Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Lednica jest chrystusowa

Rozmowa z o. Janem Górą OP, inicjatorem lednickich spotkań.

Gdy w 1997 roku rodziła się Lednica niewielu wierzyło, że projekt ten może się udać. Gdy “Brama III Tysiąclecia” stanęła na lednickich polach zaczęto mówić, że może się udać, ale tylko raz. Kolejne lata pokazały jak bardzo się mylono. Wciąż jednak pozostali tacy, którzy mówią, że formuła tych spotkań w końcu się zestarzeje, przestanie być atrakcyjna. Tymczasem można odnieść wrażenie, że z biegiem czasu “Lednica 2000” wcale się nie starzeje a raczej wręcz przeciwnie – odmładza.

Ja myślę, że tak jest naprawdę. Dzieje się tak dlatego, że Lednica jest Chrystusowa a Chrystus zyskuje przy bliższym poznaniu – odwrotnie niż niektórzy ludzie. Ideą Lednicy jest Chrystus. Chrystus wybierany... Chrystus w Eucharystii... Chrystus w sercach młodzieży... Po prostu Chrystus – nic innego – jako wartość podstawowa i “opcja fundamentalna”. Ten Chrystus, który jest miłością, a jej stale się uczymy i próbujemy iść za nią.

Lednica to już cała dekada. Idea zrodziła się przed około dziesięciu laty. Jak Ojciec w tej chwili postrzega ten miniony czas? Jakie refleksje się w ojcu rodzą?

To jest temat na pracę habilitacyjną lub doktorską! Jeżeli papież każdego roku dawał nam przesłanie i sam się angażował w jego wygłoszenie, to po prostu przekazywał nam potężny impuls. My tym żyliśmy i żyjemy nadal. I dlatego mówię, że lednica jest papieska i dlatego ma ona swoją głębię. Lednica to już nie jest jednorazowe spotkanie, to jest całoroczna formacja młodzieży, “długodystansowa”. Służy rozwojowi i wzrostowi młodych zarówno w człowieczeństwie jak i w wierze.

A własne przeżycia?

Ja jestem “żołnierzem liniowym”. Jeśli spytać jak się czuję, to ja odpowiem, że zawsze źle. Jednocześnie mam jednak poczucie sensu i to mnie trzyma, to są moje skrzydła. Ja jestem w służbie tego sensu i czuję nad sobą te słowa pana Jezusa, które skierował do Apostołów: “To wy dajcie im jeść”. Wiem, że ludzie jadący kilkaset kilometrów muszą zostać nakarmieni treścią, Eucharystią, duchem, błogosławieństwem

. Jest Ojciec znany ze swej charyzmy, która pociąga młodych... Jaki jest Ojca “przepis na sukces” w pracy z młodymi? Są to przecież ludzie, których trzeba cały czas formować, często intensywnie poszukujący...

Jest to sukces Pana Boga i wolałbym, żeby w naszej rozmowie to słowo nie padało. Nie wiem, czy jestem znany z charyzmy, która przyciąga, bo wiele osób odpycham. Przyciągałem może wtedy, gdy miałem dwadzieścia kilka lat i wygląd człowieka. Dzisiaj mam wygląd “rozdeptanej żaby”... Nie wiem, czy ja młodzież przyciągam. Ja dziś od niej po prostu wymagam, ponieważ sam zachowuję we wdzięczności tych, którzy ode mnie wymagali, bo dzięki temu się czegoś nauczyłem. I dlatego nie dbam tak bardzo o siebie, tylko o sprawę. I dlatego wymagam. Równocześnie pokazuję, że droga, którą idziemy jest drogą piękną, chrystusową, wymagającą...

Bywa Ojciec określany mianem “showmena” – jedni Ojca za to krytykują, inni chwalą. Czy czyje się Ojciec takim “showmenem”?

Nie rozumiem tego słowa i nie bardzo wiem, do którego momentu mojej działalności mógłbym je odnieść...

Chodzi o to, że Lednica często bywa odbierana jako wielki spektakl.

Bo Lednica jest spektaklem! Ale równocześnie także nabożeństwem. Jest bogatą rzeczywistością spotkania młodych ludzi z sobą nawzajem i z Chrystusem. I dlatego przyklejenie jej etykiety widowiska, przedstawienia, nabożeństwa jest po prostu czymś małym. Wielokrotnie wykracza ona poza dane kryteria.

Każde kolejne spotkanie nad wodami Lednicy ma swój temat wiodący, na którym skupia się uwagę młodych. W bieżącym roku mocno akcentujecie sprawę chrztu. Dlaczego właśnie na nim się mamy skupić?

Dlatego, że miał przyjechać papież Jan Paweł II. W związku z tym trzeba było podjąć temat poważny, fundamentalny. I tak też uczyniliśmy. W międzyczasie Ojciec Święty od nas odszedł, więc pozostaje sprawa wierności jego dziedzictwu.

Czy papież Benedykt XVI skieruje słowo do młodych zgromadzonych nad Lednicą podobnie, jak wcześniej czynił to co roku Jan Paweł II?

Dostaniemy od Ojca Świętego przesłanie na piśmie. Potrzebuje on jeszcze czasu, żeby nas jeszcze pokochać i ukazać nam swoją twarz nad Lednicą. Myślę, że będzie on dla nas tak samo troskliwym ojcem, jak Jan Paweł II – tylko, że po swojemu.

Jak będziemy przeżywać tegoroczną Lednicę?

Będziemy przeżywać historię Polski i zwycięstwo Chrystusa w dziejach i ludziach. Jak co roku będzie Eucharystia, akt wyboru Chrystusa i przejście przez Bramę III Tysiąclecia. Myślę, że Bóg sprawi, że na ubóstwo ani formy ani treści nie będziemy narzekać.

Powiedzmy może coś o symbolach, jakie pojawią się w tym roku na lednickich polach.

Będzie ich dużo, jak zawsze. Najważniejszym symbolem samym w sobie jest przejście przez Bramę. Będzie Chrystus Frasobliwy ciągniony na starodawnym wozie, który na plac wciągną wszyscy zgromadzeni. Będą zapachy i bransoletki z tekstem wyboru Chrystusa...

Wiem, że przygotowaliście specjalne pachnidła, którymi macie zamiar skropić zgromadzonych. Dlaczego?

Bo dzieci Boże pachną, a grzesznicy to śmierdziele... Dzieci Boże pachną zawsze. “Rozsiewajcie woń Chrystusa” – mówi św. Paweł. A jeśli ktoś chce wiedzieć, jak umierali prześladowcy chrześcijan, to może wziąć dzieło Laktancjusza i dowie się, że zawsze w smrodzie.

Jak zachęciłby Ojciec młodych do przyjazdu na kolejne spotkanie na lednickich polach?

Wykorzystując przewrotność Polaków i młodzieży nawet jej nie zachęcam. I mówię: Nie! Po co macie przyjeżdżać nad Lednicę! Nie przyjeżdżajcie. Nad Lednicę przyjeżdża kwiat polskiej młodzieży, ludzie o podwyższonej świadomości, którzy “czują bluesa”. Tych ludzi po prostu zapraszać nie trzeba, bo oni i tak przyjadą. A za tych, których trzeba zapraszać, będę się modlił.

Bóg zapłać za rozmowę.



Opcje Artykułu

Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/200505290822159

No trackback comments for this entry.
Lednica jest chrystusowa | 4 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Lednica jest chrystusowa
Jan Roguszko pon, 30 maj 2005, 22:48:52

Ojciec Góra nie rozumie dlaczego określany jest mianem “showmena”. Szczerze mówiąc ja również tego nie rozumiem, bo bardziej adekwatnym jest określenie "Violetta Villas polskiego duszpasterstwa".

Do zobaczenia na Lednicy!

---
Jan Roguszko

 

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń