Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Minął Tydzień: "habemus" przewodniczącego episkopatu; kij w mrowisko - reforma edukacji

Faworytem dyskusji tygodnia była episkopalna elekcja oraz sześciolatki w szkole. Episkopat postawił na kompromis i dialog. Kandydaci niekonfrontacyjni zapewnią Konferencji Biskupów ciągłość pracy i stabilność. Jaka szkoła? Czy nadchodząca reforma edukacji nie jest zakamuflowanym odcinaniem rodziców od ich kompetencji i decyzyjności? Czy więcej państwa w rodzinie to dobrze?



 

Nieświęty spokój episkopatu

Bardzo jestem ciekaw kto był Waszym faworytem na episkopalny tron. Szkoda, że nie zdążyliśmy umieścić sondy na ten temat. Nie jest to czysta, bezmyślna ciekawość. Udział świeckich w wyborach hierarchów jest uznany od czasów starożytnego chrześcijaństwa, kontynuowany w prawosławiu i protestantyzmie. Oczywiście nie nawołuję do destrukcyjnej zmiany miejsc: świeckich na duchowieństwo i na odwrót. Chodzi o naszą odpowiedzialność za Kościół i w takim wymiarze ten ranking ma sens. Bo za kandydaturami kryje się konkretna wizja Kościoła i współpracy biskupów.

Jaka więc wizja towarzyszy wyborowi abp. J. Michalika. "Złośliwe media" twierdzą, że żadna. Że biskupi chcą utrzymać jałowe status quo.

Coś w tym jest, ale to nie do końca tak. Po cóż zmieniać, skoro to zdaje egzamin – pomyśleli członkowie episkopatu.

Po drugie podział na prawe i lewe skrzydło nie jest mitem, gdy spojrzymy na konkretne poglądy biskupów bez wpatrywania się w prawie stereotypowe podziały na prawicę i lewicę. Możemy dzielić biskupów na prawo i lewo jeśli chodzi o ich stosunek do Radia Maryja, do obecności polskich żołnierzy w Afganistanie, laickiej dominacji w kulturze, nadreprezentacji Żydów ( temat bolesny i "wstrętny" – jak mawia mój kolega, ale jakże żywo obecny w refleksji podmiotowej) itd.

Poprzednie wybory episkopalne były obszarem ostrego starcia między wizją progresywną i konserwatywną. Ani wczoraj, ani wtedy nie zwyciężyli skrajni reprezentanci żadnego z tych nurtów. Biskupi postawili na trudny kompromis. Dobrali sobie prezydium mieszane: zastępcę, który jest bardziej na lewo (np. popiera osłabienie mediów publicznych, agresję Izraela, legalizację metody in vitro) oraz przewodniczącego z bardziej prawej strony, ale nie tak bardzo prawej.

Biskupom spodobał się styl sprawowania swojego urzędu przez abp. Michalika – nie wtrącania się w ich autonomię. A większość z nich pamięta mentalność Wyszyńskiego. Żelazny kardynał potrafił skarcić niejednego z ordynariuszy.

Model Michalika znacznie lepiej zdaje egzamin w naszych czasach. Diecezje są tak zróżnicowane pod względem profilu duszpasterskiego i społecznego, że tworzenie jednego programu dla wszystkich wydaje się absurdalne.

Po abp. Michaliku możemy się spodziewać lojalności wobec ordynariuszy, dyskrecji w działaniu i świadectwa głębokiej wiary na płaszczyźnie społecznej. A ten ostatni walor wcale nie jest taki oczywisty w dobie "księży bez wiary".

Warto zauważyć, że media nie podnoszą wpadek abp. Michalika, do których Gazeta Wyborcza sztampowo zaliczała niegdyś sławetne zdanie "niech katolik głosuje na katolika" oraz "głaskanie pedofila".

Tyle o przeszłości. A co z przyszłością. Przecież fakt, że kadencja metropolity została przedłużona wcale nie oznacza, że dalej będzie tak samo.

Fakt wysunięcia tylu kandydatur (16) może świadczyć o niejednomyślności biskupów w konkretnych sprawach. Sam wybór Michalika i Gądeckiego świadczy o silnej potrzebnie kompromisu. A jeśli chodzi o wyważenie to obaj hierarchowie są niemal doskonali.

Abp J. Michalik – jak wspomniałem – jest człowiekiem żywej wiary, a więc i otwartości na podszepty Ducha świętego. Zatrzyma się nad każdym interesującym pomysłem. Wczyta się w znaki czasu, a te nieuchronnie prowadzą do konkluzji, że pora na uruchomienie porządnego medium episkopatu, które rzetelnie i reprezentatywnie dla większości biskupów (wpływ większości episkopalnej na dobór kadry) umocuje stanowisko Kościoła w debacie publicznej.

Marcin Stanowiec

 

Reformy szkoły: dla rodziny czy dla państwa?

Reforma edukacji zmierza w dwóch kierunkach, które mają negatywne i pozytywne walory.

Młodzież odcina się od wiedzy ogólnej na rzecz wiedzy specjalizacyjnej. I troszkę wyrywa się dzieci z kontekstu rodzinnego, żeby głębiej i czytelniej osadzić je w szkole, otworzyć na wpływ państwa.

Jeśli faktycznie dzieciom zabiera się szansę na głębsze więzi z rodzicami, a więc i kompetencje społeczne to niedobrze. Jest też coś takiego jak inteligencja emocjonalna. A psychologowie borykają się już powszechnie z syndromem dzieci przeciążonych - edukacją, kursami pływania, gry na skrzypcach, języka angielskiego – odseparowanych od ekwiwalentu emocjonalnego, bo w natłoku zajęć swoich i dziecka nie ma czasu na pielęgnowanie najważniejszego - miłości.

W efekcie czego rośnie zastęp jednostek zimnych, niekompetentnych w relacjach i zgorzkniałych.

Jeśli chodzi o wiedzę ogólną to amerykańskie dzieciaki odczytujący na mapie jedynie swój własny stan to nie stereotyp, to fakt. Nie chcę dla swojego dziecka, takiego sukcesu, który wcale nie da mu radości, bo nie będzie wiedziało jak go użyć i nadać mu głębszy sens.

Są – z całą pewnością – pośrednie rozwiązania, dobre kompromisy godzące intelektualny rozwój z kontekstem rodzinnym, wiedzę klasyczną z adaptacją we współczesności. Obawiam się jednak, że ta reforma – zaplanowana przez Platformę Obywatelską – nie chce zachowywać całości wartości ani wsłuchiwać się w głos rodziców. I jest to jej największa słabość, gdyż państwo ma rodzinie służyć a nie rodzina państwu.

Maria Czerw

 



Minął Tydzień: "habemus" przewodniczącego episkopatu; kij w mrowisko - reforma edukacji | 0 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń