Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Lustracja - szkoda tej szansy...

Smutny dzień nastał dla polskiego Kościoła i to bez względu na denominację. Wyraził to już ktoś w komentarzu dotyczącym obawy, co działo się w jego kościele. Polskie duchowieństwo, oszczędzane do tej pory i cieszące się ogromnym jak na dzisiejsze czasy autorytetem stanęło w obliczu najpoważniejszej od lat próby. I niestety, próba ta pokazuje jak mało w naszych hierarchach złota...

Można się opowiadać po tej lub innej stronie, można czuć niesmak z powodu wypowiedzi hierarchów (w tym głównego "bohatera" całej tej sprawy) lub z powodu ataku publicystów, a nawet z powodu tego, że IPN w ogóle udostępnił jakiekolwiek dokumenty. Można nie wierzyć nawet dokumentom, rozpaczliwie szukać ich "innej interpretacji". Można zamknąć się w posłuszeństwie lub przeciwnie - zadawać sobie pytania o zasadność tego posłuszeństwa (podobnie jak niegdyś, kilka wieków temu Reformatorzy) skoro pasterze okazują się wilkami. Można przyjąć wiele różnych postaw, z całkowitym zobojętnieniem na sprawy Kościoła włącznie.

A ja czuję żal. W naszym kraju są dziesiątki tysięcy ludzi (z czego część w sutannach), którzy z takich czy innyc powodów byli uwikłani w kontakty ze służbami. Życie dużej części z nich upływa w strachu i wyrzutach sumienia. Boją się opinii bliskich, wyrzucenia z pracy, piętna "kapusia" i osądów wygłaszanych bez wgłębienia się w temat. Właśnie dla tych ludzi przykład biskupa-grzesznika, który wyznaje swój grzech i pokutuje z niego, mogłoby być wspaniałym przykładem. Taka postawa stałaby się kamieniem, pociągającym za sobą lawinę polskiego oczyszczenia, wytrąciłaby też z ręki oręż tym którzy teczkami posługują się jak bronią.

Niestety, oczyszczenia nie ma, są za to próby ucieczki i przerzucenia odpowiedzialności na "niedobrych dziennikarzy". Podobnie jak w poprzednich (dotyczących "zwykłych" księży) sprawach mamy stanowcze zaprzeczenia, a potem - w miarę odkrywania kolejnych faktów - przyznawanie się do kolejnych rzeczy. Pod przymusem.

Na naszych oczach wali się w gruzy autorytet. Nie instytucji, czy jednego człowieka, ale autorytet Kościoła. Nie dlatego, że kilkadziesiąt lat temu ktoś z takich czy innych powodów podjął złą decyzję. Dlatego, że dziś nauczając o grzechu i moralności nadal nie widzi powodu by powiedzieć "zgrzeszyłem", by przyznać się do tego wobec tych których naucza.

My chrześcijanie możemy w tej sytuacji tylko paść na kolana i prosić Boga by ochronił swój Kościół, tak jak obiecał. By w obliczu braku odwagi jego najbardziej eksponowanych pasterzy, dał ją maluczkim - księżom, pastorom i "zwykłym" wierzącym, by wezwał ich do pokuty i oczyszczenia. I jeszcze by nie pozwolił wykorzystać tej trudnej sytuacji (i kolejnych, które na pewno jeszcze nastąpią) do podziałów i osłabiania, a raczej by tragiczne decyzje sprzed kilkudziesięciu lat połączyły ludzi z różnych denominacji nie w "koalicji milczenia" a we wspólnym wyznawaniu grzechów.

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi. (Mt 5:37)


Lustracja - szkoda tej szansy... | 1 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Lustracja - szkoda tej szansy...
montsegur pią, 5 sty 2007, 02:30:55

A ja odczuwam radość. Ze "stajnia Augiasza" zaczyna wreszcie być sprzątana. Lepiej dla samej "stajni" oraz zamieszkujących ją "koni" (czyli nas). Jeżeli czegokolwiek mi szkoda i jeżeli mam jakikolwiek żal, to tego, że zaczęło się to robić 17.5 roku po tym, gdy można było zacząć. Dopiero obecnego rządu i obecnego prezydenta trzeba było, by wreszcie się coś poważnie zaczęło ruszać. "Chcemy lustracji, ale nie dzikiej" - słyszałem to x razy. Na początku możnaby mnie na takie gadanie naciągnąć (co prawda z biedą...). Ale teraz już zdążyłem się nauczyć, że takie zdanie jest najczęściej eufemizmem, oznaczającym: "o lustracji nie chcemy nawet słyszeć, przynajmniej nie na naszym podwórku".

Wątpliwości budziły nieraz próby robienia lustracji "na siłę", ale to jedynie wynik niepewności. Odnoszę wrażenie, że lustratorami kieruje często po prostu pośpiech. Nie są pewni (a ja wraz z nimi) jak długo wolno im będzie jeszcze lustracją się zajmować. Bo jeśli potrafiono przez kilkanaście lat skutecznie blokować lustrację, to jaka pewność, że i w przyszłości nie będzie się tego robić? Aż strach ogarnia, gdy się pomyśli, że t.zw. "elity" mogłyby wygrać następne wybory... Oni zrobiliby wszystko, by zastopować cały proces. Walka o władzę będzie zawsze trwać, tak długo, jak istnieje jakakolwiek władza. Ale obecna opozycja prześciga samą siebie w namolnych próbach obalania rządu i rozmontowawania w tym celu koalicji rządowej. Co rusz, gdy pojawia się jakakolwiek afera lub aferka, to oni już "z grubej rury" nic tylko: "rozwalić koalicję!", "nowych wyborów i to teraz!". Nie potrafię, naprawdę nie potrafię oprzeć się wrażeniu (chyba, że mnie ktoś przekona, że się mylę), że jednym z powodów (choć na pewno nie jedynym) tej ultra-namolności jest trudne już do ukrycia, obsesyjne wręcz pragnienie zatrzymania lustracji za wszelką cenę. Oby tylko im się nie udało! Łapska precz od lustracji, w tym również lustracji kościołów!

Cheers!!!

 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,618 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń