Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Odpowiedź pani rzecznik KUL

Narasta konflikt wokół rzeczniczki KUL. Beata Górka prezentuje stanowsko niezgodne z linią Kościoła przyjętą przez Kongregację Wychowania Katolickiego - donoszą blogerzy Frondy. Czy szefujący jej Kard. Grocholewski podejmie interwencję?



Otrzymałem od Beaty Górki, Rzecznik KUL, odpowiedź na mój list, zacytowany we wpisie http://www.fronda.pl/br0da/blog/protest_w_sprawie_dzialan_dr_joanny_muchy . Otrzymany list jest dokładnie identyczny jak ten, która otrzymał Kalikst38 : http://fronda.pl/kalikst38/blog/kul

Poniżej cytuję moją odpowiedź na ten list.

Szanowna Pani!

Dziękuję uprzejmie za Pani wypowiedź i krótkie doprecyzowanie co do istotnej treści Pani wypowiedzi na temat wystąpienia dr Joanny Muchy. Jak mogła Pani wywnioskować z przytoczonych w moim poprzednim piśmie przypisów, z artykułem p. Michała Jasińskiego również się zapoznałem, cieszy mnie uznanie przez Panią rzetelności jego relacji. Przyznaję, że sformułowanie użyte przez dra Terlikowskiego nie jest dokładnym cytatem z Pani słów, nie precyzuje też jaka część tego sformułowania jest odautorskim komentarzem, co daje Pani podstawę do obrony. Przyjrzyjmy się zatem Pani wypowiedzi, którą dla dobra rozmowy zacytuję:

„Nauka Kościoła w sprawie antykoncepcji jest jednoznaczna, natomiast nie będę dyskutowała z poglądami pani Joanny Muchy, bo poglądy każdego człowieka są jego indywidualną sprawą. Pani Joanna Mucha jest u nas zatrudniona. Występując publicznie, prezentuje własne poglądy – nie są to poglądy uniwersytetu, władz ani rzecznika. Nie mamy prawa nikogo pozbawić pracy w związku z jego poglądami. U nas nigdy nie było «polowania na czarownice»”

Chciałbym wyjaśnić Pani, jak ja tą wypowiedź zrozumiałem.

Zacznę od ostatniego zdania. Stały związek frazeologiczny „polowanie na czarownice” oznacza walkę z urojonym wrogiem, której ofiarą padają niewinni ludzie; może też oznaczać nagonkę na grupę osób, z reguły niewinnych. Ostatnie zdanie Pani wypowiedzi zawiera warstwę informacyjną, będącą doprecyzowaniem i do pewnego stopnia rozszerzeniem zdania poprzedniego. Rozpatrując te zdania łącznie, rozumiem je jako komunikat: „u nas nigdy nie miało miejsca pozbawienie kogoś pracy z powodu rzeczywiście posiadanych przez niego lub przypisywanych mu poglądów”. Zauważę to, że posiadanie określonych poglądów nie jest równoznaczne z wygłaszaniem tych poglądów. Przekaz zawarty w tym zdaniu zawiera jednak również warstwę ocenną, i to dwojaką. Po pierwsze, określa a’priori osobę która mogłaby się stać „obiektem” polowania na czarownice jako niewinną lub niesprawiedliwie osądzoną, po drugie określa domniemane osoby które domagają się jej osądzenia jako „ludzi polujących na czarownice”, co należałoby interpretować jako negatywną ocenę ich zamiarów, a także sugestię albo ich nikczemności, albo też niedostatku ich wiedzy lub inteligencji. Z szacunku dla Pani urzędu nie pozwolę sobie na domniemanie, iż nie jest Pani świadoma tej drugiej warstwy. Mam prawo natomiast przypuszczać, że związany z nią przekaz emocjonalny skierowany do podświadomości odbiorców był Pani celowym zamiarem.

Analizując dalej Pani wypowiedź ‘od końca’ dowiadujemy się, że poglądy dr Joanny Muchy nie są zgodne z poglądami uniwersytetu, jego władz, czy Pani osobiście. Nie daje to jeszcze wiedzy jakie w istocie są poglądy Uniwersytetu (rozumianego jako reprezentatywne grono pracowników uczelni lub jako abstrakcyjną myśl reprezentująca tę uczelnię), jego Władz czy Pani, jedynie biorąc pod uwagę katolicki charakter uczelni, można sądzić że owe poglądy są zgodne z nauką Kościoła. Rozpatrując zatem to zdanie łącznie z pierwszym zdaniem Pani wypowiedzi, należy je rozumieć albo jako przyznanie, że poglądy dr Muchy pozostają w opozycji do nauki Kościoła co najmniej w kwestiach antykoncepcji (jednak nie tylko antykoncepcja była przedmiotem wydarzenia które miało miejsce w Sejmie, ale również, albo przede wszystkim, zwiększenie dostępności aborcji), albo należy rozumieć, że są to wprawdzie poglądy inne niż Uniwersytetu i jego Władz, ale z nauką Kościoła zgodne i tę ostatnią interpretację zdaje się sugerować dalsza, tj. wcześniej przeze mnie omówiona cześć Pani wypowiedzi, proponująca uznanie dr Muchy za niesłusznie oskarżaną. Nie będę tego dalej komentował, bo ufam, że sama Pani widzi występujące tu sprzeczności.

Dalej, twierdzi Pani, że poglądy każdego człowieka są jego indywidualną sprawą. To sformułowanie w powiązaniu z dalszą częścią Pani wypowiedzi, w moim przekonaniu, została trafnie, a skrótowo podsumowane opinią dr Terlikowskiego: „Pracowników KUL nie obowiązują w przestrzeni publicznej poglądy katolickie. Każdy ma prawo myśleć i mówić, co chce”. Można się na ten temat spierać, ale osobiście uważam, że spór ten byłby, pardon le mot, akademicki.

Jednak, czy rzeczywiście poglądy każdego człowieka są jego indywidualną sprawą? To stwierdzenie jest słuszne w bardzo szerokim zakresie okoliczności. Jednak istnieją takie okoliczności, w których poglądy człowieka przestają być jego indywidualną sprawą. Tak się dzieje na przykład wtedy, gdy ów człowiek staje się wykładowcą na katolickim uniwersytecie, a przyczynia się do szerzenia zła i zgorszenia w Kościele. Twierdzi Pani, że „Nie mamy prawa nikogo pozbawić pracy w związku z jego poglądami”. Tymczasem Kodeks Prawa Kanonicznego stwierdza w kan. 810 jak następuje:

§ 1. Władza kompetentna, zgodnie z postanowieniami statutów, ma obowiązek zatroszczyć się o to, ażeby nauczycielami uniwersytetów katolickich mianować osoby, które obok odpowiednich kwalifikacji naukowych i pedagogicznych, odznaczają się również nieskazitelnością doktryny i dobrymi obyczajami. Gdy zaś braknie tych wymogów, powinni być usunięci ze stanowiska, z zachowaniem sposobu określonego w statutach.[1]

Proszę mi wyjaśnić jak pogodzić Pani wypowiedź z KPK? Czy dr Mucha nie jest nauczycielem akademickim? W jakim charakterze jest w takim razie zatrudniona w Katedrze Finansów Publicznych[2], skoro w jej oficjalnym życiorysie możemy przeczytać:

„W ramach swoich obowiązków Joanna Mucha nauczała studentów zawiłych praw mikroekonomii oraz bardziej praktycznych zasad zarządzania strategicznego”.

Może zatem pomyliła się Pani i Uniwersytet ma jednak prawo usunąć ze stanowiska Joannę Muchę, a co najmniej groźbą usunięcia zniechęcić ją do publicznego wypowiadania się w sposób niezgodny z doktryną katolicką?

 

W swoim piśmie do mnie pisze Pani: „Pragnę Pana uspokoić, że w kwestii preferowanych przez nas wartości nic się nie zmieniło, nie zaniechaliśmy swojej misji i nadal wymagamy od pracowników i studentów respektowania katolickiego systemu wartości.” Jak chyba już zdążyła Pani zauważyć, staram się dociekać sensu słów i oczekuję konkretów. Pani uspokajające słowa odnoszą się jedynie ogólnie do mojego ostatniego, najłatwiejszego pytania, brzmią jednak mało przekonywująco, a zasadniczo pomijają wszystkie poprzednie pytania – zarówno moje, jak dra Terlikowskiego.

Dalej pisze Pani: „Generalizowanie wypowiedzi pani Joanny Muchy i przenoszenie jej na wszystkich pracowników KUL uważam za nieuzasadnione i krzywdzące.” Jak Pani zapewne wie, łyżka dziegciu psuje smak beczki miodu. Zapewniam Panią jednak, że nie będę „krzywdząco” przenosił wypowiedzi pani Joanny Muchy na innych pracowników KUL, jeśli Władze Uczelni dadzą podstawę do uniknięcia takiej generalizacji.

 

Na razie jednak, proszę wybaczyć, Pani odpowiedź trudno mi uznać za satysfakcjonującą.

 

Z poważaniem,

[-]

 

[1] Kodeks Prawa Kanonicznego, rozdział II, http://archidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/k3t3r2.html

[2] Katedra Finansów Publicznych, http://www.kul.pl/art_4448.html

 



Odpowiedź pani rzecznik KUL | 0 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,691 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń