Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Kongres konserwatywny

23 października odbył się w Krakowie Kongres Konserwatywny zorganizowany przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi. Tematem kongresu była rola elit katolickich we współczesnym społeczeństwie. Wśród wielkich autorytetów obecnych na kongresie podkreślić należy Jego Cesarską Wysokość Księcia Ludwika Orleans e Braganca. Oprócz Jego Cesarskiej Wysokości głos zabierali pan baron Roberto de Mattei, pan prof. Jacek Bartyzel i pan prezes Sławomir Olejniczak. Na sali obecni byli również posłowie Sejmu RP. Między innymi poseł Zbigniew Ziobro.

Jako pierwszy głos zabrał Jego Cesarska Wysokość. Mówił o roli katolickich elit w społeczeństwie. Książe sprzeciwił się lewicowemu podejściu do elit. Prawdziwe elity nie stanowią opisanych w socjalistycznej propagandzie grupy dekadentów wyzyskujących masy robotniczo - chłopskie. To fałszywe pojęcie, bowiem ten opis dotyczyć może jedynie pseudoelit, które prawdziwych elit nigdy nie stanowią. Fałszem lewackiej propagandy jest również przepaść między prawdziwymi elitami a resztą narodu. Niezwykle istotne w tej kwestii słowa kierował wielokrotnie do elit papież Pius XII. Właśnie myśl tego papieża przeciwstawia naród masom. Naród jako żywy, rozwijający się organizm, zaś masy jako bezkształtne i łatwe do sterowania przez zręcznych demagogów. Nierówności nie stanowią w żadnym wypadku przeszkody w braterstwie w narodzie. Elity zaś cały czas muszą się wzbogacać o kontakty z całym narodem. Rola ludu również jest ogromna - utrzymuje on niezwykle ważne dla całej kultury tradycje. Zdaniem Jego Cesarskiej Wysokości przy upadku elit mogą one pociągnąć za sobą i lud. Jednak gdy lud upadnie z pewnością pociągnie za sobą i elity. Książę podkreślił, że bez wielkich ludzi Polska stanowiłaby dziś tylko mgliste wspomnienie. Elity katolickie dla całego narodu powinny stanowić światło tego świata. Winny porywać naród do wielkich czynów i wypełniania historycznej misji. Dlatego elity katolickie - jak mówi Jego Wysokość - powinny okazywać uczynki. Przekleństwo zaś spada na elity dekadenckie. Jego Cesarska Wysokość powiedział, iż Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi zdobyło tytuł szlachecki za zasługi na polu ideologicznej walki. To dotyczy również całego dzieła prof. Plinia Correi de Oliveiry.

Następnie głos zabrał prof. Robert de Mattei. Temat jego wystąpienia "Aktualność myśli prof. Plinia Correi de Oliveiry" jest związany z napisaną niedawno przez barona de Mattei książką pt. "Krzyżowiec XX wieku". Dzieło to jest biografią zmarłego w 1995 roku prof. de Oliveiry. Robert de Mattei wspomniał o historii reakcji katolickiej, o dziele bł. Piusa IX i konflikcie z ruchem zjednoczeniowym. Po smierci Piusa XII sekularyzacja Kościoła zdominowała wiele środowisk katolickich nie wyłączając nawet duchowieństwa. Myśl katolicka zaś skażona została myślą postępową. Fałszywa ideologia rozprzestrzeniła się na wyższych uczelniach. Działalność prof. Plinia Correi de Oliveiry stanowiła w tych latach pewną nowość. W świecie w którym myśl katolicka podporządkowywana była nowoczesności, mitowi postępu a nawet niekiedy i lewicowemu fałszowi prof. de Oliveira wierny był myśli papieskiej i całkowicie antyrewolucyjnej. Według niego świat chrześcijański nie jest jednym z możliwych światów, ale jedynym zgodnym z prawami natury. Jego zdanie chrześcijańsiej religii porzeciwstawił się ciąg rewolucji i związany z nimi proces. Najpierw ugodził w nią humanizm. Potem chrzescijaństwu przeciwstawiła się reformacja. Następnym krokiem była rewolucja antyfrancuska z 1789 rkoku. Po niej nastąpił rozkład moralny naszych czasów. Baron de Mattei nazwał profesora Plinio modelem życia. Robert de Mattei aż 15 razy w ciągu 20 lat współpracy lądował w Brazylii. Napisana zaś biografia jest aktem uznania i wdzięczności za wszystko co prof. de Oliveira ofiarował zarówno na płaszczyźnie duchowej jak i intelektualnej. Jest również aktem sprawiedliwości aby obalić mur ciszy i niezrozumienia jaki otacza prof. Plinio i jego wielkie dzieło. Zostawił po sobie teologię historii dającą możliwość interpretacji przyczyn obecnego kryzysu politycznego i moralnego. Politycy Zachodu pytani o największe zagrożenie odpowiadają jednym chórem - terroryzm. Nie chcą jednak pamiętać o tym, że od 1000 lat chrześcijańska Europa broniła się przed islamem. Co ważne - broniła, ale nie atakowała. Robert de Mattei podkreślił ogromną zasługę JKM Jana III Sobieskiego w obronie chrześcijańskiej Europy.Największym zagrożeniem nie jest jednak terroryzm, czy szeroko rozumiana agresja niektórych państw muzułmańskich.Tym najgorszym wrogiem jest wewnętrzny upadek - zbrodnia aborcji, homoseksualne "małżeństwa", rozwody. Najgorszym wrogiem cywilizacji chrześcijańskiej jest cywilizacja postępu. Obok rozsypującego się totalitaryzmu komunistycznego, wciąż istnieje i dalej jest silny totalitaryzm laicki. Odrzuca on chrześcijaństwo co w Europie jesty ostatnio coraz bardziej widoczne. Świadomośc obywatelska, która dawniej piętnowała grzech sodomii jako obrzydliwość teraz nakazuje jego uznanie. Nastąpiło swoiste pomieszanie dobra ze złem o czym w 1995 roku pisał Jego Świątobliwość Jan Paweł II. Kryzys jednak nie jest tylko europejski, ale światowy. Nowoczens społeczeństwo będące dzieckiem rewolucji antyfrancuskiej nie ma przed sobą przyszłości. Tu wskazówkę daje nam właśnie Plinio Correa de Oliveira. Wskazuje on, że są pewne nieumierające wartości dla których warto żyć i umrzeć. W swym życiu, które stanowiło jakoby wyprawę krzyżową był niezłomny w swej postawie. Powiedział: "Uśmiech sceptyków nie zatrzyma zwycięskiego marszu tych, którzy mają wiarę".

Jako trzeci zabrał głos prof. Jacek Bartyzel - znany (i moim zdaniem najwybitniejszy) żyjący polski działacz konserwatywny. Tematem wystąpienia Jacka Bartyzela była aktualność myśli politycznej Juana Donoso Cortesa zwanego "ojcem Syllabusa". Człowiek ten miał wielki wpływ na naukę Jego Świątobliwości bł. Piusa IX zwanego znowu wielkim nauczycielem Wiary (przyp. JJS). Zdaniem Juana Donoso Cortesa na dnie każdej kwestii politycznej leży kwestia religijna. Ta teza stała się uważana za dziwną dopiero w czasach sekularyzacji. Za przykład polityka laickiego można uznać Poncjusza Piłata - on nie rozumiał związku między religią a polityką. Zupełnie nową sytuację w polityce spowodowało nadejscie czasów chrześcijańskich. Odebrało ono wszelką legitymację z jednej strony tyranii, a z drugiej (tym mocniej nawet) rewolucji. Człowiek - poganin jest figurą człowieka upadłego a człowiek - chrześcijanin jest figurą człowieka odkupionego. To stanowi istotę cywilizacji europejskiej. Zgodnie z tą filozofią wszystko co niekatolickie jest po prostu nieeuropejskie, ponieważ istotą kultury europejskiej jest religia katolicka. Juan Donoso Cortes przeciwstawił ideologiom katolicyzm, a nie na przykład konserwatyzm czy tradycjonalizm. Na tej właśnie podstawie konfrontował i odrzucał ideologie. Postawił cztery ważne zagadnienia. Pierwszym z nich jest wolność ludzka i tajemnica wolnej woli. Juan Donoso Cortes odrzucił pogląd jakoby istotą wolności była możliwość dokonania wyboru dobra i zła. Im doskonalszy bowiem byłby człowiek tym mniej byłby wolny. Kardynalne pytanie - czy Bóg jako nieskończenie dobry byłby w jakimkolwiek stopniu wolny. Wolność więc jest własnością woli rozumu, a Bóg jest właśnie doskonale wolny. Człowiek zaś im bardziej się od Boga oddala tym bardziej popada w niewolę szatana. W polityce wolnością jest podleganie prawowitemu suwerenowi, niewolą zaś oddanie się władzy uzurpatora. Lud może sam popaść w niewolę - np. gardząć władcą z Bożej łaski i wybierając nielegalnie demokrację. Źródłem wszelkiej niewoli jest zło. Drugą kwestią jest pochodzenie zła. Zło jest oddaleniem się od Boga. O złu nie można powiedzieć, że jest. Zło to nieporządek, niebyt. Ideologie - liberalizm i socjalizm szukają zła tam gdzie go nie ma a nie tam gdzie ono jest. Dla liberałów jest ono w prawowitej monarchii, dla socjalistów jeszcze głębiej - w rodzinie i prawowitej własności. Liberałowie chcą oddać władze demokratom czyli nałogowym dyskutantom. Zaś zło dla nich zawsze przybiera formę instytucjonalną. Liberał jest wiecznie niezdecydowany. W końcu lud przewraca ich władzę i wybiera socjalizm. Ta ideologia jest bardziej od liberalizmu konsekwentna - złem jest Bóg a dobrem człowiek. Liberalizm oznacza brak teologii, a socjalizm teologię fałszywą - teologię diabła. Socjaliści są po prostu złymi katolikami. Kardynalną sprawą jest rozumienie dziedziczenia. Jeśli naród rozumie dziedziczenie, to rozumie również dziedziczenie na płaszczyźnie arystokratycznej. Ziemia trwa dłużej niż jej jednorazowy właściciel - dlatego ziemia jest własnością rodu, rodziny a nie jednostki. Człowiek bowiem umiera a ziemia nie. Tak jest i z dziedziczeniem grzechu. Gdy zgrzeszył Adam - był wtedy nie tylko jednostką, ale i całą ludzkością. Tak jak jest jednośc w grzechu pierworodnym, jest i jedność w zasłudze Jezusa Chrystusa. To własnie trzecia z ważnych kwestii. Czwartą i ostatnią jest konieczność ofiary. Pierwszą złożył Abel - krwawa ofiara Abla była miła Bogu mimo (a może właśnie dlatego), że Abel się przelewem krwi brzydził. Kain nie chciał dla Boga przelać krwi - ale przelewać krew uwielbiał. Krwawa ofiara nie jest ani zła ani dobra sama w sobie - to zależy czy jest źródłem oczyszczenia czy piętna i zmazy. Nie każdy człowiek może być ofiarą. Gdy popełnia się błąd co do ofiary to rozlew krwi jest koniecznym tego błedu następstwem. To samo dotyczy kary śmierci - jest ona konieczną ofiarą krwi. Abolicjonizm jest wybieleniem zbrodni. Czynieniem ze zbrodniarza człowieka nieszczęśliwego - odmowa karania go śmiercią sprawia, że krew będzie lała się wszędzie (zwłaszcza krew niewinnych - przyp.JJS). Konsekwencja jest następująca - nie można wierzyć w dobroć natury ludzkiej ani w ludzki rozum."Jak człowiek może twierdzić, że jest dobry skoro Bóg mu tego nie powiedział".

Prezes Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi Sławomir Olejniczak na koniec zrelacjonował działalność organizacji. Początkiem ruchu TFP był rok 1960. Dzięki zasługom prof. Plino myśl ruchu (TFP - skrót od Tradycja, Rodzina Własność) rozprzestrzeniła się po całym świecie. Godłem jest lew - symbol walki w obronie chrześcijaństwa - na czerwonym tle (symbolu gotowości poświęcenia nawet ceny własnej krwi). Hasłem zaś "Ipsa conteret" co oznacza "Ona zmiażdży". Wyraźny rys maryjny i kontrrewolucyjny. Kultura w nazwie Stowarzyszenia oznacza również walkę na polu politycznym. Zaś człon "Chrześcijańskiej" oznaczać ma prymat chrześcijaństwa, bowiem nie wszystki wytwory kultury są dobre. Celem działalności jest rechrystianizacja dzisiejszej kultury. Ksiądz Piotr Skarga jako patron - już za swego życia stał się symbolem walki z kłamliwymi doktrynami i złem. Dziś zagrożeniem są lewicowe pseudoelity (zarówno byli członkowie PZPR jak i lewicowi dysydenci). Teraz nie obiecują już utopii, ale preferuja często wulgarność i perwersję. Wartościami członków Stowarzyszenia są m.in.: bezkompromisowość w głoszeniu prawdy i sprzeciw wobec idei "carpe diem". Katolicy mają prawo wzywać innych do porzucenia błędnych rozwiązań. Stowarzyszenie aktywnie działa na rzecz budzenia ludzkich sumień. Prezes Sławomir Olejniczak przytoczył szereg poważnych sukcesów Stowarzyszenia gdy rozsyłano wielokrotnie setki tysięcy druków bezadresowych. Walka z wyświetlaniem bluźnierczego filmu "Dogmat" zakończyła się złożeniem aż 400 wniosków do prokuratury. Akcja z 2001 r. "Orędzie fatimskie nadzieją dla Polski" zakończyło sie rozprowadzeniem 26 milionów druków i 500 tysięcy egzemplarzy książki. Stowarzyszenie rozprowadziło aż 400 tysięcy egzemplarzy Cudownego Medalika, a nakład dwumiesięcznika "Przymierze z Maryją" rocznie przekracza 200 tysięcy sztuk. Na szczególną uwagę zasługuje również sprzeciw Stowarzyszenia wobec zbrodni aborcji (m.in. wtedy gdy statek ze zbrodniczą komorą dobił do Władysławowa) i głośna ostatnio sprawa tzw. "małżeństw homoseksualnych". Sowarzyszenie w tej ostatniej sprawie rozesłało ogromną ilość druków bezadresowych, listów do urzędów stanu cywilnego itd. Jednak przez naciski środowisk homoseksualnych, Izabeli Jarugi - Nowackiej i Ministra Infrastruktury - Poczta Polska odmówiła dalszego rozsyłania druków. W sprawie tej dyskryminacji Stowarzyszenie złożyło doniesienie do prokuratury. Na koniec Sławomir Olejniczak podsumował, że niezwykle istotne jest odrodzenie elit katolickich aby lepiej kierować reakcją katolicką.

Kongres dzięki obecności znakomitych osobistości - Jego Cesarska Wysokość, profesorowie, posłowie, przedstawiciele władz lokalnych (niestety Jego Eminencja kard. Nagy i Jego Ekscelencja abp Majdański oraz rektor Gil mogli jedynie przesłali listy gdyż nie mogli mimo szczerej chęci w kongresie uczestniczyć) i niezwykle wysokiemu poziomowi był wielkim sukcesem Stowarzyszenia im. Ks Skargi. Zorganizowano go m.in. po to aby lepiej koordynować działalność kontrrewolucyjną, poznać się wzajemnie i wzbogacić intelektualnie. Wszystkie te cele zostały osiągnięte, zaś Stowarzyszenie tym kongresem pokazało również, że ze środowiskami katolickimi wciąż należy sie liczyć. Pocieszające są informacje o licznych sukcesach Stowarzyszenia, ale jest to dopiero początek kontrrewolucyjnej drogi. Należy wyrazić nadzieję, że kongres bardzo w tej drodze pomoże.



Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20041027200852390

No trackback comments for this entry.
Kongres konserwatywny | 6 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Kongres konserwatywny
dluhomil czw, 28 paź 2004, 10:22:43
Niezly jajcarz z tej cesarskiej wysokosci, istny kabaret elita.
 
Kongres konserwatywny
Pruski Wołyniak czw, 28 paź 2004, 22:12:27
Zaraz, zaraz... Czy to całe stowarzyszenie to jest ta jaczejka zbratana z kibolami "Wisły", molestująca spokojnych obywateli poprzez skrzynki pocztowe i miotająca kamieniami spod Krzyża Katyńskiego? Bo tak myślę, że do szalikowców i łysych łbów akurat te wszystkie Bartyzele pasują - wypisz, wymaluj kultura chrześcijańska (nawet przez duże "K" i "Ch").

---
"Ein feste Burg ist unser Gott"

 
Kongres konserwatywny
mateuszwroc pią, 29 paź 2004, 13:12:50

Kubo! Rewelacyjny artykuł! Dałbym ci 6+!

Do dluhomila: Czy użycie nazwy kabaretu miałobyć aluzją do autora tekstu?

---
"Kto nie trwa we mnie, ten zostaje wyrzucony precz jak zeschnięta latorośl; takie zbierają i wrzucają w ogień, gdzie spłoną." (J 15;6)

 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,635 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń