Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Gazeta Wyborcza: Kościół odetchnie przy Platformie

W sobotnio-niedzielnym wydaniu Gazety Wyborczej ukazał się artykuł Mirosława Czecha pt. „Czy Kościół odetchnie”. Tekst dotyczy sytuacji Kościoła w Polsce „platformerskiej”, po wyborach. Autor uspokaja, trochę grozi, ale przede wszystkim proponuje Kościołowi kohabitację. Partie się zmieniają a Kościół wciąż zamieszkuje w przestrzeni publicznej. Jaki interes proponuje więc Gazeta biskupom?



Nie ruszą aborcji i nie zalegalizują związków homoseksualistów. Platformersi nie wyrzucą religii ze szkół. Być może pozostawią ocenę z religii w średniej. Raczej wprowadzą edukację seksualną, zapłodnienie in vitro i nie wycofają polskich wojsk z Iraku. Nie wiadomo też ile Polski wyprzedadzą i czy przypadkiem życzliwa neutralność Kościoła to nie jakiś gwóźdź do trumny niknącego ekonomicznie tworu ongiś zwanego narodem. Innymi słowy episkopat miałby pobłogosławić Boże młyny globalizacji.

Platforma szafująca cudami jest nie za hojna. Dla Mirosława Czecha z Wyborczej sugerowany Kościołowi układ to rzecz na miarę starożytnego Pax Romana. Gdzieś między wierszami artykułu można przeczytać: czas działa na naszą korzyść. Po drodze dostaje się Tomaszowi Terlikowskiego za krytykowanie biskupów, których lubi Wyborcza oraz kardynałowi Glempowi i Radiomaryjnym biskupom, gdyż sympatyzują oni z upiorem IV Rzeczpospolitej. Dobre jest więc tylko to co lubi Kali.

Do osób, zachwalanych przez Kalego należy Jarosław Gowin, chwiejny i zmienny, ale mąż stanu oraz abp Kazimierz Nycz ongiś krytykowany w Wyborczej za nielojalność wobec Unii Wolności. Teraz imputuje mu się nielojalność względem IV Rzeczpospolitej. A przecież biskup jest człowiekiem inteligentnym i zgodzi się z diagnozą profesor Staniszkis:

„Pierwsze posunięcia już po "przełomie" 1989 roku (m.in. decyzja o tzw. wewnętrznej wymienialności złotego) popchnęła rodzące się struktury kapitalizmu politycznego w kierunku spekulacji finansowych i importu. To było pierwsze uderzenie w tradycyjny, drobny sektor prywatny. Przetrwał on czasy komunizmu, a po przełomie ani nie dysponował "rentą władzy" (ułatwiającą dostęp do dewizowych zasobów opanowanych przez nomenklaturę banków komercyjnych), ani nie mógł konkurować z tanią, masową produkcją z krajów zachodnich.

Towarzyszył temu fiskalizm i mordercza polityka kredytowa tzw. planu stabilizacji. I to w tym samym czasie, gdy postnomenklaturowi kapitaliści uwłaszczali się na majątku partii i organizacji społecznych. Drenowali kraj z dewiz, dorabiając się na imporcie konsumpcyjnym konkurującym z krajową produkcją.”

Gazeta operuje dwupodziałem. Ale takowego nie ma. Kościół nie dzieli się na prawię i lewicę, lecz na zwolenników określonych rozwiązań. A każda sprawa wymaga innego podejścia - stąd różnice zdań w episkopacie. I tak abp Zimoń zgadza się z abp. Nyczem co do Radia Maryja, ale śmielej postrzega rolę Kościoła w walce o życie dzieci nienarodzonych. Abp Leszek Głódź odczytuje na głos programy partyjne pod kątem magisterium papieskiego a abp Nycz bardziej akcentuje kameralne formowanie sumień polityków.

Naiwne jest sprzedawanie Kościołowi tego, co on już posiada. Polacy są tak bardzo przeciwni zmianom obyczajowym, że choćby Platforma bardzo chciała to i tak by się jej nie udało przeprowadzić zapowiadanej przez jej posłów liberalizacji. I dochodzimy do sedna sprawy. Mirosław Czech przekonuje, że PO jest partią konserwatywną. Ale wypowiedzi jej posłów sugerują partyjny pełnogębny liberalizm.

Ewa Kopacz: "Ingerencja państwa w najbardziej intymne sfery życia nie wchodzi w grę". "W naszej partii sprawy etyczne, moralne i religijne są indywidualną kwestią każdego posła" - zaznacza posłanka, Elżbieta Radziszewska. Ewa Kopacz dodaje: Państwo nie może wchodzić z butami w intymne sfery życia dorosłych.

Można w końcu – czytając tekst Czecha – zadać sobie pytanie o co mu naprawdę chodzi, albo którego ruchu Kościoła się obawia. Dziennikarz tego nie ukrywa.

Ten rysujący się konsens [błogosławiona kohabitacja Platformy i Kościoła] mogą naruszyć politycy, którym marzy się zmiana konstytu­cji – pisze Mirosław Czech. Debata nad tą sprawą niejako automatycznie otworzy spór o Invocatio Dei w preambule do konstytucji, nową redakcję zapisu o prze­strzeganiu wartości chrześcijańskich w sferze publicznej, a przede wszystkim o całkowity zakaz aborcji.

Jeśli Gazeta Wyborcza liczy na przemilczenie życia nienarodzonych i wycofanie się z nacisku na rozwiązania polityczne bardziej przychylne życiu to się chyba grubo myli. Kościół nie może tego zrobić (centralną osią edukacji jest obowiązujące prawo), tak jak PO nie może stać się partią konserwatywną pozostając wierną ideologii wolnościowej. Byłoby to fałszywe zawieszenie broni między laicką lewicą a Kościołem.

Nieudolność rozdania Mirosława Czecha, czy też jego protektorów polega na tym, że kamuflowany jest szczery dialog lewicy laickiej z Kościołem. Kamuflaż obejmuje polityków, partie, nawet biskupów. Nic tu nie jest prawdziwe. Różnice nie są nazwane. Za takim postępowaniem kryje się chęć sprawowania władzy poza kontrolą społeczną, w warunkach, które ją tylko symulują.

Kościół jest silną, autonomiczną instytucją społeczną, niełatwą do zmanipulowania, odporną na demagogię. Duchowni budują elity spoza rozdania władzy medialnej i korporacyjnej. Zamiast tresować i ustawiać biskupów lepiej byłoby otwarcie porozmawiać o różnicach dzielących środowisko Wyborczej – Platformy i Kościoła. Dialogu nie zastąpi fałszywy pokój.

A Platforma? Ma szansę zostać polskimi demokratami. Budzić kontrowersje wokół doktryny katolickiej, droczyć się z Kościołem i nie dotrzymać słowa o wycofaniu Polaków z Iraku.



Gazeta Wyborcza: Kościół odetchnie przy Platformie | 1 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Gazeta Wyborcza: Kościół odetchnie przy Platformie
kuba11 wto, 6 lis 2007, 14:35:48
Kościół katolicki potrafi funkcjonować w każdej rzeczywistości politycznej. Sądzę, że w tym przypadku rządy PO raczej chrześcijaństwu nie zaszkodzą. Ciekawe jest jednak, jak bardzo w takich sytuacjach środowisko "Wybiórczej" troszczy się od dobro Kościoła. Jest to wręcz wzruszające. Rzecz jasna nawet w publicystyce GW może być jakieś ziarno prawdy, chociaż jednak zasadnicza intencja tego newsa jest jasna i dla GW wręcz klasyczna: pouczanie, przestrzeganie przed fundamentalizmem (Invocatio Dei) i inne próby odgrywania roli opiniotwórczego pisma z autorytetem. Chociaż wierzący chyba na to się nie nabiorą.

---
In necessariis unitas, in dubiis libertas, in omnibus caritas

 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,682 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń