Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Obstrukcja in vitro - czy Kościół może lobbować?

Różnorakie siły: zło i dobro na wyścigi chcą dotrzeć do świadomości jak największej liczby mężczyzn, kobiet i dzieci, by zawładnąć sercami i umysłami ludzi XXI wieku. Narzędziem konfrontacji jest – daleko szerszy niż same akcje medialne - wpływ społeczny, czyli techniki oddziaływania na umysły. Czy Kościół może się ich nauczyć?



Przekonywanie apodyktycznych liderów najważniejszej partii to mało ambitny plan. Do swoich racji Kościół zdolny jest zachęcić całe społeczeństwo i tędy wiedzie droga do korzystnych dla życia zmian ustawodawczych. Ale żeby ludzie mogli dokonać wolnego wyboru w oparciu o prawdziwe dane wiara i jej antropologia muszą być głoszone na dachach – współczesnych areopagach komunikacji i retoryki, które dotrą do świadomości współczesnego człowieka z tą samą siłą, co laicka kontroferta.  Polacy powinni zostać skonfrontowani z niewątpliwie przekonywającą argumentacją Kościoła na rogach ulic (billboardy), w internecie (filmiki na you tube) i przykościelnych gablotach (gazetka KAI). Sukces będzie można otrąbić, gdy słupki sondażowe wskazujące na poparcia dla in vitro pójdą w dół.

 

Istnieje związek pomiędzy debatą ukierunkowaną na poszukiwania prawdy o dobru społecznym a jakością polityczną. Parlament siłą rzeczy z tej debaty czerpie, ale nie zawsze szczerze. Jej przebieg pozostawia wiele do życzenia, bo społeczeństwo nie wypracowało standardów, które usuwałyby niebezpieczeństwo manipulacji – najczęściej medialnej. Debata bywa chaotyczna, jednostronna i kontrolowana. Jedynym sposobem na przebicie się do świadomości społecznej jest lobbing, który - jak pokazuje wiele przykładów - dobrze zaprojektowany potrafi wyminąć zasieki medialne. 

 

Polski episkopat jeszcze nie eksperymentował na polu wizerunkowym i profesjonalnego wpływania na świadomość społeczną zawężając swoją komunikacyjną aktywność do mediów. PR również może być narzędziem Bożym, używanym do szerzenia Bożego Królestwa. Opublikowany w tygodnikach katolickich Raport bioetyczny to dopiero pierwszy nieśmiały krok.

 

Jakie techniki wpływu dobrać najlepiej wiedzą eksperci, psychologowie społeczni, z którymi jak na razie biskupi nie współpracują. Co gorsza Ludzie Kościoła popełniają peerowe błędy. Empatyczna - względem bezpłodnych par - sugestia, że jedynym powodem, dla którego warto sprzeciwiać się in vitro jest uśmiercanie embrionów uwiarygodnia tę metodę i forsujących ją polityków. (Są kraje, gdzie udaje się nie eliminować rodzeństwa poczętego dziecka). Arcybiskup Muszyński, który nobilitował taką tezę w wywiadzie z Moniką Olejnik nie musi oczywiście wiedzieć, że skuteczna zmiana postaw wymaga spójnego stanowiska. 

 

Rozumienie funkcji debaty, rozeznania, lobbingu i języka dzieli Kościół 

Za postawę wobec lobbingu odpowiadają dwie konfrontujące się ze sobą wizje zaangażowania społecznego. Pierwszą z nich (abp. Życiński: „Niektórzy wolą walczyć, wskazywać wrogów, ale Kościół czekający na działanie Ducha Świętego jest Kościołem wspólnoty modlitewnej") trafnie ujął publicysta tygodnika "Polityka" Adam Szostkiewicz:

 

  • "Religia będzie Polakom nadal potrzebna, ale nie jako miecz do walki z laicyzacją, lecz jako miejsce solidarnej wspólnoty, przywracające poczucie bezpieczeństwa duchowego, a nie wciąż budzące nowe lęki przed światem." (Polityka z 5 września 2009).

 

Abp Diarmuid Martin z Dublina, Gottfried Dannels z Belgii, Schoenborn z Wiednia lub zmarły kilka lat temu Lustiger przywołują Kościół uległości, katakumbowy, milczący, skierowany ad intra. Idealny partner dominującego pejzaż społeczny korporacjonizmu.

 

  • Podziały na Kościół "kompromisu" i konfrontacyjny doskonale ilustrują bieżące kontrowersje wokół nominacji prymasa Belgii, która wywołała ostrą reakcję minister zdrowia. - Monseigneur Danneels wypowiadał się w sposób otwarty, tolerancyjny i zawsze można było się z nim porozumieć. Monseigneur Léonard już wiele razy kontestował decyzje parlamentu - powiedziała Laurette Onkelinx na antenie radia BEL RTL. Na pytanie, czy nominowany na prymasa Belgii abp Léonard może być "zagrożeniem dla zdrowia publicznego", odpowiedziała: - Jeśli chodzi o AIDS, to kontestował używanie prezerwatyw, podczas gdy ludzie codziennie umierają. Jest przeciwko aborcji i eutanazji. Wybór papieża może podważyć kompromis, który pozwala ludziom żyć we wzajemnym szacunku – podsumowała Onkelinx.

 

Wizja katakumbowa oddaje pola siłom liberalnym uświęcając nowy porządek jak bizantyjscy duchowni hegemonię cesarzy.  Znakomicie się adaptuje, bo jest mniej wymagająca i współbrzmi z zalecaną przez media poprawnością polityczną. Ogranicza się do ważnego, ale nie jedynego segmentu obecności Kościoła. Apologeci tego porządku przedstawiają go, jako jedyny cywilizacyjnie dojrzały i akceptowany przez Kościół. Nie liczą się z zasadami sprawiedliwości społecznej, wnioskami płynącymi z encyklik społecznych Kościoła i ... rzeczywistością wpływu społecznego.

 

Oczywiście należy się zgodzić z pierwszeństwem formacji i modlitwy, lecz nie ma to absolutnie nic wspólnego z eksploracją wymiaru społecznego. Dla liberalnego skrzydła episkopatu jedno zastępuje drugie. Kościół zamknięty w wieczerniku ma tam pozostać na zawsze, aż do czasu paruzji. Szostkiewicz i podzielająca jego opinię część biskupów nie współbrzmi z Ewangelią skoro jego wnioski są okrojone z czegoś dla chrześcijaństwa istotnego - wiary w sens przemiany całego świata w królestwo Boże. Katolicyzm otwarty i układny wkłada niewspółmierny - do wyjaśnień psychologicznej i ontycznej godności człowieka - wysiłek w obronę chrześcijańskiego projektu, co jest bezpośrednią konsekwencją zredukowanej wizji pasterskiej. Episkopalna mniejszość, która nie chce jej transcendować puszcza oko do polityków. Dla lewego skrzydła raport bioetyczny w publikatorach kościelnych to szlachetny owoc kompromisu – nie tyle ważna jest prawda, co consensus wokół prawdy gwarantujący pokój i harmonię – uważa ks. Boniecki z Tygodnika Powszechnego na równi z cytowaną belgijską minister zdrowia. 

 

Legislacja

Inspirowany chrześcijańskimi wartościami wymiar społeczny to przede wszystkim rozwiązania prawne i otwarta na chrześcijańska tożsamość neutralność światopoglądowa. Długie lata w środowisku Tygodnika Powszechnego pokutował mit nieskuteczności rozwiązań prawnych; odgrzał go niedawno w TVN Religia prof.  Jan Grosfeld, który lansuje przekonanie o pierwszeństwie formacji wynoszącej chrześcijan do pożądanego pułapu dojrzałości. To kolejny slogan. Ekspertyzy potwierdzają fakt, że świadomość społeczna ustawiła się pozytywnie np. do życia nienarodzonych po tym, gdy aborcja została penalizowana. Prawo jest elementem tej formacji i wychowania, o których mówimy.

 

Państwo i wiara

Dyskusja o lobbingu w Kościele przypomina tę o relacji państwo – wiara. Państwo – według części elit – powinno się radykalnie separować od wiary (kardynał Schoenborn odrzucił inicjatywę Partii ludowej wpisania Invocatio Dei do konstytucji austriackiej). Katolicy nie muszą mieć reprezentacji politycznej, bo chrześcijaństwo jest nieziemskie. 

 

Tuż przed irlandzkim referendum nagłośniono zdanie europejskiego episkopatu o tym, że sytuacja polityczna nie oddziałuje na wiarę. Czy miliony ludzi odciętych od katechizacji w Rosji czy Francji nie jest – tak naprawdę - pozbawionych wyboru?  Skazanie Kościoła na banicję doprowadziło do powszechnej niewiary i zubożenia duchowego. Okazało się, że rozdzielanie wiary publicznej i prywatnej pozostawia po sobie pustkę. Wypełniają ją ruchy quasi religijne i muzułmanie a także rytuał laicki. Państwo nigdy nie będzie neutralne – zawsze realizuje jakąś wizję człowieka. Rzecz tylko w tym, by Kościół nie włączając się w bezpośrednie procesy polityczne "animował" człowieka. Polityka wyzwolona z kontekstu transcendentalnego jest nieodpowiedzialna, nie znajduje fundamentu dla ponoszenia odpowiedzialności a człowiek, któremu ma służyć pojmowany tak płąsko - bezdusznie staje się jej narzędziem i przedmiotem.

 

Nie wiemy czy brak sprzyjającego duchowości środowiska zaważy na istnieniu chrześcijaństwa. Lepiej nie ryzykować. Może się ono okazać po prostu niedostępne albo marginalne w puli wielu ofert rzekomo duchowych. W końcu i Zbawiciel też się nad tym zastanawiał: zadał pytanie o wiarę na ziemi – więc sprawa jest poważna. Nie chodziło mu z całą pewnością o wąskie elity grzejące się przy blasku świec w katakumbach. Idźcie na cały świat – wzywał. Zbieżność ewangelicznego terminu świat z współczesnym środowiskiem społecznym daje nam legitymację do uobecniania inspiracji chrześcijańskiej w polityce, która adaptuje bioetykę. W pełni ludzką - dopiero w przymierzu z Kościołem, który jest depozytariuszem tajemnicy życia. 

 

***

 

Informacyjna akcja Kościoła dopiero rusza z miejsca. Dla hierarchów zabiegających o uaktywnienie się katolickich mediów raport jest czytelnym wyłożeniem nauczania Kościoła, dla którego nie ma alternatywy. Każda inna antropologia poza judeochrześcijańską funduje impas człowieczeństwa. Lecz co odpowiedzieć posłowi Gowinowi, który powołuje się na kardynała Ratzingera: "prawdziwa moralność w polityce polega na zawieraniu mądrych kompromisów". Może tak: przyjrzyjmy się temu, co zaniedbaliśmy i z całych sił nadróbmy zaległości.

 

 

 

Przykłady mądrego lobbingu:

Człowiek w czerni z Lichtensteinu

Francja: Przebudzenie katolickich intelektualistów?

 



Obstrukcja in vitro - czy Kościół może lobbować? | 2 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Obstrukcja in vitro - czy Kościół może lobbować?
skierka pon, 25 sty 2010, 20:28:20

    1 "Nie wiemy czy brak sprzyjajacego duchowości srodowiska zaważy na istnieniu chrzescijaństwa " ?

       Jak to nie wiemy ? a czyż nie wiadomo co się dzieje z ziarnem które wpadnie miedzy ciernie i osty ?

      a własciwie która z kongregacji watykańskich zajmuje sie tymi problemami? no,  skoro to takie ważne.

  2. "pustka którą zapełniają muzułmanie i quasi wiary " a dlaczego oni potrafią ,a my nie ?

     może po prostu nie liczą na "łaskę " państwa ?

   3. "przyjrzyjmy sie temu co zaniedbaliśmy " jestem w wygodnej pozycji ponieważ to mój zawód.

    w tych strukturach to tak po prostu musi wygladać jak wygląda. Żeby nie rozwlekać, użyję tylko jednego słowa

                                                          BEZRADNOŚĆ. gdybym był biskupem... no tak ale to juz inny temat.

      A tak poza tym to bardzo dobry artykuł, odważny, prywatnie nie cierpię "ciepłych kluch"

  

 
Obstrukcja in vitro - czy Kościół może lobbować?
skierka sob, 30 sty 2010, 13:16:55

                                                                                              Drogi Autorze !

     Chciałbym  Ci pogratulować ! Nie tak znowu często zdarza sie, aby artykuł z internetu wyparł w spotkaniach towarzyskich

     tematy towarzyskie.Było to grono ludzi zajmujacych się z racji wykształcenia min. poltyką.

            Nie, to nie jest ta droga ! Czy rzeczywiscie plakat ma większa siłe niż homilia ?

     Przywoływany był przykład biskupa Rapperswilleu ,który zdobył sie na desperacki gest nauczania... w kawiarniach !

         A może lepiej serio potraktować jedną z konkluzji Twojego artykułu i  POWAŻNIE zastanowic sie nad przyczynami

     obecnych niepowodzeń koscioła, naszego koscioła.

     Co to znaczy poważnie ? właśnie czy spotkałeś choćby jeden z poważnych artykułów w prasie katolickiej

     / mam honor być katolikiem / który by ten temat poruszał ? ja czegoś takiego nie pamiętam...

       W oficjalnej prasie kryzysu nie ma !!!

 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,654 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń