Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Mity XXI wieku: Wolność sumienia, wolność słowa i tolerancja.

Ten artykuł będzie bardzo subiektywny! Nawet nie będę udawać czy próbować pisać go w tonie dostępnym dla wszystkich, bo byłoby to fałszywe i nieszczere – nie wspominając o tym, że wręcz niemożliwe.



 Chciałabym zwrócić uwagę na incydent, który zdarzył się ostatnio podczas wyborów Miss USA. Jeden z jurorów Perez Hilton, ostentacyjny homoseksualista zadał pytanie 21 letnie Miss Kalifornii dotyczące jej opinii na temat legalizacji związków homoseksualnych we wszystkich stanach USA. Kandydatka odpowiedziała ni mniej ni więcej tylko: - Żyjemy w kraju, w którym można wybierać między małżeństwami homo- i heteroseksualnymi. Ja jednak wierzę, że małżeństwo powinno być zawierane między kobietą i mężczyzną. Nie chcę nikogo przez to urazić - po prostu tak zostałam wychowana.

 

Obecnie trwają debaty na forach internetowych czy bardziej szokująca była odpowiedź czy fakt, że przez nią Carrie Prejean straciła koronę, gdyż jak sam prowokator uważa, do momentu pytania była liderką.

 

Kolejna szokująca była wypowiedź organizatora konkursu, który poprał stronę jurora mówiąc: - Jestem osobiście zasmucony i dotknięty tym, że Miss Kalifornii uważa, iż prawo do małżeństwa przysługuje jedynie kobiecie i mężczyźnie.

 

Jakby tolerancji i wolności słowa było mało – następnego dnia, na blogu owego jurora zostały umieszczone obraźliwie przerobione w paint’ie zdjęcia opisane najmniej wyszukanymi epitetami takimi jak: głupia s*ka, dz*wka, ku*wa.

Trzeba jednak podkreślić wyraźnie, że poglądów reprezentowanych przez Hiltona i Lewisa nie podziela większość mieszkańców USA. Carrie Prejean w ciągu kilku godzin stała się bohaterką Amerykanów. Zaraz po emisji programu dostała 1000 wiadomości z poparciem na Facebooku.

Mimo tych ataków Carrie Prejean zapewnia, że nie żałuje swojej odpowiedzi. – Wiem, że kosztowało mnie to koronę. Powiedziałam jednak to, w co wierzę i co jest prawdziwe. Wpojono mi, żeby nigdy nie iść na kompromis z własnymi przekonaniami – mówiła wczoraj.

– Myślę, że to pytanie było testem, któremu poddał mnie Bóg. To był test mojego charakteru i mojej wiary. Czuję się jak prawdziwa zwyciężczyni – oświadczyła.

Cała owe sytuacja wywołała ogromne zamieszanie wśród gwiazd Hollywoodu, gdyż owy juror zaczął wypytywać, co raz to większą ilość sław na temat ich poglądów dotyczących homoseksualizmu. 

Jedną z tych gwiazdek była słynna szesnastoletnia aktorka i piosenkarka Miley Cyrus, która nie podziela zdania konserwatywnej Miss. W swojej odpowiedzi na prowokację homoseksualisty podkreśliła, że jest wierzącą chrześcijanką jednocześnie sugerując, iż związki homoseksualne są jak najbardziej zgodne z poglądami chrześcijańskimi. Niestety wypowiedź ta była pokryta grubą warstwą wazeliny i świadczyła o braku odwagi w mówieniu o prawdziwych poglądach jej wiary.

Perez Hilton podziękował gwiazdce słowami:- Masz miliony fanów na całym świecie, wśród nich gejów i lesbijki. Na pewno dziękują Ci za te słowa tak, jak ja.

 Osobiście uważam całą sytuację za medialną nagonkę, po raz kolejny jest wywołaną przez społeczność homoseksualną, która wszelkimi siłami próbuje udowodnić, że są szykanowani i prześladowani z powodu swoich upodobań.

Jak widać jest to jawna dyskryminacja, gdyż w ten sposób żaden katolik ani konserwatywny chrześcijanin nie może zostać Miss Ameryki, jest to wykluczenie największej grupy wyznaniowej w USA.

 Patrząc na całą sprawę mam kilka pytań:

- po pierwsze, kto obsadził homoseksualistę w jury konkursu, który polega na wybraniu najpiękniejszej kobiety USA? Nie zapominajmy, że ów człowiek nie zdobył swojej sławy inaczej, niż dzięki kontrowersyjnej, plotkarskiej stronie poświęconej życiu gwiazd http://perezhilton.com.

- po drugie niesamowite wydaje się to, że w z ust tych, którzy o tolerancji mają najwięcej do powiedzenia – możemy usłyszeć takie osądy, które są pełne niezrozumienia dla wolności sumienia innych ludzi.

Nie pozostaje nam nic innego niż mieć nadzieję, że w przyszłym roku konkurs Miss America nie zmieni się na Lesmiss America.

I tym wesołym akcentem, życzę wszystkim miłych, „tolerancyjnych” poglądów.

A.M.



Mity XXI wieku: Wolność sumienia, wolność słowa i tolerancja. | 14 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Mity XXI wieku: Wolność sumienia, wolność słowa i tolerancja.
remigius śro, 29 kwi 2009, 11:19:32

Na szczęscie w Stanach co innego się mówi w mediach, a w co innego wierzy wiekszośc społeczeństwa.

Media mają duży zasięg i skoro się w nich popiera homoseksualny styl zycia albo teorię ewolucji, to niektórzy moga mieć wrażenie, że media reprezentuja poglady amerykańskiego społeczeństwa - a w żadnym wypadku tak nie jest!

---
A ja odniosłem to do siebie samego i do Apollosa przez wzgląd na was, bracia, abyście na nas się nauczyli nie rozumieć więcej ponad to, co napisano. (1 Kor 4,6)

 
Współcześni eromenoi i erastai
montsegur śro, 29 kwi 2009, 11:50:53

Tolerancja - od "tolerare" - znaczy tyle, co "znieść", "ścierpieć".  Więc do rzeczy:

Mój osobisty pogląd na homoseksualizm jest wrogi (niemal po faszystowsku) wszelkiej formie homoseksualizmu. Brzydzę się nim jak zarazą albo i czym gorszym.
Ale - ponieważ toleruję homoseksualistów (potrafię też być wobec tych ludzi życzliwy), więc mój społeczny pogląd jest taki, że należy legalizować związki partnerskie homoseksualistów (t.j. związki jednopłciowe) w USC wszędzie tam, gdzie osoby takie zamierzają je zawrzeć. Nie byłyby to jednak związki małżeńskie i nie miałyby one wszystkich praw tradycyjnych związków małżeńskich, w szczególności prawa do adopcji.

Cheers!!!

---
Uwolnić Rudolfa, Zűndela, Frőlicha i Stolz!

 
Erastai i eromenoi
montsegur śro, 29 kwi 2009, 13:54:14

Brawo Oydwaj! (tj „Medieval” i „Rafi”). Bardzo zgrabie napisał „Medieval” – sam kiedyś też posługiwałem się tą metodą „powielania” przy jednoczesnym wyrażaniu odmiennego poglądu...

Ja sądzę, że moje podejście jest pragmatyczne: współżycie osób tej samej płci jest faktem. Nie ma chyba zatem potrzeby, aby ci ludzie się z tym kryli. Starożytna Grecja nie upadła dlatego, że jacyś erastai i eromenoi ze sobą żyli. Ich związki były jak najbardziej oficjalne i były celebrowane np przy pomocy specjalnych podarunków. Wszysto oficjalnie, bez tajemnici chowania się w krzakach (czyli ówczesnach odpowiednikach dzisiejszych klozetów...).
To, czego w Grecji nie było, to małżeżstwa homoseksualne. Tego nawet najbardziej tolerancyjne systemy (jak w Atenach czy Tebach) nie uznawały. Jakoś się Ateńczykom ani Tebażczykom nie myliły te związki z małżeństwami... Tak jak nie myliły się nikomu w Chinach małżeństwa ze związkami nastoletnich chłopców, odpowiedników owych erastai i eromenoi (tam zwanych „Ki Xiong” i „Ki Di”). Społeczeństw te były w istocie pod względem seksualnym chyba znacznie zdrowsze niż obecne...

Sądzę, że obydwaj ulegacie jednak w pewnym sensie propagandzie aktywizmu gejowskiego. Ten aktywizm celowo miesza te dwa pojęcia, stwarzając wrażenie, że istotnie nie ma między nimi żadnej praktycznej różnicy.  Kiedyś w innym serwisie (powstałym po schizmie redakcyjnej tutaj...) wyraziłem się podobnie jak powyżej. Osoba pewna o orientacji „bi-„ zaproponowała mi, abym zatem wyraził swe poparcie na łamach serwisu internetowego, bodajże lesbijka.pl czy jakoś podobnie zwanego. „Zaszedłem” zatem do tego serwisu i stwierdziłem tam, że ów serwis notorycznie mieszał ze sobą pojęcia „związek partnerski” i „małżeństwo”. Odpowiedziałem zatem owej swojej dyskutantce, że nie poprę niczego w „lesbijce”, bo teraz wyrażę tam poparcie dla związku partnerskiego, a oni tam później będą twierdzili, że uzyskali poparcie dla małżeństwa... Nie dam się nabijać w butelkę...

Ja sądzę, że tego typu propaganda mieszająca te dwie rzeczy jest celowa i prowadzona z żelazną premedytacją i determinacją. Chodzi o to, abyśmy, w trosce o dobro tych ludzi, skapitulowali nietylko przed próbą uznania ich związków partnerskich (bo w tym nic złego nie ma), ale żebyśmy uznali prędzej czy później w ten sposób wszelką formę oficjalnego współżycia takich ludzi.

Być może autorzy tej propagandy po prostu chcą zapewnić sobie w ten sposób rękojmię tolerancji dla tej grupy ludzi, bo przecież logicznym się wydaje, że najwiącej tolerancji i normalności jest tam, gdzie nie stwarza się podziałów na grupy, którym wolno więcej i takie, którym wolno mniej.

Dlatego właśnie trzeba, abyśmy umieli rozróżnić między tymi rozmaitymi rodzajami związków: aby w ten sposób przywyknąć do prawa życia homoseksualistów w związkach uznawanych oficjalnie (bo cóż to za tolerancja, która nie ma swego żadnego wyrazu prawnego?), z drugiej jednak strony, aby nie przekroczyć pewnej granicy, za którą istotnie zaczyna się już sprzeczność z naturą...

Legalizacja związków partnerskich ma także inny jeszcze, ważny aspekt: wyczyści sprawę sztuczności wielu związków małżeńskich, zawieranych przez homoseksualistów z osobami płci odmiennej (celowo nie nazywam jej „płcią przeciwną”, bo dla mnie płci nie sł „przeciwne” sobie, wręcz przeciwnie – one się wzajemnie uzupełniają...). Takie małżeństwa stanowią hańbę dla swej instytucji i nie są poza tym niczym innym, jak zwykłym wyrazem zakłamania...

Cheers!!!

---
Uwolnić Rudolfa, Zűndela, Frőlicha i Stolz!

 
Mity XXI wieku: Wolność sumienia, wolność słowa i tolerancja.
montsegur nie, 3 maj 2009, 10:08:26

Teraz Miss California idzie na całego:
http://www.huffingtonpost.com/2009/04/30/miss-california-carrie-pr_0_n_193503.html

Cheers!!!

---
Uwolnić Rudolfa, Zűndela, Frőlicha i Stolz!

 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,638 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń