Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

"Złoty kompas" - hollywoodzka opowieść anty-bożonarodzeniowa

Watykański dziennik “L’Osservatore Romano” ostro skrytykował film „Złoty kompas”, który już trzeci tydzień gości na ekranach kin, także w Polsce, opisując go jako opowieść pozbawioną nadziei, opartą na ideologii lat 70.



W długim artykule znany krytyk literacki i filmowy, Andrea Monda napisał, że „Złoty kompas” jest anty-bożonarodzeniowym filmem. Zdaniem Mondy jest wielce prawdopodobne, że nie pojawi się druga część filmu oparta na kolejnej książce Pullmana z serii „Mroczne materie”, ponieważ w pierwszym tygodniu wyświetlania, film zarobił znacznie mniej pieniędzy, niż się spodziewała wytwórnia filmowa New Line.

To film, który sugeruje konieczność zamknięcia szkół katolickich, zaniechania nauki religii oraz chrzczenia dzieci, bo wszystko to stanowi dla nich więzienie. – Jest to saga fantastyczna skąpana w sosie lat 70, w którym szczęście zależy od niezależności – pisze włoski krytyk.

Autor recenzji podkreśla, że Pullman w swoim wojującym ateizmie wielokrotnie krytykował i potępiał fantazje religijne C.S. Lewisa oraz J.R.R. Tolkiena.

Andrea Monda przypomina, że w Narnii panuje ciągła zima jednak stworzenia wszechświata żyją w nadziei powrotu Bożego Narodzenia. U Pullmana nie ma nadziei, bo nie ma kogoś, kto by ten świat wyzwolił. Każdy jest pozostawiony samemu sobie. Liczą się indywidualne zdolności, które mają pozwolić zapanować nad daną sytuacją i nad zdarzeniami. Mają one także umożliwić osiągnięcie celu, którym jest życie w wolności i niezależności.

Krytyk zwraca uwagę, że jedynym uczuciem jakie towarzyszy nam podczas oglądania tego filmu jest chłód. - Świat Pullmana to świat mechanistyczny, zredukowany, pozbawiony promieni słonecznych i prawdziwego życia. Pullman zafascynowany jest techniką.

- Cały ten chłód wydaje się potwierdzać teorię, że kiedy człowiek traci Boga ze swego horyzontu, wszystko staje się prymitywne, smutne, zimne i nieludzkie – napisał Andrea Monda.

Trylogia Philipa Pullmana jest adresowana do dzieci i obecnie jest bardziej popularna niż seria o Harrym Potterze, a w Stanach Zjednoczonych znajduje się na najwyższych miejscach list przebojów książkowych dla dzieci.

Pullman kreuje w swojej powieści nową Ewę, która ma dać inny początek całemu wszechświatu. Bohaterka wychowana w zamkniętym środowisku akademickim, znajdującym się w Oksfordzie, i jej dajmon (skojarzenie z demonem zupełnie nieprzypadkowe) dowiadują się o istnieniu Pyłu, dziwnej nowo odkrytej cząstce elementarnej, uznawanej przez Magisterium za dowód na grzech pierworodny. Pył to materia przyciągana przez inteligentne formy życia, choć badania nad nim wykazują, iż słabiej oddziałuje, w reakcji z małymi dziećmi, jak sądzi Kościół, z powodu ich niewinności. W celu przeprowadzenia potwornych badań Kościół porywa najmłodszych ze wszystkich stron świata, a cała sprawa zachowywana jest w wielkiej tajemnicy przez kościelnych dostojników.

Między innymi zostaje porwany najlepszy przyjaciel dziewczynki Roger Parslow. Lyra i jej dajmon wyruszają w podróż prowadzącą pomiędzy równoległymi światami w celu uratowania chłopca oraz pozostałych dzieci, nieświadomi, iż wplątani zostają w epicką wojnę między niebem a ziemią. Tak oto zaczynająca się fantastyczna opowieść wciąga nastoletniego czytelnika w trzytomową, mroczną manipulację, przybierając w swej ostatniej części formę najgorszej ateistycznej i antykościelnej indoktrynacji.

Podążając za główną bohaterką, wchodzimy w świat grzesznych, pijanych księży-zabójców, w którym Kościół ma największy wpływ na życie ludzi i nazwany jest Magisterium. Posiada kardynałów, biskupów, księży, siostry zakonne i tworzy wielką instytucję, o obsesyjnej żądzy władzy. Kościół zawłaszcza sobie absolutną kontrolę nad masą i w imię Autorytetu (Boga) błogosławi i przewodzi złu!

Przedstawiciele Kościoła kłamią, konfiskują dobra, pogrążają się w wewnętrznych kłótniach, porywają, uśmiercają, torturują i okaleczają dzieci! Odbierają im dusze, na których potem eksperymentują. Nawet posyłają księdza w celu zamordowania jednej z "pozytywnych" bohaterek, Mary Malone, byłej siostry zakonnej, obecnej fizyczki, która dla cielesnych uciech świata porzuciła śluby zakonne. Całe zło Kościół czyni w imię Autorytetu.

Kogo Pullman nazywa Autorytetem? Oto Bóg - "pierwszy anioł, najpotężniejszego, powstały z Pyłu, nazywającego samego siebie stwórcą, ale to kłamstwo mające na celu powiększanie jego potęgi".

Jeśli dwie pierwsze partie trylogii mogą pozostawiać pewną dozę wątpliwości, czy autorowi faktycznie chodzi o biblijnego, chrześcijańskiego Boga, to ostatnia, najbardziej ponura i najbardziej antychrześcijańska część "Bursztynowa luneta" (danie główne) rozwiewa wszelkie wątpliwości: Autorytet, "Bóg, Stwórca, Pan, Jahwe, Król, Ojciec, Wszechmogący - oto imiona, jakie sobie sam nadał".

Bóg w trylogii Pullmana ginie z rąk dziewczynki. Jest to jedna z najbardziej obrazoburczych scen w historii kina.


Opr. na podst. CNA/EWTN/Nasz Dziennik/RV


"Złoty kompas" - hollywoodzka opowieść anty-bożonarodzeniowa | 28 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
"Złoty kompas" - hollywoodzka opowieść anty-bożonarodzeniowa
kacerz_Marek pią, 28 gru 2007, 01:30:04

Dobrali się do Rowling, dobrali się nawet do uwielbianego przeze mnie Pullmana, komu jeszcze się oberwie? Proponuję stworzyć listę, komu jeszcze dokopać za 'antychrześcijański system wartości propagowany w twórczości literackiej'. Moje propozycje, tak na pierwszą myśl:

1. T. Pratchett (za magię, politeizm i prześmiewczy stosunek do instytucji religijnych),
2. N. Gaiman (jw., acz bez politeizmu, za to za fałszywy obraz rzeczywistości transcendentnej),
3. T. Zahn (za Gwiezdne Wojny, a dokopać gnostykom!)
4. L. Watt-Evans (za magię i poligamię),
5. R. Zelazny (za magię i tkwiący u źródeł istnienia Chaos, tudzież solipsyzm i relatywizm świata),
6. M. L. Kossakowska (za fałszywy, prześmiewczy i całkowicie niepedagogiczny obraz Nieba i Piekła)...

I niech na początek zostanie sześć nazwisk, wszak szóstka to liczba szatana. Ktoś dorzuci 1. (symbol dominacji szatana nad światem), 2. (szatan i Lilith), 3. (bluźniercza parodia Trójcy Św.), 4. (chiński symbol śmierci), 5. (all hail Discordia!) lub więcej nazwisk?...


---
Flp 4:4
 
"Złoty kompas" - hollywoodzka opowieść anty-bożonarodzeniowa
reguly pią, 28 gru 2007, 10:48:48
No wlasnie ogladajac reklamowki w TV odnioslem pierwsze wrazenie, ze to taka sobie kolejna "Narnie"... No ale skoro jest jak w opisanym wyzej arcie, to koniecznie wybiore sie na ten film... Doskonala reklama... A do tego niemal darmowa...

---
Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze

 
"Złoty kompas" - hollywoodzka opowieść anty-bożonarodzeniowa
tusiek pią, 28 gru 2007, 12:44:40
Widzicie różnicę między cenzurą a recenzją? Nikt nie zakazuje oglądania filmu. A nad jego treścią filozoficzno-teologiczną można, nawet powinno się debatować.

---
Teodor

 
"Złoty kompas" - hollywoodzka opowieść anty-bożonarodzeniowa
Thomas Z pią, 28 gru 2007, 19:14:03
"U Pullmana nie ma nadziei, bo nie ma kogoś, kto by ten świat wyzwolił. Każdy jest pozostawiony samemu sobie. Liczą się indywidualne zdolności, które mają pozwolić zapanować nad daną sytuacją i nad zdarzeniami. Mają one także umożliwić osiągnięcie celu, którym jest życie w wolności i niezależności."

Rozumiem, że według autora wolność, indywidualizm i niezależność to złe cechy?

---
Jeśli chrześcijaninowi nie podoba się polityczna poprawność to niech zrezygnuje z niej też dla siebie, będąc przeciwko karaniu za obrazę uczuć religijnych.

 
"Złoty kompas" - hollywoodzka opowieść anty-bożonarodzeniowa
tusiek pią, 28 gru 2007, 20:12:09
Do Reguły: więc czego chcecie?

Do Thomasa: wolność, indywidualizm itd. są nie tyle złe ile ograniczone.

---
Teodor

 
"Złoty kompas" - hollywoodzka opowieść anty-bożonarodzeniowa
tusiek nie, 30 gru 2007, 01:20:00

Mam takie wrażenie, że przeciwstawiasz sobie kulturę kolektywistyczną i indywidualistyczną demokrację liberalną demokracjom klasycznym tudzież innym ustrojom.  Uważam że ten antagonizm jest już nieświeży.

Demokracja okazała się ustrojem silnych grup loobingowych. Społeczeństwo heterogeniczne okazało się zdolne do najbardziej brutalnych poczynań unifikujących różnorodność.

A chyba nie jest ważne jaki mamy ustrój, tylko czy jest on zdolny do realizacji zasad sprawiedliwości społecznej . W latach pięćdziesiątych przepaść między ubogimi a bogatymi była sześciedesiąciokrotnie mniejsza niż dzisiaj, gdy szczycimy się panowaniem demokracji liberalnej.

Jeśli chrześcijaninowi nie podoba się polityczna poprawność to niech zrezygnuje z niej też dla siebie, będąc przeciwko karaniu za obrazę uczuć religijnych.

Jest drobna róznica. Obrona przed obrazą uczuć religijnych nie podlega zewnętrznym regułom poprawności politycznej. Jest elementarnym prawem ludzkim.

 

---
Teodor

 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,669 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń