Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Komu służy ksiądz Lemański?

Proboszcz z Jasienicy czuł się dobrze w swojej skórze, ale postanowił urozmaicić sobie nudną pracę duszpasterza rolą kontestatora. Czy zrobił dobrze? 



Serial wyprodukowany przez Gazetę Wyborczą konstruowany jest na konfrontacji dwóch osobowości i odmiennych wizji eklezjalnych. Tylko w telenoweli Katarzyny Wiśniewskiej są one sobie wrogie. Zwyczajnie to Kościół potrzebuje ostrożnych i kompetentnych formatorów i eksperymentujących na pograniczu ortodoksji ewangelizatorów. Jednak zderzenie wirtualnej projekcji z prozą życia kościelnego wydało na świat dramatyczny klincz, którego pozytywne rozwiązanie coraz bardziej się oddala.

Duchowny ujmuje duszpasterską pomysłowością i gospodarską zaradnością. Nie zawsze był rogaty - wziął kiedyś udział w bardzo grzecznej powołaniówce. Chodzi w sutannie i potrafi swojsko przemawiać do wiernych z Jasienicy. Niebanalnie wtopił się w tamtejszy krajobraz przekazując polskiej wsi głębię teologiczną połączoną z otwartością na współczesną kulturę.
 
Wzorowy proboszcz nie musi wcale odnosić takich samych sukcesów (inaczej sądzi Wyborcza) na polu ekumenicznym (ściśle mówiąc dialogu z judaizmem), zarządzania diecezją i w wyrafinowanym dyskursie bioetycznym. W tych trzech obszarach ksiądz szermował krzywdzącymi uproszczeniami, nierzeczowymi i oportunistycznymi argumentami oraz bardzo niebezpiecznym przekonaniem o własnej racji i misji. Ocena Lemańskiego nie uwzględniała instrumentalizowania strony katolickiej w dialogu polsko-żydowskim. Ksiądz wypchnął z pola widzenia problematykę tożsamości dzieci poczętych pozaustrojowo. A w krytyce przełożonego uciekł się do insynuacji i manipulacji.
 
Do czasu kreacje medialne Lemańskiego wpasowywały się w słuszną i zasłużoną tradycję liberalizmu w polskim Kościele. Adam Boniecki i abp Życiński z powodzeniem ryzykowali ścisłością nauczania katolickiego w dialogu z przedstawicielami sceptycznego laikatu. Nie rezygnując z pryncypiów np. z godności dzieci prenatalnych oraz ich ludzkiego statusu włączali w hermetyczną debatę medialną punkt widzenia katolicki. Czy to samo mogło się udać Lemańskiemu?

Konflikt między Hoserem a Lemańskim nawarstwiał się następująco:
 
1. Lemański humanizuje w mediach stanowisko biskupów wynajdując w nauczaniu kościelnym możliwe miękkie aspekty: szacunek dla dzieci poczętych in vitro i ich rodziców, wytrwałość i przełamanie zniechęcenia w dialogu z żydami.
2. Konserwatyści interpretują zachowanie Lemańskiego, jako zdradę i sabotaż. Ich zdaniem Lemański napędza krytykę Kościoła w mediach i osłabia jego negocjacje z decydentami.
3. Lemański czuje się zaszczuty i szuka sojuszników w dziennikarzach identyfikujących się jako lewica laicka. Odgryza się zwierzchnikom.
4. Abp Hoser żąda wycofania się podległego mu kapłana z kontaktów z mediami.
5. Biskup wydaje dekret odwołujący go z funkcji proboszcza.

.

Do akcji włącza się Gazeta Wyborcza, która uruchamia zmasowaną kampanię przeciw ordynariuszowi Warszawy-Pragi. Jest uwikłany w ludobójstwo – pisze nie bez satysfakcji W. Tochman. Jest wreszcie żydożercą, bo próbował dowiedzieć się o pochodzeniu narodowym Lemańskiego.

Można by się jeszcze zastanawiać nad treścią tych ataków, gdyby nie miały one związku z bieżącym konfliktem. Gdy zaś ukierunkowane są na zohydzenie osoby arcybiskupa w oczach opinii publicznej tylko ze względu na doraźny problem "ulubieńca mediów" z przełożonym to schodzenie na poziom dyskusji proponowany przez Czerską może być poniekąd demoralizujące.

Wojtek Tochman, który dla Afryki nie zrobił prawie nic, a na pewno nie tyle co Hoser wciela się w autorytet rozstrzygający winę instytucji, która utrzymuje trzy czwarte afrykańskiego szkolnictwa, szpitalnictwa i pomocy społecznej.

W kwestii żydowskiej szarpiąca hierarchię katolicką Katarzyna Wiśniewska prześlizguje się przez najbardziej doniosłą w dziejach - ze względu na globalny zasięg – debatę nad etniczną odpowiedzialnością, wzajemnością i rekognicją, z której wynika że Żydzi pod pretekstem rozmaitych mitologii i przekłamań zwalniają się z warunków równego dialogu i z odpowiedzialności za krzywdzące innych ludzi działania swojej większości.

Ściąganie opozycji Lemańskiego do Hosera ideologicznymi cuglami (wyższości jednych nad drugimi) stawia redakcję Gazety Wyborczej w tym samym świetle, co komunistyczne organy prasowe strategicznie niszczące wolność religijną. Dla nich tacy ludzie jak Hoser z inteligenckich polskich rodzin byli solą w oku.

"Biskup Ordynariusz podczas tej rozmowy ani nigdy potem nie ograniczał i nie zakazywał ks. Lemańskiemu działalności na rzecz dialogu chrześcijańsko-żydowskiego. Co więcej, wraz z ks. Lemańskim sam brał udział w obchodach rocznicy likwidacji getta w Otwocku, z udziałem przedstawicieli Wspólnoty Żydowskiej i wygłosił tam przemówienie, przyłączając się do wspólnego marszu i modlitwy u stóp pomnika ofiar."

Lemański – jak wynika z oświadczenia kurii warszawsko-praskiej – mijał się z prawdą, opisując przebieg swojego spotkania z arcybiskupem. W trakcie rozmowy duchownych nie padły imputowane Hoserowi słowa o obrzezaniu.
 
Na tym konflikcie na pewno nie korzystają wierni, ani Kościół. Czy to jednak obchodzi Tochmana i Wiśniewską?
 
 
Marcin Stanowiec














Komu służy ksiądz Lemański? | 1 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Komu służy ksiądz Lemański?
skierka nie, 14 lip 2013, 10:46:25

Zdaje się,że popełniamy błąd strategicznego myślenia, widzimy tą sprawę jako samoistną ,

tymczasem jest to

JEDEN Z ELEMENTÓW CAŁEGO CIĄGU WYDARZEŃ , konsekwentnej , wyrafinowanej

walki z kościołem,.

 Chylę czoła przed inteligencją walczących pogan, uderzają w najsłabsze miejsce kościoła ,struktury .

 

Kościół nie jest poprostu przygotowany na funkcjonowanie w warunkach rewokucji informacyjnej,

przeciwnik wykorzystuje to konsekwentnie ... aż do bólu.

Komuniści mieli ten sam problem , niby posiadali "tubę "

mieli TV , radio , prasę ... ale problemem były dla nich... ulotki , rozgłosnie zagraniczne itd .

 

 Bo to nie jest kwestia typublikatorów , narzędzi tylko człowieka , jego porzygotowania do życia w społeczeństwie

w którym odbywa sie wolny [ ?] przepłym myśli i informacji .

 Ktoś kto jest przyzwyczajony do sytuacji w której o wszystkim decyduje "miłościwie panujący "

 nie zdaje egzaminu kiedy nalezy wykazać się SAMODZIELNOSCIĄ  MYŚLENIA.

Dobrze że istnieje  kosciol pl.

Gdybym miał do czynienia w wydawnictwami katolickim pomyslałbym...że czas stanął w miejscu...

 

To wszystko, ogół publikatorów katolickich ...przypomina laurkę ,

 nie porusza się  w nich tematów istotnych , takich jak

MECHANIZMY  FUNKCJONOWANIA  KOŚCIOŁA

 ....i ich zgodnosci z Biblią, takich "kwiatków" będzie chyba coraz więcej, nie,

nie wierzę,aby walczący poganie na tym poprzestali.

 

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń