Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

WIARA I MORALNOŚĆ, HOMOSEKSUALIZM

Jak ważna jest moralność dla wiary? Czy aż tak, że przynależy do jej istoty? Na to pytanie niejednokrotnie nie znajdujemy odpowiedzi. Z prostej przyczyny. Mylimy moralność z etyką. Etyka jest dziedziną filozoficzną. Moralność teologiczną. Etyka jest działaniem rozumowym a moralność, jako aktywność teologiczna, bierze swe początki z Objawienia.



Z tej pomyłki wynika opozycja między etyką a wiarą. Inne źródła, inna metoda, inne cele.

Moralność i wiara - Różne i bliskie

Po drugie moralność chrześcijańska to pewien obraz człowieka w oczach Bożych. Podobieństwo człowieka do Boga. I jeszcze więcej - świętość człowieka. A w Synu Bożym jest to świętość tożsama z boskością.

Innymi słowy teologia moralna jest rewersem tej samej monety. Teologia dogmatyczna rzecze o Bogu - Jezusie, a teologia moralna wychodzi od osoby człowieka w Jezusie Chrystusie. Przynajmniej jest to jej szczytowe osiągnięcie - i źródło zarazem.

Powierzchowna, nazbyt historyczna lektura Pisma świętego zawłaszczała wątek antropologiczny, jako kulturowy, nie pochodzący z natchnienia Bożego fragment Pisma świętego.

W Biblii czas i przestrzeń są podporządkowane Słowu Bożemu. Słowo Boże kontempluje samo siebie: w sobie i w człowieku. I ten drugi wątek - ludzki, antropologiczny jest właściwym przedmiotem teologii moralnej, która zdolna jest odróżnić go od warstwy obyczajowej.

Etyka jako wielki, nieodzowny wysiłek ludzkiego umysłu daje teologii moralnej niezbędny kościec i systematykę. Ale dusza teologii moralnej to Słowo Boże i to nie w historycznym, pedagogicznym wymiarze i uwarunkowaniu kulturowym. Teologia moralna to jest ten wątek w Biblii, który bezpośrednio przywiera do aktu stwórczego i zbawczego. Nie jest z nimi tożsamy – ale jest też bliższy tym aktom niż się z pozoru wydaje.

Tchnienie doskonale oddaje tajemnicę stworzenia i Ducha. Chętnie tym terminem posługiwali się autorzy Pisma świętego i ojcowie Kościoła. Oddycha ktoś przed szybą. Akt oddechu to jedno, para na szybie to drugie. Moralność jest efektem Bożej obecności, jej najbardziej oczywistą konsekwencją. Tak prostą, że prawie niezauważalną, gdyby nie podpowiedzi samego Boga. Zatem przejście od zasad moralnych do fundamentów dogmatycznych jest równie oczywiste. Nie podlega dyskursowi i opiniowaniu ludzkiemu. Kto miłuje Boga pełni jego przykazania. (1 J 5, 3-5).

Podobnie należałoby odróżnić tradycję od moralności i wiary.

Kiedy ta bliskość umyka chrześcijanom stają się oni immoralni, czyli zagubieni, bowiem utracili rzucony człowiekowi przez Boga ich własny obraz, umocowany w ich naturze i w Jezusie Chrystusie – Synu ludzkim i Bożym. Nazbyt śmiałe rozwarstwienie obu wątków: dogmatycznego i moralnego grozi zagubieniem sensu wiary, która zawsze jest aktem ogarniającym całego człowieka.

Ryzyka martwej wiary nie wolno relatywizować – ostrzega Pismo święte. „Macie być czujni, jak owe panny oczekujące oblubieńca”. Wiara martwa jest wyznaniem bez zaangażowania, jakie poddaje odkrycie moralności chrześcijańskiej. Relatywizacja ryzyka martwej wiary jest w swojej istocie relatywizacją projektu antropologicznego Boga. Nie tyle ufnym, ile zuchwałym rozwarstwieniem Bożego przekazu, niezmiennego i trwałego przekazu o świętości Boga i świętości człowieka. Gdyż w centrum objawienia jest człowiek ubóstwiony i Jezus uczłowieczony. Objawienie jest kierowane do człowieka. A tam gdzie człowiek tam i wybór moralny. Gdzie wybór moralny tam cel i sens eschatologiczny.

Bliskość obu wątków - zbawienia i moralności - jest głęboko zakorzeniona w Biblii. Kto chce iść za Jezusem (kto wierzy w Niego), niech weźmie krzyż swój i go naśladuje. Serce przepełnione wiarą w Jezusa dyktuje decyzje moralne, które Jezus nazywa dobrymi. Złe zaś czyny będą ukarane. Nauczanie Jezusa funduje moralność chrześcijańską.

Świętość człowieka

Własność Boża jest święta. Pierwszym widzialnym wyrazem świętości człowieka jest jego moralność – postępowanie według przykazań, zgodnie z naznaczoną przez Boga naturą człowieka i wizją według Boga . Wiary nie sposób oddzielić od działania.

Bóg stwarzając i zbawiając człowieka określa kształt jego człowieczeństwa, wymogi i granice naszego człowieczeństwa, nieskończone możliwości człowieka. Dzieło stworzenia skończyło się w Jezusie Chrystusie i w nim znalazło doskonałe zwieńczenie – podpowiadają ojcowie Kościoła.

Zarazem Stwórcze działanie Boże nie skończy się - tak jak wieczność się nie skończy. Jesteśmy podtrzymywani przy życiu przez Boga. Bóg jest autorem naszej duszy, każdorazowo ją stwarza. Akt moralny płynie z naszego wnętrza i jest konstytutywny dla naszego życia, ponieważ jesteśmy obrazem Boga. Niemoralność byłaby zatem okaleczeniem tego obrazu, odejściem od niego. Obrazu tego nie można zamknąć pojęciem norma, ponieważ jest on dynamiczny, ale tylko jednostronnie - jako coraz większe upodobnienie się do Syna Bożego w akcie miłości.

Jednym z największych tematów biblijnych była walka Boga o człowieka, o taki jego obraz, który odpowiadałby zamierzeniom Stwórcy. Teologia moralna doskonale wyczuwa napięcie powstałe wokół zmagań Boga o człowieka. I wskazuje w ślad za Bożym przekazem w czym różni się człowiek Boży od człowieka ziemskiego, uwikłanego w grzech niszczący Boży obraz w człowieku i wyłączający człowieka ze sfery świętości.

Źródła teologii moralnej

Akt naszej wiary działa dwustronnie. Wtórnie do teologii moralnej i pierwotnie. Pierwotnie bo wszczepia się w Osobę Jezusa Chrystusa, która jest początkiem wszelkiej ludzkiej moralności, zgodnej z zamysłem Ojca ukazanym w dziele stworzenia. Wtórnie bo, pełnia człowieczeństwa, a więc moralnej doskonałości, jest w Jezusie Chrystusie i wierząc naśladujemy moralność Jezusa.

Teologia moralna nie wychodzi zatem z historycznych założeń, nie z egzegezy, czy sposobów interpretacji Pisma, albo z dyskursu społecznego i ludzkich opinii, ale - z głęboką wiarą - od Osoby Zbawiciela. Osoba Jezusa Chrystusa, także w jej prefiguracjach (Adamie) jest wystarczającym i najlepszym narzędziem do odkrycia istotnych wątków moralnych w Piśmie świętym, niezależnych od czasu i miejsc, a zlanych z Bożym natchnieniem i zamysłem wobec człowieka. W ten sposób odkrywamy niebywale konsekwentną ścieżkę antropologiczną wewnątrz Pisma świętego. Ścieżka moralna biegnie w Piśmie świętym wyraziście, niezachwianie od pierwszych jego kart do ostatnich. Stworzenie mężczyzny i kobiety, dekalog, nauka Jezusa, nauka apostołów są koherentne, nadzwyczaj wyraziste. Są jak szlak rzeczny oczywiście odróżniający się od pozostałego tła topograficznego. Teologia moralna potrafi go wyróżnić ponad czasami i kulturami.

Wierni obrazowi Boga – o homoseksualizmie

Odkrywamy też warunki, w których osoba ludzka rozwija się i spełnia, jako wewnętrznie scalona, otwarta na bliźnich i na Boga.

Ignorujący komplementarność mężczyzny i kobiety „Sprzeciw wobec homofobii i poparcie dla równouprawnienia (czy tylko tolerancja) osób homoseksualnych” nie podważa prawdy o Zmartwychwstaniu Jezusa, bo ta jest niezależna od nas, ale ustawia naszą wiarę na poziomie duchów, które wiedzą i drżą. Jest to wyznanie chłodne, Kościołów letnich, nie zafascynowanych osobą Chrystusa na tyle, żeby zmieniać swoje życie i ulegać ciągłej metanoji. Jest to wyznanie wiary, które zdolne jest nawet zniszczyć w swoim zakłamaniu duchową i psychologiczną percepcję człowieka. Bóg uświęca całego człowieka z jego instynktami i zmysłami, psychologią i duchowością. Jeśli wiara ma być żywą a człowiek uświęcony żadna ludzka sfera nie może być wyłączona spod uświęcenia. Jeśli Bóg nie uświęca aktywności homoseksualnej, to wiara czynnych homoseksualistów, którzy nie podejmują próby poddania Bożej przemianie swoich instynktów i popędów jest martwa. Teologalna cnota wiary nie zbuduje duchowości w człowieku, który zamyka dostęp do swojego serca Bogu, nie chce poddać się przemianie i w ten sposób usztywnia swoją postawę względem Boga. Jest to wiara martwa.

Moralność wierzącego nie tyle podlega dyskursowi, ile odkryciu w kontemplacyjnej niszy religijnej aktywności. Dlatego jest poddana próbie racjonalizacji. Kontemplację bardzo łatwo zastąpić dyskursem. Kontemplacyjne zasłuchanie się w Słowo Życia zawsze prowadzi do moralnych wyborów, zgodnych z aktami Zbawienia i Stworzenia.

Moralność chrześcijańska nie jest treścią stricte obyczajową czy kulturową, przemijalną i relatywną. Stając tak blisko centralnych prawd chrześcijańskich (Zmartwychwstanie Chrystusa) naznacza wiarę autentyzmem lub hipokryzją.

Cóż z tego, że czcicie mnie wargami, nosicie moje imię na ustach, skoro Wasze serce jest daleko ode mnie – wyrażali skargę Boga prorocy. Wiara może być martwa, gdy nie stoją za nią uczynki wydobywające uświęcone piękno człowieka podobnego Bogu.



WIARA I MORALNOŚĆ, HOMOSEKSUALIZM | 11 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
WIARA I MORALNOŚĆ, HOMOSEKSUALIZM
Maciek sob, 19 maj 2007, 12:22:27
Miło mi się zgodzić. Jak by napisał Marcin Luter: nasz uczynki świadczą o naszej wierze.

---
Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.

 
WIARA I MORALNOŚĆ, HOMOSEKSUALIZM
kuba11 nie, 20 maj 2007, 18:09:16
Niezwykle mądry artykuł. Gratuluję. Czyta się go jak fragment podręcznika teologii moralnej albo jakieś kazanie do specyficznej grupy ludzi. Może początkujących teologów? Nie mnie oceniać. Podziwiam erudycję, piękno języka - tylko nie potrafię odgadnąć intencji.
Czy istotnie potrzeba było aż takiego wywodu (słusznego skądinąd) o związku prawd wiary z prawdami życia moralnego, żeby dojść do wniosku założonego chyba od początku?
Wiele można by tutaj powiedzieć. Uważam jednak, że przedstawienie sprzeciwu wobec homofobii jako wyróżnika "Kościołów letnich, nie zafascynowanych osobą Chrystusa" jest bardzo nieuczciwe i krzywdzące. Panie Jacku, skąd Pan wie, że Kościoły, które w drodze trudnej przecież refleksji zmierzają do zmiany stanowiska wobec osób homoseksualnych są akurat letnie? Jak może Pan tak mierzyć żywotność wiary? Jak widzę, zna Pan dobrze teologię moralną. Zna Pan zapewne również jej historię! Czyżby pomijał Pan fakt, że w dziejach samej tylko katolickiej teologii moralnej przez wieki dokonywała się refleksja zmieniająca stanowiski Kościoła wobec określonych czynów, a przecież nie czyniąca wiary "letnią" (można - jako pierwsze z brzegu - wymienić np. działalność bankową czy aktorstwo jako uchodzące niegdyś za ciężkie grzechy).
Wydaje mi się, że w tych rozważaniach jest zbyt wiele pewności siebie, właściwej fundamentalizmowi oraz przekonaniu o własnej samowystarczalności. Nie oskarżam oczywiście o to Pana, ale mam na myśli cały ten prąd myślowy, tak wyraźny w wielu wypowiedziach tutaj.
Zastanawiam się wciąż, czy w tym wszystkim nie brakuje po prostu chrześcijańskiej miłości do każdego człowieka, nawet do takiego, z którego stylem życia niekoniecznie musimy się zgadzać. Czyżby naprawdę "gorący" chrześcijanin mógł tylko potępiać i osądzać?

---
In necessariis unitas, in dubiis libertas, in omnibus caritas

 
WIARA I MORALNOŚĆ, HOMOSEKSUALIZM
Marcin Królak pon, 21 maj 2007, 02:21:38
Homoseksualizm jest napiętnowany w Piśmie świętym.
 
WIARA I MORALNOŚĆ, HOMOSEKSUALIZM
Jacek2 śro, 23 maj 2007, 17:47:02
W tekst wdał się błąd.

Zdanie „Sprzeciw wobec homofobii i poparcie dla ...) powinno brzmieć: ignorujący komplementarność mężczyzny i kobiety "sprzeciw...".

Autor nie popiera jedynie tego sprzeciwu wobec homofobii, który neguje konieczność zachowania naturalnego charakteru małżeństwa i rodziny.

Szerzenie pogardy dla gejów jest obce moralności chrześcijańskiej.

 
WIARA I MORALNOŚĆ, HOMOSEKSUALIZM
perelka wto, 10 lip 2007, 13:31:30
Podane przez autora definicje moralnosci i etyki maja sie nijak do przyjetych ogolnie. W przypadku moralnosci pol biedy, bo autor tylko zawezil definicje do moralnosci chrzescijanskiej (a przeciez istnieja systemy moralne wyrosle z innych religii jak i niereligijne systemy - chociazby humanizm). Gorzej sprawy sie maja jesli wezmiemy pod uwage etyke. Autor pisze ze moralnosc jest teologiczna a etyka filozoficzna. Jak juz wspomnialem moralnosc moze byc zarowno teologiczna jak i filozoficzna (np. moralnosc humanistyczna). "Etyka natomiast to nauka, której celem jest dochodzić źródeł powstawania moralności, badać efekty jakie moralność lub jej brak wywiera na ludzi oraz szukać podstawowych przesłanek filozoficznych, na podstawie których dałoby się w racjonalny sposób tworzyć zbiory nakazów moralnych." (Wikipedia). Etyka jest wiec niejako "metamoralnoscia", nauka o moralnosci.
Taka wpadka powoduje ze caly artykul wydaje sie byc praca malego kalibru.
Zreszta trudno zgodzic sie z koncowymi wnioskami. Gdyby Bog chcial tak rygorystycznie traktowac wszystkich wierzacych ktorzy maja cokolwiek wspolnego z tym co nie jest "uswiecone" to watpie aby ktokolwiek z owych wierzacych dostapil zaszczytu ogladania go po wieki wiekow.
Jest bowiem wielu wierzacych ktorych czyny zasmucaja Pana i wielu niewierzacych ktorzy czynia na tym swiecie dobro. Takich ktorzy zawsze lacza w sobie obydwie te cnoty, hmmm.... byc moze nie ma wcale.
 
WIARA I MORALNOŚĆ, HOMOSEKSUALIZM
Jacek2 wto, 10 lip 2007, 19:49:58
Pisałem o dwóch różnych dziedzinach o teologii moralnej i etyce (filozofia). Mają one odrębną metodologię i źródła. Nawet gdy etyka analizuje moralne zachowania człowieka to z respektem dla odrębności porządku moralnego. Dlaczego? Moralność zaqkłąda naturę ludzką, a więc porusza się w porządku "mądrościowym", jakichś apriori. Nie muisimy sztucznie rozdzielać obu analiz, alke nie rozróżnianie może prowadzić niebagatelnych błędów.
Polecam prace
S. Pinckaers. Źródła moralności
prace Rahnera i ojca W. Giertycha.


 

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń