Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Kościół a klonowanie

Pytania i odpowiedzi

Potrzebuję informacji na temat stanowiska Kościoła dotyczącego klonowania. Chciałbym wiedzieć dokładnie jakie jest, dlaczego jest takie i jak to Kościół argumentuje.



Kościół katolicki jest przeciwny klonowaniu człowieka, zarówno reprodukcyjnemu jak i terapeutycznemu. O ile w pierwszym wypadku sprawa jest oczywista i stanowisko Kościoła podziela większośc krajów oraz instytucji międzynarodowych, o tyle kwestia klonowania terapeutycznego wymaga wyjaśnienia.

Już po pierwszych udanych próbach sklonowania zwierząt pojawiło się wiele potępień moralnych tego rodzaju praktyki w stosunku do człowieka: z wielu stron formułowane były oceny bardzo wyważone i kompetentne w odniesieniu do zwierząt, zaś w odniesieniu do możliwości klonowania człowieka domagano się uchwalenia jednoznacznych norm prawnych.

Od pierwszych chwil nadchodziły różne opinie ze strony organizacji międzynarodowych (UNESCO, Parlament Europejski, Rada Europy, ONZ). Opinie te, różne w tonie, generalnie potępiały klonowanie człowieka; potępienia te stanowiły owoc różnych koncepcji antropologicznych i etycznych, bazując jedynie na możliwych konsekwencjach tego rodzaju praktyki.

Jednocześnie rozpowszechniły się wśród opinii publicznej hipotezy oraz opinie, które starały się ukazać przyszłe wykorzystanie techniki klonowania w celu produkcji komórek i tkanek, oraz późniejszego ich wykorzystania w medycynie eksperymentalnej i klinicznej, przede wszystkim zaś w transplantacjach terapeutycznych. Zaczęto mówić o produkcji linii komórek multipotencjalnych  zaczynając od komórek macierzystych pochodzących z embrionu ludzkiego (dokładniej zaś mówiąc, pochodzących z masy komórkowej wypełniającej embrion w stanie blastocysty), który został powołany do istnienia z zastosowaniem techniki klonowania.

Niestety, informacje przekazywane opinii publicznej często pomijały fakt, że taka procedura zakłada konieczność tworzenia ludzkich embrionów. Przeznaczeniem tych embrionów nie byłoby przeniesienie ich do organizmu matki, ale pobranie z nich komórek (w stadium blastocysty), czyli zniszczenie ich. Dlatego też chrześcijanscy etycy protestowali i nadal protestują przeciwko takiej formie leczenia.

Dylematy, które powstały w związku z tą sytuacją są przedstawiane w sposób następujący: czy otworzyć wolną drogę do takiej produkcji „użytecznej”, czy przeszkodzić nauce w marszu w kierunku przezwyciężenia chorób degeneratywnych  (np. choroba Parkinsona), metabolicznych (np. cukrzyca) lub onkologicznych (np. leucemia).

Warto więc wyjaśnić jakiego tak naprawdę dokonuje się wyboru.

W przypadku klonowania terapeutycznego chodzi o produkcję komórek i tkanek wychodząc od sklonowanych embrionów ludzkich, czyli od istnień ludzkich, którym przeznaczone jest przerwanie ich rozwoju w celu wykorzystania ich jako źródła „drogiego” materiału biologicznego w celu „naprawy” tkanek lub organów jakiegoś dorosłego istnienia ludzkiego.

Jeśli chodzi o komórki macierzyste multipotencjalne, to możliwym jest uzyskiwanie ich z innych tkanek, a nie tylko z embrionów w stadium przedimplantacyjnym. Komórki macierzyste u  człowieka można odnaleźć w różnych częściach organizmu: w woreczku żółciowym, w wątrobie, w szpiku kostnym płodu, we krwi pępowinowej w momencie porodu. W przypadku, gdy pobiera się komórki macierzyste z embrionów lub płodów po aborcji spontanicznej, lub z pępowiny w momencie porodu, nie stawia się jakichś większych zastrzeżeń natury etycznej.  Komórki tak pozyskane nie miałyby jednak takiej samej plastyczności jak komórki macierzyste pobrane od embrionów, a przez to nie satysfakcjonowałyby wymogów biotechnologów, którzy poszukują wielu takich komórek, żywych w celu wyselekcjonowania ich w zależności od potrzeb klinicznych. Z tych też motywów produkcja embrionów poprzez klonowanie postrzegana jest jako najlepsze źródło i rezerwa komórek macierzystych, z której można korzystać, zamrażając embriony. Ponadto, tkanki otrzymane z klonowania posiadałyby odpowiedniość histologiczną z dawcą jądra komórkowego, którym jest sam pacjent; ten fakt pozwoliłby na przezwyciężenie problemu odrzucenia przeszczepu, czyli „tkanek” obcych dla organizmu pacjenta.

Użycie klonowania w takim aspekcie, pozwoliłoby posiadać produkt specyficzny i „obfity”; podtrzymałoby nadzieje rozkwitającej aktywności bioprzemysłowej.

Refleksja bioetyczna nad takim postępowaniem, bez względu na intencje „humanistyczne” tych, którzy mówią o leczeniu chorób z użyciem przemysłowego klonowania, ukazuje ciężar moralny takiego postępowania i jednogłośnie je potępia.

Przede wszystkim należy powiedzieć, że cel humanistyczny do którego się odwołuje, nie jest moralnie adekwatny do użytego środka: manipulacja jednym istnieniem ludzkim w jego pierwszych stadiach życia w celu pobrania materiału biologicznego koniecznego do eksperymentowania nowymi formami terapii, zabijając przy tym ludzkie życie, przeczy jednoznacznie samemu celowi ratowania życia (lub leczeniu chorób) innych istnień ludzkich. Wartość życia ludzkiego, źródło równości między ludźmi, czyni nieusprawiedliwionym instrumentalizację drugiego człowieka, powoływanego do życia tylko po to, aby służył jako materiał biologiczny.

W klonowaniu człowieka w celach terapeutyczno-komercyjnych naruszony zostaje sens pojęcia „rodzic”. Rodzicielstwo zostaje zredukowane do użyczenia materiału biologicznego, z którego zostanie wykreowane dziecko (lub dzieci) przeznaczone do stanowienia materiału, z którego zostaną przygotowane organy i tkanki na zamianę.

Taka praktyka jest sprzeczna z Konwencją Europejską na temat „Diritti dell uomo e la biomedicina” [Prawa człowieka i biomedycyna], która zezwalając – zezwolenie to uważamy za niesłuszne i moralnie niedozwolone – na wykorzystanie embrionów nadliczbowych pochodzących ze sztucznych zapłodnień, zabrania jednocześnie ich produkcji w celach eksperymentalnych (art. 18b).

Przypadek, który obecnie analizujemy, nie może być rozpatrywany jedynie w kategoriach ryzyka dla osoby ludzkiej, ryzyka, które jeśli by było minimalne, mogłoby usprawiedliwiać użycie istnienia ludzkiego łącznie z zabiciem go.

Praktyka klonowania terapeutycznego stoi w jawnej sprzeczności z prawami człowieka: zezwalając na użycie embrionu w celu pobrania komórek lub tkanek w celu szeroko pojętego dobra innego człowieka, powoduje się śmierć tego wykorzystanego istnienia ludzkiego.

Zasada, która zostaje wprowadzona, w imię dobrobytu i zdrowia, sankcjonuje dyskryminację pomiędzy ludźmi , opierającą się na czasie ich rozwoju (embrion znaczy mniej niż płód, płód znaczy mniej  niż dziecko, dziecka znaczy mniej niż dorosły), zmieniając zarazem imperatyw moralny, który nakazuje maksymalną troskę i maksymalny szacunek dla ludzi, którzy nie są w stanie bronić i ukazywać swojej własnej godności osobowej.

Praktyka klonowania nie może znaleźć żadnego usprawiedliwienia w dyskusjach odnoszących się do tożsamości indywidualnej i osobowej embrionu otrzymanego w sposób zaprogramowany w laboratorium: chodzi w tym miejscu o nowe istnienie ludzkie, celowościowo zorientowane ku rozwojowi swojej pełnej dojrzałości indywidualnej, która by się ujawniła, gdyby nie została w sposób świadomy zablokowana. Pozbawione wszelkiej logiki jest twierdzenie, że te istnienia ludzkie w stanie embrionalnym, przeznaczone do tego aby stanowić materiał biologiczny, z którego zostaną pobrane komórki i tkanki, nie są w stanie odczuwać bólu: nieodczuwanie bólu nie usprawiedliwia zabicia życia ludzkiego, tak samo jak zabicie kogoś w anestezji generalnej pozostaje zawsze zabójstwem człowieka. 

Dlatego należy wyraźnie powiedzieć, że nie mamy do czynienia z jakąkolwiek komórką, z jakimś niezorganizowanym materiałem genetycznym, ale z istnieniem ludzkim, które rozpoczyna swój bieg życia. Nie można kosztem jednego życia ludzkiego ratować innego życia.

Nauka wiedziała jak znaleźć, i mamy nadzieję, że wie formy leczenia chorób na bazie genetyki poprzez wykorzystywanie komórek macierzystych pobranych z krwi matki lub od embrionów poronionych w sposób spontaniczny, kontynuując badania nad formami terapii genowej i uciekając się do nowych badań na zwierzętach. Jeśli jednak nawet hipotetycznie, jedyną drogą będzie klonowanie człowieka, trzeba będzie mieć odwagę intelektualną i moralną do tego, aby odrzucić taką formę terapii, gdyż decydowanie o powołaniu do istnienia i świadome zabicie drugiego człowieka w celu ratowania zdrowia jeszcze innej osoby, stanowi akt niesprawiedliwości, który narusza fundamenty naszej godności osobowej i cywilizacji.

Przygotowane na podstawie dokumentu Centrum Bioetyki Katolickiego Uniwersytetu „SACRO CUORE” w Rzymie.

Tłumaczenie i konsultacja Artur J. Katolo



Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20040518140405569

No trackback comments for this entry.
Kościół a klonowanie | 0 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń