Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Nie nasza Telewizja

Eksperci alarmują, że sytuacja abonamentowa w TVP jest krytyczna. KRRiT masochistycznie czyni ją jeszcze trudniejszą. Stanowisko Jana Dworaka ws. agresywnej kampanii na rzecz legalizacji związków homoseksualnych przelewa czarę goryczy. 



Sumienni emeryci, których zasługą są jakiekolwiek wpływy dla mediów publicznych ze społecznych funduszy, konfrontowani są z obcą im kulturowo rzeczywistością homospotów, drących Biblię Nergali i obowiązkowych nieheteroseksualnych wątków w telenowelach.

Niezerwana nawet w czasach komunizmu, budowana przez dziesięciolecia więź polskich odbiorców z TVP ulega konsekwentnemu rozpadowi pod kierunkiem Jana Dworaka i Juliusza Brauna, dla których prawdziwą misją jest aroganckie konfrontowanie transgresywnego leksykonu gender z chrześcijańską preferencją ustabilizowanej i przejrzystej geneaologicznie rodziny. Rękami Dworaka korporacyjne centrum montuje w miejsce walki klas wojnę płci i tożsamości seksualnych.

Prawdopodobnie, jak część wymądrzających się inteligentek w tym kraju, Braun i Dworak nie są w stanie odróżnić płci społeczno-kulturowej od płci biopsychospołecznej, ale energia i upór, z którym równie autorytatywnie co chaotycznie zmieszane klasyfikacje gender propagują, sprawia, że prześcignęli w gorliwości i zaślepieniu najbardziej ideowych aparatczyków z Woronicza. Tych którzy przeszli już do historii.

Nachalnie promowany w spocie KPH (Kampania Przeciw Homofobii) pomysł instytucjonalizacji związków pozamałżeńskich, w tym obsesyjnie eksponowanych homoseksualnych partnerstw, relatywizuje definicję i sens ochrony, jakie należą się na mocy art. 18 Konstytucji, małżeństwu, jako związkowi kobiety i mężczyzny.

 

http://www.ordoiuris.pl/homospot-w-tvp--ordo-iuris-sklada-skarge-do-krrit,3518,i.html

 

Przekaz płynący z telewizji Jana Dworaka i Juliusza Brauna nie powinien być zewnętrzny i opozycyjny do Konstytucji i społecznej wrażliwości kształtowanej nie przez jakiekolwiek ideologie, pojawiające się i znikające, lecz przez długą tradycję kulturową. - Żadna najszlachetniejsza współczesna misja nie ma szans na zakorzenienie bez uzgodnienia z lokalną społecznością – alarmował niedawno Lew Starowicz. Poważany seksuolog twierdził, że niski poziom akceptacji dla erotyzacji wzorców i dla gender w Polsce jest efektem wciąż jeszcze silnego katolicyzmu i tego, że Polacy są społeczeństwem bardzo rodzinnym. - Niech pan sobie wyobrazi ojca, którego dorosła córka przyprowadza na każde święta innego partnera. Zapewniam, że nie byłby zadowolony i że nie zostałoby to zaakceptowane na forum rodziny. Ten system normatywny, rodzinno-chrześcijański, trzyma Polaków w ryzach. To on sprawia również, że ruchy feministyczne nie rozwinęły się u nas tak bardzo jak w innych krajach Zachodu. Filozofia gender, owszem, podoba się elitom, ale to nie przekłada się na praktykę. – mówił lekarz w jednym z wywiadów.

Przekonywał też, obnażając pustkę ideologii faworyzowanej przez TVP, że cechy męskie i kobiece wykształcają się u dziecka na bardzo wczesnym etapie rozwoju. I że przez taki sposób wychowywania można komuś po prostu zwichnąć tożsamość. Zniszczyć życie. Negowanie uwarunkowań genetycznych nigdy nie doprowadzi do niczego dobrego.

 

http://www.rp.pl/artykul/1068923.html

 

Tymczasem w publicystyce opiniotwórczej, polskich serialach, ogłoszeniach społecznych, programach rozrywkowych, także, a może przede wszystkim tych adresowanych do młodzieży, zamiast wydobywania i umacniania stabilizującego społeczeństwo systemu wartości wciąż się go prowokuje. Przeciwstawia się konstytucyjnemu porządkowi, który chroni małżeństwo i rodzinę, nowy nieweryfikowalny i eksperymentalny kanon antropologii. Postępuje emtiwizacja (kanał MTV) polskiej popkultury, czyli  wulgaryzowanie treści dotyczących stosunków w rodzinie, relacji intymnych i społecznych. To jest właśnie przyczyną oddalania się wspólnoty telewidzów od formatu misji mediów publicznych, który proponują Braun i Dworak.

Więź z odbiorcami i ich lojalność nie została utracona w czasach komunizmu. Obecne kierownictwo mediów publicznych arogancko lekceważąc etykę i estetykę milionów najwierniejszych widzów, którzy abonament radiowo-telewizyjny na przekór wszystkiemu odprowadzali, w stosunkowo krótkim czasie roztrwonło ten unikalny ludzki kapitał.

Przychylić należałoby się do opinii biskupa Meringa, który oburzony zaproszeniem Telewizji dla Nergala zadeklarował, że nie będzie już płacił abonamentu.

"Gazeta Wyborcza" odnotowuje ze zdziwieniem, że członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji są nie na żarty zaniepokojeni: Polacy przestają się identyfikować z Publiczną Telewizją. "To nie nasze media".

 

http://www.biztok.pl/gospodarka/trudny-czas-przed-telewizja-polska-sytuacja-z-abonamentem-jest-krytyczna_a18964



Nie nasza Telewizja | 1 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Nie nasza Telewizja
tusiek śro, 17 gru 2014, 02:49:28

Teraz Gazeta Wyborcza chce wykraść TVP reklamodawców i przekazać ich telewizjom komercyjnym, żeby miały za co prać nam mózgi.

---
Teodor

 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,637 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń