Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Dziecinny, brutalny, leniwy - papież w oczach polskiego religioznawcy

- O kształcie Kościoła nie decyduje to, że Ratzinger wykrztusi z kartki trzy słowa po polsku - powiedział w wywiadzie dla "Życia Warszawy", religioznawca, prof. Zbigniew Mikołejko z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, dodając że obecny papież niczym go nie zaskoczył i że jak dotychczas jest to "bezbarwny pontyfikat". Historyk religii i filozof nie szczędzi przy tym słów krytyki obejmującej niemal wszystkie aspekty pontyfikatu a także wiele cech osobowości papieża. Prezentujemy fragmenty wywiadu.

- Jutro upływa setny dzień pontyfikatu Benedykta XVI. Czy papież zaskoczył czymś Pana w czasie tych pierwszych 100 dni?

- Niczym. Papież pojechał właśnie na wakacje, ale, moim zdaniem, właściwie jest na wakacjach przez całe te 100 dni. To bardzo bezbarwny pontyfikat. Nie zdarzyło się nic, co w jakiś sposób określiłoby jego charakter. Za poprzedników Ratzingera działo się coś ważnego, podejmowano zasadnicze decyzje. Jan XXIII – to sobór, Paweł VI – druga sesja soboru. Za Jana Pawła II mieliśmy jeden wielki spektakl – niezwykle ciekawy, intensywny, bogaty w treści. A teraz mamy do czynienia z człowiekiem, który po prostu sobie tkwi w Watykanie.

- Brakuje mu koncepcji pontyfikatu?

- Jest intelektualnie sprawnym, niezłym teologiem, ale w warstwie emocjonalnej wydaje się jakiś niedojrzały, wręcz dziecinny. Widać to w sytuacjach, gdy nie występuje jako stróż doktryny wiary. Proszę zauważyć, że kultura masowa świetnie to wyczuwa, produkując te wszystkie misie-benedykty, lalki papieskie, wykorzystując jego fascynacje Pończoszanką itd.

Potwierdzają się przypuszczenia, że pontyfikat Ratzingera ma być z założenia przejściowy?

Być może. Jako ciekawostkę można podać fakt, że ze wszystkich sześciu papieży niemieckich w historii żaden nie rządził długo. To było jednak w średniowieczu; dziś ludzie żyją znacznie dłużej, a papieże są pod dobrą opieką medyczną. Czy będziemy więc świadkami 10-15 lat pontyfikatu, w czasie którego nic znaczącego się nie zdarzy? Zobaczymy.

(...)

- Benedykt postawił zaporę tzw. kościelnym rozwodom, które są furtką dla katolików chcących „po bożemu” uciec z małżeństwa. To świadczy, że jest bardziej rygorystyczny od Jana Pawła II?

W wielu sprawach jest ostrzejszy, twardszy. Co ciekawe, podczas konklawe zawarto kontrakt pomiędzy liberałami i konserwatystami. Polegał na tym, że Benedykt miał się wycofać ze swoich najbardziej konserwatywnych poglądów, w zamian za co dostał głosy również liberalnych kardynałów. Tymczasem jednak na prefekta ds. doktryny wiary powołał niesłychanie twardogłowego arcybiskupa Levadę z USA. Z realizacją kontraktu jest więc chyba coś nie tak.

- Konserwatywną linię potwierdza też chyba dokument „Eucharystia – źródło i szczyt życia Kościoła”, w którym papież potwierdził zakaz przystępowania do komunii rozwodników.

- Jeden z głównych konkurentów Ratzingera na konklawe, mediolański arcybiskup Tettamanzi, opowiadał się za tym, by do komunii mogli przystępować przymajmniej ci rozwodnicy, którzy stali się rozwodnikami nie z własnej woli. Bo co oni mają zrobić, kiedy małżonkowie po prostu od nich odeszli? Mówiło się, że i Ratzinger będzie chciał dokonać zmian w tym duchu, które wydają się logiczne. Okazało się jednak, że kontrakt z liberałami, przynajmniej w tej materii, nie jest respektowany.

(...)

Po wyborze Ratzingera wyrażano obawy, że zahamuje dialog ekumeniczny. Tymczasem mówi się o śmiałych koncepcjach, na przykład zwołania synodu katolicko-prawosławnego. Może w tej dziedzinie będzie jakiś przełom?

Nie spodziewam się. Jeszcze w dokumencie „Dominus Jesus” Ratzinger odmówił kościołom prawosławnym pojęcia „kościoły siostrzane”, choć wcześniej było to stosowane. Są pewne środowiska w Rosji, które uważają, że ma on w sobie poczucie niemieckiej winy za wojnę i dzięki temu będzie bardziej uległy wobec patriarchatu moskiewskiego niż Jan Paweł II. Któryś z historyków napisał, że Niemcy szli na Rosję z hasłem „Gott mit uns” i że Ratzingerowi można wypomnieć udział w Hitlerjugend. Ja jednak sądzę, że Rosjanie liczą na zbyt wiele. Poczucie niemieckiej winy jest bowiem u Ratzingera słabe, żeby nie powiedzieć żadne.

(...)

Niektórzy wieszczyli, że Benedykt dokona „wietrzenia stanowisk” w hierarchii. Spodziewa się Pan jakichś znaczących ruchów w Rzymie i w Polsce?

Wszystko wskazuje na to, że nie można oczekiwać rewolucji. Najpotężniejsi hierarchowie, np. Sodano, utrzymują swoje stanowiska. Natomiast przesunięcia w Kościele polskim, marginalnym i peryferyjnym z punktu widzenia Watykanu, nie mają większego znaczenia. Swe pozycje wzmacniają oczywiście hierarchowie konserwatywni, ratzingerianie tacy jak Dziwisz i Grocholewski.

Ratzinger był przedstawiany jako zimny, bezduszny teolog, tymczasem jako papież okazuje się całkiem sympatyczny. To chyba jego atut?

Na pewno jest miło, gdy papież się uśmiecha, lubi misie, czyta Pończoszankę. Ale istotne jest co innego: jako najważniejszy człowiek Kościoła zajmuje w sprawach teologii i moralności absolutnie twarde stanowisko. Znam wszystkie istotne dokumenty Kongregacji Doktryny Wiary; są apodyktyczne, brutalne, sformułowane w sposób straszny. A o kształcie Kościoła decyduje się właśnie w tych tekstach, a nie w tym, że ktoś pogłaszcze dzieci po główce albo wykrztusi z kartki trzy słowa po polsku. Sympatyczne zachowanie to tylko kwiatek do kożucha, a ten kożuch jest niestety bardzo ciężki.

Raz dziecinny, raz brutalny papież Benedykt - pełna treść wywiadu na stronie "Życia Warszawy"



Opcje Artykułu

Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20050728015546418

No trackback comments for this entry.
Dziecinny, brutalny, leniwy - papież w oczach polskiego religioznawcy | 24 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Dziecinny, brutalny, leniwy - obraz nowego papieża w oczach polskiego religioznawcy
miramax czw, 28 lip 2005, 02:18:47

Zastanawiałem się czy wrzucać tu fragenty tego wywiadu. Ale w sumie chyba warto - jednak nie w celu dyskusji nad słusznością tez stawianych przez "eksperta" ale raczej nad kondycją polskich naukowców w dziedzinach jakie ów ekspert prezentuje. I kondycją dziennikarstwa, które puszcza takie rzeczy nie tylko bez słowa komentarza ale nawet bez sprostowania merytorycznych błędów popełnionych przez "eksperta", który doskonale wie jakie "porozumienia" zawarto na konklawe ale nie wie na przykład, że sam rozwód nie pozbawia prawa do sakramentu Eucharystii. Paru innych rzeczy też nie wie (zapraszam do przeanalizowania tresci tego wywiadu). Dodatkowo, w pierwszym zdaniu stawia tezę, że papież nic nie robi by przez całą resztę wywiadu udowadniać coś przeciwnego - że robi dużo i właśnie tym robieniem szkodzi Kościołowi...

No cóz. Ja profesorskiego tytułu nie mam i pewnie mieć nie będę. Sugerowałbym jednak gazecie mimo wszystko sprawdzać poprawność wypowiedzi profesorów, których odpytuje. W przeciwieństwie do wypowiedzi papieża, wypowiedzi profesorów nigdy nie mają bowiem klauzuli nieomylności.

Mirek

 
Dziecinny, brutalny, leniwy - papież w oczach polskiego religioznawcy
Jakub czw, 28 lip 2005, 08:34:39
Uważam, że w tekście powinno być słwowo "religioznawca" w cudzysłowie.

---
"Z hlubin volám k Tobě Pane,
Pane vyslechni můj hlas!
Ať tvé ucho vlídně slyší
na mé snažné volání."

 
Dziecinny, brutalny, leniwy - papież w oczach polskiego religioznawcy
opin czw, 28 lip 2005, 10:19:21
Znowu oberwało się mediom, że niedouczone i puszczają "coś takiego". A mnie się podoba, że polskie media przedstawiają opinie o Kościele nie tylko z pozycji klęcznika... Można się z profesorem zgadzać lub nie, ale po co kwestionować jego profesurę i łajać gazetę!!! O kształcie Kościoła i pośrednio chrześcijaństwa, bo przecież większość chrześcijan "wierzy w opozycji do KRK" rzeczywiście nie świadczy kilka słów wydukanych przez Benedykta XVI po polsku... Papież, póki co, bezbarwna postać, taki "ciepły misiu", ale boję się, że za tym misiowatą [pozą ukryty jest twardy, bezwględny dotkryner. Przed wiekami tacy papieże fundowali niewinnym ludziom rzezie zwane krucjatami, i stosy... Nie rozumiem też czemu religioznawcama być w cudzysłowie...

---
Opin

 
Dziecinny, brutalny, leniwy - papież w oczach polskiego religioznawcy
creesn czw, 28 lip 2005, 10:28:23
Ten uczony lub lepiej niby uczony powiedzial co wiedzial. Z jego slow odniosłam wrażenie ,że jest człowiekiem ,ktory czeka na jakis show z udziałem papieża,żeby było ciekawie,barwnie ,głosno od zmian .Poczekajmy na pierwszą encyklikę.Bardzo dobrze,że Benedykt jest spokojny,życzliwy,stanowczy w ważnych kwestiach.W dzisiejszym szalonym pędzącym świecie,ludzie są zmęczeni,otępiali i pogubieni ,albo wydaje im sie,że kasa ma najwiekszy sens,sukces,władza ,sami nie wiedzą czym się karmić,czym karmić duszę.W tv ogłupiajace seriale mydlane,reality jedno po drugim,które przynosi więcej szkody niż pozytku.Wszystko ;prasa,tv,ulica,galerie nastawione na szokowanie.Papiez nie jest od szokowania nowinkami.

---
Basia S.z Lodzi

 
Dziecinny, brutalny, leniwy - papież w oczach polskiego religioznawcy
dawid1976 pią, 29 lip 2005, 00:54:36

In der Ruhe liegt die Kraft, Eile mit Weile, Stille Wasser sind tief,

te Niemieckie przysłowia nasz Religioznawca widocznie nie zna. Myśle że właśnie bardzo dobrze że Benedykt sobie pojechał na urlop,

immer schön langsam....

co? ma zrobić zaraz jakiś spektakel tylko bo ludzie to oczekują?

Trzymaj tak dalej Benedykcie! Zaczynasz mi sie podobać!

 
Dziecinny, brutalny, leniwy - papież w oczach polskiego religioznawcy
Maciek pią, 29 lip 2005, 09:35:29

Przeczytałem wywiad, przeczytałem opinie i powiem, że pan profesor wykazał się nieprzeciętnie nienaukową postawą stronniczą. No, ale religioznawstwo - jako nauka marksistowska - zawsze stronnicze było, żeby wspomnieć panów Kosidowskiego i Tylocha. Pan profesor (nie wiedzieć czemu) oczekuje jaiejś rewolucji w Kościele wynikającej tylko z faktu, że zmienił się papież. Zapomina przy tym, że:
1. najgorsze czyny w imieniu Kościoła popełniano w okresie rozluźnienia i postępu (żeby wspomnieć Leona X),
2. wszystkie reformy Kościoła (także te "heretyckie") oznaczały ZAWSZE utwardzenie stanowiska w jakiejś sprawie.
Oczekiwanie więc "reformy" polegającej na rozluźnieniu świadczy o elementarnej niewiedzy.

A co do opinii, to choć daleki jestem od kultu papieskiego, jaki w Polsce się rozszalał, nie widzę uzasadnienia dla entuzjastycznych wobec wywiadu opinii Opina. Z faktu, że ktoś dopieprzyłpapieżowi nie wynika, że ma rację. Miarą chrześcijaństwa nie jest antypapieskość, tylko bliskość Słowu Bożemu. Antypapiescy stajemy się wtedy, kiedy papież od Słowa się oddala (do Mateusza: nie mów, że nie może, bo ci przytoczę listę papieży skazanych za herezję). Tymaczasem Bendykt XVI jest raczej bliski, niż daleki Słowu Bożemu, a że to nie podoba się profesorkowi... No to cóż, ma problem.

A tak na marginesie, to profesorek wykazał się też niewiedzą na temat socjotechnik. Wobec panującego w Polsce kultu Jana Pawła II i stanowisku wielu polskich katolików, że innego papieża, szczególnie Niemca, nie uznają, promowanie Benedykta XVI jest ratowaniem jedności Kościoła.

I jeszcze jedno: wobec liczebności i ilości powołąń kapłańskich, Kościół Rzymsko-Katolicki w Polsce jest dla Watykanu jednym z filarów katolicyzmu w Europie, a nie - jak chce profesorek - marginalny i bez znaczenia. Marginalne i bez znaczenia są takie bełkoty, jakie on zaserwował.

---

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.

 
Dziecinny, brutalny, leniwy - papież w oczach polskiego religioznawcy
mateuszwroc nie, 31 lip 2005, 14:00:24

Co ciekawe, podczas konklawe zawarto kontrakt pomiędzy liberałami i konserwatystami. Polegał na tym, że Benedykt miał się wycofać ze swoich najbardziej konserwatywnych poglądów, w zamian za co dostał głosy również liberalnych kardynałów. Tymczasem jednak na prefekta ds. doktryny wiary powołał niesłychanie twardogłowego arcybiskupa Levadę z USA. Z realizacją kontraktu jest więc chyba coś nie tak.

81. Kardynałowie elektorzy winni powstrzymać się ponadto od wszelkich form pertraktacji, uzgodnień, obietnic lub innych zobowiązań jakiegokolwiek rodzaju, które mogłyby zmusić ich do dania lub odmówienia głosu na jednego lub tylko niektórych. Jeśli to zostałoby rzeczywiście uczynione, nawet pod przysięgą, postanawiam, że takie zobowiązanie jest niebyłe i nieważne oraz że nikt nie jest zobowiązany do zachowania go; i od tej chwili grożę karą ekskomuniki latae sententiae tym, którzy przekraczają ten zakaz. Nie zabraniam jednak, by podczas Sede vacante mogła mieć miejsce wymiana poglądów na temat wyboru.

82. Jednocześnie zabraniam Kardynałom czynić ustępstwa przed wyborami czy też podejmować zadania za wspólną zgodą, zobowiązując się do wypełnienia ich w przypadku, gdyby któryś z nich został wyniesiony do godności papieskiej. Te obietnice, jeśli rzeczywiście byłyby uczynione, nawet pod przysięgą, uznaję za niebyłe i nieważne.

Jan Paweł II, Universi dominici gregis

P.S. Mateusz już wrócił i zabiera się do przegladania tego, czego przez tydzień nie mógł czytać. Artykuły będą wkrótce.

---
"Bo nadejdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swych pragnień zgromadzą sobie nauczycieli"; (2 Tym 4, 3)

 
Dziecinny, brutalny, leniwy - papież w oczach polskiego religioznawcy
Crusader wto, 2 sie 2005, 15:12:10
z chamem nie ma co dyskutować :[ najlepiej byłoby oścwiczyć tę Mikołejkę. Wie, kto jak toto wygląda ??

---
http://i.wp.pl/a/f/pjpeg/8402/castrillon1.jpg

 

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń