Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Homoseksualna rewolucja kulturalna

Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi organizuje od grudnia 2004 roku całą serię spotkań dotyczących zagrożenia jakie dla chrześcijaństwa płyną ze strony środowisk homoseksualnych. Temat wykładu - "Homoseksualna rewolucja kulturalna".

Spotkania z Prezesem Stowarzyszenia Sławomirem Olejniczakiem odbywają się w całej Polsce. Pierwsze odbyło się 9 grodnia 2004 roku w Krakowie. Potem przedstawiciele Stowarzyszenia pojechali z wykładem do Lublina (13 grudnia ubiegłego roku). Następnego dnia - 14 grudnia odbyło się spotkanie w Radomiu. W styczniu 2005 roku przyszła kolej na spotkania we Wrocławiu i Opolu. 27 stycznia miało miejsce spotkanie w lokalu Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana we Wrocławiu. Następnie 28 stycznia Prezes Sławomir Olejniczak prowadził ten sam wykład w Opolu. Planowane są jeszcze wystąpienia w Warszawie , Poznaniu, Łodzi, Gdańsku i Białymstoku.

Ja byłem jedynie na wrocławskim spotkaniu, które cieszyło się niemałym zainteresowaniem. Wykład trwał około 2 godzin, był również czas na zadawanie pytań.

Prezes Olejniczak zwrócił uwagę, iż po 1989 roku (i w ogóle w czasie tzw. przemian) światowa lewica zmieniła metody działania. Zamieniła brutalne i aroganckie metody komunizmu na ukrytą perswazję. Miast sowieckiej prymitywnej propagandy zmyślne i często trudne do zauważenia posunięcia. Cel jest jednak dalej identyczny - osiągnięcie utpijnego dobrobytu, raju ziemskiego w którym można żyć tak jakby Boga i Jego przykazań nie było. Jednak po piętnastu latach przemian tego laickiego raju nie widać (na Zachodzie znacznie więcej niż 15 lat). Ataki jednak trwają nadal. Jednym z głównych celów stała się rodzina. W 2003 roku w Polsce dokonano próby cichej legalizacji związków homoseksualnych w Polsce. Prócz samych zainteresowanych o projekcie wiedziało bardzo niewielu parlamentarzystów. Podobieństwo proponowanych zmian do prawdziwego małżeństwa jest bardzo duże. Na szczęscie cichas próba się nie powiodła gdyż 8.12.2003 roku w formie płatnego ogłoszenia ("Rzeczpospolita") Stowarzyszenie poinformowało o tym fakcie opinię publiczną. Środowiska homoseksualne nie dały jednak za wygraną - w dniach 4-9 maja 2004 roku zorganizowali w Krakowie "Dni Kultury Lesbijsko-Gejowskiej". Kulminacyjnym punktem był sławny przemarsz. Stowarzyszenie rozesłało aż 280 tysięcy druków bezadresowych. Reakcja Krakowian była wspaniała - prezydent i rektor dostali po 30000 protestów w tej sprawie. Przemarsz zakończył się niepowodzeniem - mimo, ze osłaniany przez 300 policjantów, gdy tylko Policja już odeszła doszło do zamieszek. 11 czerwca podjęli kolejną próbę w Warszawie (Stowarzyszenie rozesłało aż 730000 druków!). Tu jednak reakcja prezydenta Lecha Kaczyńskiego była właściwa - nie zezwolił on na przemarsz po święcie Bożego Ciała (sic!). Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi rozesłało listy do 2400 urzędów stanu cywilnego w Polsce. Aż 407 urzędników odpowiedziało na apel. SKCh jest za protest tak dużej ilości urzędników bardzo wdzięczne. Niestety akcji przeciwników popieranych przez rząd i lobby homoseksualne jest bardzo dużo. Nie brakuje silnych nacisków na forum międzynarodowym. Prezes Sławomir Olejniczak przytoczył cytat z tekstu umieszczonego na stronie jednej z organizacji homoseksualnych pt. "Z ziemi europejskiej do Polski":

„Zaściankowy katoland jest, za przeproszeniem, członkiem wielkiego organizmu, globalnej politycznej struktury, a od maja br. Wspólnoty Europejskiej, od której jego funkcje życiowe zależą. Polska pozostaje bardzo ściśle związana szeregiem międzynarodowych traktatów, podlega europejskim i międzynarodowym trybunałom, i choćby Kaczyńskiemu bądź innemu Giertychowi marzyła się pełnia władzy "tu, w kraju nad Wisłą", to i tak ogromna część kompetencji pozostaje w gestii urzędników z Brukseli bądź sędziów trybunału w Strassburgu. Tam w znacznym zakresie ważą się losy Polski i jej obywateli. Wreszcie, jako faktyczny uczestnik rzeczywistości zwanej globalną wioską, kraj nasz podlega nieprzerwanej ocenie opinii międzynarodowej.”

i dalej przytaczał:

„O ile tu, w królestwie Maryi, środowisk nam przyjaznych ze świecą (gromnicą) szukać, o tyle w laickiej Europie możemy czuć się jak w domu. Nie powinniśmy mieć zatem wątpliwości, gdzie są nasi przyjaciele.  (...)”.

Polskę naciska ONZ, rząd niemiecki itd. w sprawie "dyskryminacji" homoseksualistów w Polsce. Ataki na rodzinę są równoznaczne z atakami na tradycję i Dekalog. Rodzina bowiem uczy ludzi moralnego życia. Nie brakuje - co przyznał Prezes złych rodzin. Ale środowiska lewackie nie chcą leczyć złych zjawisk, wzmacniać rodzinę (zbyt rzadko mówi się o rodzinach dobrych, których nie jest mało) - one chcą rodzinę zniszczyć. Europa bez rodziny i moralnośći, osłabiana patologiami (skutek braku rodziny i zasad moralnych) jest bezbronna. Ksiądz Piotr Skarga powiedział: "Odstępstwo od wiary i Kościoła Świętego Pan Bóg mieczem pogańskim karze". Jaki to miecz w świetle wydarzeń ostatnich lat (np. Madryt) nietrudno zauważyć. Po wykładzie Prezes odpowiadał na liczne pytania osób zgromadzonych. Uświadomił ludziom m.in. jak wiele mogą zrobić w swoim środowisku.

 



Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20050208121744923

No trackback comments for this entry.
Homoseksualna rewolucja kulturalna | 15 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Homoseksualna rewolucja kulturalna
milka wto, 8 lut 2005, 16:11:02
witaj kubusiu :-)

widze ze ty i mateusz nie mozecie zyc bez homoseksualistow. stalo sie to waszym ulubionym tematem.

hej
pozdro
maral
 
Homoseksualna rewolucja kulturalna
Pruski Wołyniak nie, 13 lut 2005, 00:43:06

1. To wspaniałe, że młodzi ludzie z takim zaangażowaniem i ogniem w oczach (a raczej - w piórach...) piszą o jakiejś inicjatywie społecznej (choć nie każda inicjatywa jest godna pochwały i nie każde zaangażowanie jest chwalebne). Przyjrzyjmy się jednak apologetyzowanej działalności inkryminowanego Stowarzyszenia.

2. "Stowarzyszenie rozesłało aż 280 tysięcy druków bezadresowych". Swego czasu kandydowałem w wyborach lokalnych i orientuję się w poziomie cen za takie usługi jak produkcja i dystrybucja olbrzymiej ilości ulotek (w moim przypadku były to nawet skromniejsze kwoty i ilości, bowiem chodziło o dotarcie do gospodarstw domowych w jednej tylko dzielnicy dużego miasta, a nie do wszystkich (niemal) mieszkań jednego z pięciu największych miast Polski). Skąd na to fundusze? Rąbka tajemnicy uchyliła swego czasu prasa, ale wydaje się, że "tych widzimy, co są w świetle, nie widzimy tamtych w mroku" (B. Brecht, "Opera za trzy grosze", tłum. Wł. Broniewski). Przejdźmy jednak dalej nad tym niesamowitym osiągnięciem mało znanej i młodej organizacji (może zdarzył się cud i patron sypnął pieniędzmi ze swej trumny w kościele śwśw. Piotra i Pawła? jeśli trzydziestoletni Paweł Piskorski wygrał na giełdzie sumę równą fortunie rodu milionerów, to cuda się zdarzają, zwłaszcza nad Wisłą - w Krakowie i Warszawie...).

3. "Reakcja Krakowian była wspaniała - prezydent i rektor dostali po 30000 protestów w tej sprawie". Jak na skalę ilości ulotek to niewielka liczba (ledwie 10% gospodarstw domowych, do których wysłano druki bezadresowe). W dodatku nie świadczą te protesty o szczególnym zaangażowaniu, a nawet więcej - jeśli można było rozesłać 280.000 ulotek, to można było wysłać i 30.000 protestów. Gdyby udało się wyprowadzić te 30.000 na ulicę i pokazać, że taka ilość osób w Krakowie nie życzy sobie marszu gejów i lesbijek (których było raptem kilkuset), to byłby prawdziwy sukces - przesłanie protestów nie wymagało żadnego zaangażowania i mogło być akcją samego stowarzyszenia, a nie spontanicznym zrywem podwawelskich kołtunów.

4. "Przemarsz zakończył się niepowodzeniem - mimo, że osłaniany przez 300 policjantów, gdy tylko Policja już odeszła, doszło do zamieszek". Nie bardzo rozumiem - czy autorzy odczuwają satysfakcję (zwaną po staropolsku "Schadenfreude") z powodu napaści bandy zabijaków zwanych pieszczotliwie "kibolami" na pokojową demonstrację? W takim razie wuko miał absolutną rację, wiążąc sympatię Obu SzPanów ze środowiskiem rozbójniczych łysoni - ponieważ dla Obu SzPanów miotanie kuflami na Rynku i rzucanie kamieniami spod Krzyża Katyńskiego ma być pozytywnym efektem propagandy antyhomoseksualnej (również uprawianej przez stowarzyszenie - np. poprzez 280.000 ulotek, które trafiły także w ręce pijanej hołoty ze stadionów sportowych). Gratuluję kultury chrześcijańskiej szerzonej w zasięgu rzutu kamieniem - bardzo to ewangeliczne ("Kto z was jest bez grzechu..." itd.)!

---
"Ein feste Burg ist unser Gott"

 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,682 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń