Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Przystanek Woodstock

Przystanek Woodstock ma wielu swoich zagorzałych zwolenników, jak i przeciwników. Powstało już wiele artykułów przeciwko temu Festiwalowi, Wielkiej Orkiestrze i Owsiakowi - prawdopodobnie zostało napisanych równie wiele w ich obronie. Nie zamierzam dołączać ani do oskarżeń, ani do obrony - chcę zająć się tym, co czytelników naszego Serwisu interesuje przede wszystkim: obecnością chrześcijaństwa i innych religii na tegorocznym Przystanku Woodstock. A obecność ta była bardzo zauważalna i znacząca.

Tematy religijne na festiwalu były relizowany w czterech zupełnie niezależnych "obozach": na Przystaneku Jezus, w Pokojowej Wiosce Kryszny, na Akademii Sztuk Przepięknych, i podczas koncertów zespołów chrześcijańskich.

PRZYSTANEK JEZUS

Przystanek Jezus towarzyszy Festiwalowi chyba od samego początku. Kilka lat temu, podczas wzmagającej się krytyce PW prowadzonej przez np. Radio Maryja doszło do poważniejszych konfliktów pomiędzy organizatorami PW i PJ. Jednym z problemów były kontr-imprezy (np. koncerty) organizowane przez PJ. "Gwoździem do trumny" był namiot PJ ofiarowany przez o. Rydzyka, a także film o Przystanku wyemitowany przez TV Trwam. Wtedy to drogi obu Przystanków rozeszły się ostatecznie i PJ wylądował poza obrębem Festiwalu. Wierzyłem wtedy, że Przystankowi Jezus wyjdzie to na dobra, bo bałagan panował u nich nie do zaakceptowania: ciągłe zmiany programu, sprzeczne informacje o godzinie niedzielnej Mszy Świętej, itd, itp. Szczerze mówiąc, miałem bardzo złe zdanie o PJ.
Okazało się, że miałem rację: wyszło im to na lepsze.
W tym roku Przystanek Jezus znowu zagościł na terenie Festiwalu, jako jedna z organizacji pozarządowych. Dostali jedno z lepszych miejsc, koło Małej Sceny (folkowej). Przystanek Jezus zrezygnował z namiotu oraz w ogóle z robienia jakichkolwiek własnych koncertów, czy imprez - a skupili się głównie na bezpośredniej rozmowie z ludźmi. Nie byli nachalni, rozmawiali z ludźmi, którzy sami tego chcieli, sami potrzebowali rozmowy. Nie narzekali na brak rozmówców: setki "jezusków" w żółtych koszulkach można było obserwować na całym terenie Przystanku Woodstock, jak stoją lub siedzą z punkami, metalami i hippisami, tworząc barwny krajobraz. Wg mnie zmieniła się również kadra księży. Przeważali księża o ogorzałych twarzach, na których wymalowane było, że z niejednego pieca chleb jedli. Cieszy mnie to, gdyż kilka lat temu zdecydowanie za dużo było kleryków, o delikatnych, pulchnych, rumianych twarzyczkach. Ksiądz z którym było dane mi rozmawiać, przyznał się, że jeszcze jako cywil jeździł z zamiłowania na festiwale punk-rockowe w Jarocinie. Jestem przekonany, że tacy księża bez problemu potrafili pogadać z tym rodzajem młodzieży, która była na Przystanku Woodstock. Zmieniłem więc swoje negatywne zdanie o Przystanku Jezusu i życzę im jak najwięcej sukcesów.

AKADEMIA SZTUK PRZEPIĘKNYCH

ASP jest nowością Woodstocku. Owsiak od dawna bał się, że dotychczasowy program Przystanku kiedyś się w końcu znudzi i młodzież przestanie przyjeżdżać. Z drugiej strony zależało mu, aby Woodstock był nie tylko miejscem koncertów, ale również miejscem, gdzie można młodzież czegoś nauczyć. Razem ze Zbigniewem Hołdysem - drugim zapaleńcem - stworzyli na Przystanku Akademię Sztuk Przepięknych, gdzie były różne warsztaty (gitara, perkusja, plastyka, film) i wykłady (miedzy innymi o religiach: katolicyźmie, islamie i judaiźmie). Całość przypominała SLOT Festiwal z jednym wyjątkiem: na SLOT przyjeżdżają ludzie, którzy już mieli kontakt ze sztuką i chcą się rozwijać i wymienić doświadczenie. Natomiast na ASP przychodzili ludzie którzy często tej wiedzy i tego doświadczenia nie mieli, co było cenne - gdyż byli jak biała karta, która coraz bardziej się zapełniała podczas tych zajęć.
"Spotkania z religią" po kolei prowadzili: Miriam Gonczarska - uczennica rabina Schudricha (judaizm), naczelny imam Polski Ali Abi Issa (islam) i ks. Wojciech Drozdowicz (chrześcijaństwo, katolicyzm). Nie były to stricte wykłady, ale spotkania dialogowane ze Zbigniewem Hołdysem, przerywane od czasu do czasu pytaniami uczestników. Miriam w swojej opowieści o judaiźmie skupiła się głównie na rozmowie o Torze, Talmudzie i sensie 613 przykazań w życiu religijnego Żyda. Mówiła również o różnicach pomiędzy głównymi nurtami judaizmu (synagoga ortodoksyjna, reformowana, konserwatywna), oraz o zwykłym codziennym życiu Żyda, które dla chrześcijan wcale nie jest takie zwykłe. Dużym problemem było nagminne używanie przez Miriam słów hebrajakich, których uczestnicy nie rozumieli. Jest to problem nie tylko w rozmowie z Miriam, ale chyba z każdym Żydem.
Dużo prostszym językiem o islamie mówił imam (z pochodzenia Palestyńczyk). Zaskarbił sobie serca słuchaczy wątkiem o seksie w Koranie, o powinnościach seksulanych męża wobec żony. Imam dużo mówił o tym, że dzisiejszy islam jest zbyt mocno zarażony prymitywizmem: fanatycy źle odczytują i interpretują Koran, chcąc stworzyć apologię dla terroryzmu. Zarówno Ali Abi Issa, jak i Miriam podkreślali że dla ich religii życie jest największą wartością: przykazania nie obowiązują, gdy w grę wchodzi ratowanie życia innej osoby.
Większość "woodstockowiczów" po raz pierwszy w życiu widziała na oczy żyda lub muzłumanina - i słuchała ich z zapartym tchem.
Wykład ks. Drozdowicza był kilkakrotnie przenoszony na inny dzień i inną godzinę - niestety nie udało mi się dotrzeć.

POKOJOWA WIOSKA KRYSZNY

"Hare Kryszna" wzbudza wiele kontrowersji nawet wśród zwolenników Przystanku, gdyż w większości zakorzenieni jesteśmy w kulturze chrześcijańskiej. Niechęć budzi również fakt, że na niektórych indeksach ruch ten figuruje jako sekta niebezpieczna. Warto tutaj przypomnieć, że ruch "Hare Kryszna" kształtował się równolegle i symbiotycznie z ruchem hippisowskim w Ameryce, dlatego "Hare Kryszna" ma swój stały udział na Festiwalu w Polsce i na podobnych (hippisowskich) festiwalach na świecie. Za pozytywny należy jednak wziąć fakt, że z roku na rok "woodstockowicze" mają coraz mniejsze zainteresowanie naukami w Wiosce Kryszny. Dużym zainteresowaniem cieszą się przedstawienia-sztuki hinduskie, tańce, pokazy joginów. Natomiast publikacje, książki, nauki mistrzów, porady astrologa-jasnowidza wywołują raczej uśmiech pobłażania. Choć niestety nie u wszystkich.

KONCERTY

Ostatnim akcentem religijnym na festiwalu były koncerty zespołów chrześcijańskich, takich jak 2Tm2.3, czy Maleo Reggae Rockers. Niestety na ten temat nie moge wiele powiedzieć, gdyż na tych koncertach nie byłem.






EPILOG

Przystanek Woodstock z roku na rok przyciąga coraz mniej młodzieży. Część z nich po prostu wyrosła z tego klimatu. Subkultury hippisów, metali i punków wraz z ich muzyką odchodzą powoli w przeszłość na korzyść nowych subkultur, takich jak blokersi słuchający rapu i hip-hopu. Wraz ze spadkiem frekwencji rośnie poziom Festiwalu (np. ASP). Hołdys wraz z Owsiakiem marzą, aby koncerty na głównej scenie zeszły na plan drugi, a na planie pierwszym pozostało ASP, czy coś jeszcze lepszego, jakieś narzędzie służące do edukacji. Rokrocznie zwiększa się również ilość mieszkańców pobliskich miejscowości, którzy nie boją się wziąć ze sobą najmłodszych (choćby jednorocznych) pociech. Mieszkańcy coraz bardziej zauważają że młodzież (nawet z Woodstocku), nie taka straszna jak wygląda.

UWAGA - zdjęcia w powyższym artykule można powiększać, poprzez kliknięcie na nie myszką



Przystanek Woodstock | 8 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Przystanek Woodstock
Miłka wto, 1 sie 2006, 17:18:30
Bardzo ciekawa relacja.
Ps. "zagorzałych"

---
"Trzy są obrazy piękna:
żaglowiec w pełni,
piękna kobieta w tańcu
i śpiące dziecko"

Tomasz Żółtko
 
Przystanek Woodstock
Oless wto, 1 sie 2006, 17:21:21
Bywam na Przystanku Woodstock toteż chyba nie zdziwi nikogo
że moje zdanie o nim jest pozytywne. Jakby nie było jest to impreza pod jak najbardziej słusznymi hasłami, a wyjazd na festiwal muzyczny jest lepszym spędzeniem czasu niż siedzenie młodych ludzi w domu.
Co do różności kulturowo-religijnej to wygląda to tak jakby Jurek Owsiak chciał zadowolić wszystkich, dlatego oraganizuje się tam rozmowy z rabinem, księdzem katolickim, krysznowcami czy feministką Szczuką. I wszyscy są szczęśliwi.

Autor napisał:
>"Ostatnim akcentem religijnym na festiwalu były koncerty zespołów chrześcijańskich, takich jak 2Tm2.3, czy Maleo Reggae Rockers. Niestety na ten temat nie moge wiele powiedzieć, gdyż na tych koncertach nie byłem."

Ograniczę się do stwierdzenia że koncerty były udane, publika reagowała pozytywnie, ciekawostką było posłuchać chrześcijańskiego przekazu na woodstockowym polu :P , osobiscie podobał mi sie szczególnie występ MaleoRR i to w porównaniu do wszystkich zespołów.
Zeby poczuć atmosferę mozna sobie sciagnąć zapis koncertu:
megaupload.com/?d=E1AMESWP

---
"..taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę.."
 
Przystanek Woodstock
Wojciech1966 wto, 1 sie 2006, 20:05:28
Nieustanna od lat obecność u boku Owsiaka krisznowcow, w zachodnich krrrajach Unii uznanych za sekte grozna i destruktywna, poddana pilnej obserawacji ze strony agend panstwowych (tak jest na pewno we Francji) i wieloletnia walka z Przystankiem Jezus dowodza niezbicie, ze Owsiak cierpi na mocna antychrzescijanska (dokladniej antykatolicka) fobie i w gruncie rzeczy zywi nienawisc do Kosciola - z powodu zupelnie odmiennego systemu wyznawanych wartosci. Dlaczego teraz bylo inaczej? Bo to cwany, wyrachowany facet. Grozil wyjscie z TVP2 ale wie doskonale, ze bez wsparcia TV jego akcja dalaby o wiele mniejszy dochod. To sa miliony zlotych zaangazowane w czasie (ktory nie idzie na reklamy), sprzecie i ludziach. co by zrobil Owsiak gdyby stracil wsparcie panstwowego radia i telewizji? Przeniosl sie do prywtnych stacji? ha, juz widze jak Walter, Solorz, Radio Zet i inni bija sie by zostac sponsorami na taka gore pieniedzy... Polska to wolny kraj, wiec jesli jest jakas gmina ktora cchce dac teren, mlodzi ludzie chca przyjezdzac, to wolno, ale ja bym bardzo chcial, aby panstwo nie udzielalo wsparcia.. Zaluje, ze Owsiak byl tak cwany a Wildstein ugodowy i sie dogadali.

---
Wojciech

 
Przystanek Woodstock
Marcin Królak sob, 5 sie 2006, 00:33:39
"I znowu, jak co roku, jednym z głównych tematów letnich dyskusji Polaków jest pewien podstarzały pozer i jego suto zakrapiana imprezka w Kostrzynie. Są tacy, którzy "Jurka" wielbią "bo kocha dzieciaki i za swoje akcje nie bierze złamanego grosza". Jeszcze parę lat temu takie osoby, jak sądzę, stanowiły większość. Dziś jednak coś się zaczęło zmieniać. Mity definiujące publiczny wizerunek Owsiaka zdają się konać na naszych oczach.

Mit 1: Jurek na tym nie zarabia

Przez wiele lat w powszechnym obiegu funkcjonował mit, wg którego przerośnięty krasnal będący bohaterem tego tekstu poświęcał "dzieciakom" swój czas wyłącznie z potrzeby serca, motywowany czystą dobrocią, zaniedbując swoje własne interesy. Ile jest w tym prawdy mogliśmy się przekonać parę tygodni temu gdy dobrotliwy, gardzący (oficjalnie) dobrami materialnymi Jurek niczym lwica o swoje potomstwo walczył o możliwość dalszego dojenia kasy telewizji publicznej. Przy okazji powstawania jesiennej ramówki TVP szeroka publiczność miała okazję dowiedzieć się, iż Jurek nie tylko nie udziela się telewizyjnie "za friko" lecz każe sobie za tę aktywność słono płacić. Schemat wygląda mniej więcej tak: raz w roku pan O. poświęca się i przez kilkanaście godzin występuje na antenie TVP2 faktycznie nie pobierając za tę pracę wynagrodzenia. W zamian przez całą resztę roku telewizja publiczna kupuje od firmy pana Owsiaka (ponoć za bardzo duże pieniądze) program pt. Kręcioła. Audycja ta jest tak beznadziejnie nudna, że nie ogląda jej praktycznie nikt poza osobami pracującymi przy jej montażu. Przez lata nikomu to nie przeszkadzało ponieważ nie o to w tym wszystkim chodziło by za duże pieniądze kupować to, co będą chcieli oglądać widzowie lecz by pokryć panu Jurkowi moralne straty jakie ten ponosi owego darmowego dnia na początku każdego kolejnego roku. Fakt występowania ścisłego związku między "gratisową" aktywnością Owsiaka a suto opłacaną produkcją gniotów nie budzi najmniejszych wątpliwości ponieważ potwierdził go sam zainteresowany: na propozycję ograniczenia zysków z produkcji "Kręcioły" oświadczył, iż bez tego programu jego pozostała aktywność w TVP traci jakikolwiek sens… Przekładając na język bardziej przejrzysty – "mogę wam raz do roku odpalać efektownego gratisa pod warunkiem, że będziecie mi to z nawiązką rekompensować przez pozostałe kilkadziesiąt tygodni". Sztuczka stara jak handel – wcisnąć frajerowi do garści (zupełnie za darmo) badziewny gadżet a przy okazji sprzedać mu drugi za cenę trzykrotnie wyższą od jego prawdziwej wartości.

Mit 2: Jurek to chodząca łagodność, tolerancja i miłość

Ten mit zaczął się kruszyć gdy medialny kult Owsiaka osiągnął swe apogeum. Wtedy, mówiąc językiem ludu, "Jurkowi odbiła palma". Ze sceny dorocznego spędu w Kostrzynie (w Żarach?) popłynęły w eter słowa Owsiaka jakiego Polska nie znała – nienawiść, agresja, wskazywani palcem wrogowie… a na koniec bijatyka z okolicznym chłopstwem (zdenerwowali Owsiaka bo chcieli zarobić na imprezie, która w założeniu zyski ma przynosić jedynie osobom i podmiotom z nim związanym, krótko: weszli mu w finansową szkodę). Pełnię tego mało ciekawego obrazu dopełniła Woodstockowa walka z chrześcijańskimi misjami oraz pełna życzliwości postawa wobec działań wysłanników rozmaitych sekt.

Mit 3: Z Jurkiem nasze dzieci są bezpieczne

Rokrocznie w drodze na oraz z Przystanku Woodstock giną młodzi ludzie. Również sam pobyt na podkostrzyńskim klepisku wielu uczestników przypłaca uszczerbkiem na zdrowiu. Przez cały rok, prawie w każdym wystąpieniu Owsiak porusza temat bezpieczeństwa. Mówi o pierwszej pomocy, o wypadkach… Tymczasem kulminacją tych działań jest impreza, która każdorazowo pozbawia życia kilku młodych ludzi a rzeszom innych wyrządza krzywdy nieco mniejszego kalibru.

Przystanek Woodstock 2006 na razie (z tego co wiemy) kosztował życie 2 osób. To dopiero początek więc pewnie ostateczny bilans ofiar będzie kilkukrotnie wyższy.

Mit 4: Od Jurka dzieciaki nauczą się jak być lepszymi ludźmi

Nie wiem jak z innymi rzeczami, których młodzi ludzie mogliby się uczyć od Owsiaka ale gdy mowa o nadużywaniu alkoholu to okazji do nauki na imprezach Jurka jest sporo. Wystarczy porozmawiać z osobami, które choć raz miały okazję oglądać popularny Brudstock z bliska – spotkanie dziecka "po kilku głębszych" nie nastręcza tam większej trudności, wręcz przeciwnie – kłopoty mógłby mieć ten, kto chciałby znaleźć młodzieńca trzeźwego. Smutnym ale i wielce wymownym świadectwem takiego stanu rzeczy jest wczorajszy zgon jednego z uczestników spędu – pierwsze doniesienia przychylnych Owsikowi mediów mówiły o udarze słonecznym (np. portal Gazeta.pl do teraz obstaje przy tej wersji), później jednak podano szczegóły, które potwierdziły coraz powszechniejszą, złą opinię o imprezie: młodzieniec ów zadusił się własnymi, pijackimi wymiocinami. Reszta towarzystwa, najprawdopodobniej również zalana w trupa, nawet tego nie zauważyła…

Oczywiście organizatorzy imprezy z Owsiakiem na czele przez całe lata utrzymywali, że Przystanek jest wolny od pijaństwa i narkotyków. Posuwali się również do wytaczania procesów tym, którzy starali się dać świadectwo zgoła odmiennej prawdzie oraz poddawania szantażowi moralno-medialnemu wyrokujące w tych procesach sądy. Zgon młodego mieszkańca Środy Wielkopolskiej dobitnie wskazuje kto w tym sporze miał rację…

W tym roku policja podjęła działania, których w latach ubiegłych nie przeprowadzano ze strachu przed "psuciem wizerunku" miłego rządzącej wówczas lewicy Owsiaka – miejsce spędu oraz trasy dojazdowe poddane zostały ścisłej kontroli antynarkotykowej. Wg mediów efekty są imponujące – w ręce policji wpadli dealerzy oraz posiadacze sporych ilości środków odurzających. Jak na imprezę "wolną od narkotyków" rezultat jest imponujący.

Organizatorzy Przystanku znaleźli się w trudnej sytuacji – z jednej strony doskonale wiedzą, że odcięcie uczestników imprezy od narkotyków oraz alkoholu (pada propozycja oficjalnej prohibicji) może być dla niej zabójcze – w końcu dla większości z koczujących na corocznych Przystankach ludzi największą atrakcją jest właśnie możliwość swobodnego i budzącego tam akceptację oddania się zupełnemu upodleniu alkoholowo-narkotycznemu. Brudstock bez wódy i prochów po prostu umrze z głodu… Z drugiej jednak strony Owsiak i spółka nie mogą podjąć jakichkolwiek działań mogących zapobiec tej purytańskiej krucjacie – przecież oficjalnie Woodstock jest trzeźwy więc prohibicja i walka z dealerami nie narusza interesów jego uczestników…

Jeden z głównych portali zamieścił na swych stronach ankietę zawierającą pytanie "czy pozwoliłbyś swojemu dziecku jechać na imprezę Owsiaka". Wiem, że sondy internetowe nie mają większej wartości badawczej ale wyniki tego głosowania wydają się być znamienne. Jak wiadomo we wszelkich ankietach tego typu (internetowych) zdecydowaną przewagę zazwyczaj zdobywają zwolennicy światopoglądu lewicowo-permisywnego, których krótko można scharakteryzować owsiakowym "róbta co chceta". Jednak tym razem większość z kilkudziesięciu tysięcy oddanych głosów wskazywała na opcję "nie, nie pozwoliłbym".

Mogę się mylić, ale sądzę, że jest to symptom trzeźwienia społeczeństwa oraz postępującej erozji zakłamanego wizerunku Owsiaka.

PS. Agencje podały właśnie informację na temat meczu piłkarskiego jaki odbył się na spędzie Owsiaka. Reprezentacja "Pokojowego Patrolu" (takie Owsiakjugend, które parę lat temu zajmowało się biciem uczestników zlotu i utrudnianiem pracy dziennikarzom pragnącym opisać prawdzie oblicze imprezy) przegrała z zawodnikami Przystanku Jezus w stosunku 0:5. Agencje milczą na temat przyczyn niedyspozycji przegranych. Pomeczowego dmuchania w balonik nie przeprowadzono."
 
Przystanek Woodstock
Grievous nie, 6 sie 2006, 23:20:00
Ja tutaj rozpisywał się nie będę - wystarczy ten link - tutaj znajdziecie samą prawdę o Jerzym O. i jego wyczynach... - http://www.polonica.net/Jerzy_Owsiak.htm
 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,619 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń