Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Minął tydzień: za perfidnych Żydów; Europa da się lubić, Nasz Dziennik też

W minionym tygodniu przypadły rocznice dwóch skrajnie rozbieżnych intelektualnie periodyków. Świętowanie dorobku obu czasopism w tym samym czasie ma w sobie coś symbolicznego i groteskowego. O żydowską duszę toczy się spór z Kościołem. Czy Benedykt XVI ma prawo modlić się o nawrócenie Żydów? - pytają środowiska żydowskie.



Obie potęgi ingerują w dzieje swojej ojczyzny z tą samą drapieżnością i przekonaniem o własnej misji. Europa – tygodnik idei wydawany przy Dzienniku Axela Springera, choć lubuje się w intelektualnej „maskaradzie” i heterogeniczności rysuje z tym samym uporem co dziennik redemptorystów konsekwentną linię społeczną, bywa że z tym samym uporem nietolerancyjną.

„Ale nic nie przebije wiersza dla „NDz” Kazimierza Stępnia z Kielc: „W nim Polska i prawda,/ i mądrość Kościoła,/ I dzieje ojczyste, miasteczka i sioła,/ I ludzie zwyczajni myślący o bliźnich,/ Idee i myśli - to skarby Ojczyzny./ (...) W nim wszystko tak nasze,/ tak polskie, odwieczne,/ Tak wrosłe w tradycję jak łozy nadrzeczne./ Tu prawda ostoją, z niej piękno wynika,/ Stąd radość czytania/ »Naszego Dziennika”. (Cytat za Gazetą Wyborczą).

Podzielam tę radość, choć pewnie z innych powodów niż Kazimierz Stępień. Życie bez "NDz" byłoby smutne – pisze publicysta Wyborczej, który ironizuje z częstochowskich rymów czytelnika.

W odmiennym stylu świętowali (- chwalili się) autorzy Europy. „A potem było tak: Krasowski poszperał w notesie z telefonami i zadzwonił...” – przybliża genezę tygodnika Renata Kim. A Jan wróbel, sekretarz redakcji, bez ogródek stwierdza: "Trudno nawet pojąć zdumienie, ale i frajdę, kiedy bulwarowa gazeta zaproponowała nam robienie pisma mądrzejszego od Znaku i Res Publiki razem wziętych..."

Nie przekreślam dobitnie wyakcentowanych atutów Naszego Dziennika i Europy, z których mądry czytelnik, czyli taki, który dokonuje wyboru treści, a nie łyka je jak kaczka wyciągnie własne wnioski.

Lecz najbardziej podoba mi się opinia nowego prowincjała redemptorystów.

Jestem za tym, żeby audycje traktujące o polityce prowadzili ludzie świeccy, którzy są kompetentni, znają się na polityce – powiedział o. Paweł Bożek Rzeczpospolitej. Jeśli do studia są zapraszani politycy, to wszystkich opcji. Musimy dać ludziom możliwość wyboru.

I dodał jeszcze: „Jestem człowiekiem racjonalnym. Radio bez o. Tadeusza nie byłoby tym radiem. Trzeba je natomiast reformować tam, gdzie jest to potrzebne. (...) Każde dzieło ludzkie da się poprawić.”

Nic dodać nic ująć: realny plan rocznicowy dla obu podmiotów.

Marcin Stanowiec

(na zdj. nowy prowincjał redemptorystów)


Pro perfide Judaeis


Po zgoła kilkudziesięciu latach w wielkopiątkowej modlitwie za Żydów nastąpią kolejne cięcia. Już nie będziemy się modlić za zaślepiony lud tkwiący w ciemności. W 1962 roku Jan XXIII usunął rażący fragment tej modlitwy tłumaczony jako modlitwa za perfidnych, wiarołomnych lub niewiernych Żydów. W tamtych czasach dość powszechnie uważano, że złym można być z racji samego urodzenia.

Benedykt XVI pozostał - mocą swej noty – przy sensie tej przedsoborowej modlitwy.

Oremus et pro Judaeis… Módlmy się także za Żydów, ażeby Bóg i Pan nasz oświecił ich serca, by poznali Jezusa Chrystusa, Zbawiciela wszystkich ludzi.
Módlmy się. Zegnijmy kolana. Powstańcie.
Wszechmogący, wieczny Boże, który chcesz, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy. Spraw łaskawie, aby kiedy pełnia ludów wejdzie do Twojego Kościoła, cały Izrael został zbawiony. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen”.

No i mamy pat. Bo skoro Żydzi ciągle pozostają narodem wybranym przez Boga - choć nie wiemy czy wszyscy  i w jakim stopniu – to czy modlitwa ta nie uchyla wybraństwa Żydów, którzy mają prawo w spokoju, nie indagowani przez nikogo oczekiwać na Mesjasza.

Benedykt XVI nie da spokoju Żydom wzorem swoich rzymskich poprzedników, którzy kazali słuchać im kazań dominikanów. Kieruje się doktryną charakterystyczną dla każdej religii z politowaniem lub wyższością patrzącej na innowierców: mamy pełnię prawdy.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia: nasza wiara jest lepsza – powiedzą więc lub pomyślą Żydzi. Jaka jest różnica między nimi a papieżem. Otóż Żydzi nie będą się modlić o nawrócenie chrześcijan, bo z różnych względów uważają, że lepiej jest jak jest i żeby każdy pozostał przy swoim. Nigdy w historii nie kazali słuchać innowiercom nie ich kazań. Ale, gdy ktoś do nich przyszedł po radę, światło lub z pragnieniem konwertowania na judaizm to mu się przyglądali przez dłuższy czas i raczej chętnie otwierali przed nim drogę Tory.

Może to różnica mentalności. Ale co się stanie, gdy tak każdy uważający się za lepszego, wybranego, wiernego pełni prawdy zechce nawracać tych gorszych? Wyobraźnia mnie nie zawodzi, a historia potwierdza niepokój o zgodę i poszanowanie wzajemne. Bo źródeł fanatyzmu trzeba poszukiwać w rozumowaniu Benedykta XVI. On nie pozwoli sobie na uczucie nienawiści, ale czy inni chrześcijanie przekonani o swojej wyższości i utwierdzeni przez niego w słuszności swoich pretensji do wyższości powściągną swój zapał w nawracaniu Żydów?

Teodor Lacher





Opcje Artykułu

Minął tydzień: za perfidnych Żydów; Europa da się lubić, Nasz Dziennik też | 2 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Minął tydzień: za perfidnych Żydów; Europa da się lubić, Nasz Dziennik też
Jakub czw, 7 lut 2008, 23:35:53
Pan Teodor może by się dowiedział, że misja chrześcijańsiego głoszenia skierowana jest do wszystkich, również do Żydów. Stad też uzasadniona jest modlitwa, aby uznali Chrystusa za zbawiciela.

---
Svatý Václave, vévodo české země, kníže náš, pros za nás Boha, Svatého Ducha, Kriste eleison!

 
Minął tydzień: za perfidnych Żydów; Europa da się lubić, Nasz Dziennik też
mateuszwroc pią, 8 lut 2008, 20:44:09
Na świecie było /Słowo/, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. (J 1, 10-11)

Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie WSZYSTKIE NARODY, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. (Mt 28, 18-20)

Któż zaś jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest Antychrystem, który nie uznaje Ojca i Syna. Każdy, kto nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca, kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca. (1 J 2, 22-23)

To tak dla przemyślenia, dla wszystkich. Wszelkie wypuklenia mojego autorstwa.

---
"Nikt nie może się zbawić, jeżeli nie trwa w łonie Kościoła katolickiego i w łączności z nim." Sobór Florencki

 

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń