Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Seks jest dobry

Listy od czytelników

Niektóre tematy wywołują silne kontrowersje. Do takich należy temat, którym osobiście się zajmuję, a który staram się odsunąć od toczących się wokół niego sporów. Chodzi mianowicie o planowanie rodziny. Ten temat wywołuje polemikę o Kościele, księżach, antykoncepcji, po obu stronach barykady strony obrzucają się oskarżeniami o różne problemy, szafują zakazami i nakazami, a wszystko w imię różnie pojmowanej wolności osobistej. W wypowiedziach tych często słyszę ironię i niechęć do Kościoła. Zastanawiając się jakie są źródła tej niechęci, doszłam do wniosku, że wywodzą się one z dziedzin wywołujących najsilniejsze emocje, będących narkotykiem społeczeństwa. Do takich należą: seks i pieniądze. Pozwólcie, że omówię to pierwsze.



Kościół i seks. Zestawienie tych dwóch słów prowokuje, podnosi ciśnienie i poziom adrenaliny. Ale spróbujmy spokojnie i chłodno przejść przez ten temat aby go zrozumieć.

Mamy do czynienia z problemami zakrojonymi na szeroką skalę, których nie można bagatelizować. Do takich należą (kolejność jest przypadkowa): życie w niesakramentalnych związkach, co wyklucza z sakramentu Komunii św., rozwody, łamanie przysięgi małżeńskiej, przedwczesna inicjacja seksualna, stosowanie antykoncepcji, stosowanie środków poronnych, dopuszczanie się aborcji i inne.

Bardzo wiele osób potrzebuje wsparcia i dobrej rady a przede wszystkim zrozumienia. Niektóre osoby będące w konflikcie między uczuciem do swojego partnera a grzechem, oskarżają Kościół o wywoływanie w nich poczucia winy.

Poczucie winy i odrzucenia często wynika z przeżywanych emocji, a działanie pod wpływem emocji, bez chłodnej oceny sytuacji, nic dobrego nie przynosi. Większy wpływ na stosunek do Kościoła mają osobiste relacje: wierzący - ksiądz, niż społeczeństwo - Kościół. Osobiste urazy, dotyczące konkretnej osoby, np. księdza budzą niechęć do Kościoła w ogóle.

W relacji społeczeństwo - Kościół sytuacja wydaje się spokojniejsza. Jasno i przejrzyście jest określone stanowisko Kościoła w encyklikach i katechizmie.

Chciałabym tylko, aby zapewnienia papieża, że osoby żyjące w związkach niesakramentalnych, (dotyczy to osób rozwiedzionych i ich współmałżonków) też są w Kościele, też są zaproszeni do wspólnoty, mogły dotrzeć do jak największej liczby osób.
Parom niesakramentalnym oraz osobom z ich otoczenia polecam książkę Mirosława Paciuszkiewicza SJ pt. "Tęsknota i głód", która pomaga zrozumieć i zaakceptowac innych. Można ją czytać online
Niemożność przyjęcia Komunii św. to nie jest ekskomunika, nie wyklucza tych ludzi ze wspólnoty. Tu chcę zwrócić uwagę na dwa aspekty: po pierwsze, idźcie na niedzielną Mszę św. i oszacujcie ile osób przystępuje do komunii. Niewiele, prawda? A mogliby w znakomitej większości. Ludzie sami nie wyrażają chęci pełnego uczestnictwa we Mszy św..
Po drugie Kościół coraz bardziej zwraca się do niegrzecznych, nie - poukładanych, nieuczesanych, osób po przejściach, z problemami, zgodnie z przesłaniem Jezusa, że nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, co się źle mają.

Niechęć do Kościoła wydaje się być sprawą osobistą, a jednak ma niebagatelny wpływ na całe społeczeństwo. Rodzi niechęć do propagowanych przez Kościół rozwiązań, w tym do naturalnych metod planowania rodziny. Temat Naturalnego Planowania Rodziny wywołuje komentarze w stylu: "ach, to te kościelne metody".
Zajmuję się propagowaniem i nauczaniem Naturalnego Planowania Rodziny i spotykam się z takim zaszufladkowaniem NPR. Tymczasem NPR samo w sobie jest neutralne i można je stosować niezależnie od światopoglądu.
Matka Teresa z Kalkuty na podstawie swojej medycznej wiedzy przekazywała informacje kobietom w Indiach aby mogły stosować NPR w najprostszej formie.
Nie ma znaczenia, czy dana osoba jest muzułmanką, chrześcijanką czy ateistką (choć powiadają że ateistów nie ma, ale to już z innej beczki), może stosować NPR. Środowiska chrześcijańskie bardzo przyczyniły się do rozwoju NPR jako nauki. Należy docenić wkład ich pracy oraz środków finansowych. Dzięki temu wiele małżeństw może doświadczać głębokiej radości płynącej z seksu nieobarczonego moralnymi wątpliwościami. Błędem jest natomiast utożsamianie NPR z katolicyzmem. Nie powinno być identyfikowane z jakąkolwiek religią, gdyż wtedy zatraca swoją obiektywną istotę na rzecz światopoglądu.
NPR jest po prostu ekologiczne. Nie powoduje szkód tam gdzie oczekuje się miłości, jedności dwojga osób.

Człowiek, niezależnie jaką religię wyznaje zawsze może wybrać ekologię i żyć ekologicznie. Zaręczam, że konfliktu nie będzie.
NPR skłania do zachowania związków monogamicznych, kiedy kobieta jest wyłącznie z jednym mężczyzną, który jest wyłącznie z nią, i deklarują sobie wierność. Zapobiega to rozprzestrzenianiu się chorób przenoszonych drogą płciową.

Przedstawiam NPR na dwa sposoby, które bardzo się różnią a jednocześnie uzupełniają. Pierwszy to wskazówki jak rozpoznać dni płodne i niepłodne i jak osiągnąć maksymalną skuteczność takiego rozpoznania, rzędu 99,9% w przypadku unikania poczęcia.
Drugi to zachęta do takiego stylu życia, w którym seks jest wyrazem miłości, a wierność jej potwierdzeniem.
Ekologiczne podejście zakłada, że człowiek jest częścią przyrody i powinien żyć jej rytmem. Jest to filozofia życia, którą każdy może uprawiać. Daje zadowolenie i poczucie własnej wartości. NPR to też zachęta do pokochania swojego dziecka, którego jeszcze nie ma. To pełne bezpieczeństwo dziecka, gwarantujące, że gdyby się niespodziewanie pojawiło, nie grozi mu nic złego. Pomimo wysokich wskaźników skuteczności NPR w odkładaniu poczęcia, takie gwarancje są potrzebne, bo nie ma 100% metody planowania rodziny.

Niechęć do Kościoła wynika też z oskarżenia o narzucanie metod naturalnych pod groźbą grzechu. Tymczasem problem jest złożony.
Jeśli NPR jest wyborem, to nie może być mowy o narzucaniu czegokolwiek. Osoby, które stosują NPR tylko dlatego, że inaczej nie można, bo jest taki nakaz, nie osiągną w nim satysfakcji. Będą się czuły zmuszane.
Uważam, że NPR wybrane dobrowolnie, świadomie, poparte znajomością obowiązujących zasad, wybrane z ochotą, z przekonaniem, jako wspaniałe rozwiązanie, jest gwarantem pełnego zadowolenia w dziedzinie planowania rodziny. A o to przecież chodzi. Zachęcam więc do zapoznania się z NPR, aby móc dokonać własnego, świadomego wyboru. Mamy wolną wolę, więc możemy i powinniśmy z niej korzystać, mając na uwadze własne dobro. Jeśli wahacie się, nie jesteście pewni, czy metody naturalne są dla was, zajrzyjcie na mój blog

Na miłe zakończenie przytoczę słowa psychologa Ernsta Ell'a:
"Seks jest dobry.
Seks pozwala dobrze spać.
Seks podtrzymuje młodość.
Seks odpręża.
Seks jest piękny.
Seks powoduje dumę.
Seks zaspokaja pierwotną potrzebę.
Seks daje radość życia.
Seks daje przyjemność.
Seks wprawia w ekstazę."

Seks bez obciążeń, seks bez strachu, seks bez ryzyka, bez poczucia winy jest pożądaną wartością. A teraz, dzięki osiągnięciom nauki jest w zasięgu ludzkich możliwości.



Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20050217171736715

No trackback comments for this entry.
Seks jest dobry | 30 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Seks jest dobry
mateuszwroc pią, 18 lut 2005, 12:30:09

"Seks bez obciążeń, seks bez strachu, seks bez ryzyka, bez poczucia winy jest pożądaną wartością."

No ja nie wiem, czy seks bez "obciążenia" jakim jest węzeł małżeński jest wartością pożądaną.

---
"Kto nie trwa we mnie, ten zostaje wyrzucony precz jak zeschnięta latorośl; takie zbierają i wrzucają w ogień, gdzie spłoną." (J 15;6)

 
Seks jest dobry
martanb pią, 18 lut 2005, 12:40:58

A to węzeł małżeński musi zaraz ciążyć ;-). Przypomina się dowcip:

"Przychodzi młody mężczyzna do sex-shopu i prosi, by ekspedient mu  pomógł wybrać jakąś ładną bieliznę...

- A to dla żony, czy coś lepszego?"

Jako młoda mężatka pozwolę sobie nie komentować. :-)

---
Marta NB

 
Seks jest dobry
Joel pią, 18 lut 2005, 13:36:52
tak,posluchajmy Mateusza z bardzo dlugim stanem malzenskim(;-),Jest bardzo doswiadczony w tych sprawach i z pewnoscia mozemy sie od niego wielu rzeczy dowiedziec i nauczyc.

---
Joel

 
Seks jest dobry
milka pią, 18 lut 2005, 15:22:13
Aniu, jest pieknie! Jest to dla mlodych małżeństw. Którzy po kilku lat stosowania naturalnej metody skutkiem czego majace dzieci urodzone rok w rok i po życiowych trudnosciach odrzucaja i przechodza na inny etap zycia małżeńskiego.
Zycze młodym parom sukcesu wytrwania w npr! Nie zycze ani szczęścia ani radości ani udanego malzestwa (prosto z okładek podręczników) ani dzieci bo zapewni wam to wszystko NPR!A jak w ogole pisałaś ten tekst to co myślałaś ze nikt nie powinien tej metody krytykowac? Jeżeli ktos krytykuje to z pewnością musi być osoba nadpobudliwa emocjonalnie i generalnie rzecz biorac zla także jest nie-poukladana nieuczesana i nie potrafiaca myśleć racjonalnie i logicznie, bo jest nieposluszna kosciolwi i nie zgadza się ze wszystkim co produkuje krk? Hehe, rzeczywiście ja jestem nie-poukladana i nieuczesana, nie dbam o fryzure – i co pewnie według kościoła czy według ciebie nie jestem porzadna dobra chrzescijanka? :-)

Zajrzałam na twój blog a także do antykoncepcji bez sciemy. Bardziej mi się spodobala ta druga. Rzetelnie konkretnie i szczerze która to metoda, i ile punktow dla której metody. A ten profesor (http://www.antykoncepcja.com.pl/Gillebaud.htm.) w cale nie neguje antykoncepcje hormonalna!


 
Seks jest dobry
Wojtek1964 sob, 19 lut 2005, 14:33:46

Dyskusja na temat NPR przetoczyła się już przez to forum parę miesięcy temu. Zainteresowanym podaję link: http://www.kosciol.pl/content/article/20040714123409288.htm#comments

Temat wraca jak bumerang.

---
Wojtek

 
Seks jest dobry
verbadocent pon, 21 lut 2005, 11:24:06

Jakby ktoś miał jakieś wątpliwości, to radzę mu zajrzeć do Pisma Świętego i zobaczyć jaki był pierwszy rozkaz/nakaz/przykazanie Boga skierowane do ludzi. Co kazał  Bóg robić ludziom najpierw?  Nagród dla zwycięzców w konkursie się nie przewiduje.

---
Verba Docent Exempla Trahunt

 
Seks jest dobry
TanPra wto, 8 mar 2005, 23:37:23
Autorka artykułu promuje NPR jako pewną postawę życiową. Nie mam nikomu za złe, że propaguje taką czy inną filozofię życiową, którą uważa za słuszną. Mam jednak ogromny żal do Kościoła Katolickiego, że nakłada na swoich wiernych taką właśnie postawę choć wg mnie w żaden sposób ona nie wynika z nauki Chrystusa. Być może łatwo Pani napisać, że przecież mamy własne sumienie. Jednak trzeba mieć naprawdę bardzo silną wiarę, żeby jej nie stracić i nie odejść od Kościoła kiedy słyszy się w konfesjonale: "albo wybierasz drogę z Chrystusem, a co za tym idzie  NPR, albo nie". I choć ksiądz nie potrafi uzasadnić dlaczego każda inna droga (planowania rodziny) jest wbrew Chrystusowi, to potrafi zasugerować, że niezrozumienie tematu wynika z wypaczonego sumienia. Można by tutaj powiedzieć, że to postawa pojedynczego kapłana. Jednak takie przypadki wcale nie są rzadkie (co widać w postaci owoców wierzący -niepraktykujący), a po drugie to za takimi właśnie duchownymi stoi Oficjalne Stanowisko Kościoła. Bo to właśnie Oficjalne Stanowisko Kościoła wcale nie mówi: przyjmuj Chrystusa eucharystycznego i słuchaj Boga, który jest w twoi sercu,  a jeśli masz wątpliwości to z pomocą idzie nauka Kościoła. To Oficjalne Stanowisko Kościoła mówi: postępuj zgodnie z nauką Kościoła, a jeśli twoje sumienie mówi co innego, to znaczy że jest wypaczone. Ostatni list prymasa Glempa do wiernych w sprawie Komunii św. na rękę potwierdził (z tego co pamiętam) takie właśnie stanowisko. Nie twierdzę, że nie ma ludzi z wypaczonym sumieniem. Lecz czy takie osoby mają teraz i będą miały kiedykolwiek skrupuły z przystąpieniem do Komunii św.? Wydaje mi się, że nauka Kościoła (szczególnie w sprawie małżeństwa) robi duże zamieszanie w sumieniach ogromnej liczby osób, które nie wiedzą czy mają dostosować swoje życie do tej nauki wbrew sumieniu, czy aby żyć w zgodzie z sumieniem po prostu od Kościoła odejść. Naprawdę proszę się nie dziwić takim osobom jak ja, że mamy za słabą wiarę i nie wiemy czy możemy polegać na własnym sumieniu. Bo choć sprawa pożycia małżeńskiego rzadko jest poruszana w kazaniach, jednak bardzo często w konfesjonale.

---
Magda

 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,682 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń