Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Minął tydzień: pedofil w Kościele; gra o abonament; zachód a chrześcijaństwo

Dla Kościoła to smutny tydzień: Zapatero wygrał w Hiszpanii, Platforma blokuje konsekwentnie niewielkie, ale odpowiadające wolności religijnej reformy szkolne i znowu się będzie przewijał w mediach temat "pedofili w koloratkach". Jest Wielki Post i mnóstwo rozmodlonej młodzieży w Kościołach. Ten widok podnosi na duchu. Miarą wielkości biskupów jest głębia życia duchowego w diecezjach. Oby życie duchowe dyktowało wszelkie pomysły na rozwiązanie problemów społecznych i kościelnych.



Ostrożne i wyraziste zdanie Kościoła na temat abonamentu

Polski Kościół uczy się zaangażowania społecznego. Najpierw komunizm, później ekstremalna wersja kapitalizmu wprowadzona przez Balcerowicza zatraciły w Polakach umiejętność zrzeszania się, wypowiadania w bieżących sprawach i walki o "swoje". Tak komunizm, jak liberalizm stawiały Kościół w kącie. A ten przywyknął do roli wyjątkowego, ale i zakompleksionego obrońcy narodu. Hierarchowie jeszcze nie za bardzo odróżniają zaangażowanie społeczne od akcji politycznej, plączą się w reakcjach na wydarzenia polityczne, albo reagują za późno. Lecz to się zmienia.

Episkopat postanowił się jednak ustosunkować do zakusów PO. – Nie dyktujemy żadnych rozwiązań - mówią ostrożnie biskupi - ale telewizja publiczna powinna być na tym samym poziomie, albo i wyższym niż teraz. Żadne rozwiązania nie mogą zmierzać do obniżenia lotu publicznych mediów.

Ponieważ to środki wiodą do celów eksperckie wnioski stawiają Platformę w złym świetle. Obciążenie budżetu dodatkowym haraczem skończy się na cięciu wydatków TVP, a w rezultacie do jej upadku. Bo jakże państwo może udźwignąć dodatkowy skok na kasę, skoro nie starcza pieniędzy na podwyżki dla nauczycieli, pielęgniarek, a ponad połowa naszego dochodu brutto topiona jest w spłacie odsetek za pożyczki zaciągane przez kolejne ekipy rządowe.

Benedykt XVI przygotowuje encyklikę społeczną, której sens streszcza hasło rzucone przez papieża: nie ma ewangelizacji bez zaangażowania społecznego. Papieska encyklika udzieli wsparcia biskupom całego świata w określeniu się wobec nowych i niszczących zjawisk społecznych. Rozbiór podmiotowości politycznej związany z zanikaniem klasy średniej przesunął granicę zaangażowania społecznego Kościoła w sferę oceny rozwiązań politycznych. Biskupi zwracając uwagę – często odwracaną przez media – na sprawy zasadnicze pobudzają polityków do znajdowania takich środków, które realnie zmierzają do realizacji dobra wspólnego.

***

W niedzielę 9 grudnia puszczono w TVP obrzydliwy film, politrukowy. Sztampowa fabuła raz kolejny wywyższała bożka seksu umazanego dla niepoznaki hinduską choreografią. W końcowej scenie narzeczony ogłasza od ołtarza, że jest gejem tylko bał się do tego przyznać. Po czym na dość długo widz musi znosić scenę pocałunku - męskich jak dotąd – strażaków. Ksiądz od ołtarza aklamuje: „brawo synu”, „bawmy się”.

Nie będę pisał o wprowadzaniu równie obcych, jak złośliwy wirus, co nieprawdziwych (męski gej) konstruktów w świadomość społeczną. Chodzi mi o szkodliwość sabotażu, który stawia sobie za cel zdyskredytowanie kierownictwa TVP w oczach Kościoła. W TVP jest silna grupa (zwłaszcza w informacjach) wprowadzona jeszcze przez Dworaka, która będzie sabotować Urbańskiego i każdego zwolennika abonamentu. Dopuszczenie do emisji filmu „Guru” jest jak kolejne kopnięcie w tę grupę ludzi, która broni silnego przedsiębiorstwa odprowadzającego do skarbu państwa miliony złotych. Kościół powinien rozumieć kulisy tych incydentów, bo będą się one powtarzać.

Przypomina mi się afera „Popetown” w BBC. Ówczesny dyrektor najlepszej telewizji świata napisał do biskupów Anglii i Walii: nie wiem czym się kieruje kierownictwo działu religijnego BBC. Ich działania [antychrześcijańskie] są dla mnie niezrozumiałe. Byli to ludzie nie do ruszenia. Może Urbański będzie miał więcej szczęścia i dystrybutorów prymitywnych produkcji obrażających inteligencję Polaków pociągnie do odpowiedzialności.

***

Nie łudziłbym się co do sterylizacji politycznej mediów. Na bardziej ogólnym poziomie możemy mieć media pro, anty lub alter korporacyjne. Podziały polityczne odbijające się w mediach to już proste przełożenie na stosunek podporządkowania lub opozycji (ostrej lub złagodzonej) do beneficjentów globalizacji i centralizacji kapitału.

Episkopat raczej powinien mówić o pluralizmie w mediach niż ich bezstronności politycznej. Każda znacząca siła polityczna w Polsce mogłaby mieć swoją reprezentację w mediach publicznych. Ta z partii, która twierdzi, że uwolni media od wpływu polityki uprawia hipokryzję. A gdy Kościół powtarza to zdanie, za partiami, kreuje utopię.

Marcin Stanowiec

„Częściowo zdradziła”

Trzy interpretacje oceny współczesnej cywilizacji przez Kościół katolicki. Benedykt XVI powiedział do młodzieży akademickiej: cywilizacja zachodnia częściowo zdradziła chrześcijaństwo. Portale katolickie podały tytuł: cywilizacja zachodnia zdradziła chrześcijaństwo. A różnica jest zasadnicza.

Sercem kultury europejskiej jest nadal chrześcijaństwo. Gdy ktoś oświadcza, że serce to przestało bić ulega rozpaczy i niewierze. Milcząca większość Europejczyków podąża za klasyczną kulturą. Musimy się jedynie oduczyć postrzegania kultury i cywilizacji przez szkiełko medialne. Chóry ewangelickie i katolickie w Niemczech, zespoły folklorystyczne z Węgier i Rumunii, zaangażowani społecznie studenci, społecznościowe gremia internetowe, to milionowe rzesze płynące obok, a czasami na przekor pradowi medialnemu.

Sens diagnozy postawionej przez papieża należałoby odczytać inaczej. Chrześcijaństwo jest zagrożone przez oficjalny – propagandowy nurt kulturoy. Zdajmy sobie z tego sprawę, nie zawierajmy łatwych kompromisów z kulturą inspirowaną hedonizmem i komercją.

Jest jeszcze trzecia opcja, przed którą – zdaje się - ostrzega papież. Naiwnej afirmacji współczesnej kultury, która ociera się o irenizm.

Marcin Stanowiec

Pedofil w Kościele

Afera pedofilska w Kościele – ogłasza Wyborcza. Pisanie o ofiarach pedofilii jest tak samo niebezpieczne jak orzekanie o winie jej sprawców. Może ich ze sobą wiązać. Zanim Wyborcza przystąpi do akcji chciałbym wiedzieć, tak z miejsca, od początku tej historii jakie cele sobie stawia: uleczenie ran chłopaków molestowanych przez księdza, może reparacja księdza (jakaś terapia), wdrożenie procedury antypedofliskiej w polskim Kościele? Jak tekst Wyborczej pomoże ofiarom, sprawcy, wspólnocie wierzących?

Ekshibicja ofiar jest niepożądana. Proces terapeutyczny zmierza do psychicznego uwolnienia ofiary od sprawcy. Tekst Gazety ponownie wiąże ofiary z traumatycznymi wydarzeniami.

Procedura kościelna, niewypracowana i podatna na wpływ solidarności „korporacyjnej” zależy od interwencji Watykanu, który preferuje rozmowę w cztery oczy i potrafi być stanowczy i surowy dla pedofilów, gdy się przedstawi dowody.

Ksiądz. Czy ktoś z nim rozmawiał? Czy ktoś rozwiązał problem homoseksualizmu i pedofilii, rozróżnił w tym konkretnym przypadku te dwie przypadłości?

Tekst Gazety apeluje do banalnego zestawu cech, ale ani o jotę nie posuwa sprawy naprzód. Utwierdza w funkcjonujących w społeczeństwie stereotypach: księża to zboczeńcy nie zwracając uwagi czytelnika na fakt, że we wszystkich innych grupach zawodowych procent przypadków pedofilskich jest wyższy.

Nie mam za złe Gazecie, że poruszyła trudny, drażliwy temat, choć dawała dowody na brak obiektywizmu wobec Kościoła tak często, że stało się to w jej publikacjach regułą i gdy ten tekst wzbudzi podejrzenia czytelników to będą to podejrzenia uzasadnione. Lecz chodzi bardziej o to, że fabuła artykułu za bardzo dryfuje w kierunku spłycanej wielekroć, utartej już historii. Brakuje mi wtargnięcia w dramat sprawcy, który toczy swoje wewnętrzne walki. Gazeta nie podejmuje jakże istotnego wątku psychologicznej procedury postępowania z ofiarami, i wreszcie obiektywnego zaprezentowania stanowiska Kościoła, który słowami Jana Pawła II i Benedykta XVI uznał akty pedofilskie za grzechy wołające o pomstę do nieba i ściągał z piedestału zasłużone postacie.

Łukasz Godzwoń



Minął tydzień: pedofil w Kościele; gra o abonament; zachód a chrześcijaństwo | 2 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Minął tydzień: pedofil w Kościele; gra o abonament; zachód a chrześcijaństwo
Anh wto, 11 mar 2008, 19:39:23

„dla kościoła to smutny tydzień…” – a następne nadchodzą…

…długo widz musi znosić scenę pocałunku strażaków… - a co złego w tym, że dwóch WOLNYCH ludzi, mężczyzn, Chce się pocałować??? Jak jesteś w stanie im tego zabronić??? Chcesz takiego prawa, które będzie karało takie czyny??? Pożądanie seksualne nie poddaje się regulacjom prawnym. Homoseksualizm to wynikająca z natury skłonność. Nie zwalczysz jej w żaden sposób. Chyba, że doprowadzisz do powstania obozów koncentracyjnych dla wszystkich inaczej myślących niż Ty. Mnie taż tam zamkniesz.

Episkopat raczej powinien mówić o pluralizmie w mediach… - no… tu kłaniam się nisko. Całkowicie się zgadzam.

„Sercem kultury europejskiej jest nadal chrześcijaństwo” – i tu się niestety, spotykasz z fikcją i pobożnymi życzeniami, by to co kiedyś było, nadal istniało. Europa i świat odchodzą od chrześcijaństwa! Odchodzą w ogóle od wszelkich fantazji nazywanych bogiem. Nie ma serca kultury europejskiej osadzonej w chrześcijaństwie. Jest serce wolne od wszelkich dogmatów, racjonalne i oświecone. Zabobony do kruchty!!!

„…że we wszystkich innych grupach zawodowych procent przypadków pedofilskich jest wyższy” – nie ma gdupy strażaków pedofilów, policjantów pedofilów itp. Grupy zawodowe nie mają tu cech wspólnych. Przypadki pedofilii są tu jednostkowe, nie grupowe. Odpowiada osoba a nie przedstawiciel grupy zawodowej. Zawód nie ma tu żadnego znaczenia. To są osobiste, chore preferencje seksualne. Księża jednak to specyficzna, pod wieloma względami grupa zawodowa. Są zmuszani do celibatu czyli walki z naturą, która każe im uzewnętrzniać swe potrzeby seksualne. Konieczność hamowania swej seksualności prowadzi do różnych dewiacji. Jedną z nich są krzywdy zadanie niewinnym dzieciom. Księża to również przedstawiciele obcego państwa Watykanu, żyjący w naszym kraju a podlegający różnemu traktowaniu przez państwo. Poza tym, kościół stara się za wszelką cenę przedstawiać siebie jak i swoich pracowników w świetle świętości i wielkiej czystości. Dlatego hipokryzja oburza. Kościół udaje, że deszcz pada, gdy całe społeczeństwo na niego pluje…

---
"errare humanum est, tylko trzeba umieć się do tego przyznać"

 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,655 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń