Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

"Odwaga" leczy homoseksualistów

Chrześcijański ośrodek oazowy „Odwaga” prowadzi terapię dla gejów i lesbijek. Część z nich zmienia orientację. Robert Biedroń, gejowski aktywista uważa, że orientacji nie da się zmienić: - Nauka nie zna przypadku wyleczenia z homoseksualizmu - zdradza Rzeczpospolitej. Jednak wiele ważnych ośrodków terapeutycznych na świecie sygnalizuje możliwość wyleczenia z homoseksualizmu. Wybitny psychiatra amerykański, pomysłodawca skreślenia homoseksualizmu z listy chorób, dr Robert Spitzer opublikował na łamach wiodących czasopism naukowych wyniki swoich badań: mężczyźni funkcjonujący, jako homoseksualiści potrafili zmienić swoją orientację.


W Polsce jest to pierwsza i jedyna tego typu inicjatywa terapeutyczno-duszpasterska. Na problem zwracali uwagę tej miary psychologowie co Zofia Milska - Wrzosińska i Wojciech Eichelberger. Badania amerykańskie dowodzą, że odsetek homoseksualistów powiązany jest z wpływem kulturowym. A same środowiska homoseksualne zgodnie twierdzą, że przemiany osób heteroseksualnych w homoseksualistów są im znane i coraz częstsze.

Nauka w kwestii homoseksualizmu nie wypowiedziała się do końca i jednoznacznie. O pociągu homoseksualnym nie można mówić, jako o tożsamym i równorzędnym z orientacją heteroseksualną. A różnice między jedną i drugą orientacją wskazują na upośledzenie homoseksualizmu. Zakrojone na szeroką skalę badania socjologiczne wykazują patogenność homoseksualizmu: homoseksualiści wcześniej umierają, kilkakrotnie więcej z nich zapada na zakaźne choroby, ich związki są trzykrotnie częściej sceną przemocy domowej. Dr Robert Spitzer mówił o dobrym funkcjonowaniu heteroseksualnym w przypadku osób wyleczonych z homoseksualizmu. Badanych poddawał szczegółowej analizie, łącznie z rejestrowaniem fantazji seksualnych.

Lubelska Odwaga jest wzorowana na podobnych ośrodkach, które prowadzą protestanci w USA. Utrzymuje też kontakty ze świeckimi terapeutami z zagranicy. Homoseksualistami w „Odwadze” zajmują się profesjonaliści, absolwenci polskich uniwersytetów.

Ośrodkowi patronuje archidiecezja Lubelska, a głównym liderem wspólnoty „Odwaga” jest jezuita, dr Mieczysław Kożuch.

O działalności ośrodka opowiada dziennikowi Rzeczpospolita arcybiskup Józef Życiński : - Osoby o odmiennej orientacji seksualnej to niestety nie jest problem teoretyczny. Takich osób przybywa. Niektórzy głoszą, że trzeba je tylko zaakceptować. Tymczasem z praktyki wynika, że terapia prowadzona tą metodą, którą stosuje się w lubelskim ośrodku, w 30 proc. prowadzi do pozytywnych następstw. Nie jest prawdą, że geny [nauka nie odnalazła genu decydującego o homoseksualizmie – J. Lehr] albo przyzwyczajenie decydują o wszystkim - powiedział arcybiskup Życiński i przywoływał przykłady małżeństw, w których "jego interesowali bardziej chłopcy niż żona". - Po terapii stają się typowymi małżeństwami - mówi abp Życiński.

-Przychodzą do nas osoby, które tego chcą. Potrzebują zmiany swojego życia, przeżywają konflikt pomiędzy tym, kim są, a kim chcieliby być - mówi dziennikowi Rzeczpospolita Barbara Badura, pracownik ośrodka dla homoseksualistów w Lublinie. Na czym polega pomoc? -Najpierw są to indywidualne rozmowy z terapeutami, którzy próbują dotrzeć do przyczyn takiej orientacji -tłumaczy Badura. -Sprawdzają, czy może stało się coś w dzieciństwie albo młodości. Potem są rozmowy w grupach. A wszystko podparte jest modlitwą -opowiada.

Ci, którzy byli w Odwadze, twierdzą, że najbardziej pomogła im wiara. - Tyle razy słyszałem, czytałem "ty się taki urodziłeś, jesteś gejem, bądź sobą i nie próbuj się zmieniać, bo wtedy dopiero będziesz nieszczęśliwy" – wyznaje Rzeczpospolitej Krzysztof, który był gejem. -Jednak dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Dziś mam żonę i dwójkę dzieci, jesteśmy ze sobą bardzo szczęśliwi -opowiada. Ożenił się z Kamilą, która pomagała mu w terapii.

Czy można wyleczyć z homoseksualizmu?

- Nie można się wyleczyć ze swojej orientacji seksualnej - uważa seksuolog profesor Zbigniew Lew Starowicz w wypowiedzi dla Rzeczpospolitej. - Może się zdarzyć, że ktoś o takiej orientacji z powodu swoich przekonań religijnych męczy się z tym. W takiej sytuacji może wyciszyć swoje zachowania seksualne. Do takich ośrodków trafiają właśnie takie osoby - mówi prof. Starowicz. - Homoseksualistów można doprowadzić do zachowań heteroseksualnych. Jest to traktowane jako sukces. Jednak takie osoby najczęściej wracają później do homoseksualizmu - dodaje.


KOMENTARZ

Arcybiskup Życiński nie głosi jednak naukowych herezji. Intuicja antropologiczna, osiągnięcia terapeutyczne , sygnały dochodzące z środowiska naukowego i ponad ideologiczne interpretacje faktów naukowych dowodzą jednego: homoseksualizm jest niedojrzałością i zagraża osobowości mężczyzny dezintegracją.

Na czym polega błąd dowodzenia Lwa Starowicza? Starowicz reprezentuje tę gałąź nauki, która jest zbitką wielu nurtów i podporządkowuje je wszystkie paradygmatowi biologicznemu, na poziomie biologicznym znajdując odpowiedzi na seksualne problemy człowieka. Niektóre z nich są skuteczne, ale dla większości technika masturbacji czy gadżetów urozmaicających pożyciem seksualne jest nieadekwatna do ludzkich problemów. Anegdotyczne wyniki badań na grupie seksuologów i psychologów pokazują, że te grupy zawodowe mają najnudniej w łóżku.

Jeśli więc media chcą się dowiedzieć czegoś o homoseksualizmie powinny się udać również do psychologów, analityków, socjologów i antropologów, czyli w kierunku genezy seksualnych upodobań. Bo zawężanie problemu homoseksualnego do seksuologii to dotykanie zaledwie powierzchni złożonego zagadnienia.

Metropolicie lubelskiemu należą się słowa uznania, za … „Odwagę”. Temat homoseksualizmu jest w polskim Kościele wstydliwie przemilczany. Żaden z hierarchów nie chciał się zająć czymś tak trefnym, żenującym, budzącym bezradność poza ogólnikowym powielaniem paru zdań z katechizmu.

Dotychczasowe próby pomocy homoseksualistom spełzały na niczym. Swego czasu dominikanie prowadzili duszpasterstwo dla homoseksualistów, ale stało się ono klubem zapoznawczym dla środowiska gejowskiego. Pomysł nie wypalił. Natomiast grupa lubelska trwa już lata i ma namacalne osiągnięcia.

Księża niechętnie angażują się w zorganizowaną pomoc homoseksualistom, żeby nie przylepiono im jakiejś łatki – nie chcą być w żadnym przypadku kojarzeni z homoseksualistami. A szkoda, bo homoseksualiści powinni być odrębną grupą duszpasterskiej troski Kościoła, choć na innych zasadach, niż te z niepomyślnych akcji duszpasterskich.

Problem jest alarmujący i nie da się go dłużej przemilczeć. Młodzież jest poddawana szalonej indoktrynacji, w rezultacie której postrzega seksualną aktywność jako wybór jednej z przyjemności, a nie powołanie zobligowane dobrem duchowym i psychologicznym.

Podziwiam abp. Życińskiego z innego jeszcze powodu. Problem homoseksualizmu dotyka Kościół od wewnątrz. Księża zorientowani homoseksualnie, czy z mocno ugruntowanym pociągiem do mężczyzn, to nie rzadkość. Jak oni mają się odnaleźć w świecie heteroseksualnych relacji? Zgodnie z oczekiwaniami Kościoła kapłan ma być wzorcem heteroseksualnej dojrzałości. Kościołowi chodzi o coś więcej, aniżeli krytykowany przez środowiska feministek styl macho.

Przynajmniej w obszarze polityki personalnej i formacyjnej kurie biskupie mogą realizować wytyczne papieskie. Teraz, gdy wręcz modne i nośne medialnie jest być metro seksualnym, Kościół powinien stawiać na mężczyzn, którzy mogliby być wzorem męskości heteroseksualnej (czy może być inna?)

Seminarium lubelskie, chyba jako jedno z nielicznych w kraju, przewiduje badania kandydatów pod kątem dojrzałości psychoseksualnej.



"Odwaga" leczy homoseksualistów | 3 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
"Odwaga" leczy homoseksualistów
Jonatan sob, 1 wrz 2007, 23:46:20
Jak żyję takich bredni nie czytałem jak w komentarzu do artykułu:P
 
"Odwaga" leczy homoseksualistów
Jan Schulz czw, 8 lis 2007, 03:00:05
Jacek Lehr:"Na czym polega błąd dowodzenia Lwa Starowicza? Starowicz reprezentuje tę gałąź nauki, która jest zbitką wielu nurtów i podporządkowuje je wszystkie paradygmatowi biologicznemu, na poziomie biologicznym znajdując odpowiedzi na seksualne problemy człowieka. Niektóre z nich są skuteczne, ale dla większości technika masturbacji czy gadżetów urozmaicających pożyciem seksualne jest nieadekwatna do ludzkich problemów. Anegdotyczne wyniki badań na grupie seksuologów i psychologów pokazują, że te grupy zawodowe mają najnudniej w łóżku."

Równie dobrze mógłby krytykować Jacek Lehr psychiatrów za to, że nie uważają czegoś za chorobę psychiczną i kazał zasięgać opinii u psychologów, pedagogów i antropologów. Na homoseksualizm można patrzeć z różnych punktów widzenia, ale specjalistami od orientacji seksualnej są jak sama nazwa wskazuje seksuolodzy.

1. Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne:
Zważywszy, że homoseksualność sama w sobie nie implikuje osłabienia osądu, zrównoważenia, solidności ani społecznych i zawodowych zdolności,Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne wzywa wszystkie
międzynarodowe organizacje zdrowotne oraz indywidualnych psychiatrów w innych krajach (...) do zrobienia wszystkiego, co możliwe, aby zmniejszyć
piętno ciążące na homoseksualności, gdziekolwiek i kiedykolwiek ono się
pojawi (Grudzień 1992).

2. Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne:
(...) Homoseksualność sama w sobie nie implikujeosłabienia osądu, zrównoważenia, solidności ani społecznych i zawodowych zdolności. (...)
Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne [APA] nawołuje wszystkich specjalistów w zakresie zdrowia psychicznego do podejmowania wysiłków usuwania piętna choroby psychicznej, które od dawna kojarzone jest z orientacją homoseksualną. Co więcej, APA popiera i nawołuje do
wprowadzenia w życie przepisów chroniących prawa obywatelskie [tych
osób] (...). (1975)

3. Amerykańskie Towarzystwo Psychoanalityczne:
1. Homoseksualna orientacja nie może być uznawana za przejaw niepełnego rozwoju osobowości lub psychopatologii.
2. Tak jak z każdym uprzedzeniem społecznym, uprzedzenie wobec homoseksualności wpływa negatywnie na zdrowie psychiczne, przyczyniając się do trwałego poczucia
naznaczenia i głębokiego samokrytycyzmu u osób zorientowanych homoseksualnie poprzez uwewnętrznienie tego uprzedzenia.
Warszawa 30 czerwca 2006 r. Zarząd PTS


 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,655 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń