Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Minął tydzień: czy Medalik ratuje od kryzysu?; żywa ofiara Izraela; lustracyjny przekręt

Tragedia libańska, teraz palestyńska…, kiedy kropla goryczy rozsadzi kielich pokoju? Wskazywanie na ofiary reżimu komunistycznego to odwracanie uwagi od jego beneficjentów i autorów. Nie troska o jakość katolicyzmu skłania dziennikarzy GW do atakowania kolejnych inicjatyw ewangelizacyjnych – twierdzi Artur Niemiec.

 




GW atakuje reklamę Cudownego medalika

Gazeta Wyborcza zawsze znajdzie pożytecznych idiotów.  Do takich zaliczyłbym księdza Z. "Dar Maryi na trudne czasy" - reklamuje medalik Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Piotra Skargi. - To oszustwo – sekunduje wyborczej Z. Dlaczego Matka Boża Objawiająca Cudowny Medalik nie miałaby wspierać rodzin dotkniętych kryzysem a ludzie doświadczeni jej pomocą nie mieliby o tym dawać świadectwa?

Wszystko odbyło się według prostego scenariusza znanego z kawału: przychodzi baba do lekarza. Dziennikarka GW nadała jakiemuś – nie wiadomo czy rzeczywistemu – zdarzeniu znaczenie proste, schematyczne, w konsekwencji antyklerykalne. Ktoś wyłudza, posługuje się strachem i prymitywną wiarą.

Może Wyborcza znowu odniosłaby manipulacyjny sukces, gdyby nie ten nachalny schematyzm, zbyt prosta - jak na prawdziwą - historia prowadząca do oczywistych i jedynych wniosków. Gdyby okroić ją z nadmiaru przesady i twardej tezy wyłożonej u samego początku to inteligencki czytelnik chwyciłby haczyk. Ale zabrakło ustosunkowania się oskarżonych. Przedstawiciel księży misjonarzy przyjął jedną wersję zdarzeń. „Matka Boża na kryzys” to fraza zbyt wieloznaczna, żeby ppodjąć ciężką i podszytą tupetem interpretację Wyborczej.

Od dłuższego, czasu i na naszym portalu gości Matka Boża cudownego medalika. Na odwiedzanych przez siebie stronach – informatyków, torrentowców, samochodziarzy, kucharzy, tłumaczy,  nawet na "Naszej klasie" – zobaczyłem znaną mi postać. Pomyślałem: zupełnie nie związani z Kościołem chłopaki od hardkorowej muzy i zaawansowanych programów graficznych czczą Maryję?

Jestem pewien, że w jakimś punkcie tej historii pulsuje odcinek spreparowany przez dziennikarzy.  Dobro płynące z akcji stowarzyszenia Piotra Skargi jest większe niż to – o ile jest prawdziwe – potknięcie nagłośnione przez Gazetę.

W oskarżeniu gazety słyszę tupet i nienawiść. Zwykła bolszewicka intryga.

Artur Niemiec

 

Podrygi lustracji

Zmowa antylustracyjna nie jest przedsięwzięciem Kościoła luterańskiego, prawosławnego wreszcie katolickiego.  Wyrżnięta w pień polska inteligencja została zastąpiona armią klonów. To jej potomkowie potrzebowali wiarygodnego pretekstu do wykreślenia z świadomości polskiej każdej nutki kierującej uwagę na ich historyczne powiązanie z systemem.

Zapętlili więc – z właściwą dla mentalnego bolszewizmu pomysłowością - sprawę lustracji na szyi ofiar, które muszą się tłumaczyć, jako instytucja i - złamane czy bohaterskie - jednostki.

Udało się. Teraz – manipulowane – tłumy Polaków na hasło lustracja odwracają głowę w kierunku kleru. Jak od rana do nocy mówi się o współpracownikach SB w sutannach, to w końcu człowiek zaczyna zatracać proporcje między sprawcami a ofiarami, dokładnie tak jak w eksperymencie Milgrama.

Wiarygodności tej perfidnej zagrywce dodają „pożyteczni – lub wyrachowani – idioci” z prawicowych kręgów. Skutecznie – świadomie czy nieświadomie - przysłaniają percepcję tłumu na rzeczywistych zbrodniarzy i autorów zbrodni komunistycznej.

Błąd prawicowych wilczków (autorów intrygi zostawiam na boku) polega na tym, że przedkładają oni zasadę równości nad zasadę sprawiedliwości.

Jak odróżnić jednych od drugich? Ofiary nie będą ani na jotę  zwolennikami systemu. Beneficjentów i spadkobierców komunizmu czuć z daleka. Oskarżani ludzie Kościoła zawsze byli przeciwnikami komunizmu. Pokolenie dziedziców komunistycznych ciągnie profity z szczerego zaangażowania swych ojców w niszczenie polskiego etosu.

„Kara” należy się wszystkim uwikłanym ale nierówno. Ci którzy stali po stronie systemu – jawnie i systemowo powinni ponieść konsekwencje, być odsunięci od wpływu na naszą rzeczywistość ekonomiczną, kulturową i polityczną. Duchowni, jako przedmiot pożądania esbeków, niech pozostaną w enklawie swojego sumienia i relacji do Kościoła, który jako jedyny ma prawo ich rozliczyć, bo jako jedyny jest w stanie oszacować szkody poniesione w wyniku działania agentów.

Artur Niemiec

 

Zbrodnie Izraela

Zbrodnie Izraela wołają o pomstę do Boga, budzą trwogę i przygnębienie, podważają zaufanie do człowieka.

Jakie motywy kierują żołnierzami, którzy strzelają do ludności cywilnej?

Kryzys moralny toczy Izrael od dłuższego czasu. Kolejne afery w środowisku generałów, finansjery izraelskiej i polityków to nic jednak naprzeciw obrazowi dzieci, która wysyłają rówieśnikom pozdrowienia pisane na bombach spadających na Bejrut. To społeczeństwo, które mieni się ludem Księgi zdziczało albo było dzikie cały czas, tylko my tego nie chcieliśmy widzieć.

Odizolowany obrazem holokaustu Izrael nie dopuszczał – wsparty przez kontrolującą media  diasporą - żadnej krytyki. Społeczność międzynarodowa terroryzowana była przejmującą opowieścią o zderzeniu z niecywilizacją arabską, która chce wymazać Izrael z mapy świata.

Uważniejsi czytelnicy gazet byli w stanie wypatrzeć arabską grę słów, za którą kryła się skłonność do ugody. W końcu nawet najbardziej niecywilizowany Hamas zaprzestał podkładania bomb w żydowskich autobusach, a składane chałupniczo rakiety podtrzymywały tylko symbolicznie poczucie palestyńskiego honoru, ciągle deptanego przez Tel-Awiw.

 „Trzeba w tym wszystkim zachować jasne widzenie spraw i modlić się za jednych i za drugich, bo jedni i drudzy są równie godni pożałowania” – powiedział metropolita poznański o walczących przeciwko sobie od dwóch tygodni Palestyńczykach i Izraelczykach.

Abp Gądecki przestrzegał, że „stawiając się po jednej czy po drugiej stronie popełniamy błędy, ponieważ giną i z jednej strony ludzie i z drugiej strony giną ludzie”.

Propagandystom, pr-owcom i fachowcom od wizerunku Izraela polecam obejrzenie zdjęć szczątków dzieci spalonych przez izraelskie bomby fosforowe. Choć wątpię czy zburzę ich przekonanie do symetrii rzekomo panującej między ofiarami po jednej i drugiej stronie. Dla nich kamienie nie różnią się od wyrafinowanej techniki zabijania.

W cywilizowanym społeczeństwie zbrodniarze są pociągani do odpowiedzialności, ale nie izraelscy – To podważa budowanie parytetu – przez takich ludzi „dobrej woli” jak abp – wokół zdarzeń w Gazie.

- bomby fosforowe

Izraelska amia w trakcie inwazji w strefie Gazy stosuje w obszarach gęsto zaludnionych broń chemiczną - bomby z białym fosforem. Biały fosfor jest substancją silnie zapalającą i wydzielającą żrący dym, uszkadza krew i tkankę kostną, dawka śmiertelna wynosi 0,1 gram, a w dużych ilościach spala ciało aż do kości – czytamy w The Times z 6.01.2009

- zapędzenie ludzi do budynku szkoły i zbombardowanie jej

Agenda ONZ oskarżyła Izrael o zbombardowanie w ubiegłą niedzielę budynku w Gazie, do którego wcześniej zapędzono około 110 cywilów. W izraelskim nalocie na dom zginęło 30 ze zgromadzonych w środku ludzi - twierdzi jerozolimskie przedstawicielstwo Biura Narodów Zjednoczonych do spraw Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA), powołując się na relacje świadków. Do wydarzenia doszło 4 stycznia w dzielnicy Gazy Zeitun. Izraelscy żołnierze ewakuowali tu do jednego budynku mieszkańców okolicznych domów, nakazując im pozostanie w środku - twierdzi biuro OCHA w opublikowanym w piątek komunikacie. W 24 godziny później lotnictwo zbombardowało ten właśnie dom, zabijając około 30 pozostających w nim cywilów.

- niszczenie infrastruktury

W Chan Junis Izraelczycy zbombardowali budynki Hamasu i meczet, w Gazie Stadion Narodowy wybudowany trzy lata temu przez FIFA, oraz budynek, w którym mieściły się biura 20 krajowych i zagranicznych mediów, posterunek policji i budynki mieszkalne.

Cele tej wojny są jasne: eksterminacja ludności cywilnej i uniemożliwienie egzystencji ludziom zamieszkującym Gazę. Izraelczycy łamią wszelkie standardy międzynarodowe, cywilizacyjne i po prostu ludzkie.

Społeczność międzynarodowa obudziła się. Pod naciskiem międzynarodowej opinii publicznej USA dokonało zasadniczego zwrotu. Bush zdecydował się nie wetować rezolucji Rady Bezpieczeństwa.

Główne elementy tekstu rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ to: wezwanie obu stron do natychmiastowego zawieszenia broni, "prowadzącego do całkowitego wycofania sił izraelskich ze Strefy Gazy", wezwanie do dostarczenia, bez jakichkolwiek utrudnień pomocy humanitarnej na teren Gazy, wezwanie do utworzenia bezpiecznych korytarzy dla pomocy humanitarnej, potępienie wszelkiej przemocy wobec ludności cywilnej (co dotyczy również ostrzału Izraela przez rakiety Hamasu).

Ponadto rezolucja wzywa strony konfliktu oraz wspólnotę międzynarodową do zbudowania trwałego pokoju, opartego na wizji Bliskiego Wschodu jako regionu, w którym współistnieją pokojowo dwa państwa Izrael i Palestyna, w obrębie granic bezpiecznych i uznanych.

O to samo, kilka dni wcześniej, prosił papież, który – jak pisze Marco Politi  "realistycznie zachęca do nowej strategii wyjścia, gwarantującej na serio pokojową egzystencję Izraela obok państwa palestyńskiego, czego nie można już odłożyć".

Papież wierzy w pokój. Nasi publicyści (Piotr Zychowicz, Rz-a) nie wierzą. Ani oni – z tego wynika - ani Izrael nie jest zainteresowany sąsiedztwem dobrze funkcjonującego państwa izraelskiego.

Dopóki Izraela nie przekona się, że silne instytucje palestyńskie są warte ofiary z ziemi i tej pozornej wygody braku silnego sąsiedztwa to życzenia wspólnoty międzynarodowej pozostaną niespełnione.

W ocenie wydarzeń w Strefie Gazy głos Benedykta XVI i Watykanu "różni się od chóru", ponieważ papież odmawia przyłączenia się do tych, którzy uznają bombardowania po prostu za "defensywną odpowiedź przeciwko rakietom Hamasu" – pisze wspomniany włoski watykanista w "La Repubblica".

- Benedykt XVI wskazuje niebezpieczeństwo militarnej przygody, która może dojść do punktu, skąd nie ma odwrotu - twierdzi w artykule watykanista.

- Radykalna zmiana karty historii Ziemi Świętej jest dla papieża i jego Kurii znakiem realizmu, a nie utopią - chwali. I przypomina postawę Jana Pawła II wobec "szaleństwa inwazji na Irak". - Historia przyznała mu całkowitą rację - pisze Politi.

Trzeba wzbudzić refleksję nad działaniem Izraela, nad tym jaki jest związek judaizmu, żydowskiego etosu i moralności z tak jaskrawym deptaniem ludzkiej godności, którego nie da się wytłumaczyć na gruncie samych interakcji współczesnych między arabami i Żydami.

Kolejne wojny demaskują tajemnicę żydowskiej duszy: życie gojów to coś innego niż życie Żyda. W jakim wymiarze? Wybraństwa? Z tą "prawdą" kłócą się sami Żydzi lewicowi i ci – prawdziwie - wierni Dekalogowi. Ale widać wycisnęła ona swoje piętno, skoro wojskowe operacje – chętnie opatrywane biblijnymi kodami - planowane są bez względu na koszta ponoszone przez ludność cywilną.

Może okazją do takiej refleksji będzie nadchodzący Dzień Judaizmu.

 

Marcin Stanowiec



Minął tydzień: czy Medalik ratuje od kryzysu?; żywa ofiara Izraela; lustracyjny przekręt | 1 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Minął tydzień: czy Medalik ratuje od kryzysu?; żywa ofiara Izraela; lustracyjny przekręt
swiatlo nie, 11 sty 2009, 17:40:23
„Kara” należy się wszystkim uwikłanym ale nierówno.(...) Duchowni, jako przedmiot pożądania esbeków, niech pozostaną w enklawie swojego sumienia i relacji do Kościoła, który jako jedyny ma prawo ich rozliczyć, bo jako jedyny jest w stanie oszacować szkody poniesione w wyniku działania agentów.

Komu powieżono wiele, od tego bedzie sie wiele wymagac. Owa "kara" powinna byc arcy-surowa. No i co to znaczy "enklawie swojego sumienia i relacji do Kościoła"? Czy kosciol to jedynie wyznaczona do tego komisja pamieci i pojednania? Czy tez prawde moga poznac pokrzywdzeni oraz pozostali, pozostajacy obecnie pod wplywem bylego kapusia i wspolpracownika diabla? W koncu niektorzy twierdza ze do kosciola nalezy 90% Polakow.
Regan nazwal sowiecki oboz Imperium Zla, jaki ma udzial Krolestwo Boze z tym nieludzkim systemem? Czyz nie nalezy oczekiwac wiecej od ludzi kosciola, nauczycieli innych, od ksiezy, arcy-biskupow, mowiacych tyle o wyzszych wartosciach, niz zwyklego bezboznika, ateisty, hedonisty, pragmatyka itp?
 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,699 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń