Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Harry Potter - dobry czy zły? - książka rekomendowana przez Benedykta XVI

"Dobrze, że wyjaśnia pani sprawę Harry’ego Pottera, ponieważ jest to subtelne uwiedzenie, które oddziałuje niepostrzeżenie, a przez to głęboko, i rozkłada chrześcijaństwo w duszy człowieka, zanim mogło ono w ogóle wyrosnąć". list kardynała Josepha Ratzingera do Gabriele Kuby z 7 marca 2003 roku. Gabriele Kuby pokazuje, że w książkach o Harrym Potterze zło jest stale obecne - znarastającą z tomu na tom intensywnością - a jego obraz bardzo starannie fałszowany. Lektura tych książek powoduje, że znika w świadomości naturalna bariera chroniąca przed magią i innymi praktykami okultystycznymi, zarówno u poszczególnych czytelników, jak i w całym społeczeństwie. Harry Potter - dobry czy zły? jest precyzyjną analizą metod, za pomocą których ten proces się odbywa.



Książka Gabriele Kuby może pomóc tym wszystkim, którzy nie chcą się poddać tej szeroko zakrojonej manipulacji, oraz tym, którzy czują się odpowiedzialni za młodych ludzi - rodzicom, nauczycielom, wychowawcom.

10 argumentów przeciw Harry’emu Potterowi:

1. Harry Potter jest globalnym długofalowym projektem, którego cel stanowi zmiana kultury. Próg obronny przed magią jest w młodym pokoleniu systematycznie niszczony. W ten sposób do społeczeństwa wdzierają się siły, które chrześcijaństwo kiedyś pokonało.

2. Hogwart, szkoła magii i czarodziejstwa, jest zamkniętym światem przemocy i grozy, przekleństw i uroków, ideologii rasistowskiej i ofiar krwi, obrzydliwości i opętania.

3. Harry Potter nie walczy ze złem. W każdym kolejnym tomie coraz bardziej staje się widoczne jego podobieństwo do Voldemorta, który jest uosobieniem zła. W tomie piątym Harry zostaje opętany przez Voldemorta, co prowadzi do zniszczenia jego osobowości.

4. Świat ludzi jest poniżany, świat czarodziejów i czarownic gloryfikowany.

5. Nie ma żadnego pozytywnego transcendentnego wymiaru. To, co nadnaturalne, jest wyłącznie demoniczne. Boskie symbole są wynaturzone.

6. Harry Potter nie jest nowoczesną baśnią. W baśni czarnoksiężnicy i czarownice są jednoznacznie złymi postaciami. Bohater uwalnia się z ich mocy przez doskonalenie się w cnotach. W Harrym Potterze nie ma nikogo, kto pragnie dobra.

7. Czytelnik jest konsekwentnie pozbawiany umiejętności odróżniania dobra od zła. Dokonuje się to przez emocjonalną manipulację i intelektualny zamęt.

8. Wykroczenie wobec młodego pokolenia stanowi to, że zwodzi się je z taką łatwością magią i wypełnia się jego wyobraźnię obrazami świata, w którym rządzi zło. Świata, który nie tylko jest bez wyjścia, ale w którym warto pozostać.

9. Każdy, komu zależy na różnorodności poglądów, powinien bronić się przed masowym zaślepieniem i dyktaturą opinii, narzucanych przez gigantyczną akcję multimedialną.

10. Wiara w kochającego Boga jest wypierana przez natłok magicznych obrazów, dlatego szkolna indoktrynacja Harrym Potterem stanowi atak na wolność religijną. Powinno się odmawiać udziału w szkolnych imprezach potterowskich z powodów religijnych i ze względu na sumienie.

Rozdział książki napisany specjalnie do polskiego wydania:

Papież Benedykt XVI ostrzega przed Harrym Potterem.

Czy ma rację? Co myślą fani Harry’ego Pottera? [1]

Gdy w lipcu 2005 roku ukazał się szósty tom serii o Harrym Potterze, kanadyjska agencja informacyjna LifeSite News opublikowała negatywną opinię ówczesnego prefekta Kongregacji Nauki Wiary, kardynała Josepha Ratzingera, na temat Harry’ego Pottera. Wypowiedź została znaleziona w internecie w jednym z wywiadów przeprowadzonych ze mną w 2003 roku. Wywiad miał miejsce zaraz po tym, jak wysłałam kardynałowi moją książkę i otrzymałam od niego odpowiedź. Joseph Ratzinger napisał do mnie 7 marca 2003 roku:

"Dobrze, że wyjaśnia pani sprawę Harry’ego Pottera, ponieważ jest to subtelne uwiedzenie, które oddziałuje niepostrzeżenie, a przez to głęboko, i rozkłada chrześcijaństwo w duszy człowieka, zanim mogło ono w ogóle wyrosnąć" [2].

W krótkim czasie cytat ten znalazł się na stronach tytułowych największych kanadyjskich dzienników, na przykład w "Montreal Gazette" z 13 lipca 2005 – Papież ostrzega: "Harry Potter" deprawuje młodzież. Wypowiedź papieża natychmiast obiegła ziemię. U mnie, w małej bawarskiej wsi, wywołało to prawdziwe medialne tsunami. Dwa dni bez przerwy dzwoniły telefony. Ze wszystkich kontynentów płynęły prośby o wywiad. Świat już wiedział: papież widzi w Harrym Potterze niebezpieczeństwo dla wiary chrześcijańskiej.

Księżom katolickim, którzy otwarcie angażowali się w Harry’ego Pottera, wiadomość ta nie była na rękę. Okazało się, że w swoich staraniach uczynienia z Harry’ego Pottera chrześcijańskiego przesłania stanęli przeciw stanowisku papieża.

Aby wyeliminować tę przykrą niedogodność, jeden z przedstawicieli Kurii Rzymskiej wyjaśniał, że chodzi tu o "standardowy list asystenta", inny twierdził, że kardynał nie czytał Pottera, przyjął więc zdanie autorki za własne, przez co jego ocena nie ma wartości [3].

Przeciw pierwszemu argumentowi przemawia fakt, że kardynał Joseph Ratzinger w liście z 27 maja 2003 roku udzielił mi zezwolenia na powoływanie się na jego opinię:

"Pani list utknął w masie poczty imieninowo-urodzinowo-wielkanocnej. W końcu trafił na biurko. Chętnie zgadzam się, by powoływała się pani na mój osąd o Harrym Potterze".

Drugiemu argumentowi sprzeciwia się fakt, że ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary, a dzisiejszy papież Benedykt XVI znany jest z tego, że nie wyraża lekkomyślnie opinii. Jak doszedł do wniosku, że Harry Potter stanowi niebezpieczeństwo dla młodych czytelników? Myślę, że sam powinien odpowiedzieć na to pytanie.

Zamiast umniejszać wartość osądu papieskiego, należy zastanowić się i sprawdzić, czy w duszy młodego czytelnika rzeczywiście są wzmacniane chrześcijańskie wartości? Czy ukazane w Harrym Potterze "miłość", "przyjaźń", "walka dobra ze złem" przy bliższym przyjrzeniu nie okażą się tylko przykrywką dla zła?

Zanalizujmy nieco dokładniej słowa kardynała Josepha Ratzingera.

W książkach o Harrym Potterze chodzi o uwiedzenie. Jak funkcjonuje uwiedzenie? Mamy kogoś, kto uwodzi, i kogoś, kto zostaje uwiedziony. Uwodzący sprowadza uwodzonego na złą drogę. Jednocześnie poprzez odpowiednie "sztuczki" ukazuje mu, że może osiągnąć coś, czego właśnie pragnie. Uwiedziony orientuje się, że "połknął przynętę", kiedy jest już za późno. Wówczas stwierdza, że został wykorzystany – nie wiedząc, że poświęcił znacznie więcej, niż zyskał – aby uwodzący mógł osiągnąć wymierne korzyści.

Adam i Ewa poczuli wstyd dopiero wtedy, gdy skosztowali jabłka. Przemożne pragnienie spróbowania wybornego owocu wywołało zaślepienie. Nie byli w stanie przejrzeć kłamstwa węża: "będziecie nieśmiertelni", i obietnicy: "będziecie jak Bóg rozpoznawać dobro i zło".

Harry Potter jest więc uwodzicielem, szczególnie tych, którzy są odpowiedzialni za rozwój kultury i nagradzani za to finansowo. Uwiedzeni czytelnicy to do 2005 roku 350 milionów przede wszystkim młodych ludzi z 63 kultur i 55 języków. Do czego to prowadzi?

Czytelnicy zostają porwani do królestwa fantazji, gdzie wszystko jest możliwe dzięki czarom i magii. Realne doświadczenie bezsilności zostaje zastąpione fantastycznym doświadczeniem czarodziejskiej mocy. Ograniczające reguły stosunków międzyludzkich nie obowiązują w krainie fantazji. Wszystko można dowolnie zmieniać zaklęciami i przeciwzaklęciami, czarami i przeciwczarami. Wszystko jest dozwolone, jeśli służy własnemu interesowi. Jedyną granicę stanowi moc silniejszego. To, że Harry i jego przyjaciele działają również pod wpływem pozytywnych, bezinteresownych impulsów, nie usprawiedliwia prawa opartego na bezprawiu, jakie panuje w Hogwarcie.

Ciągle zmieniający się scenariusz zagrożenia, w którym żyje (i w którym udaje się jej przeżyć) trójka przyjaciół, nasycony jest symbolami okultystycznymi. Szalone tempo zmian obrazów, ogromna ilość wątków i strasznych postaci wywołują napięcie, jakie niesamowicie wciąga, umożliwia czytelnikowi ucieczkę od realnego świata i daje iluzję mocy. Duchowe wnętrze zostaje wypełnione tym po brzegi, tak że nie ma już miejsca na nic innego. Osłabiona jest zdolność do czerpania cichszej, spokojniejszej radości, płynącej z piękna i czystości w realnym życiu.

Wciąż na nowo mówi się, że dzieci są w stanie odróżnić rzeczywistość od fantazji. Oczywiście, że to potrafią. Żaden z czytelników Pottera nie oczekuje, że poleci na miotle. Gdyby jednak obrazy tej "fantastycznej historii" nie wywierały wpływu, nie musielibyśmy zastanawiać się nad wartościami, jakie obowiązują w szkole magii i czarodziejstwa.

Żyjemy w czasach wszechobecnej psychologii i wiemy, jak wielkie znaczenie mają dla człowieka obrazy i metaforyczne opowieści. Wkradają się one do poziomu racjonalnego, gdzie podejmuje się decyzje, wypełniają duchowe wnętrze i potencjał działania, tak ważne zwłaszcza w przypadku młodego człowieka. Na drodze fantazji dzieje się to subtelnie. Nikt, kto chce zdobyć wpływy, nie mówi: "powinieneś", "nie powinieneś". Łatwo byłoby wtedy o opór. Stosuje się raczej środki wpływające na podświadomość. Stamtąd też będą płynąć impulsy do działania.

Kardynał Joseph Ratzinger określa uwiedzenie jako subtelne, które oddziałuje niepostrzeżenie, a przez to głęboko.Na czym polega to działanie? Rozkłada chrześcijaństwo w duszy człowieka, zanim mogło ono w ogóle wyrosnąć. Zarodek wiary rozwija się w duszy dzięki sakramentom: chrztu, komunii, bierzmowania. Należy dbać o niego i odżywiać właściwie, aby mogła rozwinąć się silna roślina, zdolna przeciwstawić się naporowi różnych wpływów. Które dziecko, pozostające od szóstego roku życia w świecie Harry’ego Pottera, będzie zainteresowane biblijnymi historiami o świętych, Jezusie Chrystusie, Bogu? Które będzie chciało chodzić na mszę świętą?

Harry Potter jest jedną z ofert kultury, wypełniającej duszę treściami zabijającymi dążenie do piękna i świętości, a aktywizującymi egoizm i pragnienie bycia "niczym Bóg". Proszę rozejrzeć się w sklepach z zabawkami: roi się tam od zabawek (dla) czarownic i czarodziejów. Proszę rozejrzeć się w księgarniach: regały pełne książek o wszelkich rodzajach magii. Proszę rozejrzeć się w internecie... Słuchając muzyki, tekstów piosenek, które młodzi konsumują bez przerwy, łatwo stwierdzić: cała siła kultury skierowana jest na to, by zablokować następnemu pokoleniu dostęp do Boga, aby wyeliminować Boga z jego świadomości. Żyjemy w czasach pogańskiej rewolucji, której chrześcijanie, wierzący i praktykujący, nie stawiają dostatecznie silnego oporu. Wsiąka on razem ze łzami rodziców – płaczących nad swoim straconym dzieckiem – w poduszkę.

Ciągle otrzymuję e-maile od fanów Pottera, którzy stanowczo odrzucają moją krytykę. Obelgi pod moim adresem są zawsze związane z obelgami wobec Kościoła. Jeśli ktoś zada sobie pytanie, czy te wypowiedzi są typowe dla stanu ducha fanów Harry’ego Pottera, niech przeczyta fora internetowe, gdzie dyskutuje się o tej książce, gdzie Potter staje się treścią życia. Fani identyfikują się z Harrym Potterem, dzięki internetowi spędzają większość czasu "w szkole magii i czarodziejstwa", stają się agresywniejsi i bardziej skłonni do obrażania innych, jeśli tylko ktoś powie, że świat Harry’ego Pottera jest zły.

Proszę przeczytać, co piszą fani Pottera. W jaką stronę rozwija się globalna kultura, jeśli znaczna część młodego pokolenia głosi takie poglądy?...

  1. Nie ma Boga.
  2. Nie ma diabła.
  3. Nie ma obiektywnej miary dla dobra i zła. Każdy sam decyduje, co jest dobre, a co złe.
  4. Religia jest dla słabych.
  5. Magia jest czystą fantazją. Nie ma okultystycznej rzeczywistości.
  6. Użycie magii dla dobrych celów jest dozwolone.
  7. Harry Potter przygotowuje młodych na zło w realnym świecie.
  8. Chrześcijańskie rozróżnianie dobra i zła prowadziło do palenia czarownic.
  9. Kościół sprowadził na świat nieszczęścia (wyprawy krzyżowe, inkwizycja, nawracanie pod przymusem itp.) i czyni to nadal (zakaz używania środków antykoncepcyjnych, celibat itp.).
  10. Zbawienie przez Jezusa Chrystusa jest śmiesznym wymysłem ludzi.

Przytaczam kilka e-maili, jakie otrzymałam od fanów Pottera [4]. Wszystkie pochodzą z 2005 roku [5].

Susanne: Mam piętnaście lat i jako osoba niewierząca, która nie przykłada wagi do Kościoła i religii, widzę całą sprawę inaczej. Nie ma pani prawa mówić, że wszystko, co sprzeciwia się nauce Boga, jest złe. Być może słyszała pani, że każdy człowiek może sam decydować, jaką religię chce wyznawać. Jeśli te dzieci, ta młodzież nie chcą należeć do chrześcijan, chce im pani wmówić, że podążają złą drogą, ponieważ sami podjęli decyzję?

Nigdy nie czytałam Biblii w całości i myślę, że w najbliższym czasie tego nie zrobię. To, co wiem, opiera się na moim bardzo krótkim doświadczeniu życiowym, a to mówi, że nie ma ani tak zwanego dobra, ani zła. Myślę też, że nie ma ani Boga, ani diabła, którzy odpowiedzialni byliby za dobro i zło. Harry Potter jest czystą fikcją, jednak odzwierciedla rzeczywistość. Harry Potter pokazuje, jaki jest świat. Nie ma, jak już mówiłam, ani dobra, ani zła. Harry Potter pokazuje mi i innym, jakie właściwie jest życie na zewnątrz.

Przedstawiciele chrześcijaństwa mówią często o sobie i swojej religii, że jest "jedyną prawdziwą", jeśli ktoś chce iść do nieba. Człowiek MUSI wierzyć w Boga, aby w życiu i po jego zakończeniu mieć szansę. Mówię – nie. Nie zacznę wierzyć w Boga, tylko dlatego, że ktoś mi pokazuje Biblię. Mówię, uwierzę w Boga, kiedy JA tego zechcę. Będę żyć, nie myśląc o Bogu.

Dzieci powinny doświadczyć tego, jak wygląda życie. Dzieci powinny poznać rzeczywistość. Rozumiem przez to prawdziwe oblicze świata, jego nagość. Przemoc, zasadzki, terror, psychologiczna otchłań i wszystko inne – to może każdego z nas wcześniej lub później spotkać.

Zgadzam się z panią, że Harry Potter nie jest bajką dla dzieci. Nie każde dziecko zniesie taką historię i wydarzenia, uczucia i rozterki, walkę. Nie może jednak pani oczekiwać od współczesnego pokolenia, aby kierowało się ściśle regułami religii, która w swojej przeszłości spowodowała tyle nieszczęść.

Nadine: W drugim tomie Dumbledore mówi: "O wiele ważniejsze niż nasze zdolności są nasze decyzje, Harry, to one pokazują, kim w rzeczywistości jesteśmy". W tym leży przesłanie dla mnie i dla wielu innych czytelników, którzy nie mają nic wspólnego z Kościołem i Bogiem. Każdy, rzeczywiście każdy, może zdecydować sam, jaki jest i jaki chce być.

Myślę, że Harry Potter nie niszczy wiary w kochającego Boga. Bóg tam nie odgrywa żadnej roli, co uważam za miłe.

Sama jestem katoliczką i wierzę w Boga, ale nie tak, jak nakazuje mi Kościół. Wolę chyba być praktyczną ateistką, cieszyć się wolnością, nie musieć chodzić do kościoła i słuchać ograniczonych kaznodziejów.

Sebastian: Jedna miara dla dobra i zła? Myślę, że każdy człowiek ma taką miarę. Środek arytmetyczny niezliczonych miar pokrywa się w części z wszystkimi miarami, zbliża się do swego rodzaju ultymatywnej miary, która ma wprawdzie mały zasięg, ale za to dużą moc obowiązującą.

Arillian: Osobiście przedkładam chodzenie nieutartymi ścieżkami. W każdym z nas jest prawdziwa droga, jednak człowiek jest zbyt leniwy i woli podążać za inną "książką", która jest zlepkiem historii i relacji, gdzie wiele ocenzurowano, aby człowiek nie mógł dojść do samopoznania.

Każdy niestety definiuje dobro inaczej. Ja jestem zdania, że chrześcijaństwo jest złe. Magia sama w sobie jest niegroźna, należy tylko obawiać się jej użytkowników. Kiedyś przeminie to głupie chrześcijaństwo. Ludzie obawiają się jedynie zmian.

Andy: Sprawia mi pani przykrość tym, że jest pani związana z religią, która ma 2000 lat, a napisana została przez ograniczonych mężczyzn, którzy zawarli w niej swoje własne ideały. Dlatego nie potrafi pani zobaczyć, czym są książki o Harrym Potterze: fantazją!!!

Dla nowoczesnych ludzi religia, na przykład chrześcijaństwo, nie odgrywa dziś większej roli. Religia była niczym innym jak przepaską na oczy dla ludzi, którzy byli zbyt strachliwi i słabi, by wziąć odpowiedzialność za własne życie. Wiara chrześcijańska uczy, że istnieje Bóg, który się o nas troszczy. Ma on Syna, który oddał życie za nasze grzechy. Czy to czyni ludzi szczęśliwszymi? Tak, być może dla tych, którzy nie biorą losu we własne ręce, jest to pociechą, ale w końcu także fałszywą obietnicą.

To, że namawia pani rodziców, aby nie pozwalali dzieciom czytać Harry’ego Pottera, świadczy o pani ograniczoności, głupocie i ma znamiona przestępstwa. [oryginał w języku angielskim]

Manfred: Czy jest pani całkiem serio zdania, w roku 2005, że Kościół musi zwalczać personifikowanego szatana razem z piekielnym okultyzmem? Bo tylko w ten sposób można zrozumieć pani argumenty... Jeśli nadal żyje pani w czasach polowania na czarownice, które stanowią najczarniejszy rozdział w historii ludzkości, a przede wszystkim w życiu Kościoła, to jest pani bardziej niebezpieczna od wszystkich pisarzy razem wziętych, którzy mieli swój wkład w naprawdę niebezpieczny okultyzm.

Daniel: Często podkreśla pani, że magia w książkach jest demoniczna i że uosabia zło. Być może jest to w części prawda, zło istnieje, ale magia nie służy do tego, by czynić zło. Oprócz złej jest i dobra strona magii – to ta, która służy do walki ze złem.

Jutta: Z czarami i magią nietolerancyjny Kościół miał zawsze problemy. Stosunek Kościoła katolickiego do tej problematyki przypomina mi średniowieczną inkwizycję! Sama jestem wprawdzie katoliczką, ale potrafię zobaczyć w Kościele o wiele groźniejsze, realne przewinienia, jak szkalowanie kobiet, zakaz używania środków antykoncepcyjnych, co w krajach Trzeciego Świata powoduje śmierć z głodu wielu niewinnych dzieci, celibat itd. W ciągu wieków w imię Kościoła dopuszczano się niewyobrażalnych przestępstw, tak że w porównaniu z tym zamieszanie wokół Harry’ego Pottera wydaje się śmieszne.

Hans-Jürgen: Widzi pani masowe zaślepienie. Jedyną osobą, która jest zaślepiona, jest pani! Niech się pani dokładniej przyjrzy tej "okultystycznej otchłani": czy uważa pani za sensowne opowiadanie dzieciom, że żydowski rabin, którego pijani, nieprzyzwoicie prowadzący się biskupi ogłosili wiele stuleci później na soborach Synem Bożym, został przybity do krzyża, aby wszystkim ludziom po wsze czasy odpuszczone były grzechy? Czy sensowne jest mówienie o tym, co robiła inkwizycja w imieniu tak chwalonego przez panią katolickiego Boga? Czy sensowne jest informowanie o wyprawach krzyżowych i o unicestwieniu przez misjonarzy całych narodów i kultur?

Marcus: DOBRO istnieje – przegrała pani. Pomijając fakt, że to raczej pani i pani (pseudo-)chrześcijaństwo jesteście ZŁEM. Zwycięski marsz Pottera będzie szedł dalej. Proszę zrobić najpierw porządek w pani Kościele – najgorszej i największej ostoi ZŁA w ogóle.

Przytoczone tutaj wypowiedzi młodych fanów Pottera dowodzą jednej ideologii. Z pewnością Harry Potter nie jest jedyną przyczyną takiego widzenia świata. Cała siła zachodniej kultury idzie w tym kierunku. Nie otrzymałam żadnego listu od fanów Pottera, który by zaprzeczał tej ideologii. Nie znaczy to, że każdy, kto czyta Pottera, ją podziela. Jeśli w wychowaniu w rodzinie zostanie położony chrześcijański fundament, a młodzi będą związani ze wspólnotą, w której istnieją obowiązujące normy dla dobra i zła, wtedy indoktrynacja Harrym Potterem nie będzie groźna.

Życie wielu młodych ludzi wygląda jednak inaczej. Nikt nie przekazuje im żywej wiary. Rodzice nie mają dla nich czasu, w rozbitych rodzinach najczęściej muszą radzić sobie sami, a media zastępują coraz intensywniej odpowiedzialnych wychowawców. W takich okolicznościach czarodziejski świat Harry’ego Pottera bez przeszkód wchodzi w posiadanie wewnętrznego świata młodego czytelnika.

Wszyscy ponosimy odpowiedzialność za następne pokolenie, bez względu na to, czy mamy dzieci, czy nie. Cokolwiek robimy, ma wpływ na przyszłość. Tę przyszłość obciążamy ogromną ilością problemów: zmiana klimatu, niestabilność gospodarcza, ogromne zadłużenie, bezrobocie, niski przyrost naturalny, aborcja, rozpad rodziny, niszczenie fundamentów prawdziwych wartości, upadek wiary.

Jak następne pokolenie poradzi sobie z tymi problemami, jeśli nie będzie już wierzyć w Boga? Jeśli nie ma świadomości, że zło jest realne? Kiedy jest zdania, że odróżnianie dobra od zła to kwestia subiektywnych decyzji, że magia jest tylko zabawą i usprawiedliwionym środkiem do osiągnięcia "dobrych celów"? Jeśli sądzi, że fakt rozróżniania dobra i zła jest odpowiedzialny za palenie czarownic? Jeśli uznaje Kościół za instytucję przestępczą, a zbawienie przez Jezusa Chrystusa za wymysł ludzi?

Człowiek jest wolny, jeśli chodzi o wybór dobra lub zła. Świadomie bądź nieświadomie podejmuje decyzje dotyczące tego, co myśli, co mówi, co robi, a czego nie. Jeśli człowiek podda się swoim egoistycznym popędom, to znaczy, że wybiera zło i szkodzi sobie i bliźnim. Problemy, z którymi się borykamy, w dużej części powstają dlatego, że ludzie podążają za egoistycznymi pragnieniami. Obowiązująca miara dla odróżniania dobra od zła upada lub jest w społeczeństwie odrzucana, a to nie stanowi dobrej zapowiedzi dla przyszłości ludzkiej wspólnoty.

Przez stulecia obowiązującą, uznaną normą było 10 przykazań. Ilu z nas jeszcze je zna? Kto się na nie powołuje? Czy naprawdę ktoś może wskazać, że społeczeństwo będzie lepiej funkcjonowało, kiedy każdy sam będzie decydował, czy miłość do Boga i bliźniego, kradzież, zabójstwa, oszczerstwa, zdrada małżeńska są dobre czy złe?

Papież Benedykt XVI nazywa anulowanie obiektywnej miary dla dobra i zła relatywizmem. Uważa relatywizm za największe niebezpieczeństwo naszych czasów. Mam uzasadnione obawy, że Harry Potter wprowadza ten relatywizm do serc następnego pokolenia.

Trudno jest oprzeć się masowemu naporowi, tak by "nie krakać z innymi wronami". Chrześcijanie w każdym czasie otrzymywali zachętę trwania przy tym, by strach przed sprawiedliwym Bogiem był ważniejszy niż strach przed ludźmi. Być może ostrzeżenie papieża Benedykta XVI wywrze wpływ na tych, którzy są odpowiedzialni za następne pokolenie i zmusi ich do sprawdzenia oddziaływania Harry’ego Pottera na dusze młodych czytelników. Jeśli Harry Potter rzeczywiście "rozkłada chrześcijaństwo w duszy człowieka", to poprzez swój dziesięcioletni wpływ znacznie przyczyni się do wygaszenia chrześcijaństwa u dużej części nowej generacji.

Posłuchajmy św. Pawła, który mówi: "Postępujcie jak dzieci światłości! Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość, i prawda. Badajcie, co jest miłe Panu. I nie miejcie udziału w bezowocnych czynach ciemności, a raczej piętnując, nawracajcie [tamtych]! [...]Dlatego się mówi: Zbudź się, o śpiący,i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus" (Ef 5, 8-14).



[1] Rozdział ten został napisany w listopadzie 2005 roku do polskiego wydania.

[2] Zarówno ten list, jak i przytaczany niżej można znaleźć na mojej stronie: www.gabriele-kuby.de

[3] Szerzej na ten temat pisze autorka na swojej stronie internetowej. (przyp. red.)

[4] Te i wiele innych listów można przeczytać na mojej stronie internetowej.

[5] Listy są przytaczane bez jakichkolwiek skrótów i zmian redakcyjnych. (przyp. red.)


Zobacz też: Odpowiedź na "10 argumentów przeciw Potterowi"



Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20060103124235166

No trackback comments for this entry.
Harry Potter - dobry czy zły? - książka rekomendowana przez Benedykta XVI | 31 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Harry Potter - dobry czy zły? - książka rekomendowana przez Benedykta XVI
namor czw, 5 sty 2006, 10:52:53
Pisałem już kiedyś o Harrym Potterze, więc moje zdanie jest znane. Czy lektura Harrego Pottera moze zaszkodzić? Może! Ale rowniez lektura Biblii nie zawsze może wyjść na zdrowie (św. Piotr pisze w swym liscie o tych, którzy czytają Pismo na swoją własną zgubę). Jestem głeboko przekonany, ze zamiarem pani Rowling nie jest propagowanie okultyzmu, ale niewątpliwie są ludzie, ktorzy wykorzystują komercyjny sukces powiesci o nastoletnim czarodzieju, aby rozbudzać zainteresowanie takimi praktykami jak astrologia, czarna magia itd. Jest to obrzydliwe żerowanie na niewinności i naiwności. Rozsądny młody czytelnik nie bedzie jednak starał się uczyć magii zainspirowany Harrym Poterem, bo potrafi odróżnić fikcję od prawdy. Ostatnie tomy Harrego Pottera to raczej powieści dla nastolatków, a nie dla dzieci. Nie wszystko jest odpowiednie w kazdym wieku. Jeśli chodzi zaś o opinię Benedykta XVI, wątpie, aby przeczytał on ktorąkolwiek z powiesci pani Rowling, bo to poważny teolog, który ma znacznie ciekawsze lektury do czytania, a czasu coraz mniej na oddawanie się tym lekturom, więc nie trwoniłby czasu na literaturę mlodzieżowa z gatunku fantasy. Papież opiera się zatem na doniesieniach medialnych o histerii zwiazanej z Harrym Potterem. Jeśłi przeczytał książkę o Harrym Potterze, miał okazję zapoznac się tylko z wybranymi fragmentami, a wybór tych fragmentów był prawdopodobnie tendencyjny. Zgodnie z nauką KRK papież nieomylny jest tylko podczas wypowiadania się ex cathedra, tzn. np. gdy uroczyście ogłasza jakiś dogmat. Oczywiście katolicy zobowiazani sa aby brać poważnie każdą wypowiedź papieża pod rozwagę swego sumienia, ale nie mają obowiązku podzielania wszystkich prywatnych opinii biskupa Rzymu.

---
Roman Zając

Mi ze maelim eca(h) beli daat lachen higgadeti welo awin niflaot mimmeni welo eda (Hi 42, 3)

 
Harry Potter - dobry czy zły? - książka rekomendowana przez Benedykta XVI
dawid1976 czw, 5 sty 2006, 12:24:49

Czy wypowiedź Benedykta jest evtl gdzies dostepna po niemiecku? Bo na polski wydaje conajmniej mi sie bezsensownie przetłumaczone.

 

---
Dlatego, bracia święci, uczestnicy powołania niebieskiego, zwróćcie uwagę na Apostoła i Arcykapłana naszego wyznania, Jezusa
List do Hebrajczyków 3:1a

 
Harry Potter - dobry czy zły? - książka rekomendowana przez Benedykta XVI
domkov czw, 5 sty 2006, 15:19:02
Przeczytałam wszystkie tomy Harr'ego Pottera, a szósty tom nawet po angielsku. Przez Pottera nie przestałam wierzyć w Boga, praktykować magii etc. Myślę, że te książki mają w sobie wartości chrześcijańskie. I na pewno przynajmniej kilka argumentów pani która napisała książkę "Harry Potterdobry czy zły" mogę spokojnie podważyć. W pamięci utkwiło mi jedno zdanie Dumbledora z pierwszego tomu: "Śmierć to początek nowej, wielkiej przygody". Czy to nie jest myślenie chrześcijańskie?

---
domkov
 
Harry Potter - dobry czy zły? - książka rekomendowana przez Benedykta XVI
gosc pią, 6 sty 2006, 01:50:30
"Harry Potter jest globalnym długofalowym projektem, którego cel stanowi zmiana kultury" - coś mi to przypomina heheh, i kto tu cierpi na manię prześladowczą? :-P

---
~j0sh

 
Harry Potter - dobry czy zły? - książka rekomendowana przez Benedykta XVI
montsegur pią, 6 sty 2006, 03:41:36

W celu natychmiastowego rozprawienia się z magią i okultyzmem żądać należy:

1. natychmiastowego zakazu publicznego "oddawania się" Duchowi Swiętemu we wspólnotach ewangelikalnych i charyzmatycznych

2. natychmiastowego zakazu zwracania się mistycznego (np w modlitwach) do osób zmarłych (świętych) w kościele katolickim

3. w nawiązaniu do pkt. 2: natychmiastowego wyjęcia spod prawa wszelkich form t.zw. "kultu maryjnego", który jest niczym innym jak formą okultyzmu, dodatkowo potęgowanego historiami o t.zw. "ukazywaniu się" ww Marii oraz o rozmowach z tąże, co wręcz przywodzi na myśl praktyki spirytystyczne

4. w nawiązaniu do pkt. 3: zniesienia t.zw. "mariologii"

5. zaprzestania celebrowania Eucharystii w jej "magicznej" katolicko-prawosławno-luterańskiej postaci, która to postać sugeruje t.zy. "transsubstacjację", czyli magiczną zamianę opłatka i wina w ciało i krew.

6. natychmiastowego zniesienia (pod surowymi karami z więzieniem włącznie) t.zw. "praktyk umartwiania" stosowanych w pewnych wspólnotach (jak zakony czy Opus Dei), a polegających na batożeniu pośladków czy pleców oraz noszeniu linek z kolcami na ramionach, korpusie lub nogach. Praktyki te, będące wynikiem źle pojętej pobożności i wykrzywionego patosu religijnego, są dalej stosowane. Trudno byłoby natomiast dowodzić, że zachłystywanie się Harrym Potterem prowadzi do jakichkolwiek karygodnych i sado masochistycznych praktyk wśród czytelników takich książek lub oglądających filmy o H.P.

Jedynie po spełnieniu przynajmniej powyższych postulatów będzie można bez fałszu mówić o "niebezpieczeństwie" treści powieści i filmów o Harrym Potterze...

Cheers!!!

 
Harry Potter - dobry czy zły? - książka rekomendowana przez Benedykta XVI
Kinga W. pią, 6 sty 2006, 17:11:16

Nie rozumiem jak religia może zabraniać tak dobrej ksiażki! Osoba, która ja skomentowała chyba nie zrozumiała jej treści. Moim zdaniem książka Harry Potter jest bardzo pouczjąca; pokazuje jak młody człowiek walczy ze złem; pokazuje nam jak można być wiernym przyjacielem; pokazuje jacy ważni sa dla nas rodzice; pokazuje nam ze zawsze powinno się mieć nadzieję, nawet jak jest bardzo źle. Jedynym szczegolem nie zgadnym z racjami religii jest uzycie magii. Nie rozumiem dlaczego nie mozemy czytc tej ksiazki, my których rodzice wychowywali na basniach Andersena, ktore sa tragiczniejsze od Hharrego Pottera, i równiez posiadaja magię(ale tą złą) Jestem ciekawa dlaczego kościół nie wyrazi swojej opini na temat tych baśni!! Jestem chrześcijanka (oazowiczką) i uważam, że ta ksiązka niesie w swojej tresci dużo dobra i nie obraża naszego Boga:) Radzę ją dokladnie przeczytać!!

 
Harry Potter - dobry czy zły? - książka rekomendowana przez Benedykta XVI
catthegamer pon, 9 sty 2006, 20:08:35
Kurcze nie czytałem HP, ale chyba to fantasy dla młodziaków. Ciekawy jestem co papież napisałby o Sapkowskim? W

---
...Each time I make my mother cry an angel dies and falls from heaven.
When the boy is still a worm it's hard to
learn the number seven...

 
Harry Potter - dobry czy zły? - książka rekomendowana przez Benedykta XVI
gram nie, 29 sty 2006, 19:34:22
ehh podoba mi sie 1 pkt autor "siły które chrześcijaństwo wcześnij już pokonało"?
tak hmm usuwało sie zamożnych ludzi pod pretekstem herezji i kościół konfiskował ich majatki (no jakoś zbudował swoją obecn potęge)
ale tak naprawde czy pani Barbara Hajduk rzeczywisćie wierzy że były to czarownice i osoby opetane przez szatana? i zadaniem kościoła było oczyszczenie ich za pomocą płomieni?
(bo jesli tak to komus ten Potter do głowy uderzył - nie czytałem żadnego tomu ale cos o czarownicach i magach pewno :)
 
Harry Potter - dobry czy zły? - książka rekomendowana przez Benedykta XVI
alusia15 pon, 24 kwi 2006, 16:40:11
Cykl ksiazek o Harrym Potterze jest ciekawy, ale równoczesnie jest bardzo zły i bardzo negatywnie wpływa na społeczenstwo. Dlatego radze i tym co juz przeczytali wszystkie czesci, jak i tym co zamierzaja siegnac ponie zeby przeczytali ksiazke Gabriel Kuby "Harry Potter dobry czy zły" Myślę, ze ta książke kazdy potteromaniak powinien przeczytac!!! Pokazuja ona realny swiat, który został oprzedstawiony w książce J.K. Rowling "Harrry Potter i..." Ponad 2 lata byłam podobnie jak mioliony ludzi na Swiecie zaślepiona Harrym Potterem. Zbierałąm jego plakaty w które wpatrywałąm sie godzinami, stworzyłam sobie swój własny swiat w którym byłam tylko ja i Harry, wraz z kolezankami stworzyłysmy kółko miłośniczek Pottera itp. Dopiero pól roku temu przejzałam na oczy i zauwazyłam jak bardzo negatywnie na mnie przez te 2 lata wpływał i jak zmienił moje zycie. Teraz bez przszkód moge powiedziec, ze Harry Potter jest ZŁY!!! Książka Gabriele Kuby dokładnie przedstawia prawdziwą tresc Harrego Pottera. Dlatego sądzę, ze kazdy powinien przeczytać ta ksiązke zeby sobie wyrobić własne zdanie na ten temat. Jeśli macie jakieś zastrzezenia do tego co napisałąt, wyślijcie mi e-maila na: alusia_1410@buziaczek.pl Z góry wam dziekuje za wszystkie opinie i te pozytywne i te negatywne.
 
Harry Potter - dobry czy zły? - książka rekomendowana przez Benedykta XVI
lilcia14 nie, 17 wrz 2006, 10:13:01
To jest już doprawdy śmieszne i żałosne. harry Potter nie został stworzony do podważania czyjejkoliwek religii! Moje zdanie jest takie: doszukujecie się w każdej książce, która jest jakoś bardzie sławna antykatolicyzmu jakiś diabłów i niewiadomo czego jeszcze. Książka tej pani jest po prostu żałosną próbą rozsławienia się co mnie naprawdę śmieszy. Harry Potter to książka dla dzieci o bihaterze, który walczy ze złem! Czy Harry walczy z kościołem?? Nie, z Voldemortem, tkóry jak mi się wydaje w zamierzeniu pani Rowling miał być ucieliśnieniem zła, mordercą itd. a nie księdzem! To jest śmieszne i żałosne. Co dalej? Czas na Jasia Fasolę albo Pamiętnik księżniczki??
 
Poglady mlodego pokolenia
Rashkel wto, 24 paź 2006, 10:17:43
  1. Nie ma Boga.

To zalezy co rozumiemy przez pojecie Bóg. Przez kilka lat uznawałem, że Boga nie ma (HP nie miał na to jakiegokolwiek wpływu). Teraz mam wątpliwości. W każdym bądź razie każdy z nas wyobraża sobi8e Boga inaczej. Ja ostatnio przychylam się do tezy, ze Bóg jest istotą wszechobecną, czymś w rodzaju energii stworzenia. czasem też uznaje, ze sumienie jest naszym Bogiem.

2. Nie ma diabła.

Nie wiem, nie zastanawialem się nad tym. Czasem jednak niektórzy na diabła (szatana brzmi lepiej) zwalają cale zło tkwiące w nas samych. Ja uważam, że człowiek sam odpowiada za swoje czyny.

3. Nie ma obiektywnej miary dla dobra i zła. Każdy sam decyduje, co jest dobre, a co złe.

Pośrednio jest to prawda. Kościół stanowi tego najlepszy przykład. Przypomnę chociażby: "nieomylny" Papież (imienia nie pamietam) zapoczątkowal krucjaty (wpodręczniku do historii pisze to jasno i wyraźnie). Podczas gdy Biblia jasno i wyraźnie sprzeciwia sie wszystkim wojnom. w tym momencie kościoł (ktory sam w sobie powinien mówic co dobre, a co zle) pokazał, że wojna i mordowanie niewiernych złem nie jest. Przyklady moge mnożyć w nieskończoność. Ale nie o to chodzi.

Pojecie dobra i zła zalezy od światopoglądu. Tak samo jest z Kościołem (mimo, że za katolika się nie uważam, szanuję go za wiele rzeczy). Możecie się zdziwić, ale kiedyś za herezję było uznawanie, że wszyscy ludzie są sobie równi (chociazby stosunek kościoła do innych wyznań).

Ja sam na pojecie dobra i zła wole patrzeć obiektywnie (jakoś to się nazywa, ale nie wiem jak).  To znaczy: uważam, że dopóki nie krzywdzimy drugiego czlowieka nie możemy mówić, że jesteśmy źli (stąd na przyklad uważam, ze aborcja jest zła, antykoncepcja nie). Oczywiscie dobrze jest, jeśli potrafimy myślec także o innych i pomagać im.

4. Religia jest dla słabych.

Ja uważam, ze od nas zależy czy wierzymy czy nie. Nie da się nikogo zmusic do wiary. gdybym ja powiedzial, ze jestem Katolikiem i wierze we wszystko to, co mówia księza, byłoby to po prostu pustym słowem (inaczej kłamstwem). Szanuję i podziwiam ludzi, którzy potrafią zawierzyć istocie zwanej Bogiem, ja nie potrafię.

5. Magia jest czystą fantazją. Nie ma okultystycznej rzeczywistości.

To chyba dobrze, ze ludzie tak myślą?

6. Użycie magii dla dobrych celów jest dozwolone.

Jeśli to jest złe (zakladając istnienie magii), to takim samym złem sa cuda dokonywane przez Jezusa Chrystusa. A to, ze moc jego pochodzila od Boga akurat niczego nie tłumaczy.

7. Harry Potter przygotowuje młodych na zło w realnym świecie.

Nie zastanawialem się nad tym

8. Chrześcijańskie rozróżnianie dobra i zła prowadziło do palenia czarownic.

Przecież to wlasnie kosciół zawsze nauczał co jest dobre a co zle. To on stanowił autorytet. Mówienie, ze bylo inaczej jest po prostu kłamstwem. Ale ja widze też dobre przejawy dzialania Kościoła w tamtych czasach - chociazby pomaganie najuboższym, zakładanie szkół, niesienie pociechy zmarlym, mozna jeszcze długo wymieniac.

9. Kościół sprowadził na świat nieszczęścia (wyprawy krzyżowe, inkwizycja, nawracanie pod przymusem itp.) i czyni to nadal (zakaz używania środków antykoncepcyjnych, celibat itp.).

Po części sie z tym zgadzam. Kościol jak najbardziej odpowiada za wyprawy krzyżowe, przymusowe nawracanie pogan (aczkolwiek uwzględnic tu nalezy, że niektorzy księza czasem próbowali to robic pokojowo, za co należy sie im szacunek), inkwizycja. z drugiej strony czy nieszczęściem jest wymienianie tych wspołczesnych rzeczy. Cóż, mnie samego dziwi, że KK widzi zło tam gdzie go nie ma (środki antykoncepcyjne), ale niekoniecznie trzeba się pilnowac jego wymagań. W przypadku celibatu to akurat jest wybór samych zainteresowanych (ja kobiete potrafiłbym uszanowac, jesliby sie tego trzymała).

10. Zbawienie przez Jezusa Chrystusa jest śmiesznym wymysłem ludzi.

Dla mnie smiesznym wymysłem jest to, że KK jest jedyną drogą do zbawienia.

 
Harry Potter - dobry czy zły? - książka rekomendowana przez Benedykta XVI
antykoscioł pią, 22 gru 2006, 19:40:47
Co wy wiecie o Harrym Potterze debile!Mówicie jakieś farmazony!Jak tak ma wygladac kosciol to sory ale ja nie chcem do niego nalezec.Wale taka robote.Jak nie wiecie to nie piszice taka zasada.Ta już Harry Potter zly..interesujace a ksiadz ktory kiedys zabijal jak sie nie wierzylo i został świetym to nie jest zlo?Co wam Harry  zawinił.Najlepszy film i kosciol oczywiscie juz foch bo mlodzierz woli isc do kina niz do kosciola.No i co z tego?!To ze ktos idzie do kina a nie do kosciola to nie swiadczy o ich wierze.Co wam film zawinil.Nie znacie sie wogole na tym a gadacie jakies niestworzone rzeczy!jakim cudem Hogwart to miejsce zle, miejsce zlej magii?Tam odbywa sie walka dobra ze zlem gdzie dobro przewaznie wygrywa ale zycie nie jest zawsze dobre wiec ginie pare ludzi.Ja nie wiem co za ludzie zyja na tym swiecie.Pluje w twarz wierzacym antypotterowcow.NIe wiecie a piszecie głupoty.
 
Harry Potter - dobry czy zły? - czarny czy biały
Anh czw, 23 sie 2007, 18:20:27
Pozwalam sobie skomentować co następuje:

Jeśli w wychowaniu w rodzinie zostanie położony chrześcijański fundament, a młodzi będą związani ze wspólnotą, w której istnieją obowiązujące normy dla dobra i zła, wtedy indoktrynacja Harrym Potterem nie będzie groźna.

Odp. Ciekawe widzenie wolności człowieka i jego woli!!! Dlaczego to tylko chrześcijański fundament jest uwolni od zła indoktrynacji Harym Porterem???
Wspólnota (chrześcijańska) i jej obowiązujące normy dla dobra i zła??? Zabijanie w imię boga pogan, wyznawców innych bóstw!!! Inkwizycja – morderstwa w celu utrwalenia władzy kościoła i zabicie jakichkolwiek ruchów mających na celu dopuszczenie wolnego myślenia i decydowania ludzi o tym, w co wierzą (kościelny totalitaryzm).

Życie wielu młodych ludzi wygląda jednak inaczej. Nikt nie przekazuje im żywej wiary. Rodzice nie mają dla nich czasu, w rozbitych rodzinach najczęściej muszą radzić sobie sami, a media zastępują coraz intensywniej odpowiedzialnych wychowawców. W takich okolicznościach czarodziejski świat Harry’ego Pottera bez przeszkód wchodzi w posiadanie wewnętrznego świata młodego czytelnika.

Odp. Nie przekazuje się żywej wiary bo całe chrześcijaństwo to propagandowa ułuda. Kto posiada żywą wiarę??? Dlaczego ci, którzy nie posiadają ani żywej ani żadnej wiary w Jezusa i jego bandy nazywani są od razu „rozbitymi rodzinami”??? Życie bez chrześcijańskiego boga nie powoduje od razu dewiacji. Proszę mi wierzyć. Moja rodzina jest najlepszym przykładem.

Jak następne pokolenie poradzi sobie z problemami, jeśli nie będzie już wierzyć w Boga? Jeśli nie ma świadomości, że zło jest realne? Kiedy jest zdania, że odróżnianie dobra od zła to kwestia subiektywnych decyzji, że magia jest tylko zabawą i usprawiedliwionym środkiem do osiągnięcia "dobrych celów"? Jeśli sądzi, że fakt rozróżniania dobra i zła jest odpowiedzialny za palenie czarownic? Jeśli uznaje Kościół za instytucję przestępczą, a zbawienie przez Jezusa Chrystusa za wymysł ludzi?

Odp. Dlaczego tylko chrześcijaństwo miałoby być źródłem świadomości co jest złe a co dobre, skoro samo przez cały czas swego istnienia zabijało ludzi w obronie swej organizacji (Kościoła)??? Uznanie za heretyka, kogoś, który odważył się myśleć inaczej, powodowało śmierć!!! Tak palenie kogokolwiek (czarownic) to zło. Nawet jeśli tego nie rozumiecie to tak jest. Wystarczy tylko to by uznać kościół za organizację przestępczą. Do dzisiaj nie rozliczył się kościół ze wszystkich mordów jakich się dopuścił.

 

Człowiek jest wolny, jeśli chodzi o wybór dobra lub zła. Świadomie bądź nieświadomie podejmuje decyzje dotyczące tego, co myśli, co mówi, co robi, a czego nie. Jeśli człowiek podda się swoim egoistycznym popędom, to znaczy, że wybiera zło i szkodzi sobie i bliźnim. Problemy, z którymi się borykamy, w dużej części powstają dlatego, że ludzie podążają za egoistycznymi pragnieniami. Obowiązująca miara dla odróżniania dobra od zła upada lub jest w społeczeństwie odrzucana, a to nie stanowi dobrej zapowiedzi dla przyszłości ludzkiej wspólnoty.

Odp. Wolność człowieka jest prawem, które pozwala mu wybierać, czy wierzy w boga chrześcijan, Mahometa, Buddę, itp. Czy też nie przejmuje się żadnymi wymysłami duchowymi i pozostaje wolny ze świadomością nieistnienia bogów!!! To jest wolność, jaką wierzycie, że „dał człowiekowi wasz bóg”

Przez stulecia obowiązującą, uznaną normą było 10 przykazań. Ilu z nas jeszcze je zna? Kto się na nie powołuje? Czy naprawdę ktoś może wskazać, że społeczeństwo będzie lepiej funkcjonowało, kiedy każdy sam będzie decydował, czy miłość do Boga i bliźniego, kradzież, zabójstwa, oszczerstwa, zdrada małżeńska są dobre czy złe?

Odp. Czy tylko 10 przykazań pozwala nam uniknąć kradzieży, oszczerstw, zdrad??? Być może edukacja, budowanie szerokiej świadomości oraz uwielbienie nauki bez wycieczek w kierunku boga i jego organizacji da więcej. Więcej, ponieważ przestanie dzielić ludzi na dobrych (wierzących) i niepewnych (niewierzących, innowierców) i pozwoli zjednoczyć się wszystkim ludziom (bez uwielbionej przez was dyskryminacji) w dążeniu do celu jakim jest lepszy świat: ochrona przyrody, szerzenie nauki, prawdziwe zjednoczenie się całej ludzkości w jedną globalną wioskę gdzie wszyscy ludzie są sobie równi. To ostatnie zdanie przecież znacie? Wycieracie sobie nim usta przy każdym kazaniu!!!

Papież Benedykt XVI nazywa anulowanie obiektywnej miary dla dobra i zła relatywizmem. Uważa relatywizm za największe niebezpieczeństwo naszych czasów. Mam uzasadnione obawy, że Harry Potter wprowadza ten relatywizm do serc następnego pokolenia.

Odp. Radość przepełnia mą duszę jak widzę wasze spazmatyczne próby wojowania z przejawami wolności ludzi do wyrażania swoich opinii, publikacji swojej twórczości, samo-decydowania o światopoglądzie itp. I tak jak napisał internauta „kiedyś przeminie to głupie chrześcijaństwo”, widzę, że już przemija. Tylko jego członkowie udają ślepców. To zawsze był najlepszy sposób.



 
Harry Potter - dobry czy zły? - książka rekomendowana przez Benedykta XVI
Anh sob, 25 sie 2007, 07:14:18

Bóg ich takimi stworzył

Ciekawe stwierdzenia ludzi wierzących: -„machnął różdżką i powstali adam i ewa”

- „Nie machał niczym. Pomyślał i stworzył, pomyślał i powiedział i tyle. I już był Adam i była Ewa. Tyle na ten temat. To jest wszystko, co wiemy.”

A my czepiamy się Hardego Pottera!!!

Przecież opis powstania Świata to nic innego jak czary z Hogwartu.

 
Harry Potter - dobry czy zły? - książka rekomendowana przez Benedykta XVI
Anh śro, 5 wrz 2007, 23:44:39

Miliony ofiar Kościoła


Inkwizycja: XIII - XVIII wiek. 1 do 10 milionów zabitych, torturowanych, maltretowanych i sterroryzowanych ("Der Spiegel" 1.6.1998r.)

Wyprawy krzyżowe: XI - XIII wiek. Około 22 milionów zabitych, tysiące niemieckich Żydów (Hans Wollschläger "Die bewaffneten Wallfahrten nach Jerusalem" - "Zbrojne pielgrzymki do Jerozolimy")

"Poganie": IX - XII wiek. W średniowieczu niemieccy królowie i książęta nawracali siłą na wiarę "chrześcijańską" dziesiątki tysięcy germańskich i słowiańskich "pogan" lub okrutnie ich mordowali. Kościół dawał na to swoje błogosławieństwo lub wzywał do "wypraw krzyżowych" przeciwko Słowianom. (Karlheinz Deschner, "Kriminalgeschichte des Christentums" - "Kryminalna Historia Chrześcijaństwa", t. IV, V, VI).

Żydzi: W średniowieczu ciągle miały miejsce krwawe rzezie z tysiącami zabitych, inicjowane przez kościelnych podjudzaczy. Julius Streicher w Procesach Norymberskich odnośnie Holacaustu wyraźnie powołał się na mowy podburzające Marcina Lutra przeciw Żydom (Friedrich Heer, "Gottes erste Liebe" - "Pierwsza miłość Boga")

Zdobycie Ameryki: W ciągu pierwszych 150 lat po podboju Ameryki przez Hiszpanów "w imię Boga" ginie 100 mln ludzi - "największe ludobójstwo wszech czasów" (teolog Boff, "Publik-Forum", 31.5.1991r.)

Katarowie, Waldensi, Husyci, Chrzciciele: Z polecenia Kościoła (również i ewangelickiego) giną tysiące innowierców

"Czarownice": XVI - XVIII wiek. Setki tysięcy ludzi, przede wszystkim kobiet, ginie w okrutny sposób, mniej więcej połowa z tego w Niemczech. Także Luter posyła czarownice na stos. Instrukcje do tej działalności pochodziły od dwóch niemieckich dominikanów opatrzone tytułem "Młot na czarownice" (Hubertus Mynarek, "Die neue Inquisition" - "Nowa Inkwizycja")

Ludobójstwo w Chorwacji: Jeszcze w połowie XX wieku, w latach 1941-1943 w Chorwacji wymordowano około 3/4 miliona ortodoksyjnych Serbów przy dominującym udziale katolickich duchownych i za aprobatą Watykanu [...]. Watykan jest o wszystkim, poinformowany jednak ten krwawy reżim traktuje najwyraźniej w sposób przychylny. Hierarchia katolicka, a w pierwszym rzędzie kapelan wojskowy i zarazem arcybiskup Stepinac (beatyfikowany w 1998 r. przez papieża) wspiera moralnie faszystowski reżim do samego końca (Vladimir Dedijer "Jasenovac - jugosłowiański Oświęcim a Watykan", 1988r.)

Molestowanie seksualne dzieci przez księży i zakonników: Jeszcze po wielu latach lub nawet dziesiątkach lat osoby, które były ofiarami molestowania seksualnego w wieku dziecięcym, cierpią psychicznie z powodu tych upokorzeń. Eksperci szacują, że w ciągu ostatnich dwudziestu lat w USA spośród 51000 katolickich księży 2000 oskarżonych zostało o wykorzystywanie seksualne. ("Hanauer Anzeiger" 13.7.98r.) Jest to około 4%. W Niemczech prof. Hubertus Mynarek szacuje liczbę pedofilów również w granicach 3 - 5%. (Akty 97, 14.9.1999r.). W Polsce, kraju bardzo katolickim, już nie dziwią kolejne afery pedofilskie z udziałem księży ujawniane przez prasę i telewizję, niestety przestępstwa te i inne z udziałem duchownych są przez sądy traktowane nadzwyczaj łagodnie.

Prześladowania: Obecnie nie można spalić człowieka o niewygodnych poglądach, innym wyznaniu czy nie uznającego władz Kościoła. Ale osoby te są oczerniane, stosuje się wobec nich dyskryminację, wyzywa się je od sekt itp. wzbudzając w ludziach strach i nienawiść, stosuje się wobec nich mobbing, wywiera różnego rodzaju naciski mające zmusić je do dostosowania się do "jedynie słusznych poglądów i religii" lub można je pozbawić pracy. Obecnie Kościół próbuje mieć możliwie największy wpływ na media, takie jak TV czy radio, co mu się udaje. W Polsce z publicznych pieniędzy płaconych również przez ludzi nie będących katolikami finansowanych jest wiele przedsięwzięć związanych z Kościołem.

 
Harry Potter - dobry czy zły? - książka rekomendowana przez Benedykta XVI
Anh pią, 5 paź 2007, 19:21:23
Nowoczesne narody płaszczące się pod dwiema belkami zbitymi w krzyż. Wspaniała to nowoczesność, w której to imię kościół odciął nam korzenie nazywając rodzimych bogów Słowian i Germanów diabłami, a za ich
wyznawanie palił na stosach. Chrystianizacja Polski nie przebiegła wcale tak spontanicznie i bezkrwawo jak to się naucza w szkole. Był to długotrwały okres, w którym pogańskich kapłanów i zielarki palono na stosach jako wyznawców szatana i jako czarownice. O powstaniu przeciw chrześcijaństwu (tzw. reakcja pogańska) oczywiście również się w szkole
nie wspomina (wiadomo Polska zaczyna się od 966 r. według propagandy jedynej słusznej religii). Narzucenie chrześcijaństwa było splunięciem w twarz dumnym Germanom, przed którymi drżało całe Imperium Rzymskie.
Prawdziwy duch Europy jest pogański (starożytna Grecja i Rzym) chrześcijaństwo to tylko bliskowschodni okupant. Dzisiaj w Słowiańskiej Polsce nadal naucza się obcej religii w szkołach, a własnych przodków politeistów nazywa prymitywami czcicielami bałwanów. Spróbujcie pojechać do Grecji i nazwać tak starożytnych Greków to was na taczce wywiozą, bo tam się swoją kulturę szanuje. Prawdziwa dusza Europy jest politeistyczna (tylko takie religie wykształciły się na naszym kontynencie, reszta to import) politeistyczne są nasze korzenie, a chrzest w dzieciństwie to policzek wymierzony przez bliskowschodniego okupanta, który swego czasu wymordował tych, którzy woleli położyć głowę pod topór niż pochylić ją
przed krzyżem.
Polska to nasz kraj nie możemy tak po prostu wyjechać i zostawić go pod okupacją Watykanu, która trwa już ponad 1000 lat. Nie możemy pozwolić, aby nasza Ojczyzna i nasi rodacy byli pośmiewiskiem całej Europy, która wraca do swoich korzeni (odradzające się rodzime religie w Skandynawii i na Ukrainie). Nie możemy pozwolić, aby problem uczynienia obcego bóstwa królem Polski był ważniejszy od problemów gospodarczych. Nie możemy zostawić naszej Ojczyzny ludziom, którzy są nacjonalistami Watykanu, choć deklarują się jako polscy patrioci.
Zabraniam nazywania się polskim patriotą każdemu, kto wiesza symbol religijny wyżej od polskiego godła (a taką to konfigurację można ujrzeć w wielu szkolnych salach).

Wielu ludzi uwierzyło w propagandę wpajaną już od podstawówki, iż Polska zaczyna się od 966 roku wraz z przyjęciem chrztu. Wielu nie wie, że lansując model Polaka katolika odcina się od własnych korzeni i od
przodków wyznających wielu bogów. Mieliśmy nie gorszą mitologię niż Grecy i Skandynawowie, ale o tym się nie mówi, bo mogłoby to naruszyć tak lansowany wszędzie model Polski wiecznie katolickiej.
 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,619 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń