Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Odpowiedź na "10 argumentów przeciw Potterowi"

Polemiki

Nie wiem, kim jest pani Kuby, autorka polecanej przez papieża książki o Harrym Potterze. Jej argumenty świadczą nie tylko o bardzo pobieżnym przeczytaniu powieści Rowling, ale także o zupełnym braku orientacji, czym jest powieść literacka - a nawet o brakach w zakresie tematyki baśni, które są przecież opowiadane dzieciom już w przedszkolach. Przepraszam za ostre słowa, ale krytykowanie jakiegokolwiek utworu na takim poziomie to oburzające marnowanie pracy całych pokoleń polonistów. Czuję się także na wstępie zobowiązany do ostrzeżenia czytelników książek Rowling, że niektóre moje argumenty zdradzają treść VI tomu, który już przeczytałem w oryginale.



Odpowiadam na argumenty po kolei:

1. Harry Potter jest globalnym długofalowym projektem, którego cel stanowi zmiana kultury. Próg obronny przed magią jest w młodym pokoleniu systematycznie niszczony. W ten sposób do społeczeństwa wdzierają się siły, które chrześcijaństwo kiedyś pokonało.

„Harry Potter” to – po pierwsze - seria powieści (basni, z podgatunku fantasy) dla dzieci i młodzieży. Mogę się zgodzić, że zmienia on kulturę, bo robi to każda bardziej popularna książka, rozszerzając nasze horyzonty myślenia o świecie lub przeciwnie – upraszczając problemy, gasząc wyobraźnię. Nie ma czegoś takiego, jak „próg obronny” przed magią – bo nie ma wrodzonych upodobań do takich czy innych poglądów, ideologii, religii. Co się „wdziera do społeczeństwa” wskutek lektury książek Rowling – o tym wszystkie poniżej punkty.

2. Hogwart, szkoła magii i czarodziejstwa, jest zamkniętym światem przemocy i grozy, przekleństw i uroków, ideologii rasistowskiej i ofiar krwi, obrzydliwości i opętania.

Podaję przykład przemocy z Hogwartu: dyrektor Hogwartu, Dumbledore, przyjmuje do swojej szkoły młodego Toma Riddle’a, chłopaka o wyraźnie skrzywionej moralnie osobowości. Za tę próbę wychowania (a nie – zamknięcia w poprawczaku) chłopca z marginesu zapłaci kiedyś własnym życiem. Przykład epatowania grozą: zmarły nauczyciel „nie zauważył” własnej śmierci i nadal spokojnie prowadzi lekcje, w których uczniowie równie spokojnie biorą udział. Przykład przekleństwa: za użycie „zaklęć niewybaczalnych”, np. zaklecia tortur, idzie się według prawa czarodziejów do straszliwego więzienia, Azkabanu. Przykład uroku: tego przykładu nie podam, bo uważam motyw uroku czy czarów za część struktury gatunku baśni i nie wiem, jak można komuś piszącemu baśń zarzucać, że ktoś tam czaruje. Przykład ideologii rasistowskiej: postać Hermiony, uwielbiającej naukę i broniącej praw skrzatów domowych, z którą czytelnik szybko się identyfikuje. Jest ona obiektem nieustannej, wulgarnej agresji ze strony uczniów z domu Slytherin z powodu tego, że jej rodzice nie są czarodziejami, a więc są „gorszej krwi”. Bo temat rasizmu jest w tej książce i to bardzo dosłownie, ale równie dobrze możnaby atakować Borowskiego za szerzenie nazizmu – bo naziści „występują” w jego opowiadaniach. Czy pani Kuby słyszała o poziomach komunikacji literackiej, albo o różnicy miedzy tematyką a ideologią powieści?

O „ofiarach krwi, obrzydliwości i opętaniu” już nie napiszę, chciałem tylko delikatnie zasugerować, że warto zawsze uważać z efektownymi wyliczeniami: pisząc za długie wyliczenia, można dać się porwać własnym słowom, użyć wyrazów zbyt silnie nacechowanych i utracić pozory obiektywnego podejścia do problemu.

3. Harry Potter nie walczy ze złem. W każdym kolejnym tomie coraz bardziej staje się widoczne jego podobieństwo do Voldemorta, który jest uosobieniem zła. W tomie piątym Harry zostaje opętany przez Voldemorta, co prowadzi do zniszczenia jego osobowości.

Przykładów obojętności Harry’ego wobec zła są widoczne od pierwszych stron powieści: współczuje on zamkniętemu w terrarium wężowi, urodzonemu w niewoli – wydaje pieniądze rodziców na słodycze dla siebie i Rona, gdy widzi, że jego ubogi kolega może sobie pozwolić jedynie na kanapki mamy – nie podaje ręki pewnemu siebie Malfoy’owi, gdyż ten wcześniej poniżył Rona – ryzykuje groźny upadek z dużej wysokości, aby odzyskać „niezapominajkę” dla szkolnego łamagi Neville’a itd. Nie będę pisał dalej, bo streściłbym pokaźną cześć liczącej setki stron historii – bo jak na razie wziąłem przykłady tylko z pierwszych kilkunastu stron pierwszej książki.

Co do podobieństwa Harryego i Voldemorta – ma ono charakter fabularny (obaj są sierotami, wychowanymi poza światem czrodziejów, obaj otrzymują od Dumbledora szansę nauki i rozwoju swych talentów, obaj są nieprzeciętnie uzdolnieni). Szósty tom mocno akcentuje to podobieństwo losów – aby przeciwstawić mu różnicę w dziedzinie wartości, istotnych dla obu bohaterów. Tom Riddle (czyli Voldemort) za wszelką cenę poszukuje dowodów własnej nieprzeciętności, Harry poszukuje utraconej rodziny (najszczęśliwsze jego przeżycia, potrzebne do zaklęcia Patronus, wiążą się z rodzicami i dwójką najbliższych przyjaciół).

4. Świat ludzi jest poniżany, świat czarodziejów i czarownic gloryfikowany.

Świat ludzi rzeczywiście jest poniżany – przez zwolenników Voldemorta, najczarniejszych bohaterów całej tej historii, typowych rasistów. Harry, Ron, Hermiona, Dumbledore i nauczyciele Hogwartu – wszyscy głowni bohaterowie Rowling są przeciwni tego typu dyskryminacji. Ojciec Rona objawia wręcz maniakalne zainteresowanie kulturą „niemagiczną”, a Hermiona jest bardzo przywiazana do swych rodziców.

Jeśli chodzi o „gloryfikację” świata czarodziejów w „Harrym Potterze”, znów muszę – przepraszam ponownie – przypuscić, że Autorka nie zna gatunku fantasy i jego założeń, i kompletnie nie wie, czym jest ta odmiana basni. Istotą tego gatunku jest właśnie maksymalny realizm psychologiczno-obyczajowy, który równoważy naiwne motywy związane z cudownością. Książki Rowling są dlatego arcypopularne, że świat czarodziejów niewiele różni sie od naszego, jeśli chodzi o to, jak trudno w nim życ i coś w życiu osiagnąć - zaklęcia trzeba mozolnie wkuwać, coraz silniejsza magia jest coraz bardziej niebezpieczna, a najsilniejsze moce magiczne trafiają się dość paskudnym charakterom. Nie dlatego Harry chce wciąż wracać do Hogwartu, że zakochał się w magii – to po prostu jedyna namiastka domu, jaką kiedykolwiek miał.

5. Nie ma żadnego pozytywnego transcendentnego wymiaru. To, co nadnaturalne, jest wyłącznie demoniczne. Boskie symbole są wynaturzone.

Odsyłam do moich uwag powyżej o związkach fantasy i tradycji realizmu psychologiczno-obyczajowego. Proszę mi znaleźć transcendentny wymiar u Flauberta, albo u naszego Prusa. Czy to znaczy, że ich książek też nie należy czytać? Krytyka czyjejś konkretnej powieści to jedna sprawa, a krytyka założeń gatunku literackiego – to co innego.

6. Harry Potter nie jest nowoczesną baśnią. W baśni czarnoksiężnicy i czarownice są jednoznacznie złymi postaciami. Bohater uwalnia się z ich mocy przez doskonalenie się w cnotach. W Harrym Potterze nie ma nikogo, kto pragnie dobra.

Zgadzam się. To fantasy, nie baśń. Co do „pragnących dobra” w tej powieści, pisałem o nich już dwukrotnie, nie chę tego znów powtarzać (punkty 2 i 3).

7. Czytelnik jest konsekwentnie pozbawiany umiejętności odróżniania dobra od zła. Dokonuje się to przez emocjonalną manipulację i intelektualny zamęt.

Unikanie „manipulacji” i „zamętu” było celem francuskiej tzw. Nowej Powieści w latach 60. W efekcie powstało kilka wybitnych dzieł (uwielbiam „Żaluzję”), ale reszta okazała się nudna i obecnie literatura już tak nie wstydzi się manipulowania czytelnikiem. Nasze słowa zmieniają innych i tak już pozostanie. Czy u Rowling ta manipulacja prowadzi do pomieszania dobra i zła? Nie – dobro i zło są wymieszane już w nas samych, a dobra powieść realistyczna musi zdawać z tego relację. Nie przeszkadza mi, że Ron bez pozwolenia rodziców zabiera ich latający samochód i rusza do Hogwartu. Bo w samochodzie po drodze psuje się włącznik niewidzialności i ukazuje sie on nad miastem, o czym natychmiast piszą ze zgrozą gazety magów. Bo rozwścieczona matka przesyła synowi „wrzeszczący list”, który go ośmiesza przed całą szkołą. Bo latający samochód o mało nie wpada pod pociąg, a Ron naje się strachu za wszystkie czasy itd. Innymi słowy, temat magiczny to jedynie materiał, z którego wyrasta etyka w powieściach fantasy – etyka życia w pozornie cudownym, a tak naprawdę groźnym i wymagającym ogromnej odpowiedzialności świecie.

8. Wykroczenie wobec młodego pokolenia stanowi to, że zwodzi się je z taką łatwością magią i wypełnia się jego wyobraźnię obrazami świata, w którym rządzi zło. Świata, który nie tylko jest bez wyjścia, ale w którym warto pozostać.

Powtórzę szybciutko: świat magii jest u Rowling równie skomplikowany, jak nasz - a Harry pozostaje w nim, bo do tego świata należą najbliższe mu osoby.

9. Każdy, komu zależy na różnorodności poglądów, powinien bronić się przed masowym zaślepieniem i dyktaturą opinii, narzucanych przez gigantyczną akcję multimedialną.

Czy to co masowe, jest złe? Na stronie Kościoła o nazwie katolicki (czyli – powszechny) jest to bardzo dyskusyjna opinia. A co do reklamy – reklama jest z natury niemoralna, ale naszym tematem tutaj nie jest chyba etyka mediów, tylko pewna książka? Przypomnę, że to popularnośc ksiażki zdobyła dla niej masową reklamę, a nie odwrotnie. Początkowo autorka miała nawet kłopoty ze znalezoiemiem wydawcy.

10. Wiara w kochającego Boga jest wypierana przez natłok magicznych obrazów, dlatego szkolna indoktrynacja Harrym Potterem stanowi atak na wolność religijną. Powinno się odmawiać udziału w szkolnych imprezach potterowskich z powodów religijnych i ze względu na sumienie.

Nie wiem, czy nasze szkoły jakkolwiek narzucają czytanie Pottera. Co zaś do przeciwstawienia magii i okultyzmowi odsyłam do wyczerpującego komentarza „Montsegura” z 6 stycznia 2006 o tym, co warto zlikwidować w katolicyzmie w celu „natychmiastowego rozprawienie się z magią i okultyzmem”.



Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20060115054633732

No trackback comments for this entry.
Odpowiedź na "10 argumentów przeciw Potterowi" | 34 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Odpowiedź na Odpowiedź na 10 argumentów przeciw Potterowi
plost śro, 18 sty 2006, 17:27:57
Po pierwsz należy wytłumaczyć o czym mówi Pierwsze przykazanie: Nie będziesz miał Bogów cudzych przede Mną. Oznacza ono, że mamy ufać Bogu całkowicie. A czym jest magia? To wykorzystywanie "tajemnych" mocy, nie pochodzących od Boga. Jeśli Bóg działa, nawet sprawiając cud, to nie daje On żadnej władzy człowiekowi, nie ma w tym pozoru, że coś się stało za sprawą człowieka, nie ma też żadnej sugestii, że człowiek steruje Bogiem dla osiągnięcia własnych celów. Jeśli działa Bóg, to tylko On działa - nawet jeśli za pośrednictwem lub wstawiennictwem jakiegoś człowieka. Owe zaś tajemne, nadprzyrodzone moce magii, to nikt inny tylko szatan. Jeśli więc człowiek "bawi" się magią, to oznacza, że współdziała z szatanem - dopuszcza się z nim nierządu. W tym właśnie świetle należy spojrzeć na owe 10 argumentów przeciw Potterowi.

1. Harry Potter jest globalnym długofalowym projektem, którego cel stanowi zmiana kultury. Próg obronny przed magią jest w młodym pokoleniu systematycznie niszczony. W ten sposób do społeczeństwa wdzierają się siły, które chrześcijaństwo kiedyś pokonało.
Cały praktycznie Stary Testament jest nasycony wręcz ostzreżeniami przed praktykami magicznymi i ostrzega przed grzechami tego rodzaju. Chrześcijaństwo dawało ludziom wolność, wolność w pełnym zaufaniu Bogu. Od dłuższego już czasu ta wolność w zaufaniu jest niszczona, o zgrozo, zaczyna się już od dzieci, właśnie dzięki takim książkom jak HP. Próg obronny owszem - istnieje jeśli się go nie zagłuszy. Tym progiem jest naturalny lęk człowieka przed wszelkimi sprawami, zdarzeniami "paranormalnymi". Taki lęk zostaje w HP zastąpiony zachwytem nad "zjawiskami niewytłumaczalnymi".
2. Hogwart, szkoła magii i czarodziejstwa, jest zamkniętym światem przemocy i grozy, przekleństw i uroków, ideologii rasistowskiej i ofiar krwi, obrzydliwości i opętania. i
3. Harry Potter nie walczy ze złem. W każdym kolejnym tomie coraz bardziej staje się widoczne jego podobieństwo do Voldemorta, który jest uosobieniem zła. W tomie piątym Harry zostaje opętany przez Voldemorta, co prowadzi do zniszczenia jego osobowości.
Kto mieczem wojuje, od miecza ginie - znane słowa Pana Jezusa. Jeśli komuś się wydaje, że można zabawiać się bezkarnie magią, to sam staje się jej niewolnikiem. Jak można uważać za dobre czyny te, w których udział ma szatan? Wykonywanie magicznych czynności, w gruncie rzeczy będących złem w samym sobie, nie może nigdy prowadzić do dobrych owoców - HP staje się więc powoli taki sam jak jego "przeciwnik". Jest to zaprzeczenie słów Pana Jezusa: zło dobrem zwyciężaj. HP chce zwyciężyć zło złem i sam staje się ofiarą zła. (Jest więc w książkach pewna prawda ukazana, dla jekigo celu? Trudno zgadnąć. Być może to powolne oswajanie młodych czytelników z myślą o poddaniu się opętaniu na wzór bohatera książki?)
4. Świat ludzi jest poniżany, świat czarodziejów i czarownic gloryfikowany.
Świat ludzi jest poniżany - kto z was moi drodzy chiałby być określany przez innych poniżającym mianem "mugola" ? A co dopiero dzieci w szkole. Jeśli jakieś dziecko nie poddaje się panującej modzie na HP to jakim określeniem zostanie "obdarowane" przez rówieśników? Nie trudno zgadnąć.
5. Nie ma żadnego pozytywnego transcendentnego wymiaru. To, co nadnaturalne, jest wyłącznie demoniczne. Boskie symbole są wynaturzone.
i 6. Harry Potter nie jest nowoczesną baśnią. W baśni czarnoksiężnicy i czarownice są jednoznacznie złymi postaciami. Bohater uwalnia się z ich mocy przez doskonalenie się w cnotach. W Harrym Potterze nie ma nikogo, kto pragnie dobra.
Cuda dokoane przez Boga są zawsze piękne i dobre. Obraz "cudowności" kształtowany przez HP jest natomiast podszyty okultyzmem - z samej zasady złem. "Walka" odbywa się na poziomie zła za zło. Chrytsus wzywa do innej walki, do walki z porządliwościami, do wyrzeczenia się samego siebie na rzecz drugiego człowieka.
7. Czytelnik jest konsekwentnie pozbawiany umiejętności odróżniania dobra od zła. Dokonuje się to przez emocjonalną manipulację i intelektualny zamęt.
8. Wykroczenie wobec młodego pokolenia stanowi to, że zwodzi się je z taką łatwością magią i wypełnia się jego wyobraźnię obrazami świata, w którym rządzi zło. Świata, który nie tylko jest bez wyjścia, ale w którym warto pozostać.
9. Każdy, komu zależy na różnorodności poglądów, powinien bronić się przed masowym zaślepieniem i dyktaturą opinii, narzucanych przez gigantyczną akcję multimedialną.

Punkty 7 i 8 zostały już chyba wystarczająco wyjaśnione na podstawie poprzednich uwag. W związku z punktem 9 można by jeszcze zwrócić uwagę na cele ludzi, którzy wspierają HP. Zazwyczaj będzie to chęć zysku - sprzedaje się - to wkręcamy się w tryby maszynki do kasy i nie martwimy się o przyszłość dzieci. Czy to będzie pornografia, czy magia, czy colokwiek innego, to nie ma znaczenia. Wiadomo, że na wymaganiach wobec ludzi jeszcze nikt nie zrobił wielkich pieniędzy, tylko czy to usprawiedliwia przed demoralizowaniem? Zwłaszcza demoralizowaniem dzieci?
10. Wiara w kochającego Boga jest wypierana przez natłok magicznych obrazów, dlatego szkolna indoktrynacja Harrym Potterem stanowi atak na wolność religijną. Powinno się odmawiać udziału w szkolnych imprezach potterowskich z powodów religijnych i ze względu na sumienie.
No właśnie - seanse kinowe - oczywiście na każdy nowy odcieniek HP idą całe szkoły. Czy ktoś ze starszych czytelników pamięta żeby w szkołach organizowano kiedykolwiek imprezy z okazji "halloween"? Od kiedy się to w Polsce zaczęło? Nietrudno skojarzyć fakt spopularyzowania HP i tego typu akcji w szkołach, czy przedszkolach. Pewnie dzieciaku - możesz nie przychodzić jeśli nie chesz - będziesz w najlepszym przypadku "mugolem". Albo jeśli rodzice cię nie puszczają, to oni będą "mugolami" - a powinni być dla ciebie chłopczyku, dla ciebie dziewczynko najlepszymi opiekunami, którym zawsze zaufasz, nawet jeśli nie będziesz rozumiał dlaczego nie pozwalają ci uczestniczyć w tego typu wybrykach. Na wzór Boga Ojca powinni przestrzec cię i zabronić takich zachowań, abyś nie wpadł w pułapkę, która może zaprowadzić cię na wieczne potępienie... To dyktuje serce rodzicielskie, tak jak serce kochającego Cię Boga.
 
Odpowiedź na "10 argumentów przeciw Potterowi"
heinrichboll śro, 18 sty 2006, 23:48:44

No i gdzie jest ta odpowiedź na moje uwagi??? Czy Plost aż tak bardzo się ich przeraził, że zamiast mnie cytuje... panią Kuby i praktycznie tylko jej opiniami się zajmuje :)

Żeby jeszcze zajmował się przy tym książkami Rowling o Potterze, ale gdzie tam: nie wskazuje ani jednego konkretnego fragmentu z żadnej z tych powieści, nie streszcza ani jednego wydarzenia, oprócz samego Harry'ego nie zna ani jednej  postaci z tych powieści. Nawet z imienia. O Lordzie Voldemorcie mówi "przeciwnik".

Odpowiadam na jednyną związaną z moimi twierdzeniami uwagę. Nie ma czegoś takiego, jak wrodzona niechęć do magii. "Strach przed zdarzeniami paranormalnymi", na który powołuje się Plost, to część kultury, a nie natury. W przypadku współczesnych Europejczyków ma on swoje korzenie jeszcze w czasach Oświecenia, z jego przyrodoznawstwem i scjentyzmem. Ówczesny sposób widzenia świata zepchnął świat zmarłych i magii na margines zbiorowej świadomości. W odpowiedzi narodził się gatunek literacki horroru i to z niego głównie mamy nasz "wrodzony" lęk przed upiorami, widmami itd. Wcześniej zmarli i wszelkie duchy aż tak nie przeszkadzały żywym. Nie przypadkiem w wigilię oczekujemy, że zwierzęta będą mówić. To pozostałość totemizmu - poglądu, że zmarli pozostają z nami jako zwierzęta i raz do roku, w Zimowe Przesilenie - można z nimi nawet porozmawiać.

 

 

---
heinrichboll@poczta.onet.pl

 
Co myślą dzieci?
plost śro, 1 lut 2006, 17:22:55
Oto skutki czytania HP przez dzieci (fragment końcowy listu skierowanego przez 14-letniego człowieka do Radia Maryja):

<<Rośniemy w siłę! Aigarp robi wszystko, żeby powstawały szkoły, osiedla i miejsca pracy tylko dla fanów Fantasy, a dzięki oparciu władzy, znanych osób i potężnych organizacji plan się powiedzie i zapewnimy odrodzenie się Mrocznego Ładu ! Strzeżcie się! Aha, mam 14 lat... Czy to nie tragedia, że tak młody człowiek ma tak mroczne myśli? Poruszcie ten temat w swoim radiu... Proszę... Aha, byłbym zapomniał, interesuję się Spirytyzmem, tak jak większość moich kolegów... Nie martwcie się, nic nie trwa wiecznie... Chrzeżcijaństwo też kiedyś musi upaść... Na koniec parę nauk, które głosi AIGARP... Nie ma czegoś takiego jak dobro i zło... Jest tylko władza i potęgai mnóstwo osób zbyt słabych by ją osiągnąć... To przeznaczenie nas stworzyło, przeznaczenie nas łączy, deprawuje, definiuje, dzięki przeznaczeniu tu jestesmy, i przez przeznaczenie przestaniemy istnieć... Nie mamy wyboru... Wybór to złudzenie wytworzone przez tych u władzy, aby przesłonić prawdę... A prawda jest taka, że jesteśmy niewolnikami... To Aigarp mnie uwolniło, uświadomiło prawdę i uwolni nas wszystkich... Wrogowie Fantasy to umysły ludzi których próbujemy ratować, ale dopóki tego nie zrobimy, są częścią systemu, a zatem naszymi wrogami... My już dokonaliśmy wyboru... Teraz musimy to tylko zrozumieć... Czy już rozumiecie, że wy działacie na polecenie fanów Fantasy? Nie jestescie naszymi wrogami, tylko sprzymierzencami, a raczej marionetkami w naszych rękach... Nie możemy przyjmować wszystkich do kręgu Fantasy... do kręgu Aigarp... Ktoś musi być tergo godzien, a wasza działalność ma odstraszyć tych, którzy nie są warci, by dołączyć do Aigarp... (...) Mal`Ganis>>

Nic dodać nic ująć, HP jest oczywiście bardzo sympatyczną baśnią dla dzieci i jak widać z powyższego nie ma najmniejszego wpływu na ich psychikę...

źródło: http://www.kosciol.pl/forum/viewtopic.php?forum=10&showtopic=2413
 
10 argumentów przeciw Potterowi
plost śro, 22 lut 2006, 16:53:19
Link do jednego z rozdziałów ksiązki Gabriele Kuby "Harry Potter dobry, czy zły":



Warto zobaczyć o czym rzeczywiście jest ta książka, bo z artykułu niestety nie za bardzo to wynika...

 
Odpowiedź na "10 argumentów przeciw Potterowi"
plost nie, 5 mar 2006, 22:05:29
Jeszcze raz powtarzam link,
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IL/harry_potter-gk1.html


 
Odpowiedź na "10 argumentów przeciw Potterowi"
garion śro, 13 cze 2007, 10:18:47
a powiedz mi robaczku - skoro Bóg stworzył nas na podobieństwo swoje -> to czy nie jest możliwe że niektórym z nas ofiarował pewnął cząstke swych mocy ?? a po prostu ludzie w swej niewiedzy nazwali to czarami -> tą nienawiść pogębił kościół chrześcijański   zapewne z tego prostego powodu że mało który z ich słog został tak wyróżniony...   bo ciekawostką jest ze większość "czarów" dziwnie pokrywa sie z różnymi cudami które święci wykonywali ...   to powiesz mi - czemu jak święty XXX mógł sie znajdować w kilku miejscach na raz to był cud a jak to samo robiła jakaś "wiedźma" niepodporządkująca sie kościołowi to już czaaaary i diabelskie sztuczki ??
 
Odpowiedź na "10 argumentów przeciw Potterowi"
Harry Potter13 czw, 14 lut 2008, 17:10:29
Przeczytałem wszystkie książki o Harry Potterze i jakoś nie ma w nich żadnego z tych punktów.

P.S. Na końcu 7 części dobro zwycięża zło !!!!

 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,668 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń