
56. Ale wystawiali na próbę i drażnili Boga Najwyższego, i Jego przykazań nie strzegli.
57. Odstępowali zdradziecko, jak ich ojcowie, byli zmienni, jak łuk zawodny.
58. Pobudzali Go do gniewu przez swoje wyżyny i wzniecali Jego zazdrość swoimi rzeźbami.
59. Bóg usłyszał i zapłonął gniewem, i zupełnie odrzucił Izraela.

W taki zaś sposób próbowano odnowić Przymierze z Panem, które zostało zerwane również przez kult bożków:

2 Krn 34:1-7
1. W chwili objęcia rządów Jozjasz miał osiem lat i panował trzydzieści jeden lat w Jerozolimie.
2. Czynił on to, co jest słuszne w oczach Pańskich, i kroczył drogami swego praojca Dawida, nie zbaczając ani na prawo, ani na lewo.
3. W ósmym roku swych rządów, chociaż jeszcze był młodzieńcem, zaczął szukać Boga swego praojca Dawida, a w dwunastym roku rozpoczął oczyszczanie Judy i Jerozolimy z wyżyn, aszer, oraz bożków rzeźbionych i odlewanych z metalu.
4. W jego obecności burzono ołtarze Baalów; zwalił on stele słoneczne, które były na nich u góry, połamał aszery, posągi rzeźbione i odlewane z metalu, pokruszył je, zmiażdżył, a szczątki ich porozsypywał na grobach tych, którzy im składali ofiary.
5. Kości kapłanów spalił na ich ołtarzach i tak oczyścił Judę i Jerozolimę.
6. W miastach Manassesa, Efraima i Symeona aż do Neftalego na ich placach
7. wywrócił ołtarze, rozbił i pokruszył aszery i posągi oraz zwalił wszystkie stele słoneczne w całej ziemi Izraela; potem zaś wrócił do Jerozolimy.

Jak powinien zatem wyglądać kościół? Świątynia Pana, wybudowana za panowania Salomona, była zdobiona płaskorzeźbami przedstawiającymi motywy roślinne oraz cherubów. Znajdowały się w niej również rzeźby dwóch cherubów, co jest związane z tym, że Boga nazywa się "Panem Zastępów spoczywającym na cherubach" (2 Sm 6:2). Nazwa ta wynika z tego, że dwa cheruby są częścią Arki Przymierza i Bóg rozmawiał z Mojżeszem "spośród cherubów" (Wj 25:17-22).

A oto opis świątyni:

1 Krl 6:1-2,23-29
1. W roku czterysta osiemdziesiątym po wyjściu Izraelitów z ziemi egipskiej, w miesiącu Ziw, to jest drugim, czwartego roku panowania nad Izraelem Salomona rozpoczął on budowę domu dla Pana.
2. Dom, który Salomon zbudował dla Pana, miał sześćdziesiąt łokci długości, dwadzieścia szerokości i trzydzieści wysokości. (...)

23. W sanktuarium sporządził dwa cheruby dziesięciołokciowej wysokości z drzewa oliwkowego.
24. Jedno skrzydło cheruba miało pięć łokci i drugie skrzydło cheruba miało też pięć łokci. Więc od końca do końca jego skrzydeł było dziesięć łokci.
25. Drugi cherub miał ten sam rozmiar dziesięciu łokci, i obydwa cheruby miały takie same kształty.
26. Wysokość jednego i drugiego cheruba wynosiła dziesięć łokci.
27. Gdy umieścił te cheruby w głębi wnętrza świątyni, to rozpościerały swe skrzydła tak, że skrzydło jednego dotykało jednej ściany, a skrzydło drugiego cheruba dotykało drugiej ściany. Skrzydła zaś ich skierowane do środka świątyni dotykały się wzajemnie.
28. Cheruby te pokrył złotem.
29. Ponadto na wszystkich ścianach świątyni wokoło wyrył jako płaskorzeźby podobizny cherubów i palm oraz girlandy kwiatów wewnątrz i na zewnątrz.

Powyższe "wymogi" wynikały ze wskazówek Stwórcy:

1 Krl 5:19
19. Wobec tego zamierzam budować świątynię Imieniu Pana, Boga mego, stosownie do tego, co Pan rzekł Dawidowi, memu ojcu: Twój syn, którego ci dam jako następcę na twoim tronie, on właśnie będzie budował świątynię dla mego Imienia.

Przy tym należałoby jeszcze raz przypomnieć sobie, że Bóg jest "Bogiem zazdrosnym", zaś kościoły mają być "świątynią dla Jego Imienia", nie zaś miejscem kultu innych bożków.

PS. Nie nawołuję oczywiście do tego, co uczynił Jozjasz, ale mam wrażenie, że obecny kościół rzymskokatolicki bardzo przypomina to, co ganiono szczególnie w Starym Testamencie u innowierców. Mam nadzieję, że ktoś będzie w stanie wytłumaczyć, czemu tak jest lub też poda inne cytaty biblijne, które mogłyby zmienić moje spojrzenie na powyższe zagadnienie.



Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20040513115124671

No trackback comments for this entry.
Dom zazdrosnego Boga | 40 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Dom zazdrosnego Boga
ezechiel czw, 13 maj 2004, 13:50:07
chcac po czesci sie ustosunkowac od textu autora i zagadnienia tego artykulu przedstawiam co nastepuje:
Primo-wersja dekalogu katolickiego nie jest niepelna, ona jest po prostu zmieniona.Kosciol rzymski wyrzucil przykaznie zabraniajace sporzadzania wizerunkow i oddawania im czci,a zeby liczba 10 sie zgadzal-no bo jakby nie patrzyl-to ma byc deka(10)-log,rozdwoil ostatnie przykaznie.W biblii nie znajdziecie takiego przykaznia jak katolickie 10-Ani zadnej rzecy ,ktora jego jest.
Secundo-uwaga do autora-nie cytuj moze ksiag apokryficznych do jakich zalicza sie ksiega Madrosci.Tej ksiegi nie uznaje nawet Synagoga Zydowska,ale katolikom jest na reke uznawac(od soboru trydenckiego)te ksiegi jako objawione ze wzgledu na czysciec i inne ich nauki.
Tertio-moje zdanie na ww temat.Uwazam,ze grzechem jest oddawanie czci jakimkolwiek przedmiotom,wizerunkom,czy nawet osobom tak jak to praktykuje kosciol rzymski, prawoslawny i im podobne.Zaraz pewno larum podniesie jakis katolik i powie,ze oni wcale nie oddaja czci wizerunkom,ze modla sie poprzez te wizerunki ,czy tez one im pomagja rzekomo sobie uzmyslowic czy wyobrazic dana osobe ,do ktorej sie modla.mam tu pytanie dlaczego wobec tego zwykly obraz(kawalek deski pomalowanej w ten a nie inny sposob ludzie nazywaja cudownym>?dlaczego ludzie tak lgna do kaplicy "cudownego obrazu", dlaczego caluja obrazy, figurki,przedmioty kultu i oddaja im taka wielka czesc?Czy gdyby na Jasnej Gorze nie bylo tzw."cudownego obrazu"-to czy pielgrzymki by nadal tam szly?szczerze watpie w to.Wlasnie przed tym ostrzega nas dekalog to jest najgorsze,ze ludzie nie dosc,ze nie potrafia oprzec sie tylko na niewidzialnym,ale zywym i dzialajacym Bogu,ale tworza wizerunki, ludzi -czyli istot, ktorym zadna czesc sie nie nalezy.To jest tak zwane balwochwalstwo i grzech.Aby usankcjonowac oddawnie czci wizerunkkom, kosciol katolicki dopuscil sie zmiany dekalogu.przykre,ale prawdziwe,niestety.
 
Dom zazdrosnego Boga
MarekMRB pon, 17 maj 2004, 09:26:49
Po informacji jakoby Kościół zmienił Dekalog, zajrzałem do swojej katolickiej Biblii - no nie, wszystko jest jak było :):):)
Autor ma zapewne skrót, którego uczą się dzieci...
Ale czy jeśli IV przykazanie brzmi w skrócie tak :
"Czcij ojca swego i matkę swoją" a w Biblii :
" Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie. " to znaczy że "Kościół zmienił Dekalog ?".
Jeszcze gorzej jest z "Pamiętaj abyś dzień święty święcił" - w Biblii czytamy :
"8 Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. 9 Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. 10 Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. 11 W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty."

Ach ten Kościół - wyrzucił tyle treści (pewnie po to, by chrześcijańskie bydło mogło pracować w niedzielę :)

Więcej na ten temat napisałem tu
http://marek1962.republika.pl/numeracja.htm
http://marek1962.republika.pl/_obrazy.html
http://marek1962.republika.pl/dekalog.htm
...a także w innych tekstach na swojej stronie.
pozdrawiam
Marek MRB
mrb@pl-net.pl

 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,655 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń