Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Papież rozbraja pole minowe

Benedykt XVI bezpośrednio, w liście adresowanym do biskupów, odpowiedział na zarzuty episkopatów niemieckojęzycznych krajów. Zdjęcie ekskomuniki z czterech biskupów, wyświęconych w roku 1988 przez arcybiskupa Lefebvre’a bez mandatu Stolicy Apostolskiej spowodowało z wielu względów zarówno w obrębie Kościoła katolickiego jak i poza nim gwałtowną dyskusję – napisał.



Papież broni lefebrystów i tłumaczy, że podział doktrynalny wyrósł wokół interpretacji soboru watykańskiego II. Ażeby przybliżyć się do jego przełamania usunięto część przeszkód z poziomu dyscypliny kościelnej.

Czy naprawdę powinniśmy ze spokojem pozwolić, aby dryfowali daleko od Kościoła? – zapytuje retorycznie. Myślę na przykład o 491 kapłanach. Nie możemy znać splotu ich motywacji. Myślę jednak, że nie zdecydowaliby się na kapłaństwo, jeżeli obok różnych przewrotnych i niezdrowych elementów nie byłoby umiłowania Chrystusa oraz woli głoszenia Go, a wraz z Nim Boga żywego. Czy możemy ich po prostu wykluczyć, jako przedstawicieli marginalnej grupy radykalnej, z poszukiwania pojednania i jedności? Co się z nimi wówczas stanie?

W całej tej sprawie powraca pytanie czy gdyby nie przekaz mediów papieski gest pojednania z lefebrystami byłby w ogóle tak dyskutowany. Potężne sprzężenie krytyki Watykanu nie miałoby miejsca, gdyby nie relatywizacja holokaustu przez bp. Williamsona. Relatywizacja za którą i tak zdjęcia z niego ekskomuniki nie cofnięto.

Zbiegły się interesy trzech silnych grup: Żydów, którzy od czasów Auschwitz chcieli powiedzieć papieżowi, że ich cierpienie nie było równe cierpieniom innych narodów i kościelnych liberałów, którzy szukali pretekstu do wyrażenia niezadowolenia z kierunku, w którym podąża Watykan oraz polityków, którzy podlizują się jednym i drugim.

Papież nie zmienił istoty swojego nauczania. Ludzkie cierpienie ma ponadnarodowy, uniwersalny charakter. W tym wymiarze nie ma lepszego i gorszego, wybranego i przeciętnego. Człowiek jest człowiekiem.

Co zaś do soboru, to Kościół, Rzym decyduje o poprawnej jego wykładni.

Nauczanie soborowe nie jest kategoryczne w związku z czym było naginane przez progresistów. Soborem usprawiedliwiano wszystko: odejście od spowiedzi indywidualnej i dyscypliny liturgicznej, grymasy zakonnic i flirt katolickich środowisk uniwersyteckich z lewicą.

Teraz środowiska żądające dialogu w sprawie celibatu i dyscypliny kościelnej uwikłały papieża w bezsensowną polemikę. 

Benedykt XVI ma inną wrażliwość, niż Jan Paweł II. Znosi przykrości z mniejszym męstwem. Jakby za bardzo daje się prowokować. Niepotrzebnie zniża się do poziomu, na którym będzie jeszcze łatwiej go kompromitować. Zasmucił mnie fakt, że także katolicy, którzy mimo wszystko mogliby lepiej znać sytuację, pomyśleli, że muszą mnie z otwartą wrogością zaatakować - napisał. 

Poczucie beznadziejnej dialektyki pogłębia inny passus z listu Benedykta:

Czyż nie musimy przyznać, że także w środowisku kościelnym pojawiły się pewne fałszywe tony? Niekiedy można odnieść wrażenie, że nasze społeczeństwo potrzebuje przynajmniej jednej grupy, do której podchodzi bez żadnej tolerancji: którą spokojnie może atakować i nienawidzić. A jeżeli ktoś ma odwagę się do nich zbliżyć – w tym przypadku papież – także on traci prawo do tolerancji i także jego można traktować z niczym nieograniczoną i niczego się nie lękającą nienawiścią.

Pozycję papieża osłabia fakt, że episkopaty wystąpiły tak jednomyślnie. Nie znalazł się ani jeden biskup, który zgłosiłby swoje wątpliwości do oświadczeń zbyt arbitralnych i kontrujących. 

Nie jest to pierwsze przyznanie się Benedykta do błędów. Wierni mogą wyciągnąć wniosek, że papież jest niezgrabny, nie radzi sobie, a kuriozalna krytyka zyskała – niespodziewanie - dzięki omawianemu listowi niezwykłą rangę. 

A może tak intymne wyznania papieża rozładują napięcie albo przynajmniej usuną preteksty do postponowania stolicy apostolskiej? Papież działa zgodnie ze swoją naturą i ta naturalność może rozbroić jego przeciwników, o których pisze wprost i bez ogródek. Bronią intelektualisty w tej konfrontacji jest wnikliwa analiza.

Testem skuteczności papieskiego wystąpienia będą reakcje na nadchodzące nominacje biskupie. Bo to jest praktyczny front walki między liberalnymi interpretatorami soboru a Benedyktem.

Duch święty z bardzo osobistego świadectwa (wydawałoby się za bardzo) z pewnością wyciągnie coś pożytecznego dla Kościoła.

Nie można ująć analizie papieża trafności. Benedykt przekonuje w niej, że nie ma odwrotu od pojednania, a interpretacja soboru zaproponowana przez katolicką większość odbiega od nonszalancji progresistów. Zbiega się zaś z odczuciami lefebrystów – jest zwrócona przodem do wielkiej tradycji.

Papież – w końcu – relatywizuje cały spór. Zasadniczym sensem chrześcijaństwa jest przetrwanie i misja w świecie a nie wewnętrzne, wyrosłe na dumie i pysze utarczki.

Dzisiaj, gdy na rozległych obszarach Ziemi wierze grozi, że zgaśnie jak płomień, który nie jest już podsycany – pisze ojciec święty - najważniejszym priorytetem jest uobecnianie Boga w świecie i otwieranie ludziom dostępu do Boga. Nie do jakiegokolwiek boga, ale tego Boga, który mówił na Synaju; do tego Boga, którego oblicze rozpoznajemy w miłości, która daje się do końca (por. J 13,1) – w Jezusie Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym. Prawdziwym problemem w obecnej chwili dziejowej jest to, że Bóg znika z horyzontu ludzi oraz, że wraz z gaśnięciem pochodzącego od Boga światła ludzkość traci orientację, a niszczące skutki tego procesu coraz bardziej stają się widoczne.

 



Opcje Artykułu

Papież rozbraja pole minowe | 1 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Papież rozbraja pole minowe
reguly pią, 13 mar 2009, 08:52:13

Temat na forum :

http://www.kosciol.pl/forum/viewtopic.php?showtopic=172563

---
Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze

 

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń