Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Minął tydzień: o Ukrainie i sumieniu lekarza. Jakie jest nowe prezydium KE?

W centrum wydarzeń politycznych gości dziś etyka. Upór z jakim Kościół przy niej obstaje przekłada się na klarowność życia publicznego. Czy zamilczenia, nietrafne odczytanie znaków czasu, mimowolne wpisywanie się w retorykę korporacjonizmu/materialistycznego mesjanizmu  nie korespondują z rozkładem elit?



ROSJA - ŚMIERTELNY WRÓG EPISKOPATU

 

Niemiłym (czy?) zaskoczeniem była wypowiedź biskupów o Majdanie. Wynikało z niej, że Janukowycz, który nie użył wojska do tłumienia zamieszek, nie był demokratycznym reprezentantem narodu, wygrywającym sześć razy pod rząd wybory a władza nieposiadająca legitymacji demokratycznej wyniesiona przez agresywną mniejszość i zdecydowana rozwiązywać konflikty na drodze wojennej - nie wyczerpawszy środków dialogu - jest tą, która stoi na straży praworządności.

Warto w takim razie określić, jaka to jest praworządność i jakie zagrożenia dla wolności niesie demagogia Majdanu.

 

***

 

Kanalizowanie ludzkich emocji i organizowanie ich w rewolucje jest specjalnością wąskich elit, które dotkliwie poraniły społeczeństwo swoim terrorem. Nowe przewroty udrapowane w neoliberalny kostium wiosny ludów umykają spostrzegawczości biskupów. Może dlatego, że jak mówi papież Franciszek łatwiej jest współracować z oligarchią, niż się jej sprzeciwiać.

 

Czytaj więcej: Czy ktoś jeszcze jest za dialogiem na Ukrainie?

 

Oligarchia to definiowana przez wspólnotę kapitału medialnego i spekulacyjnego ściśle współpracująca ze sobą grupa najwyżej sytuowanych jednostek, dysponująca olbrzymim zapleczem kulturowym i profesjonalnie posługująca się technikami wpływu społecznego, spajana ideologią mesjanistyczną – w oderwaniu od wrażliwości religijnej. Tragedią tego mesjanizmu jest przekonanie o własnej wyższości i predestynacji politycznej. Oligarchię wyróżnia perfekcja w pożytkowaniu  procesów globalizacji - w ich aspekcie zależności - dla własnego wąskiego interesu.

Kraje zdolne do spłaty niekończącego się łańcucha odsetek wydają się oligarchii bardziej atrakcyjne, dlatego przejęcie nad nimi władzy nie oznacza rujnowania, choć eliminuje obywatelski wybór i konstruuje sieć niewolniczych zależności, w którą wpadają ludy i narody. Banki powszechnie dewastują infrastrukturę społeczną w takich zadaniach jak edukacja, uzależniają ekonomię lokalną i wykupują dochodowe segmenty przynszące zyskpaństwu a następnie montują marionetkowe rządy, których zadaniem jest odprowadzanie daniny dla anonimowego suwerena.

Oligarchia wykorzystuje prawdziwe zbiorowe emocje i tęsknoty. Kto nie marzy o radykalnej wolności, szczęściu i życiu w dobrobycie? W ten sposób profesjonalna perswazja, której celem są ludzkie umysły i serca wywróciła do góry nogami sferę ludzkiej niepodległości. Ta perswazja jest apokaliptycznym kłamstwem bestii. Za pomocą iluzji i oszustw oligarchia dyktuje swoje warunki światu - niby bez opozycji do ludzkiej wolności.

 

Czytaj więcej: Papież: rynki narzucają obce narodom prawa

 

Praworządność oligarchiczna, której działanie jest słabo albo w ogóle nieznane episkopatowi (bo nie udokumentowane?), dubluje władzę sądowniczą i polityczną, ekonomiczną i medialną konstruując je w wyjątkowo wyrafinowany i skuteczny aparat przemocy. Dlatego jeden z wybitniejszych niezależnych zarazem myślicieli, Sheldon S. Wolin, wypracował doktrynę totalitaryzmu odwróconego, według której sprawcami przemocy (w tym inwigilacji, tortur, ograniczania swobód obywatelskich, interwencji militarnych o zasięgu globalnym, utrzymywania baz wojskowych w różnych rejonach świata) są dawni obrońcy wolności, a państwa totalitarne zmieniły się w defensywne organizmy polityczne.

(Demokracja jest bardziej podatna na represję, aniżeli władza jednostki. W czasach globalnego totalitaryzmu, jak nasze, lokalną rację stanu i wolność potrafią obronić charyzmatyczni przywódcy demagogicznie posądzani - przez oligarchię, jej komunikatory - o zapędy dyktatorskie - twierdzi Wolin.

Jest faktem, że zorientowany na dobro wspólne (pojęcie które oligarchia nienawidzi) lider, który swoją postawą i oddaniem ojczyźnie wzbudza szacunek i zaufanie może być uczciwszy, aniżeli demokratyczni najemnicy w figurze ustanawianych przez oligarchię rządów eksperckich. Patrz casus Orbana.)

Instrument pojęciowy dołączony przez magisterium Jana Pawła, Benedykta XVI czy papieża Franciszka jest wystarczająco sprawny by zasady sprawiedliwości społecznej implikowane przez Ewangelię odróżnić i rozumieć jako priorytet misji apostolskiej. Chrystus umiał nazwać bogatych bogatymi a biednych biednymi. Natomiast nasi biskupi pozostają pośrodku zapełnionej obawami i pretensjami do komunizmu anachronicznej czy też historycznej (pół biedy) rzeczywistości, która nowy system niesprawiedliwości boi się rozpoznać. Polski episkopat woli żyć w cieniu reganowskiego układu sił: złym imperium jest Rosja, choć dzisiaj wschodni sąsiad Polski stał się okrążonym i zaszczutym przez oligarchię krajem, ostatnim bastionem wolności, na miarę jej klasycznej defincji.

 

Czytaj więcej: Kogo wyklnie Michnik

 

Rewersem zarysowanej intencji międzynarodowej kontroli (mówił o niej Jan Paweł II w testamencie "Pamięć i tożsamość"), której presja jest tak olbrzymia i oczywista są zmiany antropologiczne, których ona żąda. Kościół tchórzliwie łudzi się, że zgoda na proponowaną przez korporacje wersję kapitalizmu, która de facto przynosi niespotykane rozwarstwienie społeczne, obroni chrześcijańską wizję człowieka. Drugim krokiem po podboju ekonomicznym jest zmuszenie rządów do zadekretowania rozwiązłości seksualnej. Jedna i druga zdrada – społeczna (sprawiedliwości społecznej) i antropologiczna jest tym samym odstąpieniem od człowieka i od Boga.

Nie można mieć pretensji do księży, że nie są politykami, którym łatwiej rozpoznać zagrożenia dla ładu społecznego i społecznej sprawiedliwości płynące z nowej wersji ustroju - demokracji oligarchicznej. Nie można też wymagać od biskupów wychodzenia na barykady. Wystarczyłoby jednak subtelne zdystansowanie się do projektów ekonomicznych, kulturowych i politycznych, które prześladują wolność i więzi społeczne.

 

Czytaj więcej: Edward Snowden w otchłani totalitaryzmu. Którego?

 

Dostatecznym sygnałem do zanegowania intencji stojącej za władzą oligarchów, jest przemoc i brak woli dialogu z jej strony.

Jak to było na Ukrainie?

Specjalna komisja śledcza zwolniła Berkut z odpowiedzialności za strzały na Majdanie. Niewyjaśnione zbrodnie, także ta w Odessie i brutalny napór na wschodnią Ukrainę dyskwalifikują oligarchów. Operacja pacyfikacyjna Kijowa w Doniecku przyniosła śmierć i uszczerbek zdrowia tysiącom ludzi, za które odpowiadają właśnie oni.

"Wspólna modlitwa i obecność duchownych na kijowskim Majdanie stanowiły fundament odbudowania zaufania, jedności i niezależności." - deklarowali zaś naiwnie hierarchowie katoliccy nad Wisłą. - Odpowiedzialność za to co się obecnie dzieje, spoczywa przede wszystkim na tych, którzy zamiast dialogu uciekają się do przemocy. Szczególne zaniepokojenie wywołuje stosowanie w starciu obywatelskim ciężkiego sprzętu wojskowego - pisali o separatystach hierarchowie.

"Przyczyną użycia siły staje się nierzadko przywiązanie do radykalizmu politycznego, odmawianie obywatelom prawa do wyrażania swych przekonań."

Którym obywatelom odmawia się ich praw? - nie wyjaśniali duchowni. Kto jest w końcu radykalny: Kijów czy Donieck? A może po prostu oligarchia zdecydowana bronić swoje posiadanie?

W kontraście do zachwalających ekstremizm Majdanu kościelnych dostojników, papież Jan Paweł II słał na cały świat takie apele: - Nie wolno się uciekać do wojny, nawet gdy chodzi o tzw. dobro wspólne. - Wojna jest zawsze porażką ludzkości i mogłaby być ogłoszona jedynie w "skrajnej ostateczności" oraz "na bardzo rygorystycznych warunkach", tak aby nie ucierpiała ludność cywilna - wołał następca w. Piotra, gdy świat zachodni gotował się do interwencji zbrojnej w Iraku.

 

Czytaj więcej: Kijów popełnia zbrodnie wojenne 

 

Środki pokojowe nie zostały wyczerpane przez oligarchię a duchowni uniccy z patriarchatu kijowskiego, których chwali polski episkopat, zachowywali się niejednoznacznie.

"Patriarchat Moskiewski zgodnie z własnym sumieniem chciał być przede wszystkim rozjemcą zwaśnionych stron. To dlatego duchownych tego Kościoła można było zobaczyć nie wśród zamaskowanych wyrostków z koktajlami Mołotowa, a z ikonami w linii rozdzielającej Berkut od aktywistów Majdanu. Taką rolę wypełniali mnisi z Ławry."

 

Czytaj wiecej: Pokój na Ukrainie? Michnik za twardą rozprawą z separatystami

 

 

 

NOWY SKŁAD STAREGO EPISKOPATU

 

Zmarły 4 lata temu arcybiskup Lublina świętowałby dzisiaj wybór sekretarza, prymasa i przewodniczącego episkopatu. Przy stole biesiadnym zasiadłby obok niego abp Henryk Muszyński i kardynał Kazimierz Nycz. Wszystkich łączy przeczulenie na punkcie dialogu z żydami. Abp Gądecki zaraz po ingresie w Poznaniu zorganizował huczne obchody Dnia Judaizmu, którymi w mieście opustoszałym z potomków Abrahama niewielu było zainteresowanych. Tą szczególną pasją hierarchowie niestrudzenie dzielili się z niezbyt wdzięcznymi odbiorcami do czasu śmierci lubelskiego hierarchy.

Kiedy arcybiskup nie zdążywszy się pożegnać ze współpracownikami nagle odszedł wezwany przez Boga dobrze zapowiadający się sojusz, który opanował strategiczne węzły katolickiej komunikacji (KAI albo Redakcję Programów Katolickich) poddał się jakiemuś oniśmieleniu, jakby bez wybitnego filozofa nic nie znaczył.

Abp Życiński odszedł z tego świata skonfliktowany niemalże ze wszystkimi. Charakter duchownego nie był łatwy i większości konfliktów był sam winien. Mówiono, że zabrała go z tego świata przełożona betanek, której tak dokuczył, że się rozchorowała i zmarła. Największy ból musiał sprawiać hierarsze bojkot ze strony podwładnego duchowieństwa i konserwatywnych braci w biskupstwie. Za bliskie stosunki z Gazetą Wyborczą nazywano go masonem, Żydem lub kukiełką jednych i drugich.

 

Czytaj więcej: Minął tydzień: prezydencka Chanuka; media milczą o Życińskim; co z tą telewizją

 

Marek Zając z TVP, Szef KAI, Marcin Przeciszewski, Biskupi Gądecki, Muszyński i Polak nauczyli się jednego z tej smutnej historii swojego brata i mentora: nie wolno identyfikować się z środowiskiem liberalnych katolików.

Ugrzeczniony do granic banalności Marek Zając odciął się wizerunkowo od Tygodnika Powszechnego a Przeciszewski zerwał współpracę z Gazetą, której KAI była w pewnym okresie niemalże synowską "filią" (na związki łączące z GW wskazują dziś tylko pominięte fragmenty historii w książce o stereotypizacji Kościoła - rolę lewicy laickiej w nękaniu polskiego katolicyzmu Przeciszewski przemilczał).

 

Czytaj więcej: Biskupi o roli KAI

 

Zabawnym zaprzeczeniem chemii między katolicyzmem otwartym - bytem jakże realnym, który szarpał katolicką ortodoksję w przepięciach dyskusji politycznej - była rzekoma, czy nie rzekoma - wpadka bp. Artura Mizińskiego, protegowanego św. pam. abp. Życińskiego. W komunikacie końcowym konferencji biskupów miał samowolnie dopisać następujący fragment: "Środowiska określające się mianem Kościoła otwartego niejednokrotnie lansują duchownych i świeckich podważających oficjalne nauczanie Kościoła, a równocześnie dyskredytują tych, którzy stają w obronie prawdy".

Mądrzejszym biskupom daleko idąca współpraca z lewicą laicką imponowała i nazywali ją dialogiem z kulturą.

Gądecki legitymował się niestygnącą gorliwością neofity. Starał się być bardziej konserwatywny niż konserwatyści i wchodził, może trochę na pokaz, w opozycję do ludzi Michnika a jednocześnie urzekał głęboką kulturą. To musiało się podobać.

Zmiana frontu w grupie Życińskiego i potknięcia po stronie zachowawczych biskupów a może jeszcze bardziej nieudolność większości w episkopacie zapracowały na obecny sukces mobilnej i zdolnej mniejszości, która wydała się nuncjuszowi apostolskiemu w Polsce bardziej wiarygodna.

 

Czytaj więcej: Votum separatum do sprawy betanek

 

Dopóki postać ambasadora Watykanu była umniejszona przez kardynała Bertone - z którym blisko był biskup świdnicki i przyjaciel Radia Maryja - wszystko grało. Upadek sekretarza stanu przywrócił z cienia Celestina Migliore a z nim kardynała Nycza. Obaj mają obecnie największy wpływ na nominacje biskupie. Nycz ufa rozsądkowi Gądeckiego i Polaka.

Jak potoczy się ten serial? Michalik, Sławoj-Głódź, Dzięga, Depo nie przystają do obecnych standardów relacji Kościoła ze światem. Za sztywni, pozbawieni języka komunikacji z wątpiącym światem. Z kolei Polak, Gądecki czy nowy sekretarz, wychowanek abp. Życińskiego, Artur Miziński odpowiadają profilowi Diarmuida Martina z Dublina i Christopha Schönborna z Wiednia. Wydawało się, że są oni wybitnymi, komunikatywnymi duszpasterzami. Ten pierwszy uformował w Irlandii tożsamość Kościoła poniżającego się i niezdolnego do wiary w siebie – przez pedofilię i skandale z okrutnymi zakonnicami w roli głównej. Ten drugi również nie pozwala Kościołowi być dumnym z siebie. Ich ideałem jest wspólnota katakumbowa, wyparta ze sfery publicznej, pokorna i uboga.

 

Czytaj więcej: Obstrukcja in vitro - czy Kościół może lobbować?

 

Co nie udało się abp. Życińskiemu przez tyle lat, za jednym zamachem zdobyli jego uczniowie i przyjaciele. Czy obok władzy i służby w Kościele będzie to realizacja specyficznej wizji Kościoła wycofanego z konfrontacji z brutalnie raniącym tkankę społecznej sprawiedliwości materialnym mesjanizmem? Jego zewnętrznym wyrazem jest oligarchiczność i korporacjonizm, krytykowane przez papieża Franciszka.

 

 

 

KS. SZOSTAK ROZMAWIA PRZEZ MEDIA

 

Dzieli Kościół narzucanie debacie etycznej sensacyjnej konwencji i wykorzystywanie jej przez zwolenników liberalizacji etycznej.

- Profesor Adam Szostek wie, ile niepokoju wniosła tzw. doktryna mniejszego zła manipulowana na setek sposobów – odzywają się głosy konserwatystów. Okazała się ona nie tyle elementem doktryny moralnej co strategii politycznego rozmiękczania przeciwników. "Mniejsze zło"? Ok, po co się upierać, lepiej z góry założyć ustępstwo.

W kuluarach KUL sądzi się, że raczej nie jest możliwe, aby akademik pozwolił sobie na sianie zamętu bez wiedzy i zgody nowego przewodniczącego, prymasa i sekretarza.

Sianiem zamętu nie jest rzecz jasna dyskursywny namysł nad dylematami lekarzy. Kościół znowu rozmawia ze sobą przez media i oby nie był to zły omen dla nowego prezydium konferencji polskich biskupów - ostrzega jeden z rozmówców Naszego Dziennika. 

 

Czytaj więcej: Polacy mówią "nie" aborcji. Jak zareagują politycy?

 

- Rozmawianie poprzez media z kolegami po fachu lub z wiernymi, zwłaszcza tymi którzy się wahają to zły i perfidny sposób wyrażania swojego zdania. Sprawa która budzi kontrowersje w środowisku etyków i moralistów powinna być przedyskutowana najpierw w ich gronie. Liczba stanowisk i stopień ich rozbieżności jest ogromny, co wymaga uzgodnienia, żeby słabo zorientowani w temacie mogli sobie bez niepotrzebnych rozterek i zamętu wyrobić dojrzały pogląd bez odnoszenia wrażenia, że Kościół nie ma zdania lub jest w tych kwestiach mocno rozdarty.

 

***

 

Kluczowy fragment stanowiska etyka z KUL, księdza Adama Szostka:

"Można sobie wyobrazić sytuację, że kandydat na lekarza deklaruje publicznie, że niektórych obowiązujących go regulacji prawnych nie będzie respektował, ale nie sądzę, by jakakolwiek instytucja przyjęła go do pracy, wątpię nawet, czy miałaby prawo go przyjąć. A kto deklaratywnie prawo uznaje, a faktycznie nie zamierza go respektować i łamie je w trakcie wykonywania swego zawodu, ten po prostu oszukuje ludzi i państwo - powiedział ks. Szostek z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego."




Minął tydzień: o Ukrainie i sumieniu lekarza. Jakie jest nowe prezydium KE? | 3 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Minął tydzień: o Ukrainie i sumieniu lekarza. Jakie jest nowe prezydium KE?
Yasmin wto, 17 cze 2014, 15:08:52

Dziękuję Autorce za odwagę w obronie ginących na wojnie niewinnych ludzi. Niełatwo płynąć pod prąd rwącej rzeki ale inaczej nie dopłynie się do źródła.

 

 
Minął tydzień: o Ukrainie i sumieniu lekarza. Jakie jest nowe prezydium KE?
tusiek pon, 23 cze 2014, 21:37:58

Za wojną na UKrainie stoją Żydzi.

---
Teodor

 
Minął tydzień: o Ukrainie i sumieniu lekarza. Jakie jest nowe prezydium KE?
Marianna wto, 12 sie 2014, 10:48:24

P { margin-bottom: 0.08in; }A:link { }

Jakie zaskoczenie.

Pierwszy komentarz jest z data 17.06.2014, a ¨Minal tydzien¨ ma date 10.08.2014.

 

Skoro znowu jest podane to samo, skorzystam z okazjii.

Padlo pytanie: ¨Kto jest w końcu radykalny: Kijów czy Donieck? ¨

W komentarzu: ¨Dziękuję Autorce za odwagę w obronie ginących na wojnie niewinnych ludzi. Niełatwo płynąć pod prąd rwącej rzeki ale inaczej nie dopłynie się do źródła.¨

 

Dzisiaj nie trzeba juz szukac odpowiedzi. ¨Niewinni¨ rebelianci zestrzelili samolot z 80-cioma ¨winnymi¨ dziecmi lecacymi na wakacje.

Dla niektorych latwo jest biale nazywac czarnym I na odwrot. Ja uzywam cudzyslow, bo klamac nie chce.

 

Nie lubie, jesli ktos pisze za kogos. Uzycie w tekscie osoby swietego Jana Pawla jest niemoralne. Swiety Jan Pawel musialby sam powiedziec na temat wojny Rosji z Ukraina, a jest to niemozliwe.

Krwawe zajscia na Majdanie byly z przyczyny niezidentyfikowanych snajperow, ktorzy mieli snajperki jakich ukrainscy wojskowi nie znali.

 

 

 

 

---
Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego

 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,600 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń