Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Wideo z Jezusem

Film "Pasja" Mela Gibsona miał na celu stworzyć u widzów iluzję, że znalezli się w Palestynie w czasach Jezusa. Dlatego m.in. aktorzy mówią swe kwestie po aramejsku i łacinie, a dialogi początkowo miały w ogóle nie być tłumaczone. Dawało to iluzję niemalże paradokumentalnej rekonstrukcji. Tymczasem w powieści Andreasa Eschbacha "Wideo z Jezusem", fabuła oparta jest na pomyśle, co by było, gdyby faktycznie istniała możliwość przeniesienia się w czasie i nagrania prawdziwego Jezusa.

Na temat podróży w czasie istnieje ogromna ilość książek i opowiadań poczynając od Georga Wellsa. Gdyby podróże w czasie były możliwe, moglibyśmy wyjaśnić wiele zagadek z przeszłości. Trudno byłoby również nie ulec pokusie ujrzenia tego, którego miliony ludzi uważają za Boga i którego osoba wywarła tak wielki wpływ na dzieje całej naszej cywilizacji, że od domniemanej daty jego narodzin rozpoczyna się nasza era. Pomysł powiązania osoby Jezusa z podróżami w czasie nie jest nowy.

Michael Moorlock w powieści "I ujrzeli człowieka" (Behold the man) opowiada o życiu i męczeńskiej śmierci Karla Glogauera ogarniętego obsesyjna chęcią poznania prawdy o Ukrzyżowaniu. Od swego nieszczęśliwego dzieciństwa całe życie szuka on tej prawdy, wiążąc się z najdziwniejszymi sektami religijnymi. Wreszcie, porzucony przez swą marksistowską przyjaciółkę, zgłasza się jako ochotnik do udziału w eksperymentalnej podróży w czasie. Przeniesiony ze współczesnego Londynu do Palestyny w 29 rok p.n.e. próbuje odnaleźć Jezusa, kóry okazuje się opóźnionym w rozwoju młodzieńcem wysiadującym pod drzwiami warsztatu cieśli. W powieści możemy zaobserwować, jak Karl Glogauer stopniowo uświadamia sobie, że to właśnie on powinien odegrać rolę Jezusa. Dobiera sobie uczniów, kierując się imionami, głosi naukę znaną mu z Ewangelii i uzdrawia wykorzystując wiedzę medyczną z XX wieku. W końcu zaś wjeżdza do Jerozolimy na osiołku w pełni swiadom wydarzeń, które rozegrają się później.

Z kolei Vidal Gore w powieści "Na żywo z Golgoty" opowiada o tym, jak wielkie koncerny telewizyjne wykorzystują możliwość manipulownia czasem, by przeprowadzić bezpośrednią transmisję z ukrzyżowania Chrystusa. Książka ta jednak budzi niesmak. Św. Paweł jest w niej ukazany jako homoseksualista, wykorzystujący talent krasomówczy i umiejętnosć stepowania do zarabiania na głoszeniu Jezusa Chrystusa. Na koniec okazuje się zaś, że pomyłkowo zamiast Jezusa został ukrzyżowany Judasz.

W powieści Eschbacha "Wideo z Jezusem", wykorzystującej ograny już wydawałoby się motyw, akcja koncentruje się właściwe na ludziach, którzy dowiadują się o możliwości zobaczenia zapisu wideo sprzed 2 tyś lat. Przez ponad 600 stron autor prowadzi swoistą grę z czytelnikiem w myśl zasady Hitch*piiiii*a - "Powinno zacząć się od trzęsienia ziemi, a następnie napięcie powinno rosnąć". W powieści właściwie pominięte zostały odniesienia do spiskowej teorii dziejów (wyjąwszy przypuszczenie, iż Watykan ma różne swoje tajemnice), a pytanie, czy w ogóle potrzebne są namacalne dowody na istnienie Jezusa, stawiają sobie wszyscy bohaterowie. Tak jak i sprowokowani do tego przez Eschbacha czytelnicy. Oczywiście nie jest to żaden traktat teologiczny, tylko znakomicie poprowadzona powieść sensacyjna z elementami fantastyki. Oto na wykopaliskach archeologicznych w Izraelu w pochodzącym sprzed dwóch tysięcy lat grobie znaleziono plastykowy woreczek, a w nim instrukcję obsługi japońskiej kamery wideo. Analiza metodą C14 potwierdziła, że wiek papieru broszurki rzeczywiście wynosi dwa tysiące lat. Jednak opisana w niej kamera ma pojawić się na rynku dopiero za trzy lata. Nasuwa się wyjaśnienie, że w niedalekiej przyszłości - w ciągu następnych czterech lub sześciu lat - odkryty zostanie sposób poruszania się w czasie i prawdopodobnie możliwy będzie ruch tylko w jednym kierunku, mianowicie w przeszłość. Dlaczego człowiek, którego szczątki znaleziono w grobie, nie zważając na ryzyko wyruszył w bezpowrotną podróż? Przyczyna mogła być tylko jedna: pragnął sfilmować Jezusa Chrystusa i owo nagranie, dobrze ukryte w bezpiecznym miejscu czeka teraz od 2 tysięcy lat, by w końcu zabrali je stamtąd jego wspólnicy. Do takiego wniosku dochodzą niezależnie odkrywca szczątków podróżnika, amerykański student Stephen Foxx, oraz sponsorujący wykopaliska medialny magnat John Kaun. Foxx rozpoczyna poszukiwania na własną rękę i stale udaje mu się o włos wyprzedzać milionera, choć ten ma do dyspozycji wszelkie środki i zasoby. Gdy wreszcie do gry włącza się również Watykan, sytuacja staje się krytyczna, gdyż Kościół nie jest zainteresowany pokazaniem nagrania z Jezusem publiczności.

Oprócz pełnego atrakcji pojedynku tych dwóch, Eschbach dostarcza czytelnikom całej góry bonusów, w niczym nieprzeszkadzających przebiegowi akcji. Otrzymujemy więc m.in. interesującą powtórkę z teorii podróży w czasie, garść rozważań na temat stosunku do świętości oraz krótką, acz sugestywnie odmalowaną audiencję u papieża. Jedna z organizacji watykańskich postawiona jest w roli czarnego charakteru. Tym razem jednak nie jest to Opus de, jak u Dana Browna, ale Kongregacja ds Nauki Wiary (czyli jak to zostało ujawnione Święta Inkwizycja. Jest ona przedstawiona jako organizacja wyznająca zasadę, że cel uświęca środki. Pomimo tak negatywnego stosunku do części przedstawicieli Watykanu autor z szacunkiem odnosi się jednak do papieża (którym ewidentnie jest Jan Paweł II, choć jego imię nie pada ani raz) i do pozostałych pojawiających się w książce księży. Papież jest w tej powieści schorowanym i w gruncie rzeczy bezradnym człowiekiem, który nie może zapobiec działaniu wysłannika Kongregacji, stosującego własne metody. Choć nowe wcielenie Świętej Inkwizycji oddane zostało dość demonicznie, to trzeba przyznać, że Eschbach pewnych granic dobrego smaku nie przekracza.

Dużym walorem jest też barwnie odmalowana galeria postaci. Autor jawnie kpi z konwencji filmów o Jamesie Bondzie oraz nie stroni od inteligentnych dowcipów, od których ta książka aż się skrzy. Eschbach tak skonstruował fabułę, aby elementy tajemnicy odkrywane były powoli i systematycznie. Dlatego cały czas lektura trzyma w napięciu i nie sposób się od niej oderwać. Jednocześnie nacisk położony jest nie tylko na poszukiwania, całą sensacyjną otoczkę, szybko toczące się wydarzenia, ale również na znaczenie znaleziska dla chrześcijan, Żydów, a także ludzi niewierzących. Rozważania, o tym w jaki sposób kamera mogła znaleźć się w czasach Chrystusa, czy było to w ogóle możliwe, czy nie mamy do czynienia z diabelskim oszustwem poznajemy głównie dzięki analizom niemieckiego pisarza sf, Eisenhardta,zatrudnionego przez milionera, aby służył swą wyobraźnią. W tych fragmentach Eschbach udowadnia, że przemyślał swój pomysł, że przerobił wszystkie możliwe warianty i paradosy związane z podróżami w czasie. Reszta jest sensacją i przygodą przywodzącą na myśl filmy o Indiana Jonesie.

Znamienne jest, że do samego końca nie mamy pewności, jakie będzie rozwiązanie zagadki i czy potwierdzi się istnienie zapisu wideo sprzed 2 tyś. lat. Kolejne elementy fabuły pozwalają spojrzeć inaczej na wydarzenie, znalezisko i jego autentyczność, jakby autor nie chciał być jednoznaczny. Dopiero ostatnie sceny pokazują, gdzie Eschbach kieruje swoją sympatię i jakie jest jego spojrzenie na osobę Jezusa. Widzimy też niezwykłą przemianę u niektórych pod wpływem z obejrzenia zapisu wideo, jak równiez całkowite rozczarowanie innych. W sumie powieść nie wyjaśnia jaka jest prawda i czy zapis wideo nie został sfabrykowany. A może po prostu, podobnie jak bohaterowie, tak i czytelnicy mogą dowolnie spojrzeć na całą historię.


Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20050324222255112

No trackback comments for this entry.
Wideo z Jezusem | 0 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń