Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

PRZEMILCZANE: Krzemiński o RM; Izrael i broń jądrowa; Abp Marx; krzyż

Z polskiej perspektywy doszło do dwóch bezprecedensowych wydarzeń. Wydano demaskujący niechęć elit do zjawisk medialnych poza ich kontrolą raport wybitnego socjologa Ireneusza Krzemińskiego oraz przetłumaczono na język polski pracę abp. Trewiru R. Marxa.



Wszyscy zainteresowani katolicką nauka społeczną będą mogli zapoznać się z głównym inspiracjami encykliki "Caritas in veritate".  Napotykamy coraz to nowe wyzwania dla światowego pokoju i sprawiedliwości. Chrześcijanie stają w ich epicentrum.  Irańczycy i Izraelczycy powiedzieli sobie prosto w oczy o przyczynach konfliktu bliskowschodniego. Jakie stąd wnioski? Zwalczanie krzyża, powtórka z historii?


PROFESOR KRZEMIŃSKI ODKŁAMUJE
Właśnie weszła na rynek księgarski praca naukowa profesora Krzemińskiego o Radiu Maryja. Ostro w niej krytykuje tych wszystkich, którzy chcieli doprowadzić do zagłady rozgłośni starych ludzi. Wśród nich znajdują się nie tylko Adam Michnik i Jerzy Urban. Są też dziennikarze KAI w tym obecny szef działu opinie tygodnika Gość Niedzielny.
Raport z socjologicznego monitoringu Radia i sierpniowych edycji gazety Wyborczej jest miażdżący. "Sposób prezentowania problematyki związanej z radiem przez «Gazetę Wyborczą» skłania do zastanowienia się nad problemem obiektywności prasy. (...) Nie widać tego w przekazie «Gazety Wyborczej». Nie najlepiej to świadczy o dyskursie publicznym w Polsce. Być może sposób relacjonowania spraw, które dotyczą Radia Maryja jest wyjątkowy, jeśli jednak tak nie jest, można odnieść wrażenia, że «Gazeta Wyborcza» nie relacjonuje dyskusji, tylko prowadzi pewną politykę. (...) Wydaje nam się, że powyższa rekonstrukcja pokazuje, że «Gazeta» może pogłębić realnie istniejące podziały w społeczeństwie. Takie stygmatyzowanie i wykluczanie, z jakim mamy do czynienia na łamach «Gazety», może być chyba uznane za jedną z przyczyn występowania takich negatywnych dla społeczeństwa obywatelskiego zjawisk, jak wzrost poczucia wyalienowania dużej części populacji, a co za tym idzie, wzrost popularności partii populistycznych".
Niestety równie napastliwy charakter miały felietony i wywiady B. Łozińskiego. Uczciwość szefa opinii katowickiego tygodnika testują już same tytuły:
- Ojciec Rydzyk bierze się za Internet, felieton z 7 grudnia 2008,
- Za miliony Unii Rydzyk chciał ogrzać 375 osób, felieton z 3 czerwca 2008,
- Radio Maryja uzależnia się od politycznych elit, felieton z 9 czerwca 2008 (wszystkie zamieszczone w Dzienniku).

W wywiadach z hierarchami, które miał okazję przeprowadzać red. Łoziński dochodziło do wywierania bezpośredniej presji z jego strony. (Wywiad o RM Łozińskiego z  Bp W. Depo z dnia 12 lipca 2007).

Co sprawiało, że doświadczeni i lubiani dziennikarze dopuszczali się - tak jaskrawej i przez socjologów ocenianej, jako strategia niszczenia - dyskryminacji toruńskiej rozgłośni, jej słuchaczy i założyciela?
Sadzę, że wizja Kościoła, który nie może być zbyt silny społecznie i wprowadzać polifonii w obszary, które zostały ustanowione domeną elit laickich. Ci ludzie są najzwyczajniej strażnikami pewnych monopoli mniej lub bardziej zakamuflowanymi.
Nie muszę dodawać, że praca socjologów z Torunia została przyjęta z zażenowaniem przez polskie publikatory i przemilczana.
Jacek Lehr

NIE KŁAMCIE O MARXIE
Subtelne nadinterpretacje krytycznej wobec korporacyjnego kapitalizmu myśli katolickiej to angażujące zajęcie niektórych hierarchów i dziennikarzy katolickich. Kolejny przykład manipulacji. Tytuł depeszy o przełomowym wydarzeniu w polskiej perspektywie społecznej. Chodzi o wydanie przez redemptorystów pracy abp Reinhard Marx "Kapitał". Hierarcha zapożyczając narzędzia analizy filozofa z Trewiru punktuje nadużycia korporacji, których poplecznikiem są Życiński i Przeciszewski.

Co robi sprytny ludek? Szylduje książkę biskupa i nadaje jej całkiem inną wymowę od zamierzonej. Tytuł depeszy: Abp Marx polemizuje z Karolem Marksem od razu skutkuje dezinformacją.
Pojawiają się komentarze:
JanKo
2 dni, 8 godzin temu
Jałowa polemika,mógł polemizować w CCCP w czasach realnego komunizmu.Teraz to każdy jest zuchem!!!Ale cóż???Do Billa Gates'a owemu Marxowi zapewne baaardzo daleko...
OWLpl
1 dzień, 5 godzin temu
JanKo! Proponuje, żebyś wczytał się w treść "caritas in veritate" oraz przeczytał owy "kapitał" i dopiero wtedy wyciągał wnioski i oceniał. Pozdrawiam
Panowie, oto czego naprawdę chciał metropolita – cytaty z jego pracy:
"Współcześni nie mogą obwiniać Karola Marksa za Lenina, Stalina i Breżniewa. O tym, co później stało się z ideami autora Komunistycznego Manifestu z 1848 roku, wiemy tylko my." "Ten filozof i krytyk liberalnej ekonomii politycznej nigdy nie był mi całkiem obojętny". "W dokonanej przez Karola Marksa krytyce jest "wiele inspirującego", nawet jeśli miał on całkowicie błędny obraz człowieka."
Ojciec Sens z rzymskiego Gregorianum napisał na łamach L'Osservatore Romano:
"Aktualny pozostaje problem alienacji człowieka jako istoty społecznej, jak również wciąż sprawdza się teza Marksa, według której praca jednych tworzy nadmierne bogactwo drugich."
Marcin Stanowiec

NUKLEARNA GONITWA NA BLISKIM WSCHODZIE
Przedstawiciele Izraela i Iranu kilkakrotnie spotkali się we wrześniu w Kairze, żeby omówić zagadnienia związane z programami nuklearnymi na Bliskim Wschodzie - poinformowała w czwartek rzeczniczka izraelskiej komisji do spraw energii atomowej. Doniesienia potwierdził rzecznik izraelskiego MSZ. Rlację ze spotkania znajdziemy w izraelskim dzienniku "Haarec" .
Powołując się na świadka rozmów, "Haarec" pisze, że Soltanieh przedstawiciel Iranu w Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) bezpośrednio zapytał Zafary-Odiz odpowiedzialna za kontrolę nad zbrojeniami nuklearnymi, czy Izrael dysponuje bronią nuklearną. Ta nie odpowiedziała. Eksperci ujawniają, że Izrael ma do 200 nuklearnych głowic, które powstały m.in. dzięki reaktorowi w Dimonie wbrew prawu międzynarodowemu i poza kontrolą międzynarodowej społeczności. Kraje arabskie czują się zagrożone przez potencjał nuklearny Izraela. Irańczycy wychodzą z założenia, że taki stan rzeczy zachwiał równowagą na Bliskich Wschodzie. Jeżeli nie wolno Irańczykom, dlaczego wolno Izraelczykom. Oto istota konfliktu irańsko izraelskiego (amerykańskiego) skwapliwie pomijana przez media. Monopol na bombę jądrową realnie przyznany Izraelowi przez międzynarodową społeczność zachwiał równowagą Orientu. Co może ją przywrócić? Rozbrojenie obu państw, żydowskiego i perskiego. Ale to niemożliwe.
Artur Niemiec

KRZYŻ
Krzyż ma wrócić do katakumb. Ci z zewnątrz powiadają, że zagraża neutralności państwa. Ale prawdziwie niebezpieczna jest krytyka krzyża płynąca od chrześcijan, którzy uważają, że chrześcijaństwo ma być eleganckie i bezkonfliktowe.
Symbol Krzyża prowokuje do refleksji i jest kulturowo umocowany jak średniowieczne katedry.  Je też usuniemy,   i przydrożne kapliczki? W jaki sposób krzyż, katedry i przydrożne kapliczki fetyszyzują świadomość.  Upowszedniają? Banalizują treści zbawcze, bo dzieciaki recytują abecadło pod krzyżem, urzędnicy skarbówki naklejają znaczki na kopertach? Ale to w protestanckich domach odmawia się codziennie modlitwę przed posiłkiem, potem zdarza się pokłócić przy stole. Tak krzyż jest wpleciony w życiową karuzelę. Dla jednych jest wyznacznikiem bardzo głębokiej wiary, dla innych hamulcem przed rozpadającymi się więziami, a dla jeszcze innych kulturowym refleksem, teologiczną bazą kultury. Czy to źle?
Nie optuję za zamknięciem krzyża w murach kościołów lub na ich wieżach – pisze jeden z przedstawicieli nurtu chrześcijaństwa bezkonfliktowego – powinien być on widoczny wszędzie tam, gdzie jest to tylko możliwe, ale nie za pomocą awantury, przymusu, paragrafów – nie jako znak politycznej siły, wpływów Kościoła czy konsekwencja udanej strategii chadeckich partii, nie jako podstęp zawieszany pod ukryciem nocy, ale jako dojrzałe świadectwo wiary chrześcijan wobec świata.
Czyli tak:  gdy wszyscy wyrażą zgodę krzyż być może. Jeden głos sprzeciwu: krzyż usuwamy. Większość w tej logice ma zejść do katakumb, nie ma prawa do swojej tożsamości współgrającej i pogłębianej przez zewnętrzną symbolikę. To myślenie nie jest ani chrześcijańskie, ani ludzkie. W imię pluralizmu, a nawet poszanowania mniejszości nie zatapia się swojej tożsamości i charakterystyki. To myślenie jest z gruntu laickie i cuchnie rozkładającą się na naszych oczach fikcyjną neutralnością. W tej samej przestrzeni znajdzie się miejsce nawet dla kultu szatana, a nie dla Chrystusa, tylko dlatego, że do Chrystusa przyznaje się większość.
Jacek Lehr



PRZEMILCZANE: Krzemiński o RM; Izrael i broń jądrowa; Abp Marx; krzyż | 0 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,639 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń