Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Antykoncepcja w starożytności chrześcijańskiej

Praktyka kontroli urodzin sięga czasów bardzo odległych. różne sposoby zapobiegania poczęcia się nowego życia ludzkiego wiązały się często z instytucją prostytucji sakralnej[1], która związana była z kultem bóstw miłości i płodności. Praktykowanie prostytucji sakralnej występowało u ludów starożytnego Wschodu i łączone było z kultem ku czci Isztar (Babilonia i Asyria), Anahity (dzisiejszy Iran, Azja Mniejsza, Armenia), Kybele (Frygia) i Afrodyty (Grecja, a szczególnie Korynt)[2].

Kobiety w starożytnym Egipcie w celu uniknięcia poczęcia nowego życia ludzkiego stosowały tampony nasączone miodem i żywicami drzew[3].

Praktykowany był stosunek przerywany, który został potępiony w Piśmie Świętym (por. Rdz 38, 8-10). Stosowano sterylizację, która w świecie starożytnych Żydów uznawana była za czyn niegodny dla wyznawcy Boga Jahwe, a przez to wyłączający ze społeczności Izraela: "Nikt, kto ma zgniecione jądra […] nie wejdzie do zgromadzenia Pana" (Pwt 23, 2). Działanie przeciwpoczęciowe uzyskiwano również przy pomocy odpowiednich mieszanek ziół. Praktykowano aborcję, czyli zabicie dziecka poczętego w łonie matki. Soranus z Efezu (II w.) lekarz-ginekolog w swoich pismach przedstawia cały szereg sposobów zapobiegania ciąży.

Te Prostytucji sakralnej towarzyszyły różnego rodzaju "miłosne" i "uzdrawiające" czary. Znane były magiczne zaklęcia, które wraz z odpowiednim wywarem z ziół miały zapobiegać poczęciu nowego życia ludzkiego[4]. Jeżeli zawiodły czary, praktykowano aborcję. Dlatego między innymi Hipokrates (zm. 370 r. przed Chr.) zobowiązywał przysięgą adeptów sztuki lekraskiej, że nie będą uprawiali praktyk aborcyjnych, gdyż są to czyny niegodne lekarza[5]. Praktykę aborcji jak również "czarowanie" w celu zapobieżenia powstania nowego życia ludzkiego, pozostawiano wszelkiego rodzaju magom.

Z greckim terminem "pharmakeia" (łac. "veneficia") można się spotkać w Nowym Testamencie (Gal 5, 19-21; Ap 9, 20-21; Ap 21, 8; Ap 22, 15). Św. Paweł Apostoł wymieniając w Gal 5, 19-21 "uczynki z ciała" wylicza wśród nich "pharmakeia" (łac. "veneficia"), oddane w języku polskim jako "czary". W zestawieniu z kontekstem kulturowym czasów jemu współczesnych należy przypuszczać, że słowo "czary" w szerszym kontekście odnosi się również do praktyk zatruwania organizmu kobiety w celu uniknięcia poczęcia nowego życia ludzkiego lub też dokonania aborcji przy pomocy odpowiednich mikstur. Tego rodzaju działalnością trudnili się magowie lub tak zwani "uzdrawiacze", co wiązało się w sposób naturalny dla tamtych czasów, z odpowiednim rytem magicznym[6]. Św. Paweł jednoznacznie potępił takie postępowanie stwierdzając, że "ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą" (Gal 5, 21).

Św. Jan w Apokalipsie używa słowa "pharmakeia" (Ap 9, 20-21) na oznaczenie "czarów" w zestawieniu z zabójstwem oraz nierządem, natomiast w Ap 21, 8 i Ap 22, 15 – "pharmakon" na określenie "guślarzy" w zestawieniu z rozpustnikami i zabójcami. Należy przypuszczać, że "czary", "gusła" ("pharmakon") oraz "guślarze" ("pharmakoi") odnoszą się, tak jak w Gal 5, 19-21, do używania mikstur chemicznych mających zapobiec poczęciu dziecka lub mających na celu wywołanie wczesnego poronienia[7]. Św. Jan jednoznacznie potępia tego rodzaju praktyki.

Interpretacja słowa "veneficia" (gr, "pharmakeia", pol. "czary", "gusła", wł. "stregoneria") jako działanie przeciwpoczęciowe lub aborcyjne znajduje swoje potwierdzenie w prawie Corneliusa Sulli z roku 81 przed Chr. Lex Cornelia de Sicariis et Veneficiis (Prawo Korneliusza przeciwko bandytom i trucicielom) skierowane było między innymi przeciwko tym, którzy podawali mikstury chemiczne (łac. "veneficia") mogące spowodować śmierć dziecka poczętego lub niedopuszczenie do zapłodnienia[8].

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa, w pożyciu płciowym małżonków widziano aspekt jednocząco-prokreacyjny; akty małżeńskie stanowiły sposób realizacji Bożego nakazu: "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną" (Rdz 1, 28). Dlatego uciekanie się małżonków do środków antykoncepcyjnych lub wczesnoporonnych uznawano za działanie sprzeczne z prawem Bożym. Tak samo wszelkiego rodzaju praktykowanie aktów płciowych poza małżeństwem spotykało się z dezaprobatą, w myśl słów św. Pawła Apostoła: "Ale ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana, a Pan dla ciała […]. Czyż nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusa? Czyż wziąwszy członki Chrystusa będę je czynił członkami nierządnicy? Przenigdy! Albo czyż nie wiecie, że ten, kto łączy się z nierządnicą, stanowi z nią jedno ciało? Będą bowiem – jak jest powiedziane – dwoje jednym ciałem. […]. Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i już nie należycie do samych siebie? Za wielką bowiem cenę zostaliście nabyci! Chwalcie więc Boga w waszym ciele!" (1Kor 6, 13. 15-16. 19-20).

W Nauce Dwunastu Apostołów (Didaché) pochodzącej z początków II wieku, wśród zasad, które obowiązują chrześcijan z racji wiary w Jezusa Chrystusa, wymienione są: "nie zabijaj, nie cudzołóż, nie uprawiaj pederastii, nie uprawiaj nierządu, nie kradnij, nie czaruj, nie truj, nie zabijaj płodu, nie odbieraj życia niemowlęciu"

Stąd biorą się także objawy bałwochwalstwa, bo wiele nierządnic, chcąc się podobać, stosuje zaklęcia, ofiary, lubczyki i tysiące innych chwytów. A przecież po takiej sromocie, po morderstwach, po bałwochwalstwie, porubstwo wydaje się wielu mężczyznom rzeczą moralnie obojętną, nawet takim, którzy mają żony; stąd też zwielokrotnienie nieprawości. Wszak z tego powodu przygotowuje się trucizny, nie dla nierządnego łona, lecz dla skrzywdzonej żony"[12].

Interesującym faktem pozostaje to, że św. Jan Chryzostom praktyki antykoncepcyjne wiąże z bałwochwalstwem, czyli brakiem wiary w Jezusa Chrystusa. Ten brak wiary prowadzi do rozwiązłości obyczajów, a w konsekwencji do praktyk antykoncepcyjnych oraz aborcyjnych. Jednakowa odpowiedzialnośc za ten stan rzeczy spada zarówno na kobiety jak i na mężczyzn.

Św. Hieronim (331/347–419) w Listach [22:13] określał kobiety stosujące środki antykoncepcyjne mianem "wdów". Wdową stawała się kobieta nie z powodu smierci męża, ale z powodu niechęci do dzieci, która to niechęć nakazywała uciekanie się do środków zapobiegających poczęciu, lub nawet do zabijania dziecka poczętego.

Św. Augustyn (354–430) w De moribus Ecclesiae Catholicae et de moribus Manichees [18:65] oraz w Przeciwko Faustusowi [15:7 i 23:30] przypomina, że instytucja małżeństwa ma na celu prokreację i wychowanie nowego życia. W przypadku, gdy małżonkowie unikają poczęcia dziecka na różne sposoby, wówczas kobieta w takim związku przyjmuje rolę kochanki zaspakajającej żądze własnego męża. Taki związek trudno jest określić mianem "małżeństwa".

W De bonoconiugali [11-12] św. Augustyn łączy praktyki antykoncepcyjno-aborcyjne z bałwochwalstwem. Unikanie poczęcia dziecka przez małżonków stanowi obrazę Boga Stwórcy, gdyż dochodzi do pogwałcenia Jego praw zapisanych w naturze aktu małżeńskiego. Podobną naukę można znaleźć w De adulterinis coniugiis [1:15;17].

Św. Cezary z Arles (470-452) w Sermones [1:12] zaleca, że lepiej by było, gdyby kobieta unikająca poczęcia dziecka (stosując środki przeciwpoczęciowe lub aborcję) wstąpiła do zakonu za zgodą swojego męża. W ten sposób będzie miała możliwość odpokutowania za czyny przeciwne Bożemu prawu i uniknie wiecznego potępienia.

Jak można było zauważyć, stosowanie środków antykoncepcyjnych oraz aborcji już w starożytności chrześcijańskiej było obce duchowi wyznawców Jezusa Chrystusa. Używanie środków przeciwpoczęciowych lub wczesnoporonnych wiązało się z kultem bożków, co zarazem na płaszczyźnie religijno-moralnej oznaczało pogwałcenie przykazania Dekalogu "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną". Ponadto tego rodzaju praktyki były nie do pogodzenia z naturalnym prawem moralnym, które zostało wpisane przez Stwórcę w osobową naturę człowieka. Kontrola urodzin postrzegana była jako pogwałcenie praw Bożych, które odnoszą się do ludzkiej natury: zachowanie życia własnego i cudzego, oraz przekazanie życia następnym pokoleniom.



[1] Por. Contraception, w: The New Encyclopedia Britannica, Chicago 1998, s. 587.

[2] Por. Prostytucja sakralna, w: Leksykon PWN, Warszawa 1971, s. 947

[3] Por. S. L e o n e, Lineamenti di bioetica, s. 83.

[4] Por. Contraception, w: dz. cyt., s. 587.

[5] Por. A. H a u s s l e r, The Rebelion of the Theologians: The Deadly Consequences, Washington 1986, s. 1.

[6] Por. I. C a r r a s c od e P a u l a, Il rispetto dovuto all’embrione umano: prospettiva storico-dottrinale, s. 11. Por. tamże z przypisem nr 8.

[7] Por. tamże.

[8] Por. tamże.

[9] Nauka Dwunastu Apostołów, nr 2, w: Ks. M. Michalski, dz. cyt., s. 17.

[10] Ś w. H i p o l i t, Odparcie wszystkich herezji, 9:12, w: Ks. M. Michalski, dz. cyt., t. 1, s. 195.

[11] Ś w.J a n C h r y z o s t o m, Homilia XXVIII na Ewangelię według św. Mateusza, nr 5, Kraków 2000, s. 345.

[12] T e n ż e, Homilia XXIV na List św. Pawła do Rzymian, nr 4, Kraków 1998, s. 379-380.



Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20040611163227129

No trackback comments for this entry.
Antykoncepcja w starożytności chrześcijańskiej | 3 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Antykoncepcja w starożytności chrześcijańskiej
witeczek sob, 12 cze 2004, 11:29:58
"Nikt, kto ma zgniecione jądra... nie wejdzie do zgromadzenia Pana" (Pwt 23, 2)"
Przeciez wasektomia nie polega na zgniataniu jader. Mam nadzieje ze twa intencja nie bylo szukanie wersow pod twoja teze.

Wasektomia w obrazkach: www.my-vasectomy.com (zdjecia z operacji)


---
zobacz: www.baptysci.prv.pl
 
Antykoncepcja w starożytności chrześcijańskiej
W_isienka sob, 12 cze 2004, 18:30:28
Czy można podać dokładny tytuł tekstu św.Jana Chryzostoma, do którego odnosi sie autor niniejszego artykułu?
 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,699 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń