Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Rocco Butiglione - co naprawdę myśli

- Przede wszystkim - wbrew temu, co twierdzą media - mówiąc o homoseksualizmie, sam z siebie nie wspomniałem o grzechu - bo ta problematyka przynależy do debaty teologicznej czy filozoficznej, a nie politycznej. Pojęcie grzechu wprowadzili do naszej rozmowy ci, którzy mnie przepytywali. Zresztą potem wciąż do niego wracali. Ale ja nie podjąłem tego wątku - powiedział Rocco Buttiglione w rozmowie z Jarosławem Mikołajewskim z "Gazety Wyborczej".

- Co naprawdę powiedział Pan w Brukseli o związkach homoseksualnych, kiedy przesłuchiwano Pana jako kandydata na komisarza UE ds. wolności obywatelskich?

- Może pan sprawdzić w aktach.

- W aktach znajdę słowa bez komentarza, a na komentarzu też mi zależy.

- Dobrze, spróbuję cytować samego siebie w miarę dosłownie.

Przede wszystkim - wbrew temu, co twierdzą media - mówiąc o homoseksualizmie, sam z siebie nie wspomniałem o grzechu - bo ta problematyka przynależy do debaty teologicznej czy filozoficznej, a nie politycznej. Pojęcie grzechu wprowadzili do naszej rozmowy ci, którzy mnie przepytywali. Zresztą potem wciąż do niego wracali. Ale ja nie podjąłem tego wątku, tylko odpowiedziałem tak oto: "Możliwe, że myślę (czyli możliwe również, że wcale tak nie myślę), iż homoseksualizm jest grzechem, lecz dla debaty politycznej nie ma to najmniejszego znaczenia. Co innego, gdybym powiedział, że homoseksualizm jest przestępstwem, ale tego nie powiem na pewno, ponieważ uważam, że nie można nikogo dyskryminować. Gdyby wszyscy grzesznicy mieli iść od więzienia, nikt nie chodziłby wolny, a ja trafiłbym za kratki jako pierwszy. Ale na szczęście istnieje różnica pomiędzy sferą moralności, polityki i prawa".

Tak właśnie powiedziałem, ale to im nie wystarczyło. Chcieli, żebym powiedział, iż w moim sumieniu oceniam homoseksualizm pozytywnie. Czyli żebym zadeklarował, że zdradzam credo mojego Kościoła.

- I nie zadeklarował Pan?

- Nie, ponieważ zgłaszanie takich oczekiwań uważam za wstrętne. Powiem więcej - uważam to za nową formę inkwizycji, pełzającego totalitaryzmu. Przecież w wolnym świecie mam prawo powiedzieć, że ktoś popełnia błąd. Zwłaszcza wtedy, gdy twierdzę równocześnie, że ma prawo do tego błędu, i oświadczam, że jego prawa do błędu będę bronił.

- Czyli nie nakłania Pan homoseksualistów, żeby zmienili orientację?

- Nie. Jeśli robisz rzeczy słuszne dlatego, że jesteś do nich zmuszony, a nie dlatego, że właśnie w ten sposób korzystasz ze swojej wolności, wówczas te słuszne rzeczy stają się twoim błędem. Proszę sobie wyobrazić homoseksualistę, który siłą zmuszony jest wyrzec się swej orientacji. Czy po tym wyrzeczeniu będzie lepszym człowiekiem? Według mnie gorszym, ponieważ zdradzi swoje sumienie. A więc problemem jest nie to, czy ktoś jest homoseksualistą, czy nie, lecz wiara w wolność. Ty masz prawo robić to, co uważasz za słuszne w swoim sumieniu. A ja mam prawo powiedzieć ci, że się mylisz - nie w debacie politycznej, lecz teologicznej czy filozoficznej. Dodając równocześnie, że wierzę też w twoją wolność.

Takie są moje poglądy i nie przeszkadza mi, że niektórzy mówią, iż jestem bigotem - może jestem, a może nie, możemy się zastanowić. Natomiast bardzo mnie martwi, kiedy w sferze polityki ktoś dyskryminuje kogoś za przekonania moralne.

(...)

- A jakie są Pańskie poglądy na temat rodziny, samotnych kobiet?

- Ta debata odbyła się już nie podczas przesłuchań w komisji ds. wolności obywatelskich w Brukseli, lecz podczas kongresu w Saint Vincent, gdzie mówiłem o polityce zagranicznej. Komentowałem pogląd Roberta Kagana, jego rozróżnienie pomiędzy Europejczykami - synami Wenus, którzy kochają władzę kultury, a Amerykanami - dziećmi Marsa, którzy chętnie pokazują muskuły, mają władzę militarną i lubią niekiedy po nią sięgać.

Powiedziałem: "Biedna Wenus. Sama, z tyloma dziećmi - jak jej się uda wszystkie dobrze wychować? I biedny Mars. Dlaczego się nie pobiorą? Potrzebujemy polityki zagranicznej, która potrafi stosować soft power Europy, czyli władzy kultury, i hard power Ameryki. Europa i Ameryka muszą bliżej ze sobą współpracować. Dobra polityka zagraniczna Europy musi się wspierać na dwóch nogach. Trudno jest uprawiać politykę zagraniczną bez siły militarnej. Trudno ją również uprawiać wyłącznie poprzez działania zbrojne. Siła militarna i kulturalna to dwie nogi skutecznej polityki zagranicznej". Czy pan wie, jakie tytuły pojawiły się nazajutrz w gazetach? "Buttiglione atakuje samotne matki". Przecież to ma się nijak do tego, co naprawdę mówiłem.

- Troszczy się Pan o samotne matki?

- Zawsze ich broniłem. W świecie, w którym tak łatwo jest przeprowadzić aborcję, kobieta, która rodzi dziecko i samotnie je wychowuje, jest bohaterką. Wielokrotnie proponowałem rozwiązania prawne sprzyjające takim kobietom, zawsze byłem za tym, żeby rząd wychodził naprzeciw ich potrzebom. I mogę powiedzieć jeszcze jedno (a większość samotnych matek pewnie się ze mną zgodzi): dobrze jest, jeśli matka ma obok siebie mężczyznę, który płaci połowę rachunków, wykonuje połowę prac domowych, bierze na siebie połowę obowiązków i pomaga budować klimat zaufania i miłości, w którym dziecko wzrasta najlepiej. Lecz wobec doniesień prasowych, które tak bardzo wypaczyły moje poglądy, chcę przede wszystkim postawić pytanie o uczciwość mediów.

(...)

- A czy to prawda, że mówił Pan o lobby homoseksualnym w Parlamencie Europejskim?

- Na pewno istnieje w nim takie lobby i nie uważam tego za zjawisko negatywne. Źle dzieje się wtedy, kiedy lobby występuje z zamiarem prześladowania tych, którzy myślą inaczej.

- Czy działania lobby homoseksualnego naprawdę przybierają formy prześladowania?

- W moim przypadku przybrały. Dyskryminacji został poddany chrześcijanin - za to, co myśli. Rodzi się więc wątpliwość: czy nie jest tak, że ktoś zamierza dokonać czegoś w rodzaju zamachu stanu?

- W jaki sposób?

- (...) Na przykład poprzez komunikat kierowany do dzieci w chwili, kiedy kształtuje się ich tożsamość seksualna: wybierzcie między tymi dwiema równoważnymi drogami - gejowskim współżyciem a małżeństwem.

- To niedobra alternatywa?

- Społeczeństwo jest zainteresowane wspieraniem tradycyjnej rodziny, ponieważ to rodzina pełni funkcję społeczną - to w niej rodzą się dzieci, które są naszą przyszłością. A tamte formy partnerstwa mają wymiar zacieśniony i dotyczą wyłącznie ludzi, którzy żyją w tych związkach. W każdym razie bez względu na to, czy ktoś chce zalegalizowania związków homoseksualnych jako małżeństw, czy nie, decyzję muszą tu podejmować poszczególne kraje, a nie Unia Europejska - tak mówi europejska konstytucja. Jestem więc zaniepokojony, że ktoś chce ją gwałcić, żeby narzucić z Brukseli linie polityki rodzinnej w poszczególnych krajach. Bruksela nie może decydować, jaki rodzaj związku uznaje się za rodzinę na przykład w Polsce.

(...)

Pełna treść wywiadu jaki z Rocco Butiglione przeprowadził Jarosław Mikołajewski znajduje się na stronie "Gazety Wyborczej".



Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20041121124133325

No trackback comments for this entry.
Rocco Butiglione - co naprawdę myśli | 0 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń