Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

List otwarty inicjatywy prohomofobia.pl do Pani Hanny Gronkiewicz-Waltz

Studencka inicjatywa  ProHomofobia.pl pisze do Hanny Gronkiewicz-Waltz: - zrobiła Pani poważny wyłom w monolicie demokracji liberalnej wprowadzając Invocatio Dei do stołecznego statutu. Czy nie można równie konsekwentnie usensownić publiczną moralność i zdrowie?



lip 14, 2010

Szanowna Pani
Hanna Gronkiewicz-Waltz
Prezydent Miasta Warszawy
pl. Bankowy 3/5
00-950 Warszawa
sekretariatprezydenta@um.warszawa.pl

Neutralność światopoglądowa i model laickości państwa mogą być tak różnie rozumiane jak moralność publiczna. Ponieważ społeczeństwo, aby uniknąć anarchii i zachować konstytutywność musi realizować konkretny projekt demokratyczny zapytujemy czy władze Warszawy nie mogą podążyć za wyborem, który przeforsowany został w – odniesionym do Boga – statucie stołecznym.

- Większość mieszkańców Warszawy jest chrześcijanami i katolikami – argumentowała Pani Prezydent przy okazji uchwalania tego ważnego dokumentu.

Oburza nas dopuszczenie manifestacji homoseksualnej do mainstreamu – głównych arterii miasta, gdzie jej oddziaływanie będzie zwielokrotnione i zrównane z wzorcami – a my jako społeczeństwo – kobiety, mężczyźni, dzieci – będziemy zmuszeni z nią obcować. W tym celu zwykłe funkcjonowanie miasta zostanie zawieszone a homoseksualiści zawłaszczą rzeczywiste i symboliczne centrum miejskiego życia.

Demonstrowanie homoseksualizmu w przekonaniu większości Polaków jest obrazą moralności, zagraża zdrowiu publicznemu i narusza demokrację wartości.

Wolność ma cel

Szacunek i odpowiedzialność za mniejszości jest słuszny i autentyczny w granicach wyznaczanych przez dobro większości. Gdy koszt, który płaci większość przeważa nad zyskami osiąganymi z równouprawnienia należy się zastanowić nad konsekwencjami, które dotkną całe społeczeństwo.

Obrazowo ujął to Adam Michnik:

“Wolność słowa – wedle mojej opinii – jest wartością absolutną, ale nie jest to zasada absurdalna. Co odróżnia absolut od absurdu? Zdrowy rozsądek. Każdy człowiek może mówić, co chce – takie jest pierwsze przykazanie ładu demokratycznego. Jeśli jednak ktoś wykrzykuje kłamliwie: “Pali się!” w tłumie zapełniającym kino, a ten tłum rzuca się ku wyjściu, tratując się wzajemnie, to ten człowiek zasługuje na karę. I ta kara, wedle mojej opinii, nie jest zamachem na wolność słowa, lecz jest rozumną obroną ładu publicznego.”

Artykuł 57 Konstytucji RP o wolności zgromadzeń wyraża prawo najdonioślejsze, ale nie absurdalne. Jak każda wolność manifestacja poglądów dowolnej części społeczeństwa opiera się na fundamencie silniejszym niż ona sama. Kierując się tą przesłanką Polacy wybrali projekt demokracji, który łączy chrześcijańską aksjologię z wolnością. Jest on historycznie uzasadniony i etycznie przypieczętowany przez autorytet wszechczasów – Jana Pawła II.

Cele parady, sens demokracji

Zatem w pełni uprawnione jest wybrać w polityce społecznej moralność i wizję zdrowia publicznego, co do których konsensus jest najszerszy. Czy taki wybór może mieć związek z głoszeniem poglądów? Jak najbardziej. Jeżeli zakazujemy reklamy szkodliwej nikotyny lub alkoholu podobne ograniczenia wolno nam nałożyć na promocję homoseksualizmu. Polityka społeczna i zdrowotna wcale nie charakteryzują się niespójnością i wahliwością. Zakazują reklamy i promocji niektórych używek albo ograniczają wolność palaczy podporządkowując ją większości, ponieważ dobro społeczne samo w sobie nie jest relatywne. Styl życia preferowany przez środowiska homoseksualne, wartości moralne, które reprezentują oraz ich wpływ na dzieci i młodzież w pełni uzasadnia takie posunięcie. Wahania narosłe wokół płynnej granicy między promocją szkodliwych treści a wolnością wypowiedzi powinny być rozstrzygnięte na korzyść dobra wspólnego. Taki jest sens demokracji.

Skoro każdy z wymienionych obszarów wymaga ukierunkowania na właściwy mu cel i nigdy nie będzie neutralny – bo jak się okazuje projekt laicki także jest zabarwiony konkretnymi przekonaniami o ludzkiej naturze – to czy uczciwym rozwiązaniem nie jest nadanie zdrowiu publicznemu i moralności sensu najbardziej uniwersalnego i powszechnego?

Wybór większości egzemplifikowany przez sprzeciw wobec homoparady wynika z racjonalnej przesłanki, że podstawowym warunkiem ludzkiego szczęścia i harmonii społecznej nie jest heterogeniczność, ale własna ugruntowana tożsamość, która może wyjść naprzeciw innym tożsamościom.

Bliska, jakością, reklamie gaypride nie jest zwyczajnym głosem w dyskusji, ponieważ nie jest nakierowana na dobro wspólne, co dodatkowo przemawia za jej zakazem.

Jeśli mamy odpowiedzieć sobie na pytanie, w jakim stopniu homoseksualizm z pomocą manifestacji zagraża społeczeństwu, to faktycznie pytamy o to jak bardzo on wchodzi w miejsce heteroseksualizmu. Lub jak bardzo centralny i równorzędny wobec heteroseksualizmu staje się homoseksualizm. Pytanie to jest zasadnicze, ponieważ wszędzie tam, gdzie geje i lesbijki uzyskali aprobatę – jako pewna zbiorowość alternatywna dla heteroseksualnej – mierzone choćby liczbą rozwodów więzi społeczne uległy rozchwianiu. Każdorazowo w takich społeczeństwach rośnie liczba nastolatków wątpiących w swoją orientację seksualną, natęża się skala przemocy domowej a jej wykrywalność słabnie. Rośnie ryzyko zakażeń i uzależnień w grupie osób LGBT.

Jeśli jakikolwiek wyłom w równości i wolności słowa – przywoływany przez solidarnościowy autorytet A. Michnika – istnieje, to jak najbardziej jest on zasadny w przypadku nadchodzącej manifestacji seksualnej. Niewątpliwie nie jest ona tylko paradą. Jest potężnym narzędziem manipulacji. “Grupy władzy” – dysponujące środowiskami homoseksualnymi – posługując się ekspozycją zmieniają ludzką wrażliwość: chcą byśmy stali się nieczuli na wartość ludzkiego ciała i wartości duchowe.

Prawo

Można się na to nie godzić powołując się na szczegółową regulację zgromadzeń z dnia 5.07.1990 r. – Prawo o zgromadzeniach (Dz.U. Nr 51, poz. 297). W artykule tej ustawy wymienione zostały przesłanki wprowadzenia ograniczeń prawa do pokojowych zgromadzeń. Dyrektywa Trybunał Konstytucyjny w uchwale z dnia 16.3.1994 r. (W8/93, Dz.U. z 1994 r. Nr 39, poz. 148) o organizowaniu i odbywaniu pokojowych zgromadzeń przez obywateli wskazuje na kolizję z inną normą lub wartością, taką chociażby jak moralność i zdrowie publiczne, których definicje nic by nie znaczyły w kontekście samej tylko równości.

Jeżeli wywalczyła Pani takie wartości jak invocatio Dei wbrew logice demokracji liberalnej, to dlaczego nie miałoby się udać za pomocą tej samej demokracji wartości obronić nas przed permisywizmem nadchodzącej manifestacji?

 

 

Inicjatywa

ProHomofobia.pl



List otwarty inicjatywy prohomofobia.pl do Pani Hanny Gronkiewicz-Waltz | 0 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,698 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń